tojabogdan
08.07.12, 20:30
ale nie z siatkówką, nie ze sportem w ogóle, ale z językiem naszych kochanych sprawozdawców.
Rozbijają się, miażdżą, niszczą i tym podobny języka relacji sportowych to chyba tęsknota za sprawozdawstwem wojennym.
Jeśli nasze pt kreski, kropki i tym podobne mają jakiekolwiek kontakty z kolegami sprawozdawcami, to może tam wkroczą z cenzurą. Albo dyskretnie napomkną, że to nie ten temat, że to tylko sport.