prawo i policja w na Jones Beach (USA)

17.05.12, 06:13
pojechalem na Jones Beach rowerem z Long Island. Sciezka rowerowa wzdluz zatoki konczy sie na parkingu rowerowym 1 kilometr przed plaza rodzinna. Na parkingu zsiadlem z roweru i prowadzilem go pieszo tak dlugo jak straznik znikl z pola widzenia. Dalej pojechalem do samej plazy, gdzie zatrzyama mnie policja i kazala zsiasc z roweru. Posluchale z wyjasnieniem ze ten rower to moj wheel chair, wozek inwalidzki. I znowu kiedy policja zniknela mi z oczu, kontynuowalem moja wycieczke przez dobre 6 mil w kierunku wschodnim na poboczu parkwayu (autostrady). tam bylo przejscie przez wydmy do pieknej i niezaludnionej plazy. TaK CZEKALI NA MNKIE CI SAMI POLICJANCI. Wow ! bylo grozenie aresztem, dostalem dwie kary - za jazde wzdluz autostrady 150 dolarow i drugie 150 dolarow za przejscie przez wydmy, oraz musialem stawic sie w sadzie na Long Island. Dalej musialem transportowac po plazy moj rower na ramieniu, Po kilku tygodniach pojechalem do sadu na Long island. Bezplatny doradca sadowy poradzil miz ze jezeli nie chce wydac pieniedzy na prawnika powinienem przyznac sie sie do winy. Sedzia zapytam czy przyznaje sie do winy. Potwierdilem - tak.
Sedzia: ty uwazaj , jezeli przyznasz sie to bedziesz musial zaplacic wszystkie kary, jezeli nie przyznasz sie to zawiesimy kare i nie bedziesz placil nic.
Zatem , szybko poprawilem sie - nie przyznaje sie do winy, nie zaplacilem zadnych kar. ale na Jones Beach juz nie jezdze rowerem, wole Brazylie.
Smieszne ze wzdluz tej pieknej plazy jest autostrada a nie ma sciezki rowerowej !
    • misterpee Re: prawo i policja na Washington Square, NY City 17.05.12, 06:33
      Washington Square na dole miasta ma piekny luk triumfalny. park i fontanne okragla. Przechodzac tamtedy zauwazylem na brzegu tej okraglej fontanny siedzialo kilkunastu mlodziencow palacych skrety o zapachu marichuany. Won narkotyku byla mocna i roznosila sie po parku , a szczegolnie w strone samochodu policyjnego zaparkowanego tuz tuz zrodla zapachu . W samochodzie dwuch policjantow oddawalo sie lekturze Daily News. Przerwalem ich zajecie - Panowie, co tu robicie? - zapytalem
      wyrwani z lektury policjanci - O co ci chodzi ?
      ja: Widze ze czytacie gazete a tu widac i czuc dym marichuany.
      policjant - spier*alaj bo cie aresztuje !
      Ja: zanim odejde zapisze panskie numery i numer rejestracyjny samochodu.
      Odeszlem i napisalem raport do urzedu burmistrza.
      Po kilu miesiacach otrzymalem list od burmistrza z podziekowaniem i informacja ze nie ma policjantow z podanymi numerami, nie istnieje rowniez samochod policyjny o takim numerze.
      • darekvtb Re: prawo i policja na Washington Square, NY Cit 17.05.12, 13:07
        "nie ma policjantow z podanymi numerami, nie istnieje rowniez samochod policyjny o takim numerze."

        Teraz wszyscy sa z komorkami - mozna narobic zdjec i bedzie dowod na istnienie!
        • malkontent6 Moja rada. 17.05.12, 14:19
          Mieszkam w USA już ćwierć wieku i dam ci dobrą radę - nie zwracaj uwagi na wypociny tego pana.
    • j-k Wykluczone. 17.05.12, 13:13
      misterpee napisało:
      wole Brazylie.

      wykluczone - musisz miec min. 2.400 US $ miesiecznie renty.
      polecam Argentyne.
      przestepczosc mniejsza i takich durnych - jak w Brazylii - ograniczen nie ma.
      • misterpee Re: Brazylia 17.05.12, 13:56
        jest cieplejsza i ma ladniejsze plaze, do tego trzeba miec inwestycje w Brazyli na 800 000 dolarow zatrudniajace 8 braylijczykow. Wszystko gra w kazdym wieku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja