zeitgeist2010
25.03.12, 19:09
Zacznijmy od jezyka. Polski, moim zdaniem obok chinskiego najrudniejszy jez swiata, jest prawdziwym darem niebios dla native speakerów. Gramatyka i struktura naszego języka jest tak bogata i zawiklana, ze wszystkie inne wydaja sie prostsze. Dzieki łacinskim (i innym) zapozyczeniom mamy za darmo kawal slownictwa w językach romanskich i germ.
Nasze duchowe dziedzictwo oferuje kult nauki oraz silne i pozytywne zainteresowanie swiatem zewnetrznym i innymi kulturami. Nawet w PRL-u nie udalo sie zastąpic klasycznego ideału kształcenia obcymi naszej mentalnosci wzorcami.
Rusyfikacja nie pozostala jednak zupełnie bez efektów, czego przykładem jest niniejsze forum.
Ja nauczyłem sie w liceum łaciny, a poniewaz niemozliwe bylo połączenie niemieckiego i angielskiego, to wybralem niemiecki a angielskiego uczyłem sie nocami z BBC.
Całe pokolenia mlodych Polaków wyroslo na powiesciach i reportazach Centkiewiczów, Alfreda Szklarskiego, Arkadego Fiedlera, Olgierda Budrewicza, Stanisława Szwarc-Bronikowskiego. Kapuscinskiego juz nie wspomnę. Giganci literatury: Henryk Sienkiewicz (ktorego dziadek byl Tatarem) formował nas Listami z Ameryki i fascynacją Afryką; Józef Conrad Korzeniowski dalekim wschodem.
Nie wspomne juz calej armii profesjonalnych badaczy i odkrywców: Michał Piotr Boym (Jezuita w chinach Bǔ Mígé卜弥格), Benedykt Dybowski, Paweł Edmund Strzelecki, Wojciech Cejrowski, Tony Halik, Wojciech Dąbrowski ...
Takie dziedzictwo zobowiazuje i pomaga poruszac sie nam w naturalny sposób po swiecie. Jako Polak czuje sie mile widziany w kazdej kulturze i pragne sie jej nauczyc. Polskie rodziny szybko wtapiaja sie w nowe spolecznosci. Cieszą sie szacunkiem i sympatią. Polskie dzieci wyrózniaja sie wysokimi wynikami w szkole i dobrym zachowaniem.
Publicznie znanym przykladem sa Brzezinscy, znani szeroko w Stanach. Inteligentni, wyksztalceni, sympatyczni. Albo znana aktorka Izabela Scorupco. Zdobyła sławe i pieniadze ale co najwazniejsze zachowala naturalnosc i czuje sie jak w domu w 3 jezykach i kulturach.
Jestesmy dosyc duzym narodem, dotknietym wieloma społecznymi kataklizmami, co przerywalo ciaglosc tworzenia sie inteligencji, i niestety, znajdą sie w nim subkultury zasciankowców i prostaków. I tak zapewne pozostanie na zawsze. Nigdy nie dorównamy takim Dunczykom, gdzie kazdy z tych 5,5 mil jest usmiechnięty, kulturalny i grzeczny.
Ale ja nigdy na nic innego bym sie nie zamienił. Dumny jestem z przynaleznosci do Etosu. Wieją dla kraju nad Wisłą przyjazne wiatry historii, co poniektóre nieprzyjazne kregi przyprawia o histerie. No i dobrze. Dla nas historia, dla nich histeria.
Reportezy zachodni zgodnie donoszą o dynamice i nowym stylu Warszawy. Przyrost gosp zaczal sie co prawda od niskiego pułapu ale jak powiedzial Konfuciusz: „nawet podroz o 20 000 mil zaczyna sie od pierwszego kroku”. Polska uczynila ich juz setki. „Złota 44” Daniela Libeskinda symbolicznie przycmi inny pobliski gmach.
Za 3 miesiące oczy Europy zwrócone bedą na ME 2012.
Polish is getting sexy!