czlowiek_ksiazka
03.02.12, 06:36
www.lenta.ru/news/2012/02/03/reverse/
W Uljanowsku - na południowym-wschodzie Rosji
(w odniesieniu do "ruskich" trudno operować pojęciami geograficznymi, bo ich kraj zajmuje chyba z pół świata i wszystkie kierunki-strony mieszają się - de facto południowy-wschód Rosji to raczej Chabarowsk...?)
powstanie ponoć punkt przeł-dunkowy dzielnych wojaków z NATO. NATO chce tranzytem wywozić z Afganistanu sprzęt i inne skarby, a pierwszym przystankiem ma być właśnie "ruski" "totalitarny" Uljanowsk. Potem koleją do dziarskiej Rygi i Tallina...
Putin się już zgodził na takie rozwiązanie - podobno, tak pisze lenta.ru i "totalitarny" Kommersant - rosyjska gazeta...
W krótkim tekście jest kilka słów o tym, że korzyść odniosą przewoźnicy. Tja, Russkije Żeleznyje Dorogi (RŻD) to solidna firma, a ciuchcie wyglądają super i kursują wg rozkłądu, ale nie o zyski kolejarzy w tym wszystkim chodzi...
Ciekawe co "ruskie" za to dostaną...? A może "ruskie" chcą właśnie jeszcze bardziej uzależnić NATO od siebie...?
Ach ten prozachodni Putin - nawet z NATO się zbratał... :)
W tekście jest też wzmianka o tym, że nawet pół-wolni(?) :) Uzbecy nie godzą się już na punkty przełądunkowe - boją się narkotyków z wolnego i demokratycznego, ustabilizowanego Afganistanu...
W każdym bądź razie ok. 50% wszystkiego czym dysponuje koalicja NATO w Afganistanie i tak trafia z Rosji do Kabulu.
A wojska NATO mają się wycofać do 2014 r. I potem lokalne struktury bezpieczeństwa przejmą odpowiedzialność za pomyślny i demokratyczny rozwój wolnego kraju he he ... :)
Pożyjemy, zobaczymy... - prezydent-noblista Barack Husajn obiecywał, jeśli mnie pamięć nie myli, że wycofa od razu, a tu masz ci los - trudności... :)