Imperium na sprzedaż

14.04.12, 21:53
Czy 20 lat temu politycy ZSRR i Rosji gotowi byli oddać ziemie, zdobyte podczas II wojny światowej? Coraz więcej dowodów wskazuje, że na Kremlu rozważano oddanie Finom Karelii, Japończykom Kuryli, a nawet – być może – Kaliningradu Niemcom.
...
Dla kogoś będącego żywą legendą – a dla wielu wręcz pomnikiem – tym bardziej nieprzyjemne musiały być publikacje, które latem 2007 r. pojawiły się w fińskiej prasie.

A brzmiały one sensacyjnie. Lokalny dziennik „Kainuun Sanomat” napisał, że w 1991 r. Borys Jelcyn złożył niezwykłą ofertę: prezydent Rosji miał zaproponować, że odstąpi – właściwie: odsprzeda – Finom Karelię, region odebrany przez ZSRR w 1940 r. w wyniku „wojny zimowej”. Dziennik twierdził, że ówczesny prezydent Koivisto powołał tajny zespół, który krytycznie ocenił sugerowaną przez Rosjan cenę (równowartość dzisiejszych 10 mld euro) i koszty odbudowy regionu (szacowane na 60 mld euro), po czym oferta została odrzucona.

tygodnik.onet.pl/1,48571,druk.html
    • wojciech.2345 link pochodzi od Asmall4 - thx /bt 14.04.12, 21:55
    • mongol0kacap Re: Imperium na sprzedaż 14.04.12, 21:57
      No-no. Polskie chore frustraci przedrukuja brednie chorych finskich frustratow. 2 paranoikom wiesielej, niz jednejmu. Mozecie choc 1000 lat bredzic swoimi chorymi fantazjami i galucinacjami, realnosci to nie zmieni ani ciut. A realnosc taka - ze nikt jestescie i nic. Brud. Smieci historii.
      • johnny-kalesony Re: Imperium na sprzedaż 15.04.12, 13:16
        No popatrz - ale to my płacimy prawdziwe pieniądze (nie jakieś śmieciowe ruble) na ten wasz ruski, galaretowato telepiący się burdelik ...
        Być może sam z tego korzystasz, z pieniędzy które Gazprom otrzymuje z Polski.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • wojciech.2345 Kohl wpadł w panikę? 14.04.12, 22:02
      Kilka lat później, na początku lat 90., po stołecznym (jeszcze) Bonn kursowała wśród dziennikarzy opowieść, jak kanclerz Kohl miał niemal wpaść w panikę, gdy dowiedział się, że Jelcyn – planujący właśnie swą pierwszą podróż do Tokio – rozważa oddanie Wysp Kurylskich, które Sowieci zdobyli w 1945 r. Wedle tej opowieści, Kohl połączył się z Kremlem słynną specjalną linią i przekonywał prezydenta Rosji, by nie zwracał Kuryli Japończykom. Kohl miał obawiać się precedensu: zwracając Kuryle, Rosja po raz pierwszy zmieniłaby granicę będącą skutkiem II wojny światowej – i to z własnej woli.

      (ten sam link)
      • tytus_staropolski Re: Kohl wpadł w panikę? 14.04.12, 22:05
        Jelcyn to byl rowny chlop.
      • johnny-kalesony Re: Kohl wpadł w panikę? 15.04.12, 13:20
        Kohl pewnie przestraszył się nie tyle precedensu zmiany granic, co perspektywy kolejnej propozycji. Bo skoro Japończykom zaproponowano zwrot Kuryli, to dlaczego Niemcom nie zaproponować zwrotu Królewca?
        Kohl wpadł więc w panikę, bo Niemcy musieliby sobie poradzić z zarządzaniem Ruskimi. A tymi - jak wiadomo - nie da się zarządzać, zarządzanie chaosem jest niemożliwe.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
      • eva15 Re: Kohl wpadł w panikę? Słusznie. 17.04.12, 01:15
        wojciech.2345 napisał:

        > Kilka lat później, na początku lat 90., po stołecznym (jeszcze) Bonn kursowała
        > wśród dziennikarzy opowieść, jak kanclerz Kohl miał niemal wpaść w panikę, gdy
        > dowiedział się, że Jelcyn – planujący właśnie swą pierwszą podróż do Toki
        > o – rozważa oddanie Wysp Kurylskich, które Sowieci zdobyli w 1945 r. Wedl
        > e tej opowieści, Kohl połączył się z Kremlem słynną specjalną linią i przekonyw
        > ał prezydenta Rosji, by nie zwracał Kuryli Japończykom. Kohl miał obawiać się p
        > recedensu: zwracając Kuryle, Rosja po raz pierwszy zmieniłaby granicę będącą sk
        > utkiem II wojny światowej – i to z własnej woli.

        Kohl był mądry. Bał się, że jak Rosja odda Niemcom Ziemie Zach. i Mazury, to RFN dostatecznie już obciążony odzyskaniem b. NDR mógłby na raz aż tyle nie połknąć.
        • pijatyka Re: RFN dostatecznie obciążona DDR-em 05.07.14, 17:58
          Zawsze mógł odmówić.

          A do Ziem Zach. i Mazur - zwłaszcza po podpisaniu pol-niem traktatu potwierdzającego granice - nikt już nic, ruska ruro, nie ma.
    • romrus Byl na sprzedaz 14.04.12, 22:09
      wojciech.2345 napisał:
      > Czy 20 lat temu politycy ZSRR


      Teraz nie.
      Wlasnie dla tego taka wasza nienewisc wobec Putina.
      Wysprzedaz sie skonczyla, ale nie dali rady skorystac do konca.

      A teraz za pozdno:-)))
      • wojciech.2345 Re: Byl na sprzedaz 14.04.12, 22:19
        romrus napisał:
        > Wlasnie dla tego taka wasza nienewisc wobec Putina.
        -------------------------
        Wg mnie Rosja dryfuje.
        Wysokie ceny gazu i ropy to taka morfina.

        Co będzie jak jej zabraknie?
        • romrus Re: Byl na sprzedaz 14.04.12, 22:27
          wojciech.2345 napisał:
          > Wg mnie Rosja dryfuje.
          > Wysokie ceny gazu i ropy to taka morfina.
          > Co będzie jak jej zabraknie?

          Juz cie pisalem, wszyscy twoi postu to:

          ...bla-bla-bla-moze-bla-bla-bla-ma zamiar-bla-bla-bla- ewentualnie-bla-bla-bla


          A jak nie zabraknie to co? Samoboj?
        • mongol0kacap Re: Byl na sprzedaz 14.04.12, 22:29
          Ty do tego nie dozyjesz. Zabraknie jedno - znajda inne - 100 lat sprzedaja bogactwa Rosji - sprzedac nie moga. Wode beda sprzedawac - u nas zapasy wody slodkiej wieciej niz na calej pozostalej czesci planety. A z woda juz zle. Nie tylko w Azji, Afryce, juz w Europie.
          • mongol0kacap Re: Byl na sprzedaz 14.04.12, 22:29
            1000 lat sprzedaja
        • mongol0kacap Re: Byl na sprzedaz 14.04.12, 22:33
          A gazu u nas wystarczy jeszcze na setki lat. Nie mowiac juz o tym lupkowym, ktorego w Rosji nie mniej ze terazniejszego przyrodowego.
    • asmall4 Re: Imperium na sprzedaż 14.04.12, 22:26
      Kiedyś słyszałem ,ze Rosja odda ukradzione ziemie jak będą już bogaci.

      Na początku lat 90-tych raczej nie byli.

      Ale teraz po oszałamiających sukcesach gospodarczych wg recepty czekisty Putina ??
      • romrus Re: Imperium na sprzedaż 14.04.12, 22:34
        asmall4 napisał:
        > Kiedyś słyszałem ,ze Rosja odda ukradzione ziemie jak będą już bogaci.
        > Na początku lat 90-tych raczej nie byli.
        > Ale teraz po oszałamiających sukcesach gospodarczych wg recepty czekisty Putina ??

        Po oszałamiajacych sukcesach czekisty Putina mozeme zaproponowac zrobic nam lody:-))
        Innego, banderowcu, sie nie doczekasz:-))
    • zwyczajny Pierwszeństwo w zakupie mają Chiny 16.04.12, 23:29
      przynajmniej dotyczy to Syberii.
    • eva15 Polska na sprzedaż? Wojtuś by się cieszył. 17.04.12, 01:13
      wojciech.2345 napisał:

      > Czy 20 lat temu politycy ZSRR i Rosji gotowi byli oddać ziemie, zdobyte podczas
      > II wojny światowej? Coraz więcej dowodów wskazuje, że na Kremlu rozważano odda
      > nie Finom Karelii, Japończykom Kuryli, a nawet – być może – Kaliningradu Niemcom.

      Ba, jakby się rozpędzli, to oddaliby jeszcze Ziemie Zachodnie i Mazury (Prusy Wsch.). Czemu niby na Kalininie/Koenigsbergu mieliby poprzestać? Jak oddawać, to oddawać!

      A ty polski patrioto beczysz, że to nie wyszło?
      • j-k Nie myl Kalinina z Kaliningradem :) 17.04.12, 01:17
        Kalilinin to porzadny czlowiek byl :)
        pl.wikipedia.org/wiki/Michai%C5%82_Kalinin
    • herr7 jak się rozpadł ZSRR 17.04.12, 10:43
      Podobno w rezydencji białoruskich sekretarzy w Puszczy Białowieskiej Jelcyn, Krawczuk i chyba Szuszkiewicz ze strony białoruskiej całą noc pili i po pijaku podpisali dokument, który ktoś (pytanie kto?) im zręcznie podrzucił. W trakcie tego pijaństwa, które dało początek Nowej Rosji, zapomniano poinformować o tym "dealu" azjatyckich sekretarzy, w tym Nursułtana Nazarbajewa, który został pominięty, a który podobno do końca optował za zachowaniem ZSRR. W całej tej intrydze tak naprawdę chodziło o możliwość korzystania z bogactw dawnego ZSRR przez kształtującą się wówczas kompradorską elitę. Jak wiadomo, w czasach ZSRR nawet pierwsi sekretarze nie mogli z tego bogactwa korzystać, lub korzystali jedynie w bardzo ograniczonym stopniu, gdyż nikomu nie przychodziło wówczas do głowy, że można ukraść np. pola naftowe na Syberii, po czym jest sprzedać i wywieść pieniądze do zachodnich banków.
      Pijany Jelcyn nie zdawał sobie chyba z tego sprawy, że podczas tej upojnej nocy pogrąży swój kraj z kretesem, gdyż skoro "niepodległość" od Moskwy "wywalczyli" tacy Kazachowie to dlaczego nie mogą tego zrobić Tatarzy na Powołżu czy Jakuci na Syberii? Skończy się to tym, że moskiewska elita będzie żyła ze sprzedaży torfu i własnych córek do tureckich burdeli. Na co sobie, zresztą w pełni zasłużyła...
Pełna wersja