sowietolog
24.01.12, 20:01
Jak donosi najnowszy numer Spiegel'a, niemiecki rząd i wywiad/kontrwywiad, inwigilują legalne, parlamentarne ugrupowanie ".Lewica" i jego członków. Zwłaszcza tych co radykalniejszych, kontestujących zastany, "kapitalistyczny porządek". Jest to pewnego rodzaju novum, ponieważ dotąd uważano, że na większą miarę inwigiluje się tylko miejscowych neonazistów.
Czyżby Bundesrepublika bała się przewrotu politycznego, jakiejś rewolucji wywołanej przez tę niszową "Lewicę"? Otóż nie, to wytłumaczenie dla maluczkich i innych - jak to tutaj określacie - bystrzaków. Chodzi o to, że Lewicę zasilają ludzie z głęboką przeszłością w NRD, najprawdopodobniej prowadzeni kiedyś przez STASI oraz KGB/GRU. Ludzie, na których pewnie Kreml (a raczej Łubianka) ma papiery, przez co są podatniejsi na "prośby" i "naciski"...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,11026115,Poslowie_niemieckiej_Lewicy_pod_obserwacja_kontrwywiadu.html