zlotamajka
18.06.12, 00:21
W Grecji wygrali New Demokracts czyli pro-austerity and pro-bailout. Dostali 30% glosow czyli 70% na nich nie glosowalo. Ale tak juz jest w demokracji. Syriza ktora dawala jedyna nadzieje na zmiane dostala 26.6% glosow. Ludzie przestraszyli sie zmian i woleli isc za "the devil you know".
Jednym slowem "business as usual". Ewa dalej bedzie placic i narzekac poki Niemcy i cala reszta eurolanu nie padnie. Bedzie kontynuacja szantarzu eurolandu przez bankstersto, bezrobocie i ujemny wzrost.
A taki potencjal Syriza miala. Jedna wazna rzecz jednak zrobila. Pokazala ze JEST alternatywa i to alternatywa polityczna no i nadzieja. A to juz cos.
www.rt.com/news/greece-election-polls-eurozone-039/