Whitney Houston została zamordowana. Dlaczego?

12.02.12, 14:46
Tajemnicą poliszynela było, że od kilkunastu miesięcy Whitney Houston była spłukana. Zapożyczała się u znajomych na spore kwoty aby przeżyć. W międzyczasie straciła dom, wpływy z tantiem, została również oszukana na ogromne pieniądze. Cały majątek roztrwoniła na narkotyki oraz późniejsze leczenie z narkomanii.

Amerykańska prasa kolorowa zaczęła się rozpisywać o jej upokorzeniu życiowym. Nie było dnia aby na stronach brukowców nie pojawiały się kolejne doniesienia o dramatach biednej Houston. W końcu postanowiono się jej pozbyć, ponieważ przynosiła wstyd branży. Była żywym i namacalnym dowodem na człowieczeństwo co w "gwiazdorstwie" jest nie do przyjęcia. Gwiazdor nie może być biedny. Gwiazdor ma lśnić, być nieprzeciętny, być zawsze kimś wyjątkowym i pięknym. Ma zwracać na siebie uwagę swoim blichtrem, swoim przepychem. Ma być uosobieniem wszystkiego tego, czego nie mają "zwykli" ludzie. Jeżeli gwiazdor jest "zwykłym" człowiekiem, to nie jest gwiazdą. Spada wówczas szacunek do niego samego oraz przy okazji do wszystkich innych gwiazdorów z których "wyrasta".

Dlatego Whitney musiała odejść abyście mieli w co wierzyć.
    • extremeconcept.pl Re: Whitney Houston została zamordowana. Dlaczego 12.02.12, 15:30
      Niesamowite. A ja myślałem, że była człowiekiem i po ludzku ćpała. To chyba pierwszy przypadek, żeby gwiazdę zniszczyły dragi - niesamowite....
    • yurek11111 Re: Whitney Houston została zamordowana. Dlaczego 12.02.12, 15:34
      Moj szacunek do Ciebie jako rozpowszechniajacego takie glupoty spadl ponizej normy....
      :-))))))

      re: Spada wówczas szacunek do niego samego oraz przy okazji do
      > wszystkich innych gwiazdorów z których "wyrasta".
    • mara571 ostatni wystep W.H. 12.02.12, 15:40
      www.youtube.com/watch?v=43qPT-ZOkgs
    • pimpus18 Niesamowite! 12.02.12, 15:46
      A ja już myślałem, że ją ktoś utopił w wannie za zakłócanie ciszy nocnej - miała taki donośny głos.

      Ciekawe, czy teraz Szymborska będzie musiała całą wieczność jej słuchać?
      • extremeconcept.pl Re: Niesamowite! 13.02.12, 00:47
        To Szymborska została zamordowana.
    • malkontent6 Re: Whitney Houston została zamordowana. Dlaczego 12.02.12, 17:02
      Różne wypowiedzi czytałem na tym forum, ale czegoś tak głupiego jeszcze tu nie było.
    • modrzewik3 Re: Whitney Houston została zamordowana. Dlaczego 12.02.12, 17:56
      Dlatego, ze przestala byc strawa dla zerujacych na niej pasozytow - producentow. Podobnie bylo z Jacksonem.
      • marek-zakrzewski Ona pluła w twarz całej branży. Tabloidy zrobiły z 12.02.12, 18:20
        niej męczennicę a ludzie zaczęli się nad nią rozczulać. Branża nie mogła już tego znieść, bo W.H odkrywała prawdę o sobie.

        Z resztą polecam tak edukacyjnie krótki monolog. 4 minuty bolesnej prawdy:
        nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2012/01/telewizja-czyli-bron-masowego-kamstwa.html
        To się powinno puszczać w szkołach na każdej lekcji po kilka razy!
        • modrzewik3 Re: Ona pluła w twarz całej branży. Tabloidy zrob 12.02.12, 18:41
          Mysle, ze byly 2 przyczyny.
          1) uzaleznienie od narkotykow i alkoholu;
          2) jako zywa przestala przynosic mafiom producentow wielkie zyski, a po jej zabojstwie te mafie zarobia miliardy handlujac jej tworczoscia. Widze tu analogie z Jacksonem.
          • marek-zakrzewski Była spłukana i uzależniona. Nawet gdyby jej 12.02.12, 21:57
            pożyczyli kasę to i tak by wszystko przepiła i przećpała, więc po co taką trzymać? Gdzie ona pójdzie? Na ulicę? Ze znajomków nikt jej forsy już nie chciał dawać, bo ją tylko wtedy widzieli kiedy była na topie. Wówczas wszyscy byli dla niej wielkie friendy. Kiedy spadła z piedestału to się wszyscy ku niej dupą odwrócili.

            Pomagali jej ci najwierniejsi w których jeszcze została odrobina dobrego serca. Ale i ci w końcu przestali, bo im wisiała na telefonie i pod drzwiami żebrząc o każdego grosza. Była dla nich wszystkich wstydem i ciężarem, strasznie dużo nieszczęścia im przyniosła.

            W końcu któregoś pięknego dnia zadzwonił do znajomego W.H. poważny gość z branży i powiedział, aby ów znajomy przekazał Whitney, żeby zjawiła się w hotelu na konkretny termin celem przedłożenia oferty nie do odrzucenia, czyli nagrania kilku numerów na święta. Przecież ludzie z branży muszą sobie pomagać "w biedzie", prawda?

            No i znajomy przekazał to Whitney a ta dziękując bogu odliczała każdy dzień do spotkania w nadziei na jakiś dobry kontrakt który pozwoliłby się jej odbić od dna. Ćwiczyła nawet śpiew przez kilka dni przed lustrem, malowała się każdego dnia, uśmiechała do siebie w lustrze patrząc z żalem na swoją zniszczoną twarz ale jednocześnie pocieszając się, że specjaliści od makeup'u i photoshopa zrobią jak zwykle cuda i znów będzie piękna i młoda. Znowu będzie komuś potrzebna, znowu będzie czytać listy i maile od fanów. Znowu poczuje ten smak sławy, że komuś jest potrzebna, że ktoś jej pragnie, że dzięki jej piosence ktoś się poznał ze swoją "drugą połówką", że ktoś znowu jest szczęśliwy itd.

            Nadszedł w końcu dzień spotkania. Whitney wstała wcześnie rano czego nie robiła już od długiego czasu. Umalowała się jak potrafiła najładniej, może odrobinkę za bardzo podkreśliła oczy niczym prosta wiejska dziewczyna. Ubrała najlepszą sukienkę jaka jej jeszcze została i w wielkiej nadziei udała się na umówione spotkanie jadąc na miejsce taksówką. A co tam, pomyślała- zwróci mi się w trójnasób.
            Weszła do pokoju hotelowego. Zobaczyła wielki bukiet pięknych czerwonych róż z małą karteczką: "czuj się Whitney jak u siebie w domu, kochamy Cię, Twoi oddani i na zawsze przyjaciele". Łza się jej w oku zakręciła.

            Usiadła chwilkę w oczekiwaniu na gościa, włączyła telewizor. Nagle jakby z okolicy łazienki dobiegł ją niewielki hałas. Podniosła się z kanapy i powoli podeszła w stronę łazienki pytając nieśmiało po drodze z lekkim uśmiechem, czy ktoś tam jest? Otworzyła drzwi i zobaczyła go.

            Był lekko zarośnięty. Ubrany na czarno a jego twarz mówiła wszystko. Przestraszyła się go. Nagle poczuła czyiś oddech na karku odwróciła się i zobaczyła drugiego osobnika z mętnym wzrokiem w który nie dało się głęboko spojrzeć. Zdążyła tylko nieśmiało pisnąć. Nawet się nie broniła, bo organizm wyniszczony nie miał na tyle siły. Jeden jegomość chwycił ją mocno za ręce a drugi za nogi i położyli ją na podłodze. Usta zacisnął jej mocno dłonią. Ten który trzymał ją za nogi, ściągnął buty i wbił jej niewielką igłę między dużym a środkowym paluchem przy prawej stopie. Whitney próbowała się przez chwilę bronić, ale z każdą sekundą słabła. Ten który trzymał ją za twarz czuł jak z każdą chwilą słabnie jej oddech a wraz z nim tętno staje się coraz słabsze i dłuższe. Pod koniec już nawet puścił jej twarz bo i tak nie miała siły krzyknąć. Umierając patrzyła mu w oczy nie rozumiejąc tego co się z nią działo. Jakby chciał się go zapytać: "dlaczego, przecież te piękne kwiaty są dla mnie i ta kartka od przyjaciół".

            Jeden z mężczyzn spojrzał na zegarek i zdawkowo skinął w stronę drugiego który ułożył nogi Whitney w taki sposób aby wyglądało, że upadła. Szybko porozrzucali wokół kilka rekwizytów pozorujących przedawkowanie narkotyków. Bez słowa w pośpiechu wyszli z pokoju udając się na dół aby czym prędzej zadzwonić na umówiony wcześniej numer i potwierdzić wykonanie zlecenia.
            • strasznypyknik Re: Była spłukana i uzależniona. Nawet gdyby jej 13.02.12, 07:00
              Zamordowana? Jaruzelski zabił Reagana?
              • olena.s Kurczakami! 13.02.12, 08:40
                Kurczakami go zamordowal! Tymi slabnacymi kurczakami, co to nie chce reagan gbur karmic naszych kur!".
                • applebaum9 Re: gwiazda 20.02.12, 14:13
                  Nie zamordowali jej, tylko przedawkowała leki... Niestety jej córka idzie w ślady matki:
                  muzyka.wp.pl/gid,650980,title,Corka-Whitney-idzie-na-odwyk,galeria.html
    • przyjacielameryki Re: Whitney Houston została zamordowana. Dlaczego 20.02.12, 14:27
      Wtórny debilizm. Z jaką to pasją, różne miernoty lubują się w dopisywaniu do prostych i częstych sytuacji życiowych absurdalnych teorii spiskowych. Podobne absurdy przerabialiśmy na naszym polskim podwórku.
      Tak to bywa, że niektórzy ludzie w szczególności ci sławni nie radzą sobie z tzw. prozą życia, nie potrafią sobie ułożyć tego szarego, codziennego rodzinnego życia. Wielka szkoda że tak się czasami dzieje i najlepiej, również w przypadku W.H. z pokorą i w spokoju pominąć to milczeniem. Była wielką gwiazdą, piękną kobietą i miała fantastyczny głos - uszanujmy to!!
    • amg10 Zakrzewski - wizjoner czy szarlatan ?? 20.02.12, 15:20
      Na temat tego co napisales w otwierajacym watku ja chcialby wiedziec tylko jedna rzecz:

      Jak doszedles (na podstawie czego) do tych wszystkich stwierdzen ktore przytaczasz ??
    • blueelvic Byla biedna - pozostalo jej tylko 80 mln. 20.02.12, 15:25
      Wciskasz kit.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja