borrka
01.02.12, 10:24
O Tolstojow idzie.
Bardzo sprzeczne chodza sluchy, a sprawa dosc prosta.
Warto wiedziec.
Slynny Dziadek, ewidentny wrog polskosci, zglosil sie jako ochotnik do tlumienia Powstania Styczniowego.
Do boju wzywal, Lachiw rizaty:)
Na starosc ruszylo go sumienie - dosc czeste zjawisko - i nawet napisal "Za co?", uznane za propolski manifest sympatii, dosc bezpodstawnie.
Po prostu, w wymsl zasady "Jak trwoga, to do Boga", staral sie poprawiac swe rachunki z Bozia przed zejsciem.
Synek, stalinowski wyrobnik piora, pozbawiony talentu i osobowosci genialnego Lwa.
Wydaje sie, ze jesli juz o nas pisal nie zostawial suchej nitki na Polakach, vide czytadlo Piotr I.
Dla mnie dosc nieprzyjemna postac, ale przyznaje, slabo znam jego "dziela".
Wreszcie Tańka, madra baba z Pitra i zabawna beletrystka, kreci sie jak piskorz, przyciskana pytaniami o odbudowe imperium.
Widac ten szowinistyczny sznyt i sny mocarstwowe, a z drugiej strony starania o "poprawnosc".
Priwislenie bleibt jednak Russich !