igor_uk33
27.06.12, 21:23
Jak wiemy Putin odbyl podroz po krajam Bliskiego Wschodu,najwazniejszym byla wizyta w Izraelu.Jak ktos sadzi,ze Putin tam pojechal,zeby tylo otworzyc pomnik radzieckim zolnierzam,to bardzo myli sie.Jak to dziwnie nie wyglada dla nieznajacych tematu,ale pozycja Izraela wzgledem Syrii malo czym rozni sie od pozycji Rosji.Izrael jednoznacznie wypowiedzial sie w tym temacie - Asad powinien zostac sie,jego odejscie nic nie rozwiaze,a wrecz przeciwnie,tylko skomplikuje sytuacje.
Izrael z duzym niepokojem obserwuje to,co dzieje sie ostatnio na BW.Z takim trudem zbudowana architektura bezpieczenstwa,budowana przez wiele lat,duzym wysilkiem,rozwala sie na oczach. Fundamentem tego bezpieczenstwa byli swieckie rezimy panujace w Egipcie i Syrii,jak rowniez rzadzona przez wojsko (gwaranta swieckosci panstwa) Turcja .W Egipcie do wladzy doszedl kandydat "braci - muzulmanie),a Turcja weszla na droge neo-osmanizma i stosunki z niej sa bardzo napiete po ostatnich wydarzeniach. Asad jest najbardziej adekwatny,zdaniem Izraela,polityk na BW,i tylko on moze gwarantowac to,ze Syria nie popelni szeregi panstw,w ktorych rzadza islamisci.
Izrael niepokoi i polityka USA,ktore dla wlasnych interesow popieraja islamistki ruchy,wroze Izraelu.Nu i tu wystarcze przypomnic sobie,jak Premier -Minister Izraela byl przyjety w USA ostatnio (zakladalem w tym temacie watek).
Wszystkie inne panstwa arabskie ,wierni pieski amerykanskie (Katar,Kuwejt,S.A i inni) zaledwie cierpia istnienie Izraela,poniewaz tak im kaze Pan,ale przy najmniejszej okazji zrobia wszystko,zeby Izrael przestal istniec. I w taki sposb,zbiegiem dziwnych okolicznosci,Rosja i Izrael maja wspolnych "wrogow" i wspolnego "sojusznika" na BW. W sumie jedynie co rozni te dwa Panstwa,to Iran,a dokladnie jego program nuklearny.Z tym ze w jednej kwestii,podstawowej, stanowisko jest identyczne -Iran nie moze wejsc w posiadanie broni nuklearnej.
Mam nadzieje,ze ten watek nie wyladuje na cmentarzu lub na oslej lawce.