czlowiek_ksiazka
18.03.12, 13:36
Wyrażane przez Unię Europejską prawnoczłowiecze postulaty wobec rządzących na Białorusi wskazują, że jest to organizacja zawodowo zajmująca się obroną wolności i ochroną mniejszości.
Może dlatego trzeba rozumieć brak jakichkolwiek - o ile wiem, proszę mnie poprawić jeśli jest inaczej - wezwań, sankcji, potępień moralnych wobec rządzących na Łotwie? Może w UE uważa się, że wielbiciele SSmanów oraz staruszkowie eks-SS-mani to uciskana mniejszość? I dlatego nie trzeba reagować? Czy na podobne ekscesy jest reakcja w Niemczech?
Demokracja zachodnia współcześnie to wybuchowa mieszanka postmodernistycznej totalitarnej poprawności politycznej. Trudno jest pojąć i zrozumieć na chłopski rozum co się tam dzieje...
W Łotwie - kraju bałtyckim (w innych również) organizowane są regularnie marsze gloryfikujące nazistów łotewskich.
Chociażby w ostatni piątek, 16 marca.
Proszę bardzo:
www.globalpost.com/dispatches/globalpost-blogs/europe/waffen-ss-commemoration-riga-latvia
W artykule piszą, że "march was endorsed by Latvia's President Andris Berzins."
Czyli - jak rozumiem przemarsze gloryfikujące SSmanów wspiera swoim autorytetem prezydent tego demokratycznego kraju. Nie wiem czy to jakieś novum, czy szeroko stosowana i zaakceptowana praktyka młodych demokracji bałtyckich?
Zdesperowana Brytyjka pisze w powyższej sprawie ciekawy list:
www.newstatesman.com/blogs/the-staggers/2012/03/latvia-riga-waffen-european
Proszę zwrócić uwagę na 7 punktów.
A może Brytyjka zostanie oskarżona w UE o szerzenie nienawiści wobec mniejszości?