eva15
06.05.12, 23:55
Teraz wreszcie i Niemcy odczuwają na własnej skórze, to co Izrael już dawno odczuwa - działania brutalnych islamistów we własnym kraju. To powinno zwiększyć ich zrozumienie dla walki Izraela z muzułmańskimi ekstermistami, czego jeszcze kilka lat temu nie rozumieli, bo problem nie był ich, lecz wyłącznie bliskowschodni. To się teraz szybko zmienia:
jak pisała mara, kilka dni temu w Solingen salafiści oburzeni na niemieckie protesty tzw. ekstremalnych prawicowców (PRO NRW) zaatakowali i tych prawicowców i policję raniąc jej przedstawicieli. Dziś w Bonn dano do wiwatu - salafiści ciężko zranili nożami kolejnych niemieckich policjantów, broniących niemieckich protestujących przeciw islamizacji Niemiec.
Niemcy po tym ataku na policję nieśmiało uznali, że należy przymknąć czołowych islamskich przedstawicieli chwalonej idei multi-kulti, skoro rzucają się na władzę, na co zdenerowanai złym traktowaniem islamiści zagrozili porywaniem Niemców i postawili Merklowej i jej multi-kulti trupie, zwracając się bezpośrednio do nich, ultimatum. Utimatum nazwano w języku multi-kulti apelem:
albo Niemcy się uspokoją, albo czeka ich zasłużona kara.
www.youtube.com/watch?v=YSyyfj4LTnc