bogumilka
16.01.12, 22:57
Pokojowo nastawiony lud arabski ostrzeliwuje klub sportowy.
Dla Arabofili i miłosników islamskiego terroryzmu:
Wg Onet
Marcin Cabaj powrócił z Izraela i teraz szuka klubu. Ma zapytania z Ekstraklasy i pierwszej ligi, ale nie wyklucza ponownego wyjazdu z kraju. Tym razem jednak w spokojniejszy rejon na ziemi - czytamy w "Sporcie".
W rozmowie z Łukaszem Żurkiem, były bramkarz Cracovii, zdradza, że opuścił Izrael z lęku przed śmiercią.
- Kiedy od eksplozji rakiety zginął jeden z pracowników klubu, zdecydowałem, że zimą stamtąd wyjadę - powiedział Cabaj.
- O czwartej rano zadzwonił do mnie kapitan drużyny. Powiedział, żebym uciekał. Zaczęły wyć syreny alarmowe. Zbiegłem do schronu i tam czekałem aż wszystko się skończy. Na miasto spadły 23 rakiety - opowiadał golkiper.