Wywiad Orbana w FAZ

15.03.12, 23:01
na razie podaje link dla niemieckojezycznych.
www.faz.net/aktuell/politik/europaeische-union/viktor-orban-im-gespraech-es-gibt-ein-verborgenes-europa-11671291.html
Najwazniejszy, moim zdaniem fragment wywiadu:
"Sie stützen sich auf Religion, Nation und Familie. Geht der Fortschritt nicht in eine andere Richtung? Weg von der Nation, weg von der Familie, weg von der Religion?

Das ist einer der Gründe für meinen Spießrutenlauf. Es gibt nämlich eine Auslegung der europäischen Geschichte, der europäischen Zukunft, wonach wir aus der Religiosität in die Säkularisation, aus dem traditionellen Familienmodell in Richtung verschiedenartiger Familienmodelle und aus den Nationen in Richtung Internationalismus oder zur Integration marschieren. Was ich denke, geht klar in die andere Richtung. Der Streitpunkt ist, was dabei vorwärts ist und was rückwärts. Ich kämpfe dagegen, dass das, was sich in der ungarischen Verfassung ausdrückt, als etwas gedeutet wird, das in die Vergangenheit weist. Denn wenn ich einen Blick auf die Weltkarte werfe, dann sind die Dinge, über die ich spreche, jene, die eine Lösung darstellen können für den schrumpfenden europäischen Einfluss in der Welt.

Wybaczcie, ale przetlumacze dopiero jutro.
    • polski_francuz Mara 15.03.12, 23:14
      Orban jest jak Kaczynski. Tyle ze na Wegrzech socjalo-centrysci troche przesadzili i nacjonalizm stal sie jedynym wyjsciem.

      Europa nie moze sie stac nacjonalistyczna. Patrze sie na naszego Wegra u wladzy i widze ten sam tepy nacjonalizm.

      Wedlug mnie, nie tedy droga.

      PF
      • piwowar.lezajski Re: Mara 15.03.12, 23:25
        Patrze sie na naszego Wegra u wladzy i widze ten sam tepy nacjonalizm.
        -
        Czy myślisz o Sarkozym? On jest przecież węgierski_ francuz.
        • polski_francuz Tak 16.03.12, 13:23
          o nim wlasnie mysle.

          PF
      • sowietolog Re: Mara 16.03.12, 00:21
        > Europa nie moze sie stac nacjonalistyczna.

        Rozczaruję Cię, wszystko ku temu zmierza. Naprawdę niewiele brakuje do np. wywrotki Francji (vide ostatnie jazdy Sarko) i powiedzenia przez Berlin "schluss" Europie "unijnej". Wówczas - przy słabnącej Ameryce - jedynym gwarantem bezp. i stabilizacji na kontynencie stanie się - niestety - putinowska Rosja. I ku niej będą się zwracać, o parasol ochrony czy wręcz o jakąś formę protektoratu - mniejsze i słabsze państwa. Zwłaszcza z Europy Środkowej i Środkowo-Wschodniej. Czechom, Węgrom czy nawet i Grecji już niewiele brakuje.

        Problem w tym, iż jak zawsze, wyrolowana dziejowo zostanie Polska i kraje Bałtów...

        > Wedlug mnie, nie tedy droga.
        >

        To już zaklinanie rzeczywistości. Jest coraz gorzej i będzie... jeszcze gorzej... Belle epoque lat 90tych minęła bezpowrotnie...
        • przyjacielameryki Re: Mara 16.03.12, 13:00
          sowietolog napisał:

          > > Europa nie moze sie stac nacjonalistyczna.
          >
          > Rozczaruję Cię, wszystko ku temu zmierza. Naprawdę niewiele brakuje do np. wywr
          > otki Francji (vide ostatnie jazdy Sarko) i powiedzenia przez Berlin "schluss" E
          > uropie "unijnej". Wówczas - przy słabnącej Ameryce - jedynym gwarantem bezp. i
          > stabilizacji na kontynencie stanie się - niestety - putinowska Rosja. I ku niej
          > będą się zwracać, o parasol ochrony czy wręcz o jakąś formę protektoratu - mni
          > ejsze i słabsze państwa. Zwłaszcza z Europy Środkowej i Środkowo-Wschodniej. Cz
          > echom, Węgrom czy nawet i Grecji już niewiele brakuje.
          >
          > Problem w tym, iż jak zawsze, wyrolowana dziejowo zostanie Polska i kraje Bałtó
          > w...

          Cha!, cha!, cha! Rosja putinowska gwarantem "bezpieczeństwa i stabilizacji na kontynencie". Ty używasz narządu pt. - mózg??? Ty masz jakąś chociażby podstawową wiedzę o Rosji, USA, UE i świecie????? Rosja, która nie rozwiązała żadnego swojego własnego problemu ma być gwarantem czegokolwiek!!!! Cha!, cha! Już śmiać się nie mogę. Te brednie przyśniły ci się??? Fakt, że taka rola Rosji to marzenia kremlowskiego reżimu, ale pomarzyć zawsze można.
          Kraj który zajmuje czołowe miejsce w świecie w korupcji, który ma niewydolną gospodarkę opartą na surowcach, w którym nie jest przestrzegane prawo, w którym nie ma społeczeństwa obywatelskiego i demokracji, w którym faktycznie nie ma klasy średniej, w którym jest gigantyczne rozwarstwienie społeczne - miliarderzy(1%) i biedota, w którym jest zdewastowana przyroda i nie ma życia na wsi, w którym gwałtownie zwiększa się liczba chorych na Aids, którego służba zdrowia jest niewydolna i zacofana, w którym średnia życia mężczyzn jest najniższa w Europie . . . . . . . . . . . . . , ale który ma również słabą, przestarzała armię, chociaż z atomami!!!! Można by tak jeszcze z godzinę ale nie mam czasu.
          Taki kraj miałby być czegoś gwarantem?? jeżeli już, to pewnie gwarantem syfu jaki ma u siebie!!!! Serdecznie dziękujemy!!!! Cha!, cha!
        • przyjacielameryki Re: Mara 16.03.12, 13:27
          sowietolog napisał:

          > jedynym gwarantem bezp. i
          > stabilizacji na kontynencie stanie się - niestety - putinowska Rosja. I ku niej
          > będą się zwracać, o parasol ochrony czy wręcz o jakąś formę protektoratu - mni
          > ejsze i słabsze państwa. Zwłaszcza z Europy Środkowej i Środkowo-Wschodniej. Cz
          > echom, Węgrom czy nawet i Grecji już niewiele brakuje.

          A skąd ci przyszło do tej pozbawionej mózgu głowy, że Czechy, Węgry, czy Grecja mogą się zwrócić do Rosji o "jakąś formę protektoratu" i "o parasol ochronny"??? Przed czym i przed kim miałby być ten "parasol ochronny"?? Przed USA, przed Niemcami, a może przed Hiszpanią??? Cha!, cha!
          Posłuchaj, nawet jeżeli UE się rozpadnie to i tak Rosja nie będzie miała kompletnie nic do powiedzenia w/s Europy. A wiesz dlaczego?? Bo cała Europa tego nie chce i ma w doopie Rosję, jej "parasol ochronny" i jej "protektorat" Cha!, cha!
          Ale widać, o czym marzą na Kremlu. Kompletna żenada.
          Będzie raczej odwrotnie. To z czasem zachód wezmie pod swój protektorat rozpadającą się i gnijącą Rosję. Zresztą procesy gnilne w Rosji już mają miejsce.
        • mara571 nic bardziej blednego 16.03.12, 19:20
          sowietolog napisał:

          > Rozczaruję Cię, wszystko ku temu zmierza. Naprawdę niewiele brakuje do np. wywr
          > otki Francji (vide ostatnie jazdy Sarko) i powiedzenia przez Berlin "schluss" E
          > uropie "unijnej".

          od tego stwierdzenia.
          To Niemcom najbardziej zalezy na Stanach Zjednoczonych Europy. Jesli bedzie za drogo to Niemcy skupia sie na Europie Srodkowej.
          O kondomium byla juz mowa kilka dni temu w tekscie A.Talagi w Rzeczpospolitej
          Wiatpie, aby ktokolwiek w Europie zgodzil sie na rosyjski protektorat, zwlaszcza Niemcy.
          > Wówczas - przy słabnącej Ameryce - jedynym gwarantem bezp. i
          > stabilizacji na kontynencie stanie się - niestety - putinowNa protektorat ka Rosja. I ku niej
          > będą się zwracać, o parasol ochrony czy wręcz o jakąś formę protektoratu - mni
          > ejsze i słabsze państwa. Zwłaszcza z Europy Środkowej i Środkowo-Wschodniej. Cz
          > echom, Węgrom czy nawet i Grecji już niewiele brakuje.
          >
          > Problem w tym, iż jak zawsze, wyrolowana dziejowo zostanie Polska i kraje Bałtó
          > w...
          >
          > > Wedlug mnie, nie tedy droga.
          > >
          >
          > To już zaklinanie rzeczywistości. Jest coraz gorzej i będzie... jeszcze gorzej.
          > .. Belle epoque lat 90tych minęła bezpowrotnie...
      • mara571 PF moze trzeba popatrzec wstecz? 16.03.12, 18:59
        Proby juz byly: Imperium Karola Wielkiego, Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego, panstwa wielonarodowe i wielokulturowe: Monarchia Austro-Węgierska, Jugoslawia.

        I jak sie to skonczylo?
        • polski_francuz Czasy sie zmienily 16.03.12, 21:19
          i Europa jest tylko jednym z biegunow swiata a nie jedynym.

          By podolac wyzwaniom przyszlosci, trzeba sie jednoczyc. Bo masa pieniadza Euro utrudnia manipulacje finansowe (jakimi np Soros zalatwil angielskiego funta), bo Ameryka jak zechce to wylaczy satelity i nie bedzie GPS a zatem trzeba inwestowac we wlasne rozwiazania w kosmosie i w badaniach naukowych.

          Nie dziwie sie, ze Felusiak w interesie Stanow i jego interlokutorka i inni (nieco ponizej), w interesie Rosji zniechecala nas do przezwyciezania barier nacjonalistycznych. Bo to jest w interesie ich krajow a nie krajow europejskich.

          W interesie Polski, Francji i Niemiec jest wspolpraca europejska. A nacjonalizm jest przeszkoda na tej drodze.

          I jeszcze tam czytam belkot o tym, ze spoleczenstw europejskie nie sa dynamiczne. Niektore nie inne sa. I nasz europejski melting pot pozwala na wolne poruszanie sie tak gdzie ekonomia sie dobrze rozwija.

          PF
          • mara571 träum weiter PF 16.03.12, 21:37
            polski_francuz napisał:

            > i Europa jest tylko jednym z biegunow swiata a nie jedynym.
            >
            > By podolac wyzwaniom przyszlosci, trzeba sie jednoczyc. Bo masa pieniadza Euro
            > utrudnia manipulacje finansowe (jakimi np Soros zalatwil angielskiego funta), b
            > o Ameryka jak zechce to wylaczy satelity i nie bedzie GPS a zatem trzeba inwest
            > owac we wlasne rozwiazania w kosmosie i w badaniach naukowych.

            > Nie dziwie sie, ze Felusiak w interesie Stanow i jego interlokutorka i inni (ni
            > eco ponizej), w interesie Rosji zniechecala nas do przezwyciezania barier nacjo
            > nalistycznych. Bo to jest w interesie ich krajow a nie krajow europejskich.
            >
            > W interesie Polski, Francji i Niemiec jest wspolpraca europejska. A nacjonalizm
            > jest przeszkoda na tej drodze.
            Nacjonalizm dlugo jeszcze pozostanie w swiadomosci mieszkancow Europy. Jezyki, historia i kultura sa w Europie bardzo rozne. I poziom zycia, stan infrastruktury, stopien zaawansowania technologicznego. I mentalnosc.
            Komisarze ludowi rezydujacy w Brukseli moga sie dwoic i troic wydajac tysiace dyrektyw, nic nie pomoze: bedzie tak jak w RWPG albo gorzej.
            > I jeszcze tam czytam belkot o tym, ze spoleczenstw europejskie nie sa dynamiczn
            > e. Niektore nie inne sa. I nasz europejski melting pot pozwala na wolne
            > poruszanie sie tak gdzie ekonomia sie dobrze rozwija.
            Widac, ze nie masz nic wspolnego z gospodarka: biurokracja unijna i narodowa bardzo skutecznie utrudnia dynamicznym ludziom rozwijac wlasne przedsiebiorstwa.
            I dlatego Europa, tak jak powiedzial Orban, traci na znaczeniu w swiecie.

            Poruszaja sie glownie odbiorcy swiadczen socjalnych: zawsze w kierunku kraju gwarantujacego wyzsze swiadczenia.
            • polski_francuz Strategia a taktyka 16.03.12, 22:01
              Ja o strategii Ty o niedoskonalej rzeczywistosci.

              Do glowy by mi nie przyszlo utozsamiac brukselskiej biurokracji z Europa. To jest jakis tam administracyjny organ. Zlozony z dosc slabych ludzi.

              Dlaczego slabych? Bo z nacjonalistycznych wzgledow nie chca dawac kraje europejskie dobrych. Przyklady mozna mnozyc: Oettker poszedl do Brukseli jak sie wylozyl w BW, pani Ashton moze straszyc dzieci w nocy a nie rzadzic dyplomacja uzropejska, Blaira, ktory jest charyzmatyczny nie chcieli rzadzacy krajami europejskimi na tym stanowisku. Bo by ich przycmil.

              Idzmy dalej.

              Nacjonalistycza Rosja jest nieprzedsiebiorcza. Bo korupcja zzera jakakolwiek inicjatywa. Melting pot Stany byly przedsiebiorcze i moze kiedys jeszcze bede jak sie uwolnia z paszczy smoka finansowego.

              Wiec nie myl strategii i taktyki.

              Co do mego CV jeszcze bardziej sie mylisz. Spedzilem 9 lat w przemysle. W nich, 3,5 roku jako Projektleiter w Niemczech. Gospodarke znam i rozumiem.

              Zostaw juz zatem besserwisserstwo kolezance forumowej. Jej to o wiele bardziej pasuje.

              PF
              • mara571 Re: Strategia a taktyka 17.03.12, 09:35
                polski_francuz napisał:

                > Ja o strategii Ty o niedoskonalej rzeczywistosci.

                Strategia jest jedna: poddac wszystko kontroli i reglamentacji w imie interesow wielkich koncernow.

                > Do glowy by mi nie przyszlo utozsamiac brukselskiej biurokracji z Europa. To je
                > st jakis tam administracyjny organ. Zlozony z dosc slabych ludzi.

                I na tym polega problem. Chca sie wykazac gorliwoscia i zasluzyc na dobra posade po zakonczeniu kariery w Komisji.

                > Dlaczego slabych? Bo z nacjonalistycznych wzgledow nie chca dawac kraje europej
                > skie dobrych. Przyklady mozna mnozyc: Oettker poszedl do Brukseli jak sie wyloz
                > yl w BW, pani Ashton moze straszyc dzieci w nocy a nie rzadzic dyplomacja uzrop
                > ejska, Blaira, ktory jest charyzmatyczny nie chcieli rzadzacy krajami europejsk
                > imi na tym stanowisku. Bo by ich przycmil.

                Z Blairem byloby jeszcze gorzej. Ottinger pilnuje niemieckich interesow calkiem niezle.

                > Nacjonalistycza Rosja jest nieprzedsiebiorcza. Bo korupcja zzera jakakolwiek in
                > icjatywa. Melting pot Stany byly przedsiebiorcze i moze kiedys jeszcze bede jak
                > sie uwolnia z paszczy smoka finansowego.

                To tematy na inna dyskusje

                > Wiec nie myl strategii i taktyki.

                > Co do mego CV jeszcze bardziej sie mylisz. Spedzilem 9 lat w przemysle. W nich,
                > 3,5 roku jako Projektleiter w Niemczech. Gospodarke znam i rozumiem.

                Szacuje, ze to bylo dosc dawno temu, prawdopodobnie przed wiecej niz 15 laty.

                > Zostaw juz zatem besserwisserstwo kolezance forumowej. Jej to o wiele bardziej
                > pasuje.

                Czy ci sie to podoba czy nie: w sprawie Uni jestesmy zgodne.
                Tak samo jak w sprawie casus Orban versus Unia.

                • polski_francuz Granice zgody 17.03.12, 19:01
                  "Ottinger pilnuje niemieckich interesow calkiem niezle."

                  On jest od pilnowania EUROPEJSKICH interesow.

                  "To tematy na inna dyskusje"

                  Nie umykaj. Zaczelas dyskusje od przeciwstawiania nacjonalistycznego SILNEGO kraju od slabej WSPOLNOTY. Wiec daje ci przyklad na slaby kraj nacjonalistyczny i silny (niegdys) kraj zlozony z roznych narodow.

                  "Szacuje, ze to bylo dosc dawno temu, prawdopodobnie przed wiecej niz 15 laty."

                  No to co? Myslisz, ze sie gospodarka zmienila? Mylisz sie, ciagle trzeba miec pomysl na produkt, znalezc finansowanie, otworzyc firme i ja dobrze zarzadzac. I caly system wokol tych elementow sie kreci.

                  "Czy ci sie to podoba czy nie: w sprawie Uni jestesmy zgodne"

                  Mozesz byc zgodna z kim chcesz. Zdodnosc z te forumowiczka radze radze raczej ograniczyc i nie proponowac zdjec w stroju wakacyjnym.

                  PF
                  • mara571 Re: Granice zgody 17.03.12, 19:44
                    polski_francuz napisał:

                    > "Ottinger pilnuje niemieckich interesow calkiem niezle."
                    >
                    > On jest od pilnowania EUROPEJSKICH interesow.
                    Oczywiscie, kiedy sa zgodne z niemieckimi.
                    >
                    > "To tematy na inna dyskusje"
                    >
                    > Nie umykaj. Zaczelas dyskusje od przeciwstawiania nacjonalistycznego SILNEGO kr
                    > aju od slabej WSPOLNOTY. Wiec daje ci przyklad na slaby kraj nacjonalistyczny i
                    > silny (niegdys) kraj zlozony z roznych narodow.
                    Widze, ze slowa nacjonalny, nacjonalizm maja u ciebie znaczenie wyraznie pejoratywne.
                    Uczucia patriotyczne nie.
                    ponury.salon24.pl/67123,nacjonalizm-wedlug-pwn
                    >
                    > "Szacuje, ze to bylo dosc dawno temu, prawdopodobnie przed wiecej niz 15 laty."
                    >
                    > No to co? Myslisz, ze sie gospodarka zmienila? Mylisz sie, ciagle trzeba miec
                    > pomysl na produkt, znalezc finansowanie, otworzyc firme i ja dobrze zarzadzac.
                    > I caly system wokol tych elementow sie kreci.

                    PF kreci sie coraz wolniej. Za to bardzo czesto celowo niszczy sie firmy, zwlaszcza male. Nasz znajomy przyzywal taki dramat w ciagu ostatnich miesiecy. W Niemczech. Na koniec okazalo sie, ze gra byla ukartowana z bankiem, i to nie z takim "systemrelevant", ale lokalnym, utworzonym w XIX w celu wspierania przedsiebiorcow lokalnych.


                    • polski_francuz Reforma kapitalizmu 17.03.12, 21:04
                      "nacjonalizm maja u ciebie znaczenie wyraznie pejoratywne."

                      Nacjonalizm doprowadzil w Europie do wielu wojen. Ostatniej w Bosni. Przez to ma niewatpliwie pejoratywny wydzwiek.

                      Oczywiscie, nacjonalizm, nacjonalizowi nierowny. Jesli sie wezmie rosyjskich propagandzistow, ktorzy pieja peany internacjonalistyczne, to lepiej juz pozostac nacjonalista.

                      "Na koniec okazalo sie, ze gra byla ukartowana z bankiem"

                      Wracamy do problemu, ktora ma Europa i Stany: do reformy systemu bankowego a w niej do separacji bankow inwestycyjnych i bankow oszczednosciowych. Ale to jest temat na inna dyskusje. I na inny watek - o reformie kapitalizmu.

                      PF
            • eva15 Re: träum weiter PF 16.03.12, 22:21
              No widzisz, mara, jak tylko zaczynasz pisać sensownie, przestajesz być koleżanką francowatego i zaczynasz być pouczana, jak masz pisać.
            • przyjacielameryki Re: träum weiter PF 17.03.12, 08:55
              mara571 napisała:

              > Widac, ze nie masz nic wspolnego z gospodarka: biurokracja unijna i narodowa ba
              > rdzo skutecznie utrudnia dynamicznym ludziom rozwijac wlasne przedsiebiorstwa.
              > I dlatego Europa, tak jak powiedzial Orban, traci na znaczeniu w swiecie.

              No to jeszcze raz. A w jaki to konkretnie sposób biurokracja unijna utrudnia dynamicznym firmom rozwój??? Ale konkretnie? Wspólne prawo, wymogi sanitarne, zdrowotne czy technologiczne czy jakiekolwiek inne wymogi? Te wymogi wspólne dla wszystkich to unifikowanie przepisów i zasad a to że mają być takie same jest ważne. Chcesz, żeby UE funkcjonowała tak jak Chiny, tam nie ma żadnych wymogów. No więc w czym ci biurokraci tak przeszkadzają?? Krzywizna ogórka taka a nie inna to już dawno przeszłość. Natomiast wspólna waluta jest olbrzymim ułatwieniem i ustabilizowaniem wymiany handlowej. Wiem to doskonale, dla polskiego przedsiębiorcy największym kłopotem i problemem nie są brukselscy urzędnicy a wahania kursu walut. Raz się dobrze wychodzi a innym razem plajtuje z tego powodu a sprawą kluczową jest stabilizacja a nie rosyjska ruletka.
              • mara571 czyzby do twojej firmy jeszcze nie dotarly najnows 17.03.12, 09:43
                ze zarzadzenia?

                "Nawet jednoosobowe firmy muszą spełniać nowe, kuriozalne, wymogi ochrony środowiska - informuje "Rzeczpospolita".

                Chęć ochrony środowiska doprowadziła do absurdu. Do redakcji „Rz" docierają od przedsiębiorców liczne sygnały o kuriozalnych wymogach. Muszą wypełniać dziesiątki formularzy i uiszczać dziwaczne opłaty.

                Nawet najmniejsze firmy muszą się tłumaczyć, ile zużyły świetlówek czy tonerów do drukarek. Nie mówiąc o tych, które zajmują się remontami – muszą uiszczać opłatę od... malowania pasów na jezdni. Większość przedsiębiorców nie wie, że ciążą na nich te obowiązki. Nie przesyłają więc sprawozdań. Niektórzy robią to świadomie, chcąc uniknąć biurokratycznej mitręgi. Trudno się im dziwić. Niezrozumiałych obowiązków jest cała masa."

                janpinski.nowyekran.pl/post/49770,ekoabsurdy-wykanczaja-przedsiebiorcow
                • przyjacielameryki Re: czyzby do twojej firmy jeszcze nie dotarly na 17.03.12, 10:57
                  mara571 napisała:

                  > ze zarzadzenia?
                  >
                  > "Nawet jednoosobowe firmy muszą spełniać nowe, kuriozalne, wymogi ochrony środo
                  > wiska - informuje "Rzeczpospolita".
                  >
                  > Chęć ochrony środowiska doprowadziła do absurdu. Do redakcji „Rz" dociera
                  > ją od przedsiębiorców liczne sygnały o kuriozalnych wymogach. Muszą wypełniać d
                  > ziesiątki formularzy i uiszczać dziwaczne opłaty.
                  >
                  > Nawet najmniejsze firmy muszą się tłumaczyć, ile zużyły świetlówek czy tonerów
                  > do drukarek. Nie mówiąc o tych, które zajmują się remontami – muszą uiszc
                  > zać opłatę od... malowania pasów na jezdni. Większość przedsiębiorców nie wie,
                  > że ciążą na nich te obowiązki. Nie przesyłają więc sprawozdań. Niektórzy robią
                  > to świadomie, chcąc uniknąć biurokratycznej mitręgi. Trudno się im dziwić. Niez
                  > rozumiałych obowiązków jest cała masa."

                  Ja obecnie nie mam i nie prowadzę firmy. Funkcjonuję w otoczeniu małych i mikro firm i żyję z kapitału(min. nieruchomości). Owszem, są różne przepisy lepsze i gorsze i te upierdliwe i również te absurdalne. Tyle, że powtórzę - to nie jest największy kłopot polskich czy jakichkolwiek unijnych firm. Największe problemy polskich przedsiębiorców to: brak stabilności prawa, szczególnie skomplikowana i podlegająca ciągłym ustawa o pd. VAT, zbyt duże obciążenia ZUS(trzeba płacić nawet jak nie ma żadnego dochodu, w szczególności utrudnia rozpoczęcie działalności) i generalnie wysokie koszty pracy w tm ta absurdalna minimalna płaca, słaba dostępność do kredytu(wysokie zabezpieczenia, dużo dokumentów potwierdzających status firmy i zdolność kredytową, długi okres rozpatrywania wniosku itp.) - dla polskich banków najlepszymi klientami są lekarze i prawnicy a najgorszymi właśnie mali przedsiębiorcy, cały czas wrogi stosunek US wobec przedsiębiorców(liczne kontrole) ale to się zmienia na korzyść, dużą barierą są również często niskie kompetencje, brak fachowców, słabe tradycje w podnoszeniu swoich kwalifikacji i umiejętności, słabe umiejętności w zarządzaniu.
                  Te przepisy o których pisze Rzepa są upierdliwe ale zupełnie nie istotne dla przedsiębiorcy. Rzepa lubi przesadzać!!!
    • eva15 Re: Wywiad Orbana w FAZ 15.03.12, 23:21
      No, nareszcie otworzyłaś ciekawy wątek, czytałam ten artykuł wcześniej i otwarcie łaziło za mną , ale czasu nie starczyło.
      • eva15 Orban o wolności i demokracji 16.03.12, 23:02
        Ponieważ mara mimo obietnic zapomniała przetłumaczyć wywiad Orbana, podaję poniżej niektóre (podkreślam - niektóre) wg mnie ważne fragmenty w tłumaczeniu na polski.

        Orban o wolności:

        Als ich 2002 abgewählt wurde, lag die Staatsverschuldung bei 52 Prozent. Als ich zurückkam, waren es mehr als 80 Prozent. Ein Mensch, eine Firma, ein Land, die verschuldet sind, sind nach meinem Urteil nicht frei. In diesem Sinne sind die Ungarn nicht frei und ist Ungarn kein freies Land.

        Czyli:
        Gdy w 2002 r. przegrałem wybory, zadłużenie państwa sięgało 52%. Gdy wróciłem (do władzy) było to już ponad 80%. Dany człowiek, firma, kraj jeśli są zadłużeni, nie są wg mnie wolni. W tym znaczeniu Węgrzy nie są wolni i Węgry nie są wolnym krajem.

        Czy można z tym polemizować?

        Dalej, Orban o demokracji:

        Nun behaupten aber manche, dass wir den europäischen Geist verletzen. Sie sagen, es könne zwar sein, dass die Lösungen in Ungarn rechtlich in Ordnung seien, aber sie stünden im Widerspruch zum europäischen Geist. Was soll ich mit so einer Meinung anfangen? Ich bin gewählt, die ungarische Regierung ist ebenfalls gewählt, das Europäische Parlament wurde auch gewählt. Aber wer hat die Europäische Kommission gewählt? Wo ist ihre demokratische Legitimation? Und wem gegenüber ist das Europäische Parlament verantwortlich? Das sind sehr ernste Probleme der neuen europäischen Architektur.

        Czyli:

        Niektórzy jednak sugerują, że działamy wbrew duchowi europejskiemu. Oni mówią, że być może nasze rozwiązania są prawnie w porządku, ale przeczą temu duchowi. Co mam z takimi poglądami zrobić? Ja zostałem wybrany, rząd węgieski również został wybrany, Parlament Europejski (PE) także został wybrany. Ale kto wybrał Komisję Europejską? Gdzie jest jej demokratyczna legitymacja? I przed przed kim PE jest odpowiedzialny?
        To są poważne problemy nowej architektury europejskiej.


        Na ten wątek wypowiedzi zwrócili uwagę niemieccy forumowicze wpisujący się pod tekstem Orbana.

        Jest jeszcze kilka innych ciekawych wątków, np. dotyczących polityki społecznej, ale to byłoby pewnie na tym forum za dużo.
        Tak czy inaczej - porównywanie Orbana z nawiedzonym, zaściankowym PiSem nie jest na miejscu. PiS nie umie w ten sposób rozmawiać, nie ma takich polityków, to wielka szkoda dla Polski.
        • eva15 Re: Orban o wolności i demokracji 16.03.12, 23:56
          Umieściłam wpis tak, że pewnie mało kto go zauważy, a szkoda, bo warto poczytać, co Orban faktycznie mówi, zamiast czytać, co mówią o Orbanie.
          • eva15 Orban - wywiad dla Polaków po polsku 17.03.12, 01:03
            blogersek.nowyekran.pl/post/48934,viktor-orban-w-rozmowie-z-janem-pospieszalskim
            Wiem, wiem, młodzi (?), wykształceni (?) z dużych miast (?) oburzą się na nazwisko Pospieszaski, więc z góry zdyfamują, co mówi Orban. Bez czytania.
          • mara571 Przyczyny kryzysu Europy wg. Orbana 17.03.12, 11:35
            "Ich habe das Gefühl, dass ein Großteil der europäischen Spitzenpolitiker seinen Glauben an das verloren hat, was Europa einst groß und zu einem Einflussfaktor in der Welt gemacht hat. Mehr noch, es scheint, als wäre es etwas Schamhaftes oder etwas Verbotenes, über dieses Thema zu sprechen. Wir kommen nicht umhin festzustellen, dass diejenigen, die jetzt emporkommen, mutig zu ihrer geistigen Identität stehen: der Islam zum Islam, die östlichen Völker zu ihren östlichen Traditionen und zu ihrem geistigen System. Dabei geht es nicht nur um Gott, sondern auch um die Kultur, die vom jeweiligen traditionellen Glauben geprägt wurde. Wir aber verzichten auf die Kraft, die aus der Tatsache stammt, dass dies die Welt der christlichen Kultur ist. Die Erfolgreichen stehen dazu, dass es keine Zukunft gibt ohne Kinder und Familie."

            Sadze, ze wiekszosc czolowych europejskich politykow starcila wiare w to co Europe kiedys uczynilo wielka i majaca wplyw na swiecie. Wiecej: wydaje sie, ze mowienie na ten temat to cos wstydliwego albo zawstydzajacego. Musimy stwiedzic, ze ci, ktorzy dzisiaj sie rozwijaja odwazne przyznaja sie do swojej duchowej tozsamosci: islam do islamu, wschodnie narody do ich wschodnich tradycji i ich systemowi duchowemu. Przy czym nie chodzi tylko o Boga, ale takze o kulture, na uksztaltowanie ktorej wplyw miala tradycyjna wiara.
            Jednak my rezygnujemy z sily, ktora wynika z faktu, ze to swiat kultury chrzescijanskiej. Odnoszacy sukcesy przyznaja, ze nie ma przyszlosci bez dzieci i rodziny.

            Red:Sie glauben, Europa verleugnet seine Herkunft?

            Wir empfinden es als Verdienst, wenn wir über die herkömmlichen Lebensformen als etwas sprechen, was bereits aus der Mode oder längst in Vergessenheit geraten ist. Ich habe das Gefühl, dass wir im Interesse der Diskussionskultur und der politischen Korrektheit gar nicht mehr über die Dinge sprechen, die nötig sind, damit wir als maßgebende Zivilisation bestehen bleiben können.
            Red: Wierzy Pan, ze Europa wypiera sie wlasnego pochodzenia?
            Uwazamy za osiagniecie, kiedy mowimy o tradycyjnych formach zycia, jako o czyms co wyszlo z mody lub dawno uleglo zapomnieniu.
            Mam uczucie, ze my w interesie kultury dyskusji i politycznej poprawnosci nie mowimy wcale o rzeczach, ktore sa potrzebne abysmy mogli utrzymac sie jako wiarygodna cywilizacja.


            • eva15 Re: Przyczyny kryzysu Europy wg. Orbana 17.03.12, 12:09
              Tak, o tych aspektach religijnych i kulturowych i ich ważności dla własnej tożsamości rozmawialiśmy ju parę razy. Orban ma rację, ale to wołanie w puszczy, nie mniej dobrze , że jest choś jeden kraj, który się za tym ujmuje. Zadziwia milczenie katolickiej i bardzo ponoć przywiązanej do tradycji i rodziny Polski .









              • mara571 wada wrodzona III Rzeczpospolitej 17.03.12, 12:25
                Na poczatku transformacji politycznej w Polsce nie powstala duza partia chrzescijansko-demokratyczna.
                Osobiscie widze dwoch winowajcow: Walese i Glempa.
                Walesa zajal sie "rzadzeniem" i wyobrazal sobie, ze jako prezydent bedzie mogl sterowoac zywiolowym procesem transformacji.
                Glemp poparl ZChN. Popierajac partie narodowa uniknal zarzutow o niemieckich korzeniach czy powiazaniach.


                • eva15 Re: wada wrodzona III Rzeczpospolitej 17.03.12, 12:29
                  Jest coś na rzeczy, ale to tylko drobny wycinek. Temat jest dużo głębszy, zakorzeniony historycznie. To właściwie temat na osobny wątek..
    • eva15 Re: Wywiad Orbana w FAZ 16.03.12, 12:27
      Na wstępie chwała FAZ za to, że raczył dopuścić do głosu samego Orbana, to w maistreamowych mediach wcale nie takie oczywiste. Z reguły mówi się (bardzo krytycznie) o Orbanie i nie pozwala się samemu Orbanowi mówić.

      A Orban mówi rzeczy ciekawe i warte zastanowienia. Przypomina, całkiem słusznie profetyczne słowa Schumanna, że albo Europa pozostanie chrześciajńska, albo jej nie będzie. Teraz bardziej to widać niż wtedy. Jeśli Europa wyrzecze się się swojej tożsamości, to rozmyje się w jakimś niezdolnym do prężnego życia tworze. Ta tożsamość oparta duchowo na chrześcijaństwie a materialnie na konkurencji, wyścigu o bycie lepszym była podstawą jej siły. Unijna urawniłowka (Gleichschalltung) i rozmywanie własnej kultury/tożsamości stworzy tylko społeczeństwa roszczeniowe, szarpiące krótką kołdrę w swoją stronę, a nie twórcze i zdolne do wysiłku.

      Porównywanie Orbana z Kaczorem jest chwytem propagandowym obłiczonym na słabe główki. Orban jest spokojny zrównoważony, ma konkretne, logiczne i uzasadnione zastrzeżenia oraz własny program dla kraju, nikogo w EU nie wyzywa ani się nie obraża. Nie obraża się mimo chamskich wręcz ataków na jego politykę. Z polską prawicą łączy go konsewarwatyzm, a dzieli dojrzałość polityczna. On nie jest pyskaczem.

      Orban już samą tylko krytyką niszczenia tożsamości narodów przez EU wystarczająco jej się naraża. A że do tego wpadł na pomysł, że koncerny powinny płacić podatki, to już ma całkiem przerąbane, co zresztą wyraźnie widać. Węgrom odebrano 0,5 mld subwencji, MIMO, że obniżyły deficyt bużdżetowy. Grecja, która ma 3-4 x większy deficyt dostaje setki miliardów Euro. Przedwoczaj Hiszpania olała podpisany przez siebie pakt fiskalny i stwierdziła, że podnosi deficyt do ponad 5% . I co? I nic, żadnej kary.


      • felusiak1 szczenka mnie opadła do podłogi 16.03.12, 16:13
        eva15 napisała: "Unijna urawniłowka (Gleichschalltung) i rozmywanie własnej kultury/tożsamości stworzy tylko społeczeństwa roszczeniowe, szarpiące krótką kołdrę w swoją stronę, a nie twórcze i zdolne do wysiłku. "

        Efka to jest twój najlepszy wpis od zarania dziejów.
        • eva15 Re: szczenka mnie opadła do podłogi 16.03.12, 16:56
          Musisz zmienić dentystę, potrzebujesz stabilniejszą protezę.
          • felusiak1 Re: szczenka mnie opadła do podłogi 16.03.12, 19:57
            evuniu, staram się być kurtuazyjny i kiedy piszesz coś co godne jest uwagi, doceniam to.
            czy musisz nieustannie wylewać żółć?
            • eva15 Re: szczenka mnie opadła do podłogi 16.03.12, 20:02
              Nie zroziumiałeś, bo wszędzie wietrzysz podstęp. Ja nie miałam nic złego na myśli, dentysta ludzka rzecz, niedawno wyrwano mi ząb. Ale, uprzedzam - nie był to ząb mądrości.
        • przyjacielameryki Re: szczenka mnie opadła do podłogi 16.03.12, 17:52
          felusiak1 napisał:

          > eva15 napisała: "Unijna urawniłowka (Gleichschalltung) i rozmywanie własnej
          > kultury/tożsamości stworzy tylko społeczeństwa roszczeniowe, szarpiące krótką
          > kołdrę w swoją stronę, a nie twórcze i zdolne do wysiłku. "

          >
          > Efka to jest twój najlepszy wpis od zarania dziejów.
          >

          Oj felusiak, czy aby nie zagalopowałeś się odrobinkę z tą opadającą szczęką?? A w jaki to sposób następuje to "rozmywanie własnej kultury/tożsamości" w "unijnej urawniłowce" ???? W którym kraju, jakie są dowody, jak to się odbywa to rozmywanie? Ja i nikt kogo znam nie zauważył tego zagrożenia. Żaden poważny publicysta nie widzi takiego zagrożenia. Myślisz że UE doprowadzi do likwidacji Oktoberfest a w Bawarii przestaną chodzić w krótkich skórzanych spodenkach?? W Polsce znikną Święta Wielkanocne i Święto Zmarłych? Jest migracja zarobkowa wewnątrz UE ale to niczego nie rozmywa tylko obniża koszty pracy i stresuje miejscowych ale to chwilowe, generalnie korzystnie wpływa na gospodarki.
          Są natomiast różne koncepcje dalszego rozwoju UE. Obecnie lansowana to ścisła integracja ze wspólną walutą. Czy to jest zła koncepcja??? Być może, opinie są różne a kłopoty Grecji, Włoch czy Irlandii nie wyniknęły z samego faktu wspólnej waluty, te kraje miałyby te kłopoty tak czy siak bo się zadłużały bez umiaru.
          Mnie zupełnie nie będzie przeszkadzało jak powstanie jedno państwo z obecnej UE.
          • felusiak1 Re: szczenka mnie opadła do podłogi 16.03.12, 20:06
            niestety efka ma tutaj całkowitą rację. to są procesy zachodzące nie w ciagu roku lub dwóch lat lecz rozciagnięte na dziesieciolecia. zmiany są radykalne ale nieodczuwalne z dnia na dzień.
            Obserwuję to w USA. Porównanie dzisiejszej rzeczywistości z tą sprzed 30 lat i nie trudno zauważyć, że jest to zupełnie inny kraj. Ci którzy pamietają i mogą porównać są już dziadkami a nowe pokolenie nie jest w stanie bo nie posiada punktu odniesienia.
            Demokracja kwitnie kiedy obywatele w swojej wsi, gminie czy miasteczku decydują o swoich losach. Kiedy decyduje waszyngtońska biurokracja wszystko zaczyna powoli wysychać i zostaje rozmyte w mamałydze przepisów, które srubują koszta i odbieraja wszystkim możliwość decydowania.
            EU jest trupem i o tym wiedzą wszyscy włącznie z elitami. z tym, że te ostatnie są żądne władzy i wszelkimi sposobami staraja sie trupa podtrzymywać przy życiu aby nie utracić cipłych stołków.
            • eva15 Wielu popiera eurokołchoz 16.03.12, 20:18
              Naturalnier, że EU jest żywym truopem, truchłem z przerośniętą administracją, nadmiarem przepisów pełniących rolę stryczka i smyczy dla ludzkiej przedsiębiorczości, truchłme szarpanym przez grupy interesów/lobbies. Ale nie licz na to, że wszyscy włącznie z elitami tak myślą. Elity unijne wiierzą, że kołchozowy, kontrolowany przez te elity moloch to najlepsze, co może być. Im więcje władzy w ręce komisarzy, tym większa wśród nich radość.
              Podobnie myślą ci, którzy chcą dobić do najlepszych poprzez całkowite się z nimi zespolenie ikorzystanie z ich kasy i osiągnięc. Do tej grupy należy zwłaszcza Polska - gorący orędownik jak największej integracji. Myślenie konkurencyjne, własna narodowa wola walki o stawanie się coraz lepszym została zastąpiona myśleniem roszczeniowym w ramach jednej Unii i jednej kołdry do ciągnięcia pod siebie. Ambicje narodowe zaczynają się redukować do ambicji roszczeniowych przy podziale unijnego budżetu.
              • przyjacielameryki Re: Wielu popiera eurokołchoz 16.03.12, 21:06
                eva15 napisała:

                > Naturalnier, że EU jest żywym truopem, truchłem z przerośniętą administracją, n
                > admiarem przepisów pełniących rolę stryczka i smyczy dla ludzkiej przedsiębiorc
                > zości, truchłme szarpanym przez grupy interesów/lobbies. Ale nie licz na to, że
                > wszyscy włącznie z elitami tak myślą. Elity unijne wiierzą, że kołchozowy, kon
                > trolowany przez te elity moloch to najlepsze, co może być. Im więcje władzy w r
                > ęce komisarzy, tym większa wśród nich radość.
                > Podobnie myślą ci, którzy chcą dobić do najlepszych poprzez całkowite się z nim
                > i zespolenie ikorzystanie z ich kasy i osiągnięc. Do tej grupy należy zwłaszcz
                > a Polska - gorący orędownik jak największej integracji. Myślenie konkurencyjne,
                > własna narodowa wola walki o stawanie się coraz lepszym została zastąpiona myś
                > leniem roszczeniowym w ramach jednej Unii i jednej kołdry do ciągnięcia pod sie
                > bie. Ambicje narodowe zaczynają się redukować do ambicji roszczeniowych przy po
                > dziale unijnego budżetu.

                Borne, ale taka sytuacja wcześniej czy póżniej prowadzi do gigantycznych nacjonalizmów i jak to było wcześniej do wojen. Nie zauważyłaś tego Borne?? I martwi Ciebie to że Polska chce doszlusować do bogatszych?? Przecież to "doszlusowanie" oznacza tylko pogłębienie stabilizacji i pokoju. To zle???
                Z pewnością to zle, ale w myśleniu sowiecko-rosyjskim. Rosja nie jest zainteresowana stabilizacją, integracją i bogaceniem się dawnych demoludów.
                Ale tym zainteresowani są ci faktyczni myśliciele europejscy a nie jakieś popłuczyny sowieckie. Nie wiedziałaś??

                Ps. Co Ty jeszcze robisz w tych Niemczech?? Przenieś się do Rosji, tam dbają o tożsamość. Hi, hi!

            • przyjacielameryki Re: szczenka mnie opadła do podłogi 16.03.12, 21:13
              felusiak1 napisał:


              > Demokracja kwitnie kiedy obywatele w swojej wsi, gminie czy miasteczku decydują
              > o swoich losach. Kiedy decyduje waszyngtońska biurokracja wszystko zaczyna pow
              > oli wysychać i zostaje rozmyte w mamałydze przepisów, które srubują koszta i od
              > bieraja wszystkim możliwość decydowania.
              > EU jest trupem i o tym wiedzą wszyscy włącznie z elitami. z tym, że te ostatnie
              > są żądne władzy i wszelkimi sposobami staraja sie trupa podtrzymywać przy życi
              > u aby nie utracić cipłych stołków.

              Być może, być może. Niemniej jednak, fałszywa jest teza, że np. Bruksela decyduje o tym co ma być czy co ma robić gmina. Bruksela wytycza tylko ogólne prawo na poziomie krajowym i na razie jest to faktycznie sztywne i upierdliwe ale to prawo nie odnosi się do gmin czy powiatów. Na tym poziomie jest absolutna wolność, i tutaj Bruksela nie ingeruje.
              A te ciepłe stołki owszem istnieją i drażnią ale ile ich jest?? 300, 500 a może 1000 a co to znaczy wobec 500 mln całej UE?
              • mara571 obudz sie czlowieku 16.03.12, 21:48
                przyjacielameryki napisał:

                > Być może, być może. Niemniej jednak, fałszywa jest teza, że np. Bruksela decydu
                > je o tym co ma być czy co ma robić gmina. Bruksela wytycza tylko ogólne prawo n
                > a poziomie krajowym i na razie jest to faktycznie sztywne i upierdliwe ale to p
                > rawo nie odnosi się do gmin czy powiatów. Na tym poziomie jest absolutna wolnoś
                > ć, i tutaj Bruksela nie ingeruje.
                Oczywiscie, ze Bruksela ingeruje: jaki ma byc stopien czystosci wody, ile ma kosztowac,
                ile CO2 mozna wyemitowac, co zrobic ze smieciami itd, itd...

                > A te ciepłe stołki owszem istnieją i drażnią ale ile ich jest?? 300, 500 a może
                > 1000 a co to znaczy wobec 500 mln całej UE?
                1000???
                Gratuluje optymizmu: to okolo 25 tys slownie dwadziescia piec tysiecy.
                Niedzielne wieczorne i poranne ICE jadace z Kolonii do Brukseli sa wypelnione do ostatniego miejsca.
                • przyjacielameryki Re: obudz sie czlowieku 16.03.12, 22:20
                  mara571 napisała:


                  > Gratuluje optymizmu: to okolo 25 tys slownie dwadziescia piec tysiecy.
                  > Niedzielne wieczorne i poranne ICE jadace z Kolonii do Brukseli sa wypelnione d
                  > o ostatniego miejsca.

                  Nawet 25 000, to wobec 500 mln to tak dużo?????? Nie za bardzo rozumiem tę nienawiść do tych urzędników. A ilu jest tych krajowych urzędników: w Niemczech, we Francji . . . ? Co z nimi, też zlikwidować???
                  Mara jesteś rozsądna sądząc po wpisach ale ta w/w opinia kupy się nie trzyma. Ja wiem żer taka jest obecnie moda - narzekać na Brukselę, na urzędników, na przeregulowanie UE. Zli ci urzędnicy w Brukseli ale ci w konkretnych państwach już nie, a może też zli, no ale co z nimi zrobić??? No wiesz, takie wątpliwości zawsze są, że za dużo urzędników, że zamiast pomagać utrudniają. Tyle, że jak na razie państwa nie mogłyby bez nich funkcjonować.
                • eva15 Re: obudz sie czlowieku 16.03.12, 22:24
                  On patrzy na EU z innej perspektywy. Polska nadal jest beneficjentem i nie widzi nadciągających nad EU chmur..
                  • przyjacielameryki Re: obudz sie czlowieku 16.03.12, 22:31
                    eva15 napisała:

                    > On patrzy na EU z innej perspektywy. Polska nadal jest beneficjentem i nie widz
                    > i nadciągających nad EU chmur..

                    Borne, oczywiście widzi, widzi! Tyle, że akurat urzędnicy, ilość urzędników, itp. to najmniej ważna sprawa dla problemów UE. I jeszcze jedno - korzyści z UE jest zbyt wiele i to dla wszystkich(nie tylko dla beneficjentów) żeby z niej rezygnować. To wiedzą najważniejsi europejscy decydenci, także nadzieje Rosji i jej nieudolnych propagandystów i dezinformatorów na rozpad UE są marne!
                    • melord Re: obudz sie czlowieku 16.03.12, 23:11
                      przyjacielameryki napisał:
                      >
                      > korzyści z UE jest zbyt wiele i to dla wszystkich(nie tylko dla beneficjentów) żeby z niej re
                      > zygnować.

                      EU nalezy jak najszybciej reformowac jesli chce sie zapobiec jej rozpadowi
                      Niestety, do tego sa potrzebni politycy mlodzi ,energiczni patrzacy trzezwo na Europe i jej przyszlosc a nie odpady polityczne z kazdego kraju, przeciagajace na sile swoj czas przy korycie.
                      vide taki Buzek (i inni) jeden z najgorszych premierow RP,wiecznie unizenie pochylony lub na kolanach,madry czlowiek ktory nigdy nie powinien byc politykiem bo sie do tego nie nadaje....tacy i podobni ludzie kieruja EU
                      co pozytywnego mozna od takich oczekiwac??
                      NIC....tacy ludzie chca zachowac jedynie status quo,nikomu sie nie narazac,udekorowac sie od czasu do czasu,premie,bonus za 'osiagniecia" nawzajem przyznac



                      • eva15 Re: obudz sie czlowieku 16.03.12, 23:13
                        forum.gazeta.pl/forum/w,50,134290445,134320846,Orban_o_wolnosci_i_demokracji.html
                      • mara571 melordzie, Unia jest obecnie reformowana 17.03.12, 12:39
                        tylko kierunek jest przeciwny do pozadanego...

                        Podejrzewam, ze w nastepnych latach w wielu krajach partie sceptyczne wobec Uni beda swiecily w wyborach duze sukcesy.
                        Pierwszym papierkiem lakmusowym bedzie wynik Maryny...
                    • mara571 lekcewazysz niebezpieczenstwo 17.03.12, 09:21
                      kolejne dyrektywy z terminem wprowadzenia od dd.mm.yyyy powoduja powolanie nastepnych instytucji , komorek do pilnowania ich wprowadzenia. Na poczatek w Brukseli, potem w ministerstwie danego kraju, w rzadowej jednostce terytorialnej itd, itd. Bo potrzebne sa sprawozdania z realizacji celow tej dyrektywy.
                      Polska wstepowala do innej Unii. I chyba nikt sie nie spodziewal, ze tak szybko ta biurokratyczna hydra sie rozosnie.
                      A wiesz przypadkiem kim sa tym ci "najważniejsi europejscy decydenci"?
                      Nazwiska poprosze...
                      • przyjacielameryki Re: lekcewazysz niebezpieczenstwo 17.03.12, 11:14
                        Dyrektywy to dyrektywy, tak właśnie się je wprowadza. Generalnie chodzi o stworzenie jednolitego spójnego prawa również dla przedsiębiorców a to wymaga czasu, i kontroli. Ale te instytucje i te wdrożenia dyrektyw nie będą trwały wiecznie, tylko do czasu ich wprowadzenia w życie. UE i jej funkcjonowanie wymaga oczywiście radykalnych reform w kierunku większej wolności i swobody ale w ramach funkcjonującego prawa które właśnie obecnie jest tworzone.
                        Ja w żadnym wypadku nie bronie urzędasów, ale zdaję sobie sprawę że obecnie te dyrektywy chociaż upierdliwe są jednak konieczne.

                        I jeszcze coś. Jeżeli firmy będą miały niskie koszty, niskie obciążenia fiskalne, ZUS-owskie, dostęp do kredytu, do know-how i rozwoju to spacerkiem przejdą sobie przez różne wymyślane w Brukseli wymogi i bariery.
                        • mara571 Re: lekcewazysz niebezpieczenstwo 17.03.12, 11:43
                          nie widzisz sprzecznosci w twoich oczekiwaniach i postepujacej biurokracji?
                          A jej koszty?
                          W tej zabawie wcale nie chodzi o pobudzenie przedsiebiorczosci: wrecz przeciwnie o przejecie gospodarki przez wielkie firmy.
                          Dziedzina po dziedzinie.
                          Dzisiaj dowiedzielismy sie, ze nasza piekarnia konczy dzialnosc. Taka mala, rzemieslnicza.
                          Teraz bedzie w poblizu tylko pieczywo z wielkich fabryk chleba w Polsce, Czechach, ba nawet w Rumunii...
                          • przyjacielameryki Re: lekcewazysz niebezpieczenstwo 17.03.12, 12:42
                            mara571 napisała:

                            > nie widzisz sprzecznosci w twoich oczekiwaniach i postepujacej biurokracji?
                            > A jej koszty?
                            > W tej zabawie wcale nie chodzi o pobudzenie przedsiebiorczosci: wrecz przeciwni
                            > e o przejecie gospodarki przez wielkie firmy.
                            > Dziedzina po dziedzinie.
                            > Dzisiaj dowiedzielismy sie, ze nasza piekarnia konczy dzialnosc. Taka mala, rze
                            > mieslnicza.
                            > Teraz bedzie w poblizu tylko pieczywo z wielkich fabryk chleba w Polsce, Czecha
                            > ch, ba nawet w Rumunii...

                            To dziwne, bo u nas świetnie prosperują małe ale dobre piekarnie. Mam zawsze pyszne polskie pieczywo: chleb kołbielski, wiejski, dawny, rosyjski, staropolski, razowy z ziarnem bez ziarna . . . . , olbrzymia paleta i wybór i świeży nawet po tygodniu. Pycha, mało kto kupuje w dużych sieciach. A nawet w tych dużych sieciach są stoiska z wyrobami rzemieślniczymi. To samo dotyczy wędlin, nastąpiło wielkie odrodzenie małych rodzinnych zakładów ale dobrych i tam kupujemy pyszne polskie szynki, balerony, boczki, kaszanki, kiełbasy.
                            Więc różnie to bywa.
                            Ale mam wrażenie mara, że jakoś tak pesymistycznie patrzysz na rzeczywistość. Czy Ty również zaliczasz się do tych którzy we wszystkim doszukują się spisku???
        • johnny-kalesony Re: szczenka mnie opadła do podłogi 17.03.12, 00:25
          Tyż, panie, osłupiałem był ...


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
    • mara571 Medialna ustawa Orbana versus ustawa w NRW 17.03.12, 10:10
      Eurodeputowany CDU z Düsseldorfu Lehne zadal sobie trud i porownal ostro krytykowana ustwa o mediach z ta, ktora obowiazuje w NRW.
      Lehne stwierdza, ze 90% krytykow wegierskiej ustawy wcale jej nie czytalo. Gdyby ja czytali stwierdziliby bez trudu, ze ona jest liberalna. Instytucja kontrolujaca prywatne radio i telewizje w NRW ma prawo zabronic emisji audycji, kiedy jej zdaniem jej tresc sprzeciwia sie zasadzie wywazonej relacji. Moze tez nalozyc kary pieniezne i wycofac licencje na emisje.

      Mozna powiedziec: cudze krytykujecie, swojego nie znacie.

      www.euractiv.de/europa-2020-und-reformen/artikel/auch-deutsche-mediengesetze-mssten-berarbeitet-werden-004244
    • mara571 Unia sie znowu obrazila na Orbana 17.03.12, 14:17
      za wypowiedz na wiecu 15 marca:

      "- Porównywanie UE do ZSRR świadczy o kompletnym niezrozumieniu, czym jest demokracja - powiedziała w imieniu szefa KE Jose Barroso jego rzeczniczka. To komentarz do aluzji premiera Węgier Viktora Orbana o unijnych biurokratach i sowieckich aparatczykach.

      Orban ostro pojechal po bandzie:
      - Nie będziemy kolonią. Węgrzy nie będą żyć zgodnie z rozkazami obcych mocarstw, nie oddadzą swej niepodległości i wolności - mówił Orban. - Jako kraj europejski żądamy równego traktowania. Nie będziemy obywatelami drugiej kategorii. Mamy prawo żądać, byśmy byli traktowani według tych samych standardów co inne kraje - dodał.
      - Znamy lepiej niż dobrze ten rodzaj nieproszonej bratniej pomocy, nawet kiedy teraz nosi ona dobrze skrojony garnitur, a nie mundur wojskowy z pagonami - mówił Orban, odnosząc się - jak komentują media - do urzędników Unii Europejskiej i lat dominacji sowieckiej ma Węgrzech.


      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11359195,Komisja_Europejska_oburzona_porownaniem_przez_Orbana.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja