igor-53uk
18.02.12, 15:30
Pamjetacie o tym,jak to Rosja wraz z Chinami zablokowali rezolucje w ONZ? Otoz cala krytyka padla na Rosje ,bo ona potrafila powiedziec wprost o co chodzi,a Chinczyki cos glindzili o tym,ze jej nie pasujazapisy w rezolucji,ze nie sa jednoznaczne.
teraz Chinczycy ,wbrew temu,co obiecali wczesniej Iranu,umowili sie z Saudyjczykami,ze tam ci beda im wiecej sprzedawac ropy,w tym samym czasie zoltki zmniejszyli zakupy ropy od Iranczykow o 50%,w sumie wbijajac im noz w plecy.
Nie tak dawno chinski poltyk, bardzo wysokiej rangi Xi Jinping, w trakcie rozmowy z Obama prosil tego ostatniego,zeby USA nie zwiekszali swoj potencjal militarnmy w poblizu granic Chin. Dla Chinczykow nie jest problemem,zeby Amerykanie zwiekszali swoj potencial gdzie-kolwiek,ich interesuje tylko to,co dzieje sie w poblizu ich granicy. Xi Jinping ,jak powszechnie wiadomo,jest Wiceprzewodniczacym Chinskiej Republiki Ludowej i wkrotcee bedzie liderem tego Panstwa.
W lutym Xi Jinping wybiera sie do Rosji,ale Rosjanie powiadomili go,ze nie gwarantuja tego,ze najwyzsze kierownictwo znajdzie czas na spotkanie z nim,poniewaz szykuje sie do wyborow. I co? Przelknel .
krotko mowiac,brakuje Chinczykam czegos,co by pozwolilo im stac mocarswem ,ich mentalnosc im pozwola tylko na jedno - obserwowac co dzieje sie na Swiecie i przy okazji cos zarobic.A tego jest zdecydowanie za malo,zeby stac sie kims wiecej,niz tylko swiatowa fabryka z tania sila robocza.