Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plecha...

    • Gość: hubertus Może nie Al Kaidy, ... IP: *.ipt.aol.com 19.06.04, 22:38
      ale np. SS ; zdarzyło się już, że kanclerz Kohl zaprosił swojego gościa
      prezydenta Reagana na cmentarz żołnierzy SS ; może teraz kolej na polskiego
      przedstawiciela ;
    • Gość: wszystkojednokto Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.chello.pl 19.06.04, 22:49
      czy nikt tu nie zauważył,że Litwini zaciągneli uroczystą wartę na grobach
      polskich AK-owców?Na tym samym cmentarzu 100 m dalej
    • Gość: major zemasn Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 23:26
      dosc juz tego litwincy zamknac swoje azjatuckie mordy juz i nie szczekac bo was
      znowu przylaczymy do siebie albo podzielimy z rosjanami. Mysle ze jedna dywizja
      na was wystarczy.
    • Gość: as Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 00:03
      as
    • Gość: Radimm Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.interpc.pl / *.interpc.pl 20.06.04, 00:11
      no niezle, a w ramach polsko niemieckiego pojednania hitlerowi walniemy pomnik,
      najlepiej kolo kolumny zygmunta
    • Gość: miastowy Pojednanie polsko-litewskie IP: *.ne.client2.attbi.com 20.06.04, 00:35
      Czy my naprawde musimy lizac dupe wszystkim zbirom, ktorzy bestialsko mordowali
      Polakow w czasie II Wojny Swiatowej? Jak nie siepaczom UPA to nacjonalistom
      litewskim, jak nie Ruskim to Niemcom? Kto na to dal zgode tym sprzedawczykom
      Polski, a nie politykom?! Trzeba nie miec szacunku dla pomordowanych i ich
      rodzin, zeby czynic takie gesty i to caly czas jednostronne. Gdzie tu zatem
      mowa o pojednaniu! Protestuje przeciwko wypaczaniu historii i rozgrzeszaniu
      ludobojcow, mordercow setek tysiecy Polakow zamieszkujacych POLSKIE ziemie!
    • Gość: Nie wierzący radiu Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.aster.pl / *.acn.pl 20.06.04, 01:26
      Czy ktoś zauważył, że kwiaty złożono pod pomnikiem Litwinów, których
      rozstrzelali hitlerowcy i że Litwini pierwszy raz w historii złożyli wieniec i
      wystawili wartę pod pomnikiem Polaków (którzy - skądinąd tym razem słusznie -
      tępili Litwinów?
    • Gość: jojo Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 02:04
      Wstyd ,wstyd , wstyd i jeszcze raz wstyd!!! Wy Polacy jednak honoru nie
      macie !!!
    • Gość: Solecznik Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.zgora.dialog.net.pl 20.06.04, 02:04
      "Znaj proporcją, mociumpanie".

      Wystarczy wymienić dwa problemy:
      1. Pisownia polskich nazwisk
      2. Grabież majątków polskich rolników na obrzeżach Wilna.

      Widać, że niektórzy z piszących na forum nie mają
      jeszcze żadnych nieruchomości. Gdyby mieli, zorientowaliby się,
      że coś jest nie w porządku, jeśli ktoś im zabiera majątek,
      ot tak po prostu i nie ma z czego żyć. Miałeś np. kilka hektarów.
      Twój ojciec miał. Ale nie możesz odzyskać, bo rząd litewski
      dał twoje kilka hektarów Litwinowi. Ot, tak sobie dał.
      Ty masz akt własności. A oni sobie rozdają twoją ziemię.
      Tu nie chodzi o parcelację dużych majątków, a o zwyczajne gospodarstwa
      polskich rolników żyjących na obrzeżach Wilna.

      Jak się to ma do praw Unii Europejskiej? Niektórzy wycierają
      sobie gębę tymi prawami, nie mając zielonego pojęcia, w czym rzecz.

      Jeśli Belg kupi jest prawowitym właścicielem domu lub kilku
      hektarów ziemi, czy rząd holenderski może mu to odebrać? Polecam to, jako zadanie domowe.
      • Gość: jojo Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 02:10
        znam Soleczniki drogi panie,jezeli Pan tez je zna,to....pozdrawiam Pana
        serdecznie z U.S.A. !!!
      • Gość: marley Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 02:19


        Dziwne, bo mowisz jak niektorzy nie-Polacy, ktorzy
        chcieliby "wrocic" do Polski.
        • Gość: jojo Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.proxy.aol.com 20.06.04, 02:37
          o co chodzi Tobie???
      • Gość: dago Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.bas1.dbn.dublin.eircom.net 21.06.04, 14:21
        Soleczniku, znowu albo bredzisz albo swiadomie podajesz tylko czesc faktow.
        a) kwestia pisowni nazwisk - jest blahym i calkowicie wyssanym z palca
        problemem - ktorego podloze wiaze sie z juz wspomniana przeze mnie niska
        swiadomscia spoleczna Polakow na Liwtie i znacznym stopniem ich rusyfikacji.
        Wg. ostatnich badan opinii publicznej wsrod Polakow na Litwie jest to problem
        aktualny najwyzej dla 10% Polakow litewskich, przyznaja to nawet niektorzy co
        madrzejsi tzw. "dzialacze polonijni". Jako dobry przyklad na ile
        daleko "gdzies" ta kwestie ma wiekszosc (zauwaz, nie twierdze ze wszyscy!)
        Polakow na Litwie wymownie swiadczy fakt, ze wiekszosc nawet nie zadalo sobie
        trudu pozbyc sie rosyjskich koncowek nazwisk typu -skij, -skaja - chociaz do
        tego maja pelne prawo i nikt im tego nie zabrania i nie czyni w tej kwestii
        zadnych przeszkod. Co dopiero mowic o w pelni polskiej pisowni!
        Poza tym nie rozumiem, dlaczego uwazasz ze to jest tylko "problem" Polakow
        litewskich - podobne zasady pisowni nazwisk obowiazuja np. w Czechach i na
        Slowacji i jakos nikomu to nie przeszkadza.
        2) kwestia wlasnosci ziemi - kazdy kto mieszkal przez jakis czas na Litwie i
        kto czytal w tym okresie rowniez litewskie gazety (w odroznieniu od Ciebie),
        wie ze sprawa zwrocenia zagrabionych przez Sowietow (o czym rowniez
        zapominasz!) majatkow ziemskich jest sprawa bolesna dla calego spoleczenstwa
        Litwy, a nie tylko dla Polakow - jak mozna wywnioskowac z Twoich wypowiedzi.
        Zdecydowana wiekszosc opinii publicznej przyznaje fakt machlojek i korupcji w
        strukturach odpowiedzialnych za rozwiazanie tej kwestii, na ten temat czesto
        ukazuje sie liczne artykuly chociazby w "Lietuvos Rytas". Przyczyna? Daleko
        bardziej prozaiczna, niz mozna byloby pomyslec czytajac fantazje Solecznika -
        na dodatek majaca takie same podloze jak wiekszosc skandali korupcyjnych w
        Polsce - pieniadze i to bardzo wielkie. Ziemia wokol Wilna stanowi najwieksza
        wartosc w skali calego kraju - dlatego ze jest to teren strategicznego rozwoju
        gospodarczego miasta, ktore bardzo szybko i preznie sie rozwija ostatnio. Co
        oczywiscie powoduje machlojki i korupcje - w krajach tego typu co Litwa czy
        Polska. Na nieszczescie dla Polakow wilenskich ta ziemia przed wojna nalezala
        do nich - ale w tym przypadku nie ma to zadnego znaczenia, rownie dobrze
        moglaby nalezec i do Litwinow - dla roznej masci korupcjenerow i kombinatorow
        liczy sie tylko pieniadz, ktory jak wiadomo narodowosci nie posiada.
        Poza tym, tak uwielbiani przez Ciebie Polacy podwilenscy, naogol maja mocno na
        bakier z prawem i jezykiem kraju w ktorym mieszkaja i ktorego obywatelami sa,
        wiec czesto po prostu nie potrafia walczyc o swoje prawa, z czego oczywiscie
        duzo kto korzysta. W zaden sposob nie probuje usprawiedliwic tego co sie dzieje
        z re-prywartyzacja ziemi na Litwie, probuje tylko pokazac inna strone medalu.
        Powtarzam, Polacy na Litwie musza zaczac razem z calym spoleczenstwem budowac
        nowa Litwe, zaczac wykorzystywac szanse ktore im daje rozwoj gospodarczy Litwy
        i poczuc sie wreszcie obywatelami tego kraju zamiast zyc w cieniu przeszlosci.
    • Gość: Opiniodawca Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: 65.45.165.* 20.06.04, 04:38
      To troszkę tak jak gdyby przedstawiciel Izraela składał kwiaty na grobie
      Goebelsa.
    • Gość: m SS rusza do nieba IP: *.com.pl / *.zetosa.com.pl 20.06.04, 09:50
      SS rusza do nieba

      Drukujemy dwa listy: uczennicy gimnazjum i dwojga jej starszego rodzeństwa.
      Cyrk, jaki w majestacie odrodzonej Rzeczypospolitej uprawia się nad grobami
      hitlerowców i państwowy olew, jaki w Polsce spotyka groby żołnierzy
      radzieckich, który kraj spod okupacji hitlerowskiej wyzwalali – Marysia
      komentuje z typowym dla jej wieku płomiennym oburzeniem, Zofia i Piotr – z
      wiedzą rodzącą sarkazm, właściwym wiekowi realizmu. Do listów dołączono zdjęcia
      z tej podniosłej uroczystości.



      Do panów generałów Wojska Polskiego we Wrocławiu

      W sobotę, 5 października polscy żołnierze uczestniczyli w uroczystościach
      poświęcenia cmentarza żołnierzy niemieckich w Nadolicach Wielkich. Pułkowa
      orkiestra zagrała Mazurka Dąbrowskiego, na maszt wciągnięto biało-czerwoną
      flagę, polscy żołnierze w rogatywkach i podkutych oficerkach pieczołowicie
      poukładali przepiękne, kolorowe wieńce. I trzymali przy grobach honorową straż.
      A ich dowódcy, po-wiedziano mi że pułkownicy, stanęli na baczność i pięknie
      salutowali.

      Tylko, że na tym cmentarzu pochowano mnóstwo esesmanów, gestapowców, nawet
      strażników z oświęcimskiego obozu. Wszystko, jak potrafiłam, najdokładniej
      opisałam w artykule opublikowanym w lipcowym "Dziś". Pisałam tam na przykład o
      gestapowcu Skrzypulcu, którego polscy więźniowie polityczni uważali za gorszego
      od katów z Mauthausen. Pochowano go za bramą na prawo, w bloku Z, rzędzie 28, w
      grobie oznaczonym numerem 679. Są na tym cmentarzu setki, może nawet tysiące
      jego esesmańskich kolegów, także z dywizji SS "Galizien", która pacyfikowała
      wioski na Zamojszczyźnie i z brygady SS "Dirlewanger", która dokonała
      okrucieństw podczas tłumienia powstania warszawskiego.

      Panowie Generałowie!

      Mam 15 lat, chodzę do trzeciej klasy gimnazjum, uczę się historii. Moim zdaniem
      to hańba, żeby polski żołnierz trzymał straż przy grobach esesmanów i
      gestapowców. Proszę więc, abyście nie kazali
      naszym żołnierzom robić takich rzeczy.

      Marysia Zaporowska



      W twarz naplujemy sobie sami...

      Na cmentarzu wojennym w Nadolicach Wielkich koło Wrocławia pochowano szczątki
      żołnierzy niemieckich. Poległych podczas II wojny światowej na Dolnym Śląsku
      oraz Opolszczyźnie. Czyli tam, gdzie czerwonoarmiści rozgromili 20. dywizję
      grenadierów SS "Estland", 18. ochotniczą dywizję grenadierów pancernych
      SS "Horst Wessel", 31. i 36. dywizję grenadierów SS oraz 35. policyjną dywizję
      SS. We Wrocławiu, skąd do Nadolic przewieziono najwięcej plastikowych
      trumienek, doszczętnie wykrwawił się pułk SS, dowodzony przez
      obersturmbannführera Bessleina. Pod jego rozkazami służyli wyspecjalizowani w
      egzekucjach Żydów i Polaków członkowie oddziałów wartowniczych radomskiego i
      krakowskiego gestapo oraz Polizei-Verwaltung z Radomia, Łodzi i Warszawy. Byli
      tam również wartownicy zlikwidowanego w styczniu 1945 r. obozu koncentracyjnego
      w Oświęcimiu. Oraz esesmani ukraińscy, łotewscy, litewscy, węgierscy,
      holenderscy i flamandzcy. Esesmańska międzynarodówka.

      Wokół ich grobów zasadzono setki wotywnych drzewek, za jedyne 250 euro od
      sztuki. Np. dębczaka numer 58 w bloku A zafundowało "Traditionsverband der 18
      Inf./Pz.-Gren.-Div. Malsch". Marysia przypuszcza, że jest to podarunek kamratów
      z 18. dywizji grenadierów pancernych SS "Horst Wessel". Wygląda na to, że
      trafiła w dziesiątkę...

      W uroczystościach w Nadolicach wzięło udział duchowieństwo. Pod przewodnictwem
      kardynała Henryka Gulbinowicza katoliccy kanonicy, protestanccy pastorzy,
      zakonni ojcowie. Prałat Hubert Bittorf z Niemiec huczał o bliźniaczych
      okrucieństwach narodowego socjalizmu oraz bezbożnego komunizmu. Ambasador RFN
      Frank Elbe mówił o ofierze, która nie powinna pójść na marne. Karl-Wilhelm
      Lange, przewodniczący stowarzyszenia budującego niemieckie cmentarze, nie krył
      wzruszenia, że przy jego budowie pracowali żołnierze Wojska Polskiego.
      Minister Andrzej Przewoźnik cieszył się, że posadzone przezeń drzewko pięknie
      rośnie. Polscy żołnierze, ledwie uporali się z salutowaniem oraz układaniem
      wiązanek, podali zupę kolegom z Bundeswehry oraz ich dziadkom, których nie
      dosięgły kule czerwonoarmistów.

      Na dwóch zasyfionych, w niemałej części zdewastowanych wrocławskich
      cmentarzach, gdzie spoczywa 9 tysięcy żołnierzy radzieckich, nie zauważono
      żadnych podejrzanych ruchów. Wyprowadzane na spacer psy, jak co weekend oblały
      Ruskich równo.

      Zofia i Piotr Zaporowscy
    • Gość: jacky Re: Pojednanie polsko-litewskie - kwiaty dla Plec IP: *.net-serwis.pl 20.06.04, 10:18
      Ambasador - won!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja