Powstanie/rewolucja po niemiecku?

29.05.12, 23:33
Szaleństwo związane z beczką bez dna zwaną Grecją oraz z wizją kolejnych "Grecji", którym trzeba dać kasę - czyli Hiszpanii, Portugalii, Włoch i na koniec Francji oraz perspektywa ESM (trwałego funduszu ratunkowego) jest tak wielkim szokiem, że chyba nawet naczelny płatniik, mimo przetrąconego kręgosłupa, zaczyna się buntować.

Bunt niemiecki - na razie w powijakach, ale szybko rosnący- jest tyle ciekawy, że nie wywodzi się z partii zwanych prawicowo-populistycznymi (jak np. w Holandii) lecz z kręgów intelektualnych/uniwersyteckich i przemysłowych, których nijak nie da się wepchnąć do nazistowskiego narożnika.

Począwszy od znanych i poważanych profesorów ekonomii i/lub prawa typu Hankel, Schachtschneider, Lucke i 30 innych profesorów, których nazwiska nic nikomu na forum nie powiedzą, na czele z b. znanym szefem ifo- instytutu - Sinnem, poprzez znanych przemysłowców i/lub lobbyistów typu Mangold, Cordes czy zwłaszcza Henkel, aż po szefa najważniejszej niemieckiej firmy consultingowej - Bergera i po przedstawicieli przedsiębiostw małych i średnich formuje się w Niemczech opór przeciw eurolandowemu szaleństwu niemieckich polityków. Część tych polityków też należy do tego bloku ( np. Schäffler).

Handeslblatt zastanawia się, czy powstaje nowa APO (dla wyjaśnienia, APO - to był pozaparlametarny ruch opozycyjny z którego wyrośli Zieloni po 1968 r. ) . Teraz opozycję pozaparlamentarną miałby tworzyć inteletualny i finansowy rdzeń społeczeństwa, a nie nawiedzone, odurzone narkotykami "dzieci kwiaty".

Prof. Sinn i honorowy prof., byly szef niemieckiego Związku Przemysłowców - Henkel, są ojcami buntu pod hasłem "Bogenberger Erklärung", który zatacza coraz większe kręgi. Ostatecznym zapalnikiem zdaje się być najnowsza książka b. bankiera i specjalisty od finansów Sarrazina: "Europa nie potrzebuje euro".

Sprawa jest o tyle ciekawa, że byłaby to pierwsza chyba w historii rewolta wywołana przez intelektualistów i przemysłowców.
Co za czasy....

www.handelsblatt.com/politik/international/allianz-gegen-merkels-rettungsschirm-politik-ifo-chef-sinn-bogenberger-erklaerung/6684206-2.html
www.handelsblatt.com/politik/deutschland/von-sinn-bis-henkel-wer-die-truppen-zur-euro-attacke-sammelt/6685670.html?slp=false&p=5&a=false#image
    • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 29.05.12, 23:36
      Dla Pimpusia może to być przykre, on liczy na rewolucję zwolenników bGE. A tu taki numer...
      • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 29.05.12, 23:59
        Evo, żebyś Ty w końcu raczyła być otwartą na argumenty.

        Na razie nic na to nie wskazuje, a wiele wskazuje, że to już tak zostanie.

        No zobaczymy, jak będzie wyglądać ta Twoja gerentorewolucja. Lol.

        APO robili jednak ludzie bardzo młodzi.
        Od starych żadnych nowych idei spodziewać się nie przychodzi, a nowe idee przychodzą ze zmianą pokoleń. Zawsze.

        Ale mam tu dla coś Ciekawego dla Ciebie, książkę:

        Christian Felber, "Retten wir den Euro!"

        Tytuł nieco przewrotny, ale argumenty interesujące, których Tobie tak brakuje.
        Nie czytałem jeszcze Sarrazina, ale może sobie ją kupisz (10 euro) i porównasz:

        Podcast z Fragen an den Autor:

        pcast.sr-online.de/play/fragen/2012-04-16_felber_euro_15_4_12.mp3
        A tu Werner - naprawdę jest w formie - tylko pewnie dzięki młodej publice.

        Od 34 minuty jest o bGE.

        www.youtube.com/watch?v=JPEytcNH2tM&feature=player_embedded
        Nie musisz dziękować
        • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 00:05
          Oj, Pimpuś, żebyś Ty choć raz był otwarty i umiał dyskutowaś o czymś innym niż ten bGE...
          • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 00:16
            Ależ to ciągle Ty właśnie zaczynasz z tym bGE!

            To co ja na to poradzę.
            • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 00:22
              Widać nie liczę już na to, że cokolwiek innego Cię zainteresuje.

              Tymczasem właśnie rewolucja ludzi starszych, doświadczonych inteletualistów i przemysłowców - ludzi, którzy w życiu już coś autentycznie stworzyli, wiele przeżyli i przemyśleli, ludzi mających dystans do emocji, nienabuzowanych hormonami i ideologią - to mogłoby być interesujące i nowe. I być może mądrzejsze...
              • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 00:35
                Masz o mnie wyraźnie złe wyobrażenie. Tymczasem jestem jak kot, jak na nie patrzę, to czuję jakąś bliskość.

                Nie, Evo. Ty już widzisz to oczami duszy, bardzo byś chciała żeby tak było, ale nowe jest młode.
                Oczywiście nie mam nic przeciwko starszym, gdy są autentycznie mądrzy i dobrzy, jednk na przywódców zupełnie się nie nadają.
                Już nie chcę patrzeć na historię, to już raczej bardziej przywodzi mi na myśl Gombrowicza.

                Ach, do młodych przecież świat należy!

                I jest to jakieś piramidalne bankructwo, żeby musieli ich starcy wyręczać.

                Dla kogo właściwie mają oni ten świat budować i zmieniać?
                Prosił ich ktoś o to?
                • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 00:42
                  A kto prosi o to młodych? Oprócz młodych, którzy niczego nie rozumieją i dlatego później rewolucje zjadają swoje dzieci...
                  • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 00:49
                    Nie przesadzaj. Nie wszyscy wychowali się na Pro7.
                    Tym bardziej że w czasie internetu można tak łatwo dotrzeć do tylu różnych wiadomości.

                    A ci piraci, nie budzą w Tobie jakieś pozytywnych emocji?

                    Komuchy same się właśnie załatwiają. Pozbawieni jakichkolwiek idei już przechodzą do przeszłości.

                    I to wszędzie, zauważ, nie tylko w Niemczech.
                    • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 00:57
                      Ci, którzy pchają się do władzy, to jeszcze większe komuchy- vide Tspiras w Grecji...
                      O Piratach nawet mi się gadać nie chce. To taki niemiecki wentyl bezpieczeństwa dla ogłupionych niezadowolonych.
                      • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:07
                        Przyznasz sama, komuchy jeszcze nic trwałego i godnego upowszechniania na tym świecie nie zbudowały.

                        Zdesperowani Grecy widać chwytają się już brzytwy. Nie ma co sobie tym głowy zawracać.

                        Od komuchów też na pewno nic nowego nie wyjdzie.

                        Piraci robią zamieszanie i dość dobrze im to wychodzi.

                        Jak myślisz, mógłby powstać jakiś melange z tymi Twoimi nieco już zmęczonymi mędrcami?

                        Nie byłoby ciekawie?
                        • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:09
                          Piraci nie mają pojęcia o gospodarce, ta ich nie bardzo interesuje. Od pracy są inni, oni są od pomysłów.
                          • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:22
                            Znowu nie będę się z Tobą spierać, ale chodzi właśnie o ten Kulturimpuls.

                            W bezalternatywnej paranoi rodzi się coś nowego.

                            Zaczyna się nowa droga, a dokąd ona zaprowadzi, kto to może wiedzieć.

                            Ja jestem za.

                            Zawsze nowe mnie bardzo interesowało - jak każdego kota zresztą!
                            • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:27
                              Tak? A ileż to nowego wymyślają kolejne formacje polityczne? Po raz kolejny wymyślają koło na nowo i za każdym razem krzyczą w eureka. I za każdym razem lud daje się nabrać.
                              • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:32
                                Wiesz co, przy ostatnich wyborach wpadł mi do głowy genialny pomysł.

                                Ludzie często nie wiedzą na kogo głosować, a ja już wiem: Trzeba głosować na tych, którzy obecnemu systemowi sprawią kłopot!

                                Genialne, nie?

                                Piraci mają jeszcze czas, zobaczymy, co po nich pozostanie.

                                Ale są to przecież młodzi i wykształceni. Ja bym ich już nie spisywał na straty.

                                • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:44
                                  Mojego głosu nie dostaną. Dla mnie ani młodość ani wykształcenie nie są warunkiem koniecznym ani tym bardziej wystarczającym. Brandt nie był młody ani wykształcony a mądrym politykiem był.
                                  Rozum, mądrość są potrzebne.
                                  • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:54
                                    Chyba nie chcesz głosować na SPD?

                                    Gdzie Ty widzisz kogoś formatu Brandta?

                                    Właśnie czytałem w NIE o książce Wałęsowej. Zrównali ją z ziemią.

                                    Ja tam wolę wykształconych i młodych.
                                    • eva15 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 01:59
                                      Nie, jeśli ci, którym poświęciłam wątek uformują się politycznie, to na pewno na iich zagłosuję.
                                      • pimpus18 Re: Powstanie/rewolucja po niemiecku? 30.05.12, 02:10
                                        Przecież to nie tylko ludzie w dość zaawansowanym wieku, ale także to nie są politycy.

                                        Ich zadanie jest inne i powini z tego wyciągnąć wnioski.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja