Trunkowi - radze wiac z Anglii :)

23.03.12, 15:08
Propozycje nowych cen zakladaja (po moim pobieznym obliczeniu) , ze wodka, whisky itd... bedzie w Aglii 2 razy drozsza , niz na kontynencie (Niemcy, Francja) i zacznie sie taki sam cyrk, jak na granicy dunsko-szwedzkiej (most kolo Malmö), gdzie Szwedzi masowo przemycaja gorzale, a celnicy ich rownie masowo trzepia.

W miastach turystycznych (jak Krakow np.), gdzie widok grupy pijanych Anglikow - to normalka, problem wycieczek alkoholowych jeszcze wzrosnie, bo w koncu nad Wisla pod Wawelem gorzala najlepiej smakuje :)
wyborcza.biz/biznes/1,100896,11405272,Na_Wyspach_drastycznie_zdrozeje_alkohol.html
    • przyjacielameryki Re: Trunkowi - radze wiac z Anglii :) 23.03.12, 15:14
      j-k napisał:

      > Propozycje nowych cen zakladaja (po moim pobieznym obliczeniu) , ze wodka, whis
      > ky itd... bedzie w Aglii 2 razy drozsza , niz na kontynencie (Niemcy, Francja)
      > i zacznie sie taki sam cyrk, jak na granicy dunsko-szwedzkiej (most kolo Malmö)
      > , gdzie Szwedzi masowo przemycaja gorzale, a celnicy ich rownie masowo trzepia.
      >
      > W miastach turystycznych (jak Krakow np.), gdzie widok grupy pijanych Anglikow
      > - to normalka, problem wycieczek alkoholowych jeszcze wzrosnie, bo w koncu nad
      > Wisla pod Wawelem gorzala najlepiej smakuje :)
      > wyborcza.biz/biznes/1,100896,11405272,Na_Wyspach_drastycznie_zdrozeje_alkohol.html

      To są te cały czas kretyńskie metody reperowania budżetów. Jednolity rynek we wszystkim uprościłby sprawę a oszczędności trzeba szukać gdzie indziej.
    • j-k Komuna mi sie przypomina 23.03.12, 15:44
      Bo wtedy tez mowili, ze wysokie ceny alkoholu, to tylko ze wzgledu na troske o zdrowie obywateli.
      • igor_uk Re: Komuna mi sie przypomina 23.03.12, 16:01
        A od kogo komuna przyklady brala? Ja tam dobrze pamjetam "pjane" pociag z Leningrada do Finlandii.
        Co dotyczy tematu ,to mnie to nie przeszkadza,poniewaz nie pije "jabole",a to wlasnie oni zdrozeja najbardziej .Te wina,co kupuje,to i tak kosztuja sporo drozej,niz 40 pensow za jednostke.
        • sowietolog Re: Komuna mi sie przypomina 23.03.12, 16:16
          Czy ów wzrost czasem nie będzie procentowy? Ergo, droższe trunki w liczbach absolutnych będą jeszcze znacznie droższe.
          • sowietolog Re: Komuna mi sie przypomina 23.03.12, 16:20
            Ok, doczytałem. Ten podatek to jednak nie paraVATowski, ale pseudoakcyzowy, w tych ichnich "units". Czyli rzeczywiście po kieszeniach dostanie brytyjski plebs, gustujących w piwie oraz tanich winach i winiakach. Z klasą pracującą i zasiłkową na czele. Oraz masa gó...arzy.
    • kombrig Re: to pan nie wie cosie dzieje na granicy+ 23.03.12, 16:22
      szwedzko-norweskiej.
      Ale nas Polacy ratuja,przemycajac alkohol i papierosy.
      Ale i tutaj sobie poradza.
      • j-k Norwegia 23.03.12, 16:59
        tam jeszcze drozej i gorzej, niz w Szwecji ?

        Ile kosztuje flaszka 0,7 l standardowej gorzaly ?
        • bywszy1 Re: Norwegia+ 23.03.12, 20:31
          nie wiem bo nie pije.
          Ajest duzo duzo drozej.
          Po szwedzkiej stronie sa,a jeszcze powstaja bardzo duze osrodki handlowe wycelowane w Norwegow.
    • igor_uk Panie Janusz. 23.03.12, 16:50
      Nie czuje sie Pan troche glupio?
      • j-k Re: Panie Janusz. 23.03.12, 17:01
        igor_uk napisał:
        Nie czuje sie Pan troche glupio?

        Przeciwnie - ten artykul podniol mnie na duchu.

        tak jak Reichu normalnie nie lubie, uswiadomilem sobie, ze ten towar jest tu jednym
        z najtanszych w calej EU.

        Nawet w Polsze jest drozej, niz w Reichu

        najtaniej jest w Portugalii i Wloszech.

        • igor_uk Re: Panie Janusz. 23.03.12, 17:04
          Ha,ha.probujesz odwocic uwage od swojej wpadki. Coz,zachowanie normalne,jak na Ciebie.
          Nie masz pojecia ile kosztuje w Anglii alkohol.A do tego nie zrozumiales co napisano w artykule,ktory zalinkowales.
          • j-k Re: Panie Janusz. 23.03.12, 17:09
            igor_uk napisał:

            > Ha,ha.probujesz odwocic uwage od swojej wpadki. Coz,zachowanie normalne,jak na
            > Ciebie.

            - mam pojecie, bo gotam pilem. juz jest drozej , niz w reichu

            > Nie masz pojecia ile kosztuje w Anglii alkohol.A do tego nie zrozumiales co na
            > pisano w artykule,ktory zalinkowales.

            - a to zmartwienie, czy go zrozumialem, pozostaw maladjec mnie
            • igor_uk Re: Panie Januszu. 23.03.12, 17:26
              Pan uwielbia oceniac innych,tylko dla tego pozwolilem Panu zwrocic uwge na to,ze Pan nic nie zrozumial z tego artykula.Poniewaz zwieksza sie ceny wylacznie tych akohole,ktore byli bardzo tanie,a do takowych wlasnie mozno odniesc cydr , to jest bardzo tanio "wino " z jablok.Z kolei cena whisky,czy wodki ,nie zmienia sie,poniewaz jednostka i tak kosztuje sporo powyzej tych 40 pensow.Za wyjatkiem tych pojl,ktore produkuja sie dla supermarketow i maja bardzo malo wspolnego z nazwa.
              Tu ma Pan przyklad najpodlejszego napoju pod sloncem (nigdy go nie pilem,ale raz wachalem-brrr)
              www.tesco.com/groceries/Product/Details/?id=255600032
              prosze zwrocic uwage na cene 9.97 £ za 0.7 litra.czyli jedna jednostka (25 ml) kosztuje 35.5 pensa ,co powoduje ,ze cena wzrosnie nieznacznie i po wprowadzeniu minimalnej ceny bedzie wynosic 11.20£ . Lepszych alkoholi to juz w ogole nie dotknie.
        • j-k Panie Igorze 23.03.12, 17:06
          Stara sie Pan ostatnio elegancko pisac po "polskiemu" :)

          To troche pomoge. Rosyjski ma 6 przypadkow, a Jezyk polski ma 7 przypadkow
          (siodmy - tkzw wolacz, gdy sie do kogos zwracamy)

          Piszemy i mowimy zatem:

          Panie Januszu
          panie Janie
          panie Czeslawie
          pani Wojciechu
          pani Ewo
          pani Zosiu
          itd...
          • igor_uk Re: Panie Igorze 23.03.12, 17:27
            Dziekuje.
            • sowietolog Re: Panie Igorze 23.03.12, 19:41
              Prawdziwa franca-eleganca między panami... ;-)
              • igor_uk Re: Panie Igorze 23.03.12, 19:46
                Staram sie tego gbura wychowac .(he,he).
                • j-k I pamietajcie Igorze 23.03.12, 19:56
                  do mnie nalezy sie zwracac per: - "Szanowny Panie Doctorze"

                  z litera "c" w slowie doctor.

                  pobieralem w moim liceum nauki jezyka lacinskiego - czego w bylym CCCP - nie uswiadczysz.
                  • igor_uk W takim razie.. 23.03.12, 20:11
                    do mnie rowniez Pan musi zwracac sie ,jako do doctora , poniewaz juz w wieku 26 lat obronilem "диccертaции нa coиcкaние yченoй cтепени кaндидaтa техничеcких нayк ",a jak mnie uswiadomila w swoim czasie mara,to zgodnie z klasyfikacja w Polsce, ten tytul odpowiada stopniu Doctor .
                    Chociaz uwazam to za klaunadu i nadal do Pana bede zwracac sie jako do Janusza,ewentualnie -jasiu,jasiek,yaa,facett,maly_jas ,a to i po prostu klaun .Do Pana nalezy wybor.
                    Ja w szkole,w zaleznosci od tego gdzie mieszkalem,uczylem nastepujace jezyki - niemiecki,angielsi,francuski i przez 2 miesiaca hispanski ,ale nie widze powodu tym chwalic sie.Poniewaz malo co z tej nauki mialem,jak rowniez Pan z nauki jezyka lacinskiego.
                    • j-k nie wjezdzaj ostro na kurve :) 23.03.12, 20:26
                      raz jeszcze zwracam Ci uwage, ze z mojej strony na Doctor przez "C" nie mozesz liczyc.

                      ale "kandidatem" moge Cie jak najbardziej tytulowac.

                      Zatem pasluszajcie kandidacie: znajomosc laciny klasycznej pozwalala mi,
                      jako chlopakowi z Woli, poznac i lacine podworkowa

                      Jako ze najbardziej znane na swiecie polskie slowo: Qoorva (slyszane tu na kazdym rogu ulicy
                      - jest jak najbardziej lacinskiej provieniencji :)

                      A niemieckie niedobitki, ktore jeszcze tego szlachetnego slowa nie znaja, zastanawiaja sie dlaczego ci Polacy cioagle o zakretach rozmawiaja ? (niemieckie "kurve" = zakret).

                      PS. Prace doktorska w Polsce robis sie conajmniej 3 lata, czesto dluzej.
                      U was prace kandydacka mozna zrobic i w dwa.
                      zatem to cos zblizonego, ale to nie to samo.

                      poza tym studia trwaja u was zazwyczaj 4 lata. w Polsze zazwyczaj 5.
                      • igor_uk Janusz. 23.03.12, 20:31
                        Jak tylko tobie zwroci sie uwaga na to,ze popewniles gafe,to momentalnie cie unosza nerwy .Nikt nie jest nieomylny,ty rowniez.Tak co dziabni sobie tego,co radzisz innym i uspokoj sie.
                        Spokojnoj noczi.

                        p.s. Studia w ZSRR trwali przynajmniej 5 lat.W przypadku medycyny 6. I nawet tego nie wiedziales.
                        • j-k Igorze: 23.03.12, 21:01
                          igor_uk napisał:
                          > p.s. Studia w ZSRR trwali przynajmniej 5 lat.W przypadku medycyny 6. I nawet te
                          > go nie wiedziales.

                          Medycyne pominmy, bo to wszedzie osobna dzialka.
                          ja znalem takich - co studiowali 4 lata.
                          znaczy co, pracy magisterskiej nie robili ?

                          w Niemczech w latach 80.tych uznawano polskie dyplomy wyzszych uczelnio,
                          natomiast nie uznawano sovieckich.

                          Gdy ktos byl Inzynierem z CCCP, to mogl sie tu tytuowac Ingenieur, ale nie Diplom-Ingenieur.

                          A teraz wrocmy do prac kandydackich.
                          Mozna bylo (bo nie wiem, jak teraz) zrobic ja w 2 lata ?
                          • misterpee Re: angole w Krakowie 23.03.12, 21:19
                            nie widzialem nigdy w krakowie zadnych pijanych angoli i polakow, Pod Krakowem widzialem pijanego eskimosow w igloo oraz George W. B,
                          • igor_uk Janusz. 23.03.12, 21:20
                            Nie bylo w ZSRR studiow,ktore trwali 4 lata .Na tym koniec tematu .
                            Po 5 latach nauki pisala sie "диплoмнaя рaбoтa" ,ktora trzeba bylo "obronic" . Po tym jak ja obroniles,mogles tytulowc sie inzenierem,zgodnie z wybranym przez siebie kierunkiem.Ja stalem inzenierem -technologiem.
                            Janusz,przed tym jak wypowiadac sie kategorycznie w jakims temacie,to najpierw to sprawdz,lub po prostu pytaj. Kto pyta,ten nie bladzi.
                            Co dotyczy stopnia naukowego,to normalnie to odbywalo sie tak:-
                            po tym jak skonczyles instytut,to trzeba bylo dostac sie na "aspiranture" ,co daje tobie mozliwosc nazywac sie "coиcкaтелем" i to trwalo normalnie 3(trzy) lata ,skad ty wziales 2 lata nie mam pojecia,prawdopodobnie spotykales jakichs falszywych inzenierow i naukowcow.
                            Byla,oczewiscie,o wiele krotsza droga ,ale to dla "лoхмaтых" i o tym pisac nie bede.
                            • j-k Dobrze zamykam temat, 23.03.12, 21:39
                              widac znalem tylko ekonomistow.

                              a w temacie: vodka w Anglii jest juz dzis o WIELE drozsza, niz w Reichu.
                              (30-50 %)

                              Dane latwo znalezc.

                              STANDARD gorzala kosztuje w Reichu (0,7 l) 5 Euro.
                              da sie wypic - zapewniam.

                              Ale rozumiem , ze budzet Anglii trzeba ratowac.

                              Buenas Noches.
                              • igor_uk Re: Dobrze zamykam temat, 23.03.12, 21:53
                                5 Euro za 0.7 litra ?!To w takim razie nie dziwie sie.

                                p.s. Ekonomisty rowniez w ZSRR uczyli sie minimum 5 lat.
                          • melord jasiu 23.03.12, 21:44
                            doktorat w Polsce robiono w ok 3 lata(czasami dluzej) dlatego miedzy innymi,ze na ten okres dostawalo sie stypedium doktoranckie...mozna go bylo zrobic przy odpowiednim wysilku w 2 lata tylko kto rezygnowal z jednorocznej "laby" i stypedium?
                            tym ktorym zaproponowano/zakwalifikowano jako doktorantow, proponowano/zapewniano
                            rowniez kilka godz tyg. zajec ze studentami mlodszych rocznikow czy zajecia w laboratoriach(dodatkowy grosz)

                            studia 4 letnie...uniwersytety,bodajze prawo i inne(koniec lat 60,poczatek 70)

                            • j-k bzdury. 23.03.12, 21:53
                              spedzilem 10 lat na uczelnaich polskich i 10 lat na niemieckich.

                              nie sie i tu i tam zrobic doktoratu krocej niz w 3 lata
                              a zawyczaj trwa to dluzej.
                              mnie zajelo to lat cztery.
                              zglos ie na forum nauka

                              rosyjska "praca kandydacka"
                              moze trwac i 2 lata
                              i nie jest to tozsame z polskim doktoratem.


                              Buenas Noches.
                              • igor_uk Janusz. 23.03.12, 22:00
                                Aspirantura,a tylko ona otwierala droge w ZSRR do stopnia naukowego,trwala minimum 3 lata (w przypadku zaocznej - 4) .Przestan wypisywac bzdury o 2 latach .
                                Ty naprawda nie potrafisz przyjac zadnej informacji . Wypisujesz ciagle rzeczy niestworzone w tematach,o ktorych masz blade pojecie .
                                • igor_uk I jeszcze. 23.03.12, 22:04
                                  Kandydat nauk (ros. кaндидaт нayк) – w Rosji i wielu krajach byłego ZSRR stopień naukowy niższy od stosowanego tam stopnia doktora nauk (odpowiednika polskiej habilitacji), odpowiadający polskiemu stopniowi naukowemu doktora, nadawany po tzw. aspiranturze (studia doktoranckie) i przeprowadzeniu przewodu oraz obronie pracy.

                                  W Rosji miec stopien Doktora, to naprawda cos.W Polsce to o wiele latwiej,dla tego tyle mamy forumowych doktorkow.
                                • j-k Re: Janusz. 23.03.12, 22:08
                                  igor_uk napisał:

                                  > Aspirantura,a tylko ona otwierala droge w ZSRR do stopnia naukowego,trwala mini
                                  > mum 3 lata (w przypadku zaocznej - 4) .Przestan wypisywac bzdury o 2 latach .
                                  > Ty naprawda nie potrafisz przyjac zadnej informacji . Wypisujesz ciagle rzeczy
                                  > niestworzone w tematach,o ktorych masz blade pojecie .

                                  rozumiem, ze w ekonomii trwalo to krocej.
                                  znalem to z autopsji.
                                  w Polsze tez tak bywalo.
                                  przymijmy, ze byl to wyjatek.

                                  Buenas Noches.
                                  • igor_uk Re: Janusz. 23.03.12, 22:21
                                    Jestes naprawda niesamowicie uparty .

                                    Экoнoмикa и yпрaвление нaрoдным хoзяйcтвoм (пo oтрacлям и cферaм деятельнocти в т.ч.: региoнaльнaя экoнoмикa; лoгиcтикa; экoнoмикa трyдa; предпринимaтельcтвo) 3 гoдa (4 гoдa) Кaндидaт экoнoмичеcких нayк


                                    Jak nie przestaniesz pisac bzdur dalej,to zaczne podejrzewac,ze wszystko zmyslasz,wlacznie i ze swoimi tytulami.
                              • melord Re: bzdury. 23.03.12, 22:54
                                gdyby sie opierac na twoich doswiadczeniach osobstych to dawno doszloby do przekierunkowania biegunow
                                jak opieram sie na faktach,brat nie bedac zadnym geniuszem,jedynie zdolny, pracowity i sumienny zrobil doktorat na PW w ciagu 2,5 roku by dostac sie na stypedium do Anglii...naukowo nigdy juz po tym nie pracowal
                                na uniwerkach spokojnie mozna bylo zrobic w 2 lata,trzeba bylo jedynie chciec choc trzeba przyznac uczciwie potrzeby takiej nie bylo by sie spieszyc
                                dodam,ze dzisiaj jest to niemozliwe ze wzgledu na komercje uczelni
                                • igor_uk Re: bzdury. 23.03.12, 23:00
                                  A w ZSRR minimum do pierwszego stopnia naukowego,to droga w 3 lata.Bo tyle trwala i trwa nadal oczna "aspirantura" . Z tego wynika,ze Januszu wszystko,jak zwykle,pokrecilo sie,ale przyznac sie do bledu nie potrafi.
                                • melord Re: bzdury. 23.03.12, 23:38
                                  spojrz na to..
                                  Balcerowicz:
                                  W 1970 otrzymał z wyróżnieniem dyplom magisterski w Szkole Głównej Planowania i Statystyki (od 1990 Szkoła Główna Handlowa) na Wydziale Handlu Zagranicznego. W 1974 uzyskał tytuł MBA na Saint John's University w Nowym Jorku. W 1975 obronił pracę doktorską

                                  w 1974 konczy MBA(2 lata)
                                  MBAs focus on teaching ‘soft skills’ such as group dynamics and human communication. Projects and assignments are undertaken by groups as often as by individuals, providing training in teamwork as well as material for analysis of group processes.
                                  MBAs demand senior management experience rather than academic qualifications

                                  w 1975 robi doktorat,wiec w rok w ktory studia MBA nie wiele pomagaja
                                  U.S. News Rankings-#152 National Universities wiec przecietny...
                                  pomine,ze jako wybrany studiowal na katolickim uniwersytecie
    • bywszy1 [...] 24.03.12, 14:40
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • bywszy1 Re: nu,nie bardzo tak+ 24.03.12, 14:49
      w telewizji ogladalem sympozium na Uniwersytecie Göteborgskim z udzialem Prof.prof Landsbergisa,Burbulisa,Szuszkiewicza oraz Krawczuka.
      Wiec Szuszkiewicz-prof.fizyki,bedac na zjezdzie w Moskwie,za Gorbaczewa,zapytal znanego dzialacza o co chodzilo w jego pracy doktorskiej.
      Dostojnik nie umial odpowiedziec - nawet tytul i temat tej pracy zapomnial.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja