Gazowa histeria versus etos pracy.

22.03.12, 08:05
Jako "dziecie" Karlina, mam bardzo sceptyczny stosunek do geologicznych rewelacji.
I samo podejscie jest sprzeczne z moim ogladem rzeczywistosci.

Pozycje narodu tworzy sie rzetelna praca, zgodna z protestanckim etosem, a nie grzebaniem w glebie.
To nie sa komunaly, a realna ocena - swiatem rzadza ludzie pracowici i kreatywni, a nie poganiacze wielbladow.

Nowa mapka:
bi.gazeta.pl/im/7/11391/z11391297X.jpg
I nowe emocje - obustronne.

Czekisci robia swoje i uszanujcie ich prace.
Natomiast nastawianie sie na polski emirat, to blad w sztuce.
    • przyjacielameryki Re: Gazowa histeria versus etos pracy. 22.03.12, 09:19
      borrka napisał:

      > Jako "dziecie" Karlina, mam bardzo sceptyczny stosunek do geologicznych rewelac
      > ji.
      > I samo podejscie jest sprzeczne z moim ogladem rzeczywistosci.
      >
      > Pozycje narodu tworzy sie rzetelna praca, zgodna z protestanckim etosem, a nie
      > grzebaniem w glebie.
      > To nie sa komunaly, a realna ocena - swiatem rzadza ludzie pracowici i kreatywn
      > i, a nie poganiacze wielbladow.
      >
      > Nowa mapka:
      > bi.gazeta.pl/im/7/11391/z11391297X.jpg
      > I nowe emocje - obustronne.
      >
      > Czekisci robia swoje i uszanujcie ich prace.
      > Natomiast nastawianie sie na polski emirat, to blad w sztuce.

      Generalnie masz Borka rację. Niemniej jednak w przypadku gazu pozyskanie nowych zródeł zaopatrzenia w przypadku Polski ale również Litwy, Słowacji, Czech czy Ukrainy a nawet Białorusi ma bardzo duże znaczenie. Gaz jest i długo jeszcze będzie niezbędny i w przemyśle i dla ludzi. Gdyby Rosja była normalnym państwem jak np. USA, Japonia czy UE, ale nie jest! Rosja zupełnie odstaje od w/w, prowadzi zbójnicką politykę surowcową i sąsiedzi maja z nią mnóstwo kłopotów. Słyszałeś o podobnych kłopotach Meksyku z USA czy Kanady z USA????
      Dla nas uniezależnienie się takie już definitywne od Rosji to polska racja stanu. I wszystko zmierza dużymi krokami w tym właśnie kierunku. Oczywiście na faktyczne efekty musimy jeszcze poczekać.
      • borrka Dywersyfikacja. 22.03.12, 09:44
        To oczywiste - in the long run Polska powinna obnizyc udzial rosyjskich surowcow energetycznych do poziomu moze ... 30%.
        Dzisiejsza sytuacja jest kryminalna.

        Mnie chodzi o cos troche innego:
        nie nalezy robic ludziom 'ropy" z mozgu i twierdzic, ze polskie zloza rozwiaza wszystkie nasze problemy.
        Polska, to na (wielkie) szczescie, nie Kuwejt.
    • pimpus18 Re: Gazowa histeria versus etos pracy. 22.03.12, 10:02
      Ech Borrat, jaki ty durny.

      Banksterzy właśnie dostali od eurokołchozu 1000 miliardów euro (w dwóch ratach) za 1% na 3 lata. Teraz mogą te świerzuteńkie pieniądze pożyczyć np. Pomrocznej - na jaki procent propagandyści z GW przezornie jakoś nie piszą.

      I co to ma wspólnego z etosem pracy - nawet protestanckim?

      Tusek i inne neoliberalne palanty dwoją się i troją, żeby inwestorzy zobaczyli te pieniądze znowu, wraz z ciężko zapracowanym procentem i dlatego rentka się musi oddalić.

      Alleluja i do roboty!

      Oczywiście jak w Pomrocznej jakieś gazy odkryją, to inwestorzy też na tym najwięcej zarobią.

      • pimpus18 Re: Gazowa histeria versus etos pracy. 22.03.12, 10:02
        ż
      • borrka Pimp pomroczny. 22.03.12, 10:37
        Idzie o jedno - by byc blizej stolu panskiego.
        Lepiej montowac samochody, niz drewniane wiatraczki ogrodowe.
        Lepiej, grac w trzeciej lidze, niz z trampkarzami z okregowej, czekac na wytrysk gazu.
        Lepiej stracic z Niemcami, niz zarobic z Korea Polnocna.

        Surowce sa dla rekinow i tych, co je maja.
        Klasa srednia z zalozenia musi pracowac.
        • przyjacielameryki Re: Pimp pomroczny. 22.03.12, 10:43
          Pomroczny nie zrozumie. Jego mózg jest zamroczony jakimś świństwem pomrocznym. A może to tylko dusza sowiecka?
        • krzysiozboj Re: Pimp pomroczny. 22.03.12, 10:46
          Ja się wychowałem na zakładzie rzemieślniczym u ojca i sam pracuję na swoim toteż chętnie bym się z Tobą zgodził gdyby ... nie to o czym pisze Pimpus - rzemieślnik, mały producent to ten którego najłatwiej drenować podatkami, korporacje i duże firmy na to nie pozwalają. Więc jeśli państwo do spółki z bangsterami zaczyna przekręcać spore pieniądze to skądś trzeba je brać.

          I zgodzę się z Tobą że do sukcesu i majątku dochodzi się zazwyczaj ciężką i solidną pracą ale może człowieka k...a złapać jak ktoś w majestacie prawa zaczyna Cię okradać z tego co wypracowałeś. Przykład z bangsterami którzy dostali ogromne pieniądze na 1% a natychmiast mogą je ulokować w państwach na kilka % jest dobry, masz kilka % czystego zysku, bez ryzyka i pracy od takiej kwoty że ciężko zera zliczyć. Te pieniądze nie spadną z nieba, gdzieś trzeba założyć solidny drenaż by je ściągnąć.
          • borrka Piszesz o patologii systemu finansowego. 22.03.12, 11:08
            I slusznie - trwa to od 20 lat i po slynnym ataku gieldowych "riders" na Goodyear'a, gdy potentat w branzy opon, musial sie oplacac oszustom, widac, ze jest zle.
            Ale rewolucja tego nie uzdrowi.
            Juz byla.

            PS. Gdybym wiedzial, co uzdrowi, nie budowalbym klasy sredniej na Zoliborzu, tylko doradzal Obamie .
            • pimpus18 Re: Piszesz o patologii systemu finansowego. 22.03.12, 11:32
              Borrat, podpowiem ci, ciemniaku.

              Czy bankierzy coś produkują?

              Oni mają jedynie pieniądze, zadrukowany papier, który jest oprocentowany i państwo (które także nie jest właścicielem pieniędzy - może je jedynie pożyczyć wypuszczając obligacje) swoją siłą zrównuje z przedmiotami materialnymi.

              Dlaczego gospodarka musi ciągle rosnąć?
              Wzrost jest często pożądany, ale w obecnej paranoi jest on konieczny! Ponzi-schemat!

              Jak tylko przestanie rosnąć, od razu pojawia się widmo zagłady.

              Może zapytaj o te rzeczy jakiegoś neoliberalnego palanta, bo inaczej już do końca zostaniesz starym matołem.
          • pimpus18 Re: Pimp pomroczny. 22.03.12, 11:22
            I co najlepsze: te bandziory w ogóle nie płacą podatków!

            Na wszystko jest VAT, na każde gó... nawet dla dzieci i kaleki, ale dla inwestorów ni ma żadnego!

            A Borrat tu bredzi o jakimś etosie pracy.

            Dlaczego takim ciemniakom tego Balcerowicz czy inny Zuber nie wytłumaczy.

            Co to są obligacje i jak są oprocentowane obligacje Pomrocznej?
            To powinno wiedzieć każde dziecko, bo wszyscy za to płacą!

            Ludzie teraz nie tylko żyją dłużej, ale i produkują dużo efektywniej - dlaczego zatem to nie jest brane pod uwagę w dyskusji o rentach?

            Bo ten cały zysk zgarniają inwestorzy, a z nimi nie zadziera ani Miller, ani Palikot, ani Rydzyk.
            • borrka A panaceum na problemy, jest wladza rad. 22.03.12, 11:31
              Takie masz deja vu dzis, Pimp ?
              • pimpus18 Re: A panaceum na problemy, jest wladza rad. 22.03.12, 11:35
                Capie wyliniały, komuchy wcale do tego nie dotarły.

                W PRL przecież tego też nie uczono i nic tak nie radowało czerwonych buraków jak dulary z hameryki i marki z NRF.

                Marks im tego nie wytłumaczył, a jego uczniom zabrakło oleju w głowie.
                • borrka A cos z sensem potrafisz napisac ? 22.03.12, 11:42
                  Pimp Pomroczny, moze powrot do wspolnoty zbierackiej ?
                  • pimpus18 Re: A cos z sensem potrafisz napisac ? 22.03.12, 11:49
                    Widzisz, Borrat, zaczynasz myśleć.

                    Ta paranoja musi się źle skończyć.

                    A ty coś z sensem potrafisz napisać?

                    Jest coraz mniej pracy dla ludzi i zwiększenie wieku emerytalnego jest pomysłem idioty.

                    A co na to mądrala, Borrat?
              • igor_uk Re: A panaceum na problemy, jest wladza rad. 22.03.12, 11:37
                I chociaz ,Panie Borka,uwazam ,ze pimpusu18 nie ma zadnej potrzeby pomagac,pozwole wtracic sie.Ostatnim postem Pan pokazal,ze nie ma Pan najmniejeszego pojecia o tym,o czym Pan zabiera glos.Kolejny raz Pan osmiesza sie .
                • pimpus18 Re: A panaceum na problemy, jest wladza rad. 22.03.12, 11:44
                  Borrat mnie wku...ł tym etosem pracy.

                  Ten ciemniak nie ma pojęcia o niczym.
                • jabbaryt 100% racji Borrka 22.03.12, 11:50
                  Sam zresztą o tym pisałem.
                  "Gazowe eldorado" to marzenie naszych polityków, na łatwą kasę , popularność i mnożenie klasy polityczno urzędniczej. Tanie surowce, źle zorganizowanym kraju bedą hamowały jego rozwój.
                  A dla mnie ważniejszy jest postęp organizacyjny i techniczny kraju a nie szybkie bogactwo zdobyte na loterii surowcowej.
                  Eldorado (choć nie gazowe tylko złote) już odkryli Hiszpanie w Ameryce Południowej i zaraz potem spadli do cywilizacyjnej III ligi.
                  Nieuzasadnione bogactwo oznacza brak bodźców które nakręcają postęp.
                  • borrka Tez chcialem wspomniec o Hiszpanii! 22.03.12, 11:52
                    To odlegla, ale pelna analogia.
              • eva15 Re: A panaceum na problemy, jest wladza rad. 22.03.12, 12:12
                Władzę rad i komisarzy mamy w EU. Otwórz oczka, borrcia.
                • pimpus18 Re: A panaceum na problemy, jest wladza rad. 22.03.12, 12:36
                  Tak jakby w USA albo w Japonii pod względem gospodarczym było lepiej.

                  Lepiej jest w Chinach, ale tam rządzą komuchy.
        • pimpus18 Re: Pimp pomroczny. 22.03.12, 11:42
          Borrat, teraz nie tylko ludzie pracują.

          Ty jakby o mechanizacji, automatyzacji, informatyzacji nigdy nic nie słyszał.

          I kto z tego czerpie korzyści?

          Wyobraź sobie taki teoretyczny przypadek, że maszyny wszystko załatwią - w logice neoliberalnej paranoi ludzie musieliby wymrzeć z głodu, bo nie mieliby żadnej pracy i żadnego dochodu!?

          A dla kogo te maszyny miałyby produkować? Przecież one nie jeżdżą na wczasy samochodem.
          • borrka Model teoretycznie mozliwy. 22.03.12, 11:45
            Tyle, ze nie slychac propozycji alternatywnych, poza rozdmuchanymi systemami socjalnymi.
            Kazda krytyka traci sens, bez realistycznej alternatywy.
            • pimpus18 Re: Model teoretycznie mozliwy. 22.03.12, 11:55
              Dobrze kombinujesz, Borrat.

              Gospodarka ma sens jedynie dla ludzi, prawda?
              Nieważne, stary, młody, zdrowy, chory, pracowity, leniwy.
              Maszyny, komputery, rośliny i zwierzęta jej nie potrzebują - razem z tym jej postępem.

              Rozwiązanie oczywiście jest - nie żadne socjalne - to ślepa uliczka dla ciemniaków.

              Podatek konsumpcyjny!

              Słyszał coś o tym?

              Nie? A dlaczego? Jak ci się wydaje?

              Tym wszystkim wymądrzającym się ciągle palantom trzeba taką dać odpowiedź!
              • borrka Jednym slowem urawnilowka. 22.03.12, 12:27
                Jak zwal, tak zwal.
                Nikt nie lubi pracowac na innych.
                • pimpus18 Re: Jednym slowem urawnilowka. 22.03.12, 12:34
                  Borrat, ciągle ci to myślenie coś opornie idzie.

                  Dzisiaj przecież wszyscy pracują dla innych! Inaczej we współczesnym świecie zupełnie nie idzie.

                  Pomyśl lub popatrz wokół siebie. Założę w twoim otoczeniu nie ma nic zrobionego przez ciebie.
                  • borrka To podzial i specjalizacja. 22.03.12, 12:42
                    Ja mowie o utrzymywaniu innych poprzez nadmierne podatki - klasyczny system, to Szwecja.
                    Takie systemy, tez podlegaja kryzysom, w Szwecji w latach 90-siatych.
                    Ani urawnilowka, ani bardzo wysoki indeks Giniego, nie zapewniaja stabilizacji.
                    Tego dowiodla historia.
                    • pimpus18 Re: To podzial i specjalizacja. 22.03.12, 12:58
                      W Szwecji nie ma systemu opartego na podatku konsumpcyjnym.

                      I jak się mają problemy Szwecji do problemów USA czy eurokołchozu?

                      W Grecji w ogóle nie płacili podatków i też żadna potęga gospodarcza tam nie wyrosła.
                      • br0fl0vski Re: To podzial i specjalizacja. 22.03.12, 15:40
                        sluszne jest to twoje spostrzezenie o maszynach co to nie jeżdżą na wczasy samochodem
                        na poczaku lat 90 mowiono ze w USA wystarczyloby ~18% populacji do robienia tej samej produkcji. pozostale 82% bylo zbedna nadwyzka dla ktorej ze wzgledow politycznych znaleziono jakies zajecie.
                        glownym zadaniem ekonomii jest zbieranie podatkow bo proces ten umozliwia trzymanie chamow za morde a 8 godzin jakie chamy na to traca zabiera czas potrzebny na zrozumienie tego. reszte czasu kradnie mu telewizornia pompujaca mu w glowe bullshit ktory staje sie tematem rozmow towarzyskich w lagrze natepnego dnia. mozna tez te telewizorne ch...owiny posuwac na forum.
    • belgijska.kielbasa.wyborcza Re: Gazowa histeria versus etos pracy. 22.03.12, 12:43
      Borrka, skoro jesteś z Karlina to przypomnij nam nazwiska: dziennikarza gazety szczecińskiej, strażaka z ZSRR (w TV pokazano jak robią sobie misia), oraz proboszcza, który dziękował niebiosom za wytrysk i że Karlino będzie drugim kuwejtem. Ówczesna prasa martwiła się, że zaleje nas ropa naftowa. Po ugaszeniu pożaru przez dzielnego strażaka, skończył się wytrysk ropy naftowej, a rozpoczął pierwszy w świecie wytrysk nowomodnego gazu łupkowego. Ile to już lat minęło od tego incydentu?
      • borrka Jestem z Karlina w sensie pokoleniowym. 22.03.12, 12:58
        Chyba nawet tam nie bylem.
        Niemniej, erupcja naiwnych nadziei uczynila mnie nieufnym.
        • zeitgeist2010 resource curse vs technologia i know-how 22.03.12, 14:32
          Ryzyka rozwoju opartego na surowcach zostaly juz przeanalizowane w literaturze: resource curse.

          Etos pracy plus innowacyjnosc i supremacja wyksztalcenia to jest recepta na sukces. Bliska Finlandia to przyklad ksiązkowy. Nie trzeba wskazywac na daleki wschód

          Finom dorównujemy w konsumpcji alkoholu. Tylko ta reszta ...

          • borrka Reszta nie jest taka zla. 22.03.12, 15:04
            Brakuje Polakom protestanckiej uczciwosci i wstretu do korupcji.
            Ale, masz racje.
            Finowie stanowia podrecznikowy przyklad.
            Od produkcji kaloszy, do telefonow komorkowych.
            • br0fl0vski Re: Reszta nie jest taka zla. 22.03.12, 15:55
              www.youtube.com/watch?v=X4OPFl2Kxhs
              a tak na marginesie co jest produktem twoich 8 godzin w lagrze?
            • johnny-kalesony Re: Reszta nie jest taka zla. 22.03.12, 19:09
              No wiesz, nie wszystkim jednak brakuje ...


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              • borrka Pewnie, ze nie. 22.03.12, 19:50
                Mam na mysli sklonnosci.
                Jestem wychowany w srodowisku katolickim, ale mam swiadomosc pozytywnego wplywu religii protestanckich na, nazwijmy to, powszechna prostolinijnosc postepowania.
                No i jeszcze, nieszczesny i piekny zarazem sarmatyzm, jak heglowskie ukaszenie baroku w kazdym z nas.


                Być jak Steiner ...
          • przyjacielameryki Re: resource curse vs technologia i know-how 22.03.12, 15:07
            zeitgeist2010 napisał:

            > Ryzyka rozwoju opartego na surowcach zostaly juz przeanalizowane w literaturze:
            > resource curse.
            >
            > Etos pracy plus innowacyjnosc i supremacja wyksztalcenia to jest recepta na suk
            > ces. Bliska Finlandia to przyklad ksiązkowy. Nie trzeba wskazywac na daleki wsc
            > hód
            >
            > Finom dorównujemy w konsumpcji alkoholu. Tylko ta reszta ...

            Reszta zmienia się stopniowo na korzyść. Już powstało ponad 20 Parków Technologicznych w tym min. w Świerku i w Płocku. Unijny program Gospodarka Innowacyjna również nabiera rozpędu, chociaż prawdziwe efekty pewnie pojawią się dopiero w następnym okresie budżetowym 2014-2020. W tym obecnym było zbyt duże rozdrobnienie funduszy a trzeba skoncentrować się na 3-4 dużych ważnych projektach, które dobrze rokują.



            • zeitgeist2010 Re: resource curse vs technologia i know-how 22.03.12, 15:18
              przyjacielameryki napisał:

              Reszta zmienia się stopniowo na korzyść. Już powstało ponad 20 Parków Technolog icznych w tym min. w Świerku i w Płocku. Unijny program Gospodarka Innowacyjna również nabiera rozpędu, chociaż prawdziwe efekty pewnie pojawią się dopiero w następnym okresie budżetowym 2014-2020. W tym obecnym było zbyt duże rozdrobni enie funduszy a trzeba skoncentrować się na 3-4 dużych ważnych projektach, które dobrze rokują.

              oby tak dalej. Wiele mozna sie od Finów nauczyc. Przetrwali miedzy 2 poteznymi sasiadami, mimo trudnosci zbudowali wzgledny dobrobyt i zachowali wlasna tozsamosc narodowa oparta na pragmatyzmie i efektywnosci.
              No i chociaz pija wiecej od nas, to sa swietnie wysportowani i dlugo zyja

    • kylax1 V Gazpromkolumna działa. 22.03.12, 17:41
      Przecież gaz łupkowy jest bardziej szkodliwy, niż Czarnobyl. Tak twierdzą Gazpromowcy...
      • przyjacielameryki Re: V Gazpromkolumna działa. 22.03.12, 17:51
        kylax1 napisał:

        > Przecież gaz łupkowy jest bardziej szkodliwy, niż Czarnobyl. Tak twierdzą Gazpr
        > omowcy...

        Witaj kylax. Jednak ciągnie Ciebie trochę do tej Polski. Nie krępuj się, bądz sobą!

        Ps A z tymi religiami to masz rację!
    • johnny-kalesony Re: Gazowa histeria versus etos pracy. 22.03.12, 18:57
      Tak, to prawda - bazowanie na surowcach to krótki karnawał, który kończy się zazwyczaj długim postem. Liczą się: nauka, technologia, innowacje, przemysł i wytwórczość.
      Tego uczy nas nawet pobieżne spojrzenie na historię: zarówno Hiszpania i Portugalia, jak i Anglia i Francja były potęgami kolonialnymi. Wszystkie te państwa eksploatowały swoje kolonie, wysysając ich "gleby", a jednak To Anglia i Francja stały się ostatecznie potęgami. O Hiszpanii i Portugalii raczej tego nie można powiedzieć. Dlaczego? Bo w Anglii i Francji postawiono na rewolucję przemysłową i przełom technologiczny.

      Doskonale wiedzą to amerykańscy, zapluci, kapitalistyczni imperialiści, którzy MOGLIBY uczynić swój kraj surowcową potęgą, korzystającą z koniunktury wysokich cen ropy i gazu. Jednak ZAWSZE, odkąd sięgać można pamięcią USA grały na obniżenie cen surowców, korzystając z własnych zasobów surowcowych do zbijania ich cen (vide: ostatni ich kontrakt na dostawę gazu do UK).
      Amerykanie idą więc drogą anglo-fancuską z XIX wieku, unikając hiszpańsko-portugalskiego, chwilowego samozadowolenia.

      Stara śpiewka Effci: "podli, amerykańscy imperialiści chcą uzależnić od siebie biedną Europę przy pomocy swojego drogiego monopolu na dostawę surowców i tylko heroiczny Gazprom odważnie rzuca im wyzwanie, ratując Europę z jankeskich okowów" jakoś nie znajduje potwierdzenia ... ; )



      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • borrka Miedzy Oblomowem, a Fryderykiem II. 22.03.12, 20:03
      Taka jest nasza mentalnosc hybrydy slowiansko prusackiej.
      Brakuje nam sily dopiecia, ale mamy odpornosc na ciosy i zaczynamy miec fart.
      Czekistowska hasbara zawsze bedzie dokarmiac polska niewiare we wlasne sily.
      Taka byla zawsze ruska propaganda za cara, za komuny i za Putina.
      Teraz usiluja, jak downom wmowic, ze nie damy sobie rady bez ruskiego ... gazu .
      Przeciez to nie ma najmniejszego znaczenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja