wtracalski
21.06.04, 09:06
Pewien facet przechadza się ulicami Paryża i nagle widzi - pies rottweiler
atakuje małą dziewczynkę. Natychmiast rzuca się facet na pomoc, chwyta psa,
walczy z nim i wreszcie zadusza go własnymi rękami. Dziewczynka wychodzi z
zamieszania z małymi zadrapaniami.
Natychmiast pojawiają się na miejscu podekscytowani reporteży i pytają faceta
Powiedz, jak się nazywasz? Jutro cały Paryż będzie o tobie słyszał i tytuły w
gazetach będą "paryski bohater uratował małą dziewczynkę od kłów rottweilera"!
Ale ja nie jestem z Paryża - mówi facet.
Ok, w takim razie cała Francja się dowie "francuski bohater uratował małą
dziewczynkę od kłów rotweillera!"
Ale ja nie jestem Francuz - odpowiada facet.
No to cała Europa cię pozna i tytuły będa "europejski bohater uratował małą
dziewczynkę od kłów rotweillera!"
Ale ja wcale nie jestem z Europy!
To skąd jesteś? - pytają reporterzy
Jestem z Izraela
To w takim razie cały świat usłyszy "Izraelczyk zabił na ulicy psa małej
dziewczynki"