Polski sukces gospodraczy widziany w Niemczech.

18.01.12, 11:28
Przystąpienie Polski do UE zaowocowało olbrzymim awansem cywilizacyjnym kraju, dynamicznym zrostem gospodarki, stabilizacją demokracji i bardzo dobrym miejscem do inwestowania. Polska przełamuje negatywne stereotypy u zachodnich sąsiadów i staje się ważnym i cenionym partnerem dla Niemiec i to we wszystkich obszarach. Niemcy widzą, że ich wkład do unijnego budżetu w przypadku Polski nie został zmarnowany. To może być dobry przykład dla innych państw jak Ukraina aspirujących do UE. Brawo!!!

www.isp.org.pl/blog,29,25.html
Widać też jaką wartość mają brednie n/t Polski sowieckiego propagandysty, niejakiego jorla.
    • j-k pelna zgoda, ale... 18.01.12, 11:36
      mafii ukrainskiej i stojacej za nia mafii rosyjskiej bym tu chetnie i szybko nie widzial.
      • przyjacielameryki Re: pelna zgoda, ale... 18.01.12, 11:39
        j-k napisał:

        > mafii ukrainskiej i stojacej za nia mafii rosyjskiej bym tu chetnie i szybko ni
        > e widzial.


        Masz rację. Niemniej jednak wciąganie Ukrainy do Europy jest w interesie całej Europy ale to potrwa bardzo długo.
        • j-k lepiej pozno , niz wcale... 18.01.12, 11:46
          przyjacielameryki napisał:
          > Masz rację. Niemniej jednak wciąganie Ukrainy do Europy jest w interesie całej
          > Europy ale to potrwa bardzo długo.


          tu zgoda.
          jednak to proces na 25 lat
          a nie na 5.
          • de_oakville Zaraz "propagandysci" odpowiedza Ci, ze "jest zle" 18.01.12, 12:42
            W czasach PRL-u, kiedy jeszcze nie bylo Internetu, do "uswiadamiania" ludzi uzywano cierpliwego papieru (np. "Trybuna Ludu") oraz telewizji. Rozni korespondenci "Dziennika Telewizyjnego" podrozowali na Wschod i na Zachod, pomieszkiwali w Nowym Jorku, w Bonn i w Pradze czeskiej, a wieczorami opowiadali ludziom zgromadzonym przed "srebrnym ekranem" gdzie jest dobrze a gdzie jest zle.
            Nawet niemowle w wozku wyczuwalo, ktore kraje sa "cacy", a ktore sa "beee", poniewaz dobierano korespondentow o odpowiednich glosach: glos z Pragi lub z Moskwy byl przyjemny i "aksamitny", natomiast glos z Bonn byl "podszyty" jakas pretensja calego do swiata, tak jakby jego wlasciciela bez przerwy bolaly zeby albo przed chwila poddano go torturom.
            Pamietam to dosc dobrze, bo juz od wczesnych lat interesowalem sie Niemcami, a RFN-em (wtedy NRF-em) nawet bardziej niz NRD, poniewaz "zakazany owoc bardziej smakuje". Pokazywali wtedy w telewizji filmiki o starszych panach zakrywajacych sobie twarze notesami oraz reportaz o Bonn - stolicy kraju, ktora starano sie przedstawic jako mala i nudna miescine.
            Na przyklad: przyjechal korespondent z Bonn do Polski i mowi w telewizji "czuje sie bardzo nieswoje w wielkomiejskim ruchu Warszawy". Albo film o Bonn nadany zaraz po Dzienniku Telewizyjnym, w ktorym powtarza sie komentarz: "w Bonn albo pada deszcz, albo szlabany sa opuszczone, albo...". "Opuszczone szlabany" - symbol malej miesciny i "zadupia". Kupilem rowniez w ksiegarni ksiazke pt. "Miedzy Laba a Renem" i dodatkowo dowiedzialem sie z niej, ze dworzec kolejowy w Bonn przypomina stacje w Radomsku lub w Piotrkowie Trybunalskim. Innym razem pokazali jakiegos "asa wywiadu", ktory wrocil podobno z Monachium (pracowal jakoby w "Wolnej Europie") i powiedzial, ze nareszczie czuje sie swietnie, bo "w Monachium jest straszny klimat". No coz, Bonn to bylo rzeczywiscie stosunkowo niewielkie miasto (kilkaset tysiecy mieszkancow), uznane za "stolice tymczasowa" (jak Vichy w okupowanej Francji). O tym, ze w Niemczech sa najwieksze i najokazalsze dworce w Europie (Lipsk, Frankfurt nad
            Menem, dawny berlinski Anhalter Bahnhof, wtedy ruina) nie wpominano. Nie wspominano rowniez, ze ta "miescina", ma piekny zabytkowy rynek oraz przepiekna okolice (Dolina Renu) oraz, ze jest z niej bardzo blisko do miast znacznie wiekszych i atrakcyjniejszych
            jak np. Kolonia albo Düsseldorf.

            Dzis ludzie z podobnej branzy "atakuja" wiadomosciami poprzez Internet, na przyklad na forum swiat. Wychodza jak zwykle z zalozenia, ze cos powtarzanego bez przerwy i na okraglo po pewnym czasie "staje sie prawda". Wazne jest rowniez skad to pisza. Napisac np. zdanie "Bog nie istnieje" z Moskwy nie posiada takiej "sily przebicia" jak napisac to samo zdanie z Watykanu. Jeden pisze z Brukseli, ze Unia Europejska sie wali i jest do niczego, natomiast "oboz socjalistyczny" byl wspanialy i nawet jego bardzo "naturalna" szarosc i brud to cechy bardziej normalne i "ludzkie" niz unijna "pstrokacizna". Inny "uswiadomi" nas
            z Nowego Jorku, ze dzisiejsza Ameryka to juz "ruina". Wrazenia "najlepsze", bo z 1-szej reki. Dowiemy sie od nich rowniez, ze dzisiejsza Polska (a nawet Francja) to tylko "pionki", natomiast Niemcy zupelnie "nie maja jaj".
            Mamy zatem cos w rodzaju "wykladow profesora Tutki" dla prostego ludu. Aby to bylo mozliwe, sam "profesor Tutka" musi byc rowniez prosty w jezyku i nie tylko.

            Wiadomo, ze "dalekie i nieznane" zawsze bardziej pociaga. Przed wojna w Polsce "dalekim i nieznanym" byla Rosja Sowiecka, do ktorej wielu "proletatiuszy" uciekalo przez "zielona granice" oczarowanych przez propagande "sprawiedliwosci spolecznej". Wielu "wyladowalo" potem w "oddalonych rejonach" bez mozliwosci powrotu, bo z ust wymknelo im sie cos "nie po linii". W PRL-u natomiast "dalekim i nieznanym" byl Zachod i Ameryka. Wielu dalo sie
            oczarowac, z tym ze nie "wyladowali" jednak w koncu z przymusu na Alasce. A dzis? Tak jak przed wojna. Polska jest pownownie czescia Zachodu i wielu sie marzy wschodni, rosyjski "raj". Slyszalem, ze gdzies pomiedzy rokiem 1933 i 1939 mijaly sie w Warszawie na dworcu dwa pociagi pelne uciekajacych Zydow. Jedni uciekali z Rosji do Niemiec przed Stalinem, drudzy uciekali z Niemiec do Rosji przed Hitlerem. Kiedy pociagi staly naprzeciwko siebie, pasazerowie obu stukali sie w czolo. Wiekszy powod do stukania sie w czolo (dzis juz to wiemy) mieli ci, ktorzy uciekali z Niemiec do Rosji. Notabene: gdyby oba pociagi jechaly do Ameryki to nikt by sie w czolo nie stukal. I nie tylko Zydzi.
            • polski_francuz Rozdroza historyczne i "reset" 18.01.12, 13:19
              "Slyszalem, ze gdzies pomiedzy rokiem 1933 i 1939 mijaly sie w Warszawie na dworcu dwa pociagi pelne uciekajacych Zydow"

              Lata 30 byly latami kryzysu ekonomicznego. Wiekszosc krajow zachodu podupadla ekonomicznie. Ludzie nie wiedzieli co robic i skonczylo sie to jak sie skonczylo. Az 2ws. zrobila "reset" i historia sie zaczela od nowa.

              Mam nadzieje, ze dzisiejszy kryzys takim "resetem" sie nie konczy. Ze inflacja bedzie duza w to nie watpie, inaczej dlugow nie da sie splacic. Ale miejsmy nadzieje, ze sie na tym skonczy.

              Za pokojowym rozwiazaniem problemow przemawia to, ze sa lokomotywy wzrostu gdzie indziej: Chiny, Brazylia, Indie. I ze ten swiat juz nie jest tak samo czarny wszedzie.

              PF

              • melord Re: Rozdroza historyczne i "reset" 18.01.12, 23:46
                polski_francuz napisał:

                > Lata 30 byly latami kryzysu ekonomicznego. Wiekszosc krajow zachodu podupadla e
                > konomicznie. Ludzie nie wiedzieli co robic i skonczylo sie to jak sie skonczylo
                > . Az 2ws. zrobila "reset" i historia sie zaczela od nowa.
                >
                > Mam nadzieje, ze dzisiejszy kryzys takim "resetem" sie nie konczy.

                wyglada na to,ze w systemie w ktorym zyjemy,wojny to jedyny sposob na wyjscie z kryzysu...resetowanie to dobre okreslenie

                gospodarka amerykanska(to ona dominuje na swiecie) od czasu IIWS nastwiona byla na zbrojenie i przemysl ten wraz z cala logistyka i finansowa otoczka rozbudowano do nieprawdopodobnych rozmiarow
                teraz nie ma juz wyjscia, USA musi prowadzic wojny by przetrwac,mikrusow i malych juz pokonala,teraz wkracza do II ligi (Iran) ale wbrew I-ligowcom, co juz pachnie konfliktem swiatowym czyli resetowaniem

                odbieglismy troche w temacie od propagandy przyjacielameryk,niemiec,mongolii,gornej wolty
                i kazdego innego kto pomoglby bidakowi w otrzymaniu upragnionej wizy do USA - powinien zdierzyc
              • g-48 Re: Rozdroza historyczne i "reset" 19.01.12, 15:46
                Za pokojowym rozwiazaniem problemow przemawia to, ze sa lokomotywy wzrostu gdzie indziej: Chiny, Brazylia, Indie. I ze ten swiat juz nie jest tak samo czarny wszedzie.
                No gdzies tam cos tam?! Byles tam i widziales te cuda gospodarcze?
                Jak ktos mi podjezdza z takimi przykladami to stawiam za cud gospodarczy Eskimosow ktorzy buduja swe domy z lodu i nie placa za parcele. Dziekuje z przykladow nie skorzystam.
            • g-48 Re: Zaraz "propagandysci" odpowiedza Ci, ze "jest 19.01.12, 15:50
              Trzezwa ocena Braaaaaavo!
              Slyszalem, ze gdzies pomiedzy rokiem 1933 i 1939 mij
              > aly sie w Warszawie na dworcu dwa pociagi pelne uciekajacych Zydow. Jedni uciek
              > ali z Rosji do Niemiec przed Stalinem, drudzy uciekali z Niemiec do Rosji przed
              > Hitlerem. Kiedy pociagi staly naprzeciwko siebie, pasazerowie obu stukali sie
              > w czolo. Wiekszy powod do stukania sie w czolo (dzis juz to wiemy) mieli ci, kt
              > orzy uciekali z Niemiec do Rosji. Notabene: gdyby oba pociagi jechaly do Ameryk
              > i to nikt by sie w czolo nie stukal.
              Teraz znowu te pociagi na wyscigi jada do Niemiec i ciekawi mnie kiedy znowu odwroca swoj bieg w kierunku "rzeczywistosci".
    • extremeconcept.pl Re: Polski sukces gospodraczy widziany w Niemczec 18.01.12, 13:13
      Uśmiałem się nieźle - dziękuje autorowi wątku za poprawienie libido. Wzrost gospodarki - w wolnym tłumaczeniu oznacza zatłoczenie marketami państw unijnych i likwidację przemysłu RP. - każdemu więc się podoba. Stabilizacja demokracji niahh niah! Takiej samej jak w USA po podpisaniu ustawy o NDAA :DDD. Kiedy ktoś sobie strzela w łeb, a ministrowie przekonują nas, że chcemy być wasalem Niemiec, kiedy media wybierają przedstawicieli naszego narodu zanim jeszcze dojdzie do wyborów (za sprawą inteligentnych, nie ulegających wpływom Polaków). Tak, wtedy jest prawdziwa demokracja. Tuski zawsze będzie w cenie UE. Kto inny pozwoli tak liberalnie rozporządzać majątkiem RP... Brawo!!!
      • eva15 Gdzie się podziała polska rogata dusza? 18.01.12, 13:31
        No właśnie, potulna Polska jest dziś chwalona pod niebiosy i stawiana za przykład takim np. Węgrom, którzy nie chcą być aż tak potulni i oddani sprawie internacjonalizmu w nowym wydaniu i przebraniu.

        Ech, gdzie się podziała polska rogata dusza nie dająca się ukiełznać? Aby ją zlikwidować wystarczyły zapełnione badziewiem supermarkety (jako marchwewka) i długi na karku u banków (jako bat). Węgrzy są najwyraźniej odporniejsi na świecidełka i szklane paciorki rozdawane tubylcom..
        • malkontent6 Re: Gdzie się podziała polska rogata dusza? 18.01.12, 15:01
          Ewciu, może powinnaś w końcu pojechać do Polski zanim coś napiszesz na jej temat.
          • eva15 Re: Gdzie się podziała polska rogata dusza? 18.01.12, 15:11
            Jesteś specem od trafiania kulą w płot.
          • extremeconcept.pl Re: Gdzie się podziała polska rogata dusza? 18.01.12, 16:01
            Widzisz, przynajmniej myśli - NIE jak 90% polisz pipyl - zastanawia się nad tym....
          • joanna_on-line Re: Gdzie się podziała polska rogata dusza? 19.01.12, 13:15
            malkontent6 napisał:

            > Ewciu, może powinnaś w końcu pojechać do Polski zanim coś napiszesz na jej temat.


            Obawiam się, Malkontent, że jesteś optymistą w tym względzie... Eva może przyjechać do Polski, ale... zapewne do dużego miasta i mając (to moja wizja, bez obrazy;) niemieckie przyzwyczajenia konsumenckie, uda się do jakiegoś super- lub hipermarketu, zobaczy, że sporo ludzi robi tam zakupy i... upewni się w swoim przekonaniu a propos polskiej rogatej duszy, że Aby ją zlikwidować wystarczyły zapełnione badziewiem supermarkety...


            tymczasem prawda jest inna - Polska jest w absolutnej czołówce w Europie, jeśli chodzi o handel detaliczny mało powierzchniowy, bo jakoś ci nasi drobni sklepikarze nie chcą dać się zepchnąć ze sceny i co może wydać się niektórym bardzo dziwne, dzisiaj już mają pewne poparcie w regulacjach prawnych (zakaz wydawania pozwoleń na budowę obiektów handlowych wielkopowierzchniowych w małych miejscowościach).

            Prognozy dla Polski na początku transformacji były bardzo obiecujące dla wszelkiej maści super-, hipermarketów. Spodziewano się, że Polska "pójdzie" droga niemiecką (handel wielkoprzestrzenny to blisko 90% obrotów), a i regulacje prawne zachęcały inwestorów wielkich sieci handlowych. A Polacy wycięli numer z gatunku: a my się nie damy! i wprawdzie dużo tego badziewia jest, ale nic nie wskazuje na to, żebyśmy dali się tak przerobić jak np. Niemcy ;)

            Dla przykładu: sprzedaż artykułów spożywczych - w Niemczech: 88% super- i hipermarkety i tylko 12% pozostałe;
            Polska: 42% super- i hipermarkety i aż 58% pozostałe


            Okazało się bowiem, że Polaków wbrew powszechnych u niektórych opiniom, nie tak łatwo kupić owym supermarketowym badziewiem - stąd np. po wykorzystaniu ulg podatkowych, całkiem spora liczba sieci wycofała się z Polski np: Adler, Géant, Hit, Hypernova, Leader Price, Minimal, Billa.
            • eva15 Re: Gdzie się podziała polska rogata dusza? 19.01.12, 14:03
              Pisząc o zniknięciu rogatej duszy miałam na myśli obecne postawy konsumpcyjne a nie walkę supermarketów kontra małe sklepy, na ogół rodzinne. Ale OK, jeśli już, to nie zauważasz (nie rozmiesz?) prostej rzeczy, która wynika wszak również z podanego wykresu - Zachód ma dłużej niż nowi członkowie EU kapitalizm a co za tym idzie koncertrację w handlu przez dziesięciolecia. Linia podziału przebiega w wykresie relatywnie wyraźnie (wyjątkiem Włochy) między starymi a nowymi członkami Unii. Na razie wciąż jeszcze w PL i innych b. demoludach małe sklepy (gł. rodzinne) są znacznie liczniejsze niż np. w Niemczech, ale trend jest jednoznaczny:

              Każdego roku z polskiego krajobrazu znika około 5-6 tys. małych sklepów - wynika z raportu HBI Polska i D& B Poland. Specjaliści prognozują, że ta tendencja się utrzyma. Osiedlowych sklepików będzie coraz mniej. Dynamicznie mają się za to rozwijać dyskonty. W ciągu dwóch lat ich liczba w całym kraju ma się zwiększyć się z 1,7 tys. do 2,3 tys.

              wiadomosci.onet.pl/regionalne/lublin/znikaja-male-sklepy-jest-tragedia,1,4207888,wiadomosc.html

              www.hotmoney.pl/artykul/handel-co-roku-znika-pi-tysi-cy-ma-ych-sklep-w-rodzinnych-19270
              www.dzienniklodzki.pl/artykul/471476,male-sklepy-znikaja-choc-klienci-je-lubia,id,t.html?cookie=1
            • pijatyka Re: spora liczba sieci wycofała się z Polski 04.06.14, 17:46
              Nie ma po czym płakać.
        • de_oakville Re: Polacy "rzucili sie" na "marchewke" 19.01.12, 13:43
          eva15 napisała:

          > No właśnie, potulna Polska jest dziś chwalona pod niebiosy i stawiana za przykł
          > ad takim np. Węgrom, którzy nie chcą być aż tak potulni i oddani sprawie intern
          > acjonalizmu w nowym wydaniu i przebraniu.
          >
          > Ech, gdzie się podziała polska rogata dusza nie dająca się ukiełznać? Aby ją z
          > likwidować wystarczyły zapełnione badziewiem supermarkety (jako marchwewka) i d
          > ługi na karku u banków (jako bat). Węgrzy są najwyraźniej odporniejsi na świeci
          > dełka i szklane paciorki rozdawane tubylcom..

          Rzecz w tym, ze Wegrzy taka "marchewke" jedza juz od bardzo dawna. Wegry (jeszcze te "ludowe") to byl kraj "super" w porownaniu ze wszystkimi innymi w "obozie socjalistycznym". Sporo jezdzilem na Wegry w tamtym czasie i Polska, co tu duzo mowic, byla w porownaniu z nimi krajem "zapyzialym". Czechy w porownaniu z Wegrami byly krajem smutnym, a NRD bylo krajem szarym i odrapanym, z wyjatkiem imponujacych "wysp nowoczesnosci" (np. Belrlin Alexanderplatz, Karl-Marx-Allee itp.). W Budapeszcie byly juz wtedy supermarkety "jak w Ameryce", a jesli chodzi o Polske, to wielu Polakow nie wierzylo, ze nawet za 100 lat Polska bedzie tak wygladala jak wyglada dzis. Ludzie musza sie zatem ta "marchewka" dopiero nasycic, zeby ewentualnie zaczeli myslec tak jak Wegrzy.
          • eva15 Re: Polacy "rzucili sie" na "marchewke" 19.01.12, 14:08
            To prawda, zgadza się. Węgry już za komuny pod koniec lat 70. i na pocz. 80. niewiele różniły się poziomem życia od Austrii. Przejeżdżając z Budapesztu do Wiednia nie czuło się żadnego poważnego "szoku cywilizacyjnego". Wejście Węgier do EU sytuację tego kraju raczej, w przeciwieństwie do PL, pogorszyło - zniknął rodzinym przemysł, rodzimy kapitał i banki straciły na znaczeniu , a zaczęła się spirala zadłużania i życia na kredyt.
      • przyjacielameryki Re: Polski sukces gospodraczy widziany w Niemczec 18.01.12, 14:19
        extremeconcept.pl napisał:

        > Uśmiałem się nieźle - dziękuje autorowi wątku za poprawienie libido. Wzrost gos
        > podarki - w wolnym tłumaczeniu oznacza zatłoczenie marketami państw unijnych i
        > likwidację przemysłu RP. - każdemu więc się podoba. Stabilizacja demokracji nia
        > hh niah! Takiej samej jak w USA po podpisaniu ustawy o NDAA :DDD. Kiedy ktoś so
        > bie strzela w łeb, a ministrowie przekonują nas, że chcemy być wasalem Niemiec,
        > kiedy media wybierają przedstawicieli naszego narodu zanim jeszcze dojdzie do
        > wyborów (za sprawą inteligentnych, nie ulegających wpływom Polaków). Tak, wtedy
        > jest prawdziwa demokracja. Tuski zawsze będzie w cenie UE. Kto inny pozwoli ta
        > k liberalnie rozporządzać majątkiem RP... Brawo!!!

        Boże, jaki Ty jesteś ograniczony!!! Gdzie się rodzą takie kompletne nieuki??? Zakończyłeś edukację na wieczorowej podstawówce??? Cha!, cha!
        • extremeconcept.pl Re: Polski sukces gospodraczy widziany w Niemczec 18.01.12, 15:00
          Dziadku, co USA loda robił - masz coś do powiedzenia prócz auto-twórczości? Z własnej tolerancji - mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, iż zaczniesz sypać argumentami zamiast obelgami. Póki co - owiń się kouderkom z flagą swoich idoli-okupantów. Teraz śpij....
        • mara571 przyjacielu zajrzyj na jego strone internetowa 18.01.12, 15:38
          ktora sam reklamuje przeczytaj co napisal i wtedy zrozumiesz skad ta frustracja....
          • extremeconcept.pl Re: przyjacielu zajrzyj na jego strone internetow 18.01.12, 15:57
            Mara, że przyjacielokupantów przyjacielem ameryki - to rozumiem, ale żebyś Ty tak bezkrytycznie temat łykała.... Zapewne zgadzacie się w poglądach, skoro taki cynk dajesz. Z drugiej strony czekam, aż PA również otworzy swoją stronę i nazwiskiem się podpisze :)
            • mara571 mlody jestes i niewiele rozumiesz 18.01.12, 21:37
              i krotko na forum.
              Przyjacielameryki jest przedsiebiorca, ktory prowadzi firme i codziennie ryzykuje.
              Przejal odpowiedzialnosc za siebie i swoich pracownikow. Nie czeka az mu panstwo lub los cos da.
              Inni piszacy na forum tez podjeli kiedy najwazniejsza decyzje w zyciu i albo polegli albo odniesli sukces.
              Wiekszosc z nas jest starsza od ciebie i bogatsza w doswiadczenie zyciowe i wiedze. Poglady tez mamy rozne, nijako wbrew temu jak nas probowano wychowywac.
              Obowiazku ujawniania nazwisk w sieci nie ma.
              Idiotom, ktorzy melduja sie na tzw forach spolecznosciowych typu Nasza Klasa, Facebook moge tylko wspolczuc.
              • extremeconcept.pl Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 18.01.12, 23:01
                Zacny z niego przedsiębiorca. Jest Polakiem, czy tylko po polsku szprecha? Pomijając sędziwy wiek i orgazm oportunizmu - mara, nie odpowiedziałaś na pytanie - gdzie obiecany offset za zakup F-16 dla Wojska Polskiego? Odpowiedz w oparciu o własną mądrość życiową i bogate doświadczenie...
                • mara571 Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 18.01.12, 23:08
                  nigdy nie interesowalam sie offsetem.
                  Ale skoro cie to interesuje, wiesz jak szukac to sobie znalez.
                  Od czegos trzeba zaczac aktywny proces zdobywania wiedzy.
                  • elka-sulzer Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 18.01.12, 23:53
                    mara571 napisała:

                    > nigdy nie interesowalam sie offsetem.
                    > Ale skoro cie to interesuje, wiesz jak szukac to sobie znalez.
                    > Od czegos trzeba zaczac aktywny proces zdobywania wiedzy.

                    Wow, mara!!! A jednak mozna cie dymac, i to bez lubrykantow ... pod warunkiem ze bedzie to ktos inny niz Ruski:D
                    • mara571 Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 18.01.12, 23:58
                      jak wroce do kraju i bede tam placic podatki to mnie to zacznie interesowac.
                      • extremeconcept.pl Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 19.01.12, 00:32
                        Mara - no proszę! Akurat TEGO tematu nie znałaś. Innymi ważnymi dla Polski też się nie interesujesz? Gdzie Twoja mądrość i sędziwość? Ale Twoje zniemczenie wszystko wyjaśnia. Masz w dupsku Polnisze co zapipszajo u Ciebie w polu - chcesz mieć tańszy gaz w Reichu - kosztem Twojego wydymanego exNarodu.
                        • mara571 Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 19.01.12, 10:38
                          to nie jest moj exnarod, mam nadal polski paszport i stale miejsce zamieszkania w Polsce.
                          I to my finasujemy naszym rodzicom komfort ogrzewania gazowego ich domow.
                          Zamiast stawiac pytania, zadaj sobie troche trudu, znajdz informacje o transakcji F-XX i zaloz watek.
                          Chetnych do ciekawej dyskucji na tym forum nie zabraknie.

                          • extremeconcept.pl Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 19.01.12, 16:05
                            Mara zauważyłem u Ciebie dziwną prawidłowość w zachowaniu. Jeżeli nie potrafisz czegoś wytłumaczyć - nie interesujesz się tematem. Angażujesz się natomiast w różne dziwne dyskusje - zagłębiając się w gó...e po uszy. Nawet jeżeli dostajesz argumenty prosto w twarz - dalej czymasz się wygodniejszej prawdy. Unikasz również ciężkich pytań, udając, że ich nie zauważyłaś. To tak samo jak przyjacielameryki. Proszę - spędzaj z nim mniej czasu na sex-kamerce.
                            • mara571 "czymasz się wygodniejszej prawdy" 20.01.12, 17:51
                              to kwintesencja intelektu extremalnego concepcika.

                              Ja toleruje wiele i jestem dosc cierpliwa, ale nie toleruje chamstwa i chamow. Talkich prawdziwych, nie tych od br0fa.
                              Wiem, ze z chamem, zwlaszcza udajacym seksuologa nie mozna wygrac, wiec nie bede odpowiadala wiecej na posty.
              • melord Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 19.01.12, 00:16
                mara571 napisała:
                > Przyjacielameryki jest przedsiebiorca, ktory prowadzi firme i codziennie ryzykuje

                hehe to urzedas...jaki Polski przedsiebiorca chwali dzisiaj euro po 4.5 ZL i dominacje kapitalu niemieckiego na rynku polskim....jesli nie jest przez nich kupiony/wykupiony
                • przyjacielameryki Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 19.01.12, 08:47
                  melord napisał:

                  > mara571 napisała:
                  > > Przyjacielameryki jest przedsiebiorca, ktory prowadzi firme i codziennie
                  > ryzykuje
                  >
                  > hehe to urzedas...jaki Polski przedsiebiorca chwali dzisiaj euro po 4.
                  > 5 ZL i dominacje kapitalu niemieckiego na rynku polskim....jesli nie jest przez
                  > nich kupiony/wykupiony

                  Jesteś jednak wtórnym analfabetą i to takim zakompleksionym i sfrustrowanym. Współczuję jak wszystkim ułomnym.

                  Ps. To jak to w Warszawie 11.11.2011 policja "zupełnie jak ZOMO" pałowała wybitnych polskich patriotów???
                  • extremeconcept.pl Re: mlody jestes i niewiele rozumiesz 19.01.12, 15:47
                    Przyjacielu okupantów... Kim ty jesteś i kto cię stworzył? Kto tak brutalnie i permanentnie wykrzywił twoją psychikę w kierunku Hollywood? Trendy z czasów Pewexów już dawno przeminęły. Co masz więc z wychwalania wszystkiego związanego z USA? To taki zawód - jak to mara pisała - "przedsiębiorca, który codziennie ryzykuje" Może to o komentarze chodzi?
      • felusiak1 Re: Polski sukces gospodraczy widziany w Niemczec 04.06.14, 19:49
        Co to jest ustawa o NDAA?
    • zatag co to za głupawe żarty? 19.01.12, 09:23
      przyjacielameryki napisał:

      > Przystąpienie Polski do UE zaowocowało olbrzymim awansem cywilizacyjnym kraju,
      > dynamicznym zrostem gospodarki, stabilizacją demokracji i bardzo dobrym miejsce
      > m do inwestowania. Polska przełamuje negatywne stereotypy u zachodnich sąsiadów
      > i staje się ważnym i cenionym partnerem dla Niemiec i to we wszystkich obszara
      > ch. Niemcy widzą, że ich wkład do unijnego budżetu w przypadku Polski nie zosta
      > ł zmarnowany. To może być dobry przykład dla innych państw jak Ukraina aspirują
      > cych do UE. Brawo!!!
      >
      > www.isp.org.pl/blog,29,25.html
      > Widać też jaką wartość mają brednie n/t Polski sowieckiego propagandysty, nieja
      > kiego jorla.

      Nie drwij sobie z własnej Ojczyzny.
      Jedyny ratunek w przewrocie PiSowskim.
      • de_oakville Re: USA musi prowadzic wojny? 19.01.12, 12:43
        melord napisal:

        > teraz nie ma juz wyjscia, USA musi prowadzic wojny by przetrwac

        Cliche! To nie USA rozpetaly 1-sza i 2-ga Wojne Swiatowa. Interwencja USA byla dobrodziejstwem dla swiata w obu tych konfliktach, nie sadzisz? Po wojnie natomiast Ameryka przejela role "policjanta swiata" (kto sie do tego lepiej od niej nadawal?) i bierze udzial w gaszeniu malych pozarow (ciagle ktos "podpala"), zeby uniknac duzych. Chec wzbogacenia sie droga wojen jest stara jak swiat i jest cecha ogolnoludzka, a nie amerykanska. Po kleskach w wojnach wiele narodow stalo sie nagle pacyfistami (Niemcy, Szwecja). Ale po wczesniejszych zwyciestwach te same narody stawaly sie najbardziej militarystyczne na swiecie (np. Prusy po zwyciestwie nad Francja w roku 1871). Niektorzy liczyli zawsze na to, ze po zwyciestwie w wojnie i "oblowieniu sie" pozbeda sie na jakis czas biedy. "Bieda, bieda i pobieda".
    • spectronic Propagandziści z Rosji mają orzech do zgryzienia. 04.06.14, 18:44
      Może zaczną wreszcie zdawać sobie sprawę z bzdur jakimi do tej pory "oklejali" Forum Świat.
      Może wreszcie zdadzą sobie sprawę jakie pośmiewisko w Polsce wśród forumowiczów z siebie robią.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja