misterpee
24.04.12, 09:00
poprostu miale 6 godzinny postoj i postanowilem zwiedzic miasto. Od lotniska do centrum wszystko wygladalo jak Szwajcaria, czyste, zadbane, a nawet zaprojektowane. Zastanawialem sie czy aby jestem w Ameryce. Niemalze kazdy budynek byl wlasnoscia Bank of America. Na ulicach przechadzali sie dobrze ubrani i zawsze mlodzi, wysportowani ludzie. Dziwne!. Zapytale jednego z nich czy jest miejscowym , Odpowiedzial ze jest z Indi na szkoleniu w Bank of America. Zrozumialem Charlotte to amerykanskie potiomkinowskie miasto Banku of America. Zalozylem ten watek w odpowiedzi na cenzure kropki watku o brudzie. 30 wpisopw ucieklo na Osla lawke. Male miasta Ameryki sa ladne, glownie dlatego ze ludnosc tam nie jest naplywowa, odbaja o swoje domy i swoja historie. Wielkie miasta to miejsce tragicznych przemian, to jest rowniez miejsce brudu i schizofremi kulturalnej.