eva15
18.05.12, 12:30
Przez najbliższy miesiąc rozgrywać się będzie ostry poker między eurolandem a Grecją.
Tsipras, szef leicowej Siryzy straszy zawieszeniem obsługi długów (tak jakby to Grecja te odsetki spłacała), euroland straszy wyrzuceniem Grecji z eurolandu (tak jakby istniała ku temu podstawa prawna). Jedni i drudzy wiedzą, że trzymają się nawzajem w szachu.
Straszenie greckie nie ma rąk i nóg, bo Grecy koniecznie chcą pozostać w strefie euro, potwierdzają to wszystkie sondaże. Euro dało Grekom dobrobyt jakiego nigdy wcześniej nie mieli, a że na kredyt, to już problem wierzycieli.
Straszenie eurolandowe też nie ma rąk i nóg, bo po 1) wiadomo, że euroland nie ma takiej podstawy prawnej, po 2) światowa finansiera nie życzy sobie wyjścia Grecji z eurolandu, bo dla niej to doskonały pas transmisyjny do drenowania zamożnych członków tego nieszczęsnego klubu. Greccy, w tym i lewicowi, politycy doskonale o tym wszystkim wiedzą, więc czują się ze swymi żądaniami relatywnie bezpiecznie i mogą szantażować.
Sedno rozgrywki tkwi w najbliższych tygodniach w tej sprzecznej postawie Greków - z jednej strony żądają oni zawieszenia płatności /obsługi długów i odrzucenia programu oszczędnościowego z drugiej strony chcą pozostać w euro i żądają dalszych dotacji. Tak więc przez najbliższy miesiąc euroland tak silnie będzie straszył wyrzuceniem z euro, aż się Grecja, jak dotąd szantażująca euroland, ugnie i ulegnie szantażowi eurolandu. Chodzi rzecz jasna o głosy obywateli w czerwcowych wyborach. Akcja ich zastraszania będzie przybierać na sile i może dać oczekiwane efekty.
Właśnie pojawił się pierwszy, świeży sondaż z którego wynika, że Grecy zaczynają wierzyć, że tym razem nie uda i się zagrać va banque i Grecja może być z euro wyrzucona, więc zaczynają się skłaniać ku starym skorumpowanym partiom, które chcą narzucić ostre oszczędności. W tym sondażu Nowa Demokarcja dostała 26,1% głosów a Siriza 23,7%.
To dopiero jeden sondaż, ale wiadomo w jakim kierunku idą naciski.
Gra jest o to, kto kogo przebije w szantażu.