eva15
16.05.12, 01:04
O tym, że w Grecji demonstraci noszą transparenty z napisami Merkel i Sarkozy to hitlerowcy, EU to SS, a Merkel malowana jest z wąsikiem Hitlera, to wiadomo od paru miesięcy. Teraz przyjaźń narodów w ramach eurokołchozu osiąga następny, bezpośredni, międzyludzki etap.
Jak donosi die Welt w Grecji pobito 78-letniego emeryta - wieloletniego rezydenta tego kraju, żonatego z Greczynką. Uprzednio dwóch greckich podpitych osiłków zapytało go, czy jest Niemcem, na odpowiedź, że jest Holendrem dostał po ryju, bo mu wytłumaczono, że to na jedno wychodzi. Przy okrzykach " co zrobiliście z naszym krajem" połamano mu nos i dolną szczękę:
www.welt.de/politik/ausland/article106315000/Griechen-brechen-Hollaender-die-Nase.html
Tymczasem grecka partia neonazistowska, która dostała się właśnie do parlamentu ogłosiła publicznie w tv, że nie było obozów koncentracyjnych, a Hitłer wielkim politykiem był:
www.welt.de/politik/ausland/article106317294/Nazi-Parteichef-bestreitet-Existenz-von-Gaskammern.html
Ogólnie jest tak, jak przepowiadał Kohl - euro bądzie walutą łączącą narody europejskie w pokoju i pojednaniu. To wspaniały projekt.