igor-53uk
16.02.12, 19:58
Znaleziono w internecie.
Francja,hypermarkiet "Cora" .Kolejka oczekujacych na swieze bagietki. Kolejka nie duza i dla tego wydzielaja sie dwa Rosjanina ,ktorych dosc latwo poznac wszedzie i dwaj przedstawiciela naroda wybranego,z brodami,jak lopata i stojacych troche z boku,chyba dla tego,zeby goje nie pobrudzili ich i bardzo glosno rozmowiajac na nieznanym nikomu jezyku,nie zwracajac na nikogo uwage.
Co jakijs czas wywoza swieze bagietki .Wlasnie wywiezli kolejna partie ,tak na oko z 12 sztuk,na pol kolejki powinno starczyc.Ale te dwaj niegoja ,nie przerywajac swoja dyskusje podchodza,nie zwracajac uwagi na to,ze oni napewno nie byli pierwsi,generalnie w ogole nie stali w kolejce ,i przeladowali wszytkie bagietki do swojego wozka i sprobowali odejsc .Ale na pol hypermarkieta rozniosla sie rosyjska mowa:
"Ни х@я cебе. Этo чo зa нaх@й? .........." ,z czym drugi zgodzil sie "Ох@ели вaще, бл***,". A dalej Francuzy stali swiadkami wydarznia,ktore zapamjetaja do konca swoich dni.Rosjanie podeszli do niegojow i wyciagneli z ich wozka wprawie wszystkie bagietki (dwie zostawili niegojam) . Niegoje nie to zeby wystrzaszyli sie,oni byli po prostu przygniecione tym wydarzeniem -ktos osmielil sie im cos zabrac!!! A Rosjanie spokojno wrocili do lady,wywalili wszystkie bagietki i wstali do kolejki z powrotem.I w tym momencie Francuzi stali klaskac i krzyczac brawo -vive la Russie.