Gość: bubulewicz
IP: *.nyc.rr.com
15.06.04, 18:09
Los Angeles Times opublikowal sondaz, z ktorego niezbicie wynika, ze senator
Kerry prowadziz Bushem az 7 punktami.
Wszystko byloby ladnie gdyby nie jeden maly szkopul. Otoz dzis "Roll Call"
ujawnil, ze sondaz przeprowadzono na niereprezentatywnej grupie respondentow.
38% demokratow, 25% republikanow i 37% niezaleznych. Byc moze taki stosunek
istnieje w poludniowej Kalifornii ale na pewno nie na obszarze calego kraju.
Wynika z tego, ze sondaz z zalozenia faworyzowal kandydata demokratow.
Jesli przyjmiemy, ze wszyscy demokraci glosowali na Kerry'ego a wszyscy
republikanie na Busha to niezalezni dali Kerry'emu mniej glosow niz Bushowi,
znacznie mniej.
38+13=51
25+19=44
PS. Oczywiscie sondaze na 5 miesiecy przed wyborami nie maja wiekszego
znaczenia niezaleznie od tego kto w nich prowadzi.