Technologia amerykanska i niemiecka

24.06.12, 18:51
na marginesie watku felusiaka.

Nie bede sie spieral o liczby PIB, export ... raczej przypomne wejscie Daimlera na rynek amerykanski poprzez zakup Chryslera. Uwaznie sledzilem te historie poprzez lekture mego ulubionego tygodnika i jego eksperta-dziennikarza Dietera Hawranka. Wspolna historia trwala od 1998 do 2008. Zaczela sie jako merger of equals a skonczyla sie na wycofaniu Daimlera z interesu.

Dlaczego? Tu przypominam sobie artykul ze Spiegla bardzo dobrze. Bo technika amerykanska jest bardzo rozna of niemieckiej.

Amerykanie rozwijaja technike tak dlugo, zeby cos funkcjonowalo i dawalo sie sprzedawac. Pamietam moj szok z wizyty w Stanach w latach 80 kiedy widzialem autobusy szkolne z lat 50. I ktos mi wyjasnil - autobusy sprawuja sie dobrze to i po co je zmieniac?

Takich slow sie nie uslyszy w Sindelfingen gdzie robia Mercedesa. Jak pracowalem w Sztutgarcie to mi mowiono, ze Mercedes stara sie, by KAZDY z elementow ich samochodu byl najlepszy w ich klasie: motor najbardziej ekonomiczny, drzwi najciszej sie zamykajace, elektronika najbardziej nowczesna itp, itd.

Amerykanie czesto wychodzili z nowym modelem Chryslera majac jedynie lepszy uchwyt na butelke Coca-Coli (jesli dobrze Hawranka pamietam).

Jest duza roznica kultury: jedna sie opiera na forsie i funkcjonalnosci a druga na perfekcjonizmie i forsie.

PF
    • eva15 Re: Technologia amerykanska i niemiecka 24.06.12, 19:05
      Amerykańska kułtura produkcji (i nie tylko) opiera się od jakiegoś czasu na szybkim zysku, a nie na długotrwałych strategiach i dokładności/perfekcyjności.
      USA mocno odeszły w ostatnich dziesięcioleciach od kultury protestantyzmu, z której się wywodzą i przeszły do zuupełnie innej - rentierskiej, finansowych fokus -pokus, spekulacji i szybkiego pieniądza za którtym często nie stoi już praca ani wysoka jakość produktu.

      O ile w niemieckch koncernach (tj.w tych, które jeszcze są w niemieckim ręku) szefami są fachowcy "wyrośli" w fimie od lat i znający ją na wylot, o tyle w amerykańskich szefami są specjaliści od finansów. To jest zasadnicza różnica. Tyle że ona się zmniejsza, bo przemysł niemieci się amerykanizuje.
      • polski_francuz Ano 24.06.12, 19:24
        dosc sie zgadzam.

        Ale Niemcy lubia technike i wielu z nich sie, jeszcze w wieku doroslym, bawi pociagami dla dzieci. O to lubienie techniki chodzi. Forsa jest dla nich (dla mnie zreszta tez) dodatkiem czy raczej wynagrodzeniem za wysilek. A nie celem samym w sobie.

        Nikt sie nie pozbawia tego co lub kogo sie lubi.

        PF
        • jabbaryt Postawą gospodarki amerykańskiej 24.06.12, 19:53
          są korporację giełdowe, podstawą gospodarki niemieckiej są małe i średnie przedsiębiorstwa, przeważnie rodzinne o dużym potencjale technologicznym.
          Amerykańskie koncerny cierpią na brak właściciela, który ma długofalową strategie i dba o przyszłość. Amerykańscy CEOs dbają głownie o cenę akcji zarządzanych firm. Ich perspektywa to koniec kwartału a reszta ich wali. Nie wiem jaką jest forma własności Mercedesa, ale myślę że kadra zarządzające i techniczna wywodzi się z tradycji niemieckiej.
          • polski_francuz Re: Postawą gospodarki amerykańskiej 24.06.12, 20:01
            Mercedes jest spolka akcyjna. Co do reszty masz duzo racji.

            PF
      • borrka Sluszna opinia i wyjatkowo Effcia tez ma racje. 24.06.12, 19:54
        W Niemcach jest wspaniale dazenie do perfekcji rozwiaqzan - od nich sie tym zarazilem i niezwykle cenie.
        Nie spotkalem tego w ZADNYM kraju.
        Dziala , no to dobrze.
        Dla niemieckiego fachowca zawsze mozna jeszcze ulepszyc.

        Niestety, tym razem przyznam Effci racje.
        Amerykanizacja firm alemanskich prowadzi do bylejakosci, doboru kadr typu korporacyjnego i braku emocjonalnego zwiazku z firma.
        • johnny-kalesony Re: Sluszna opinia i wyjatkowo Effcia tez ma racj 25.06.12, 01:56
          A w Japonii, nazywanej często "Niemcami Azji" tego ducha nie ma?


          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          • polski_francuz Japonski duch 25.06.12, 08:02
            widze go troche inaczej. Japonczycy to samuraje, indywidualisci ale jakos umieja szukac konsensusu.

            Technologia japonska polegala glownie na kopiowaniu i robieniu taniej i lepiej tego co skopiowali. W taki sposob zalatwili przemysl elektroniki domowej Stanow a potem zabrali sie za samochody z Detroit.

            Ich sila byla total quality czyli sposob poprawiania produktu poprzez optymalizowanie kazdego elementu producji. Ich slaboscia jest brak kreatywizmu, ktory wynikal z wychowania spolegliwego.

            Z tym, ze ekspansja Japonii skonczyla sie w polowie lat 90 XX wieku, kiedy Japonia weszla w recesje i do dzis wyjsc nie moze. Z drugiej strony samochody hybrydowe zaczete w Japonii przecza tezie o braku kreatywnosci.

            No wiec jak sie tworzy reguly to zaraz trzeba sie parac z wyjatkami.

            PF
          • borrka Nie znam dobrze Japonii. 25.06.12, 08:45
            Nie potrafie ocenic tej "mentalnosci R&D".
            Natomiast w Europie, niemiecka jest unikalna w swej dociekliwosci i dopiero korporacyjny kult miernoty psuje to nastawienie.
      • mara571 Re: Technologia amerykanska i niemiecka 24.06.12, 20:35
        eva15 napisała:

        > O ile w niemieckch koncernach (tj.w tych, które jeszcze są w niemieckim ręku) s
        > zefami są fachowcy "wyrośli" w fimie od lat i znający ją na wylot, o tyle w ame
        > rykańskich szefami są specjaliści od finansów. To jest zasadnicza różnica. Tyle
        > że ona się zmniejsza, bo przemysł niemieci się amerykanizuje.

        Evciu, czasy Deutschland AG juz minely:
        BASF: Kurt Bock , Betriebswirtschaftslehre in Münster und Köln sowie an der Pennsylvania State University (USA) und promovierte 1985 in Bonn. 1985 trat er in den Bereich Finanzen der BASF ein,
        Bayer AG: Marijn Dekkers, 1988 wurde Forschungsleiter des GE-Bereichs für Polymere weitere Führungspositionen in verschiedenen Polymer-Bereichen von GE, Allied Signal (später Honeywell International Inc.), Chief Operation Officer bei der Thermo Electron Corporation (später Thermo Fisher Scientific Inc.) ,Chief Executive Officer und President.

        Siemens AG: Peter Löscher, Pharmakonzern Hoechst unter anderem in Spanien, Japan, Großbritannien und den USA, Pharmakonzern Amersham, Zentralvorstand von General Electric.
        Vorstand des US-Pharmakonzerns Merck & Co.

        Rady nadzorcze tych firm sa niemieckie.
        Twoje tezy maja jeszcze zastoosowanie w stosunku do koncernow rodzinnych. Nie do spolek gieldowych.
        • eva15 Re: Technologia amerykanska i niemiecka 25.06.12, 10:50
          Nie czytasz uważnie, koncerny z DAXa nie są już w niemieckim ręku, a przynajmniej nie większościowo.
    • mara571 a gdzie sie podzial wpis felusiaka? 24.06.12, 20:22
      juz tesknie do powrotu kropki!!!!
      Co do malzenstwa Chrysler Daimler: wiekszosc komentatorow uwazala, ze Schrempowi zalezalo przede wszystkim na podniesieniu wlasnego wynagrodzenia. Calosc kosztowala akcjonariuszy co nieco podobnie jak wczesniejsze zakupy Reutera, ktory chcial zrobic z Daimlera koncern technologiczny.
      • polski_francuz Obawiam 24.06.12, 20:26
        sie ze wpis felusiaka wylecial.

        Zetsche sie zalapal na szefa po pobycie w Stanach. Jemu tez sie udala ta fuzja.

        PF
    • johnny-kalesony Re: Technologia amerykanska i niemiecka 25.06.12, 01:53
      Może i te wszystkie Mercedesy albo Beemwu są nowocześniejsze, może drzwi zamykają się ciszej i mają więcej komputerów, jednak ja wolałbym Forda Mustanga z 1967 albo Pontiaca GTO z 1965 ...
      Poza tym - pokażcie mi silnik, który przejedzie więcej kilometrów od amerykańskiego, prostego V8.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • elka-sulzer Re: Technologia amerykanska i niemiecka 25.06.12, 16:12
        Tiaaaa. Ta technologia amerykanska to sam cymes! Jak tym bodziwiem kogos uszczesliwia to mozna liczyc na to ze sie reszcie swiata tez trafi, calkiem nieprzewidywalnie. Autorow badziwia wlaczajc, hahaha. Takie cuda jak Stuxnety czy rozne Flamy wezmy na przyklad. Iran byl ich adresatem. A przywedrowalo na kompa francy, hahaha
      • bywszy1 Re: Technologia amerykanska i niemiecka+ 25.06.12, 18:28
        wymienione przez pana modele oraz ich roczniki w Szwecji tez sie ciesza wielkim popytem i prestizem.
        W ogole jest w Szwcji popularne zakupywanie amerykanskich "zlomowisk" lat 50 i 60 i doprowadzenie ich do perfekcji.

        Ogladalem dziennik motorowy,miedzy innymy amerykance omawiali Golfa i stwierdzili,ze to jest bardzo dobry samochod,jako model wstepny dla mlodziezy.
        U nas kosztuje cholerne pieniadze.
        Wiec jezeli to jest tak zle z amerykancami,to czemu tak tanie sa niemieckie rzeczy?
      • melord Re: Technologia amerykanska i niemiecka 26.06.12, 12:08
        johnny-kalesony napisał:

        > Może i te wszystkie Mercedesy albo Beemwu są nowocześniejsze, może drzwi zamyka
        > ją się ciszej i mają więcej komputerów, jednak ja wolałbym Forda Mustanga z 196
        > 7 albo Pontiaca GTO z 1965 ...
        > Poza tym - pokażcie mi silnik, który przejedzie więcej kilometrów od amerykańsk
        > iego, prostego V8.
        >
        johny...w 1982r kupilem 8-9 letniego Forda Thunderbirda z 7- litrowa!! osemka zafacynowany amerykanskimi samochodami jak TY....byla to totalna porazka.
        Bydle wazylo prawie 2.5 tony palilo ok 25 ,ekstremalnie nawet do 30 litrow/100km (9-10 mpg) plus ok 2 L oleju co 500 mil majac na lczniku ok 160 tys/m
        Kolega w Polsce kupil w 1996r nowego Mercedesa 240D ma go do dzisiaj i przejechal ponad milion km (podobno Mercedes oferowal mu nowy w zamian??)

        Ford Mustang z tych lat to faktycznie klasyk i polowalem na niego w tym czasie, byl niestety zbyt drogi dla mnie wiec wybralem klasyczna amerykanska landare by bylo czyms pojechac na Jones Beach NY...z dojazdow do pracy szyko zrezygowalem.
        Po jakims czasie mialem okazje pojezdzic Mustangiem,moje rozczarowanie bylo podobne
        jak z Thunderbirdem(trzeba bylo dociazac roznym badziewiem bagaznik 50kg min) z tym ,ze Mustang prezentowl sie na zewnatrz o niebo lepiej.
        • kombrig Re: Technologia amerykanska i niemiecka,wniosek?+ 26.06.12, 13:01
          wracac do kraju,znalezc Syrenke o mocy dwoch kangurow.
          • melord Re: Technologia amerykanska i niemiecka,wniosek?+ 26.06.12, 13:42
            kombrig napisał:

            > wracac do kraju,znalezc Syrenke o mocy dwoch kangurow.

            znacznie to lepsze niz furmanka zaprzezona w dwa czerwone ukrainskie yudki
    • bywszy1 Re: Porownanie+ 25.06.12, 16:42
      dwie firmy samochodowe.
      I w dodatku niezle.
      produkty ich tez - niezle.
      SAAb i VOLVO.
      SAAb-poczatek w lotnictwie.
      Volvo-w lozyskach.
      SAAbem zawsze rzadzili inzynierowie,dazace do perfecjonizmu.Nigdy firma zysku nie miala.
      Volvo rzadzili ekonomisci.Zawsze szli z zyskiem.
      Obydwoje u Amerykanow wyladowali.
      SAAB w GM.
      Volvo w Fordzie.
      Obecnie:
      Volvo u Chinczyka wyladowalo.
      SAAB-resztki u Chinczykow wyladowalo.Ale innych.
      • polski_francuz Inny przyklad 26.06.12, 07:10
        "amerykanskiej logiki" to Opel, ktorego wlascicielem jest GM.

        Do lat 90 silny konkurent VW. Samochod o najmniejszym wspolczynniku oporu powietrza (Calibra), pierwsze masowo wprowadzone katalizatory...Potem postawiono na oszczednosci, na zakupy u dostawcow za najmniejsza cene (strategia znanego Lopez z zegarkiem na lewej rece). Jesli chodzi o technike to postawiono na strategi "fast follower" czly pol kroku za innymi. Wszystko to by sie spodobac kochajacym dolar bossom GM w Detroit.

        I dzisiaj?

        W 1990 roku Opel mial 15 % rynku niemieckiego a VW okolo 20 %. A w 2012 Opel ma 7 % rynku a VW 22%. I straty of 3 mld do 500 mln rocznie. Fabryke z Bochum zamkna pewnie i tysiace ludzi straci place i prace.

        Amerykanska logika przemyslowa nie pasuje ani troche do Niemiec.

        PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja