eva15
13.01.12, 23:31
To jest dopiero zabawny njusik, mało wybijany na 1. stronach gazet:
rozklekotany rząd USA i jego niemniej nie funkcjonujące struktury administracyjne nie potrafił zadbać o zaopatrzenienie wioski inuickiej (3. 500 dusz) na Alasce w olej opałowy na zimę. Przeszkodziyły chmury, wichury i inne niespodziewane w tym regionie zjawiska przyrody. Odcięta od oleju opałowego ludność mogła sobie spokojnie zamarznąć przy -35 St. C.
Ponieważ mało kto się tym przejął, Rosja wysłała 2 dni temu na swój były teren statek z olejem opałowym dla obywateli USA na Alasce. Waszyngton zgodził się laskawie na rosyjską pomoc i wsparł ją nawet własnym lodołamaczem.
www.n-tv.de/panorama/Russischer-Tanker-bringt-Heizoel-article5197936.html
Tja, to taka nowa wersja wysyłania przez Urbana śpiworów do USA.
Pewnie na tej jednej rosyjsiej pomocy się nie skończy, wszak USA robią bokami i mają ważniejsze problemy niż Alaska i Inuici - tym jak widać, znów zajęła się Rosja.
A nie lepiej to by było oddać Alaskę z powrotem Rosjanom, skoro się nie umie gospodarować i zarządzać? Pprzynajmniej ludność mogłaby spokojnie przeżyć zimę....
Pozwolą sobie w tym konteście przywołać niezastąpioną Lube:
www.youtube.com/watch?v=57M79TyqeHA