eva15
17.05.12, 15:18
Jak wczoraj ogłosił Fed. Urząd Statystyczny w 2011 roku nastąpiła masowa, od lat nie notowana imigracja do Niemiec. W ciągu jednego roku przybył prawie MILION (960 tys.) imigrantów. Tym razem głównie z EU, Grecy, Hiszpanie, Portugalczycy opuszczają setkami tys. swoje kraje i udają się do Niemiec. Można podejrzewać, że w tym roku ta imigracja jeszcze wzrośnie i sytuacja będzie się robić coraz bardziej napięta.
www.pressrelations.de/new/standard/result_main.cfm?aktion=jour_pm&comefrom=scan&r=494767
www.spiegel.de/wirtschaft/soziales/schuldenkrise-treibt-zuwanderer-nach-deutschland-a-833479.html
Rynek pracy nie jest w stanie wygenerować na zawołanie 1-2 mln nowych miejsc pracy, więc jest oczywistym, że nastąpi , ku uciecze pracodawców, mechanizm wypychania poprzez dumping płacowy. Dotknie to, i tak już tym dotkniętych, gorzej wykształconych tubylców i zasiedziałych imigrantów (w tym Polaków, Turków), bo przybysze nie znający w swej masie języka będą chwytać się każdej pracy, za coraz niższą płacę, byleby tylko jakoś przeżyć.
Pracodawcom nie będzie się opłacać w takiej sytuacji kształcić własnych przyszłych pracowników i wydawać na to kasy, skoro mogą mieć za frico hiszpańskich murarzy, portugalskich spawaczy, greckich kucharzy, etc.etc. Tubylcza młodzież kończąc szkoły może mieć poważne trudności w znalezieniu Ausbildungsplatz (miejsca kształcenia zawodowego w systemie dualnym: szkoła -zakład pracy).
Rynek mieszkaniowy nie jest przygotowany na taką ilość przybyszów, tanich mieszkań brak, więc powstanie jeszcze więcej slumsów, gdzie w 1 pomieszczeniu gnieździ się po kilka często obcych sobie osób. Tak żyje już sporo imigrantów z Polski, Rumunii, Ukrainy etc. teraz dojdą następni.
Jest jeszcze cały szereg innych konsekwencji, trudno wyliczyć wszystkie na raz. Problem w tym, że trudno znaleźć pozytywne skutki tej masowej wędrówki ludów wywołanej przez tarapaty euro.