Wielka wyprzedaż niemieckiej gospodarki

23.07.12, 13:31
Uruchomiono niesamowitą maszynerię, która właśnie na dobre się rozkręca. Niemcy ( i pozostałe 4 kraje strefy euro, ale one są tu mniej ważne, bo są malutkie) dają miliardy euro na ratowanie "Grecji" (czyli banków międzynarodowych), teraz dodatkowo na ratowanie banków hiszpańskich, w koelkjce następne kraje...
Banki zasilone (obok ogromnych środków własnych) niemiecką kasą transferują setki miliardów do swoich "Schatenbanken" (banków w cieniu) nie podlegających żadnym przepisom i kontrolom bankowym i idą z worami milairdów dol., euro na wielkie zakupy. A najkorzystniejsze zakupy firm są tam, gdzie :

1. praca jest relatywnie tania,
2. know-how bardzo wysoki, podobnie jak poziom technologiczny i poziom wykształcenia human capital ,
3. no i gdzie waluta jest SŁABA i coraz bardziej słabnąca, bo targana wewnętrznymi wstrząsami (co też się dzieje w sposób zaplanowany).

Wszystkie te 3 warunki spełniają obecnie w sposób idealny Niemcy, więc szał zakupów w wykonaniu różnych anglosaskich i kumplowskich private-equity-spółek, hedge fonds i w międzyczasie familly offices (wszystko -Schattenbanek) rozkręca się na dobre.

Tylko w 1. połowie 2012 wyprzedaż niemieckich firm wzrosła o 13 % (196 przypadków) w por. z analogicznym okresem 2011. Do wyścigu o niemieckie assets wystartowały również Chiny, chcące podobnie jak Anglosasi i kumple wymienić góry bezwartościowych zielonych papierów na nowoczesne, konkurencyjne na rynkach firmy niemieckie.

Spece od M&A zarabiający na przejęciach firm mówią cynicznie, że Niemcy powinni się cieszyć, bo taka wyprzedaż to dowód na wysoką konkurencjyność ich firm.
Czyli - Niemcy powinni się cieszyć, że zamiast własnych firm będą mieć własną dumę, że mieli własne świetne firmy.
Atak jest absolutnie frontalny - z jednej strony obciążenie Niemiec płatnościami na PIIGsy, z drugiej wykup ich gospodarki realnej.


www.faz.net/aktuell/wirtschaft/uebernahmemarkt-deutschland-exportiert-seine-unternehmen-11828613.html
    • polski_francuz Inverse Polish Logic 23.07.12, 19:50
      Jesli inwestorzy chca w jakims kraju inwestowac, to swiadczy o zaufaniu do przedsiebiorstw i w wiare w ich rozwoj.

      Delikatnym punktem jest managment. Ale nie sadze, zeby assets managers zabierali sie za managment des Maschinenbaus (Jorl dopisz mi sie tu). Chodzi raczej o inwestycje dajace spokoj w dzisiejszych niespokojnych czasach.

      Niezbyt rozumiem dlaczego to ma byc atak? Ludzie inwestuja w to co wierza, to symbol zaufania!

      PF
      • j-k Jusz tlumacze - za Evelein :) 23.07.12, 20:07
        Chinczycy wykupia niemieckie firmy, zapoznaja sie z ich know-how i organizacja..
        skopiuja...

        a nestepnie zdradnie przeniosa te firmy do Chin.
        • polski_francuz Dzi kej 23.07.12, 20:30
          kazdy ma jakis powod, zeby cos kupic. Chinczycy maja swoj i w porzadku. Niezbyt rozumiem o co te nerwy.

          Chinczycy i tak padna kiedys na ich demografii przypuszczalnie. I u nich sie bedzie kupowalo firmy wtedy...

          PF
          • j-k Dzikej 23.07.12, 20:37
            Nie nic, to takie zarty :)

            Potega (ekonomiczna) jest suma posiadanych zasobow materialnych (+ Dla USA)

            zasobow ludzkich - wykszatlconych i nie (+ dla USA, UE, a i Chin takze)

            ale sa i minusy (ilosc gab do wykarmienia)
            aLe jest jeszcze innowacyjnosc
            na razie wychodzi na PLUS dla ZACHODU.

            ale moge sie mylic :)

            J.K.
      • dziadek_alex Re: Inverse Polish Logic 23.07.12, 20:17
        Mysle, ze mialbys racje, gdyby ci inwestorzy przynosili pieniadz co to ma wysokie procentowo pokrycie w zlocie. Ale tak nie jest. Wydaje mi sie ze wielka sztuka finansistow polega na tym, ze skkonstruowali dwa nazwijmy je kontenery na pieniadze. Jeden to gospüodarka rzeczywista, gdzie kupuje sie chleb i mleko (upraszczajac) a ten drugi jest kontenerem w ktorym jest byc moze i 100 razy wiecej pieniedzy i z nich po czesci realizowane jest kupowanie firm , Imobilien,
        ubezpieczenia, derywatywy, zaklady. Gdyby rozbic sciane co te dwa kontenery rozdziela to nastapiloby tsunami inflacji. Ale wydaje mi sie , ze jest pewien mechanizm w postaci kranu pienieznego, co umozliwia stopniowe dolewanie pieniedzy do inflacji w kontenerze pierwszym.
        Jesli dobrze rozumiem tu te tricki to chodzi o wykupienie za wirtualne pieniadze realnego przemyslu i co tam jeszcze. Potem otworzy sie mocniej kran , inflacja wzrosnie i ceny tych obirektow skocza do gory w gospodarce rzeczywistej. Dla mnie finansisci, kimkolwiek sa, maja potrojna korzysc :
        1. Kupuja za dmuchane pieniadze prawdziwe firmy.
        2. Zmniejszaja cisnienie w kontenerze 2 i robia miejsce na nowe wirtualne pieniadze.
        3. Poprzez inflacje odbieraja ludziom ich majatek.

        Napisalem to w duzym uproszczeniu , ale umiem to rzeczowo uwiarygodnic.

        Wydaje mi sie , ze inicjatywa chinska w Afryce jest proba rozgrywania przeciw scenariuszowi finansjery. Oni szybko ale bez robienia inflacji zamieniaja dolary na tereny z ziemiami rzadkimi w Afryce i nadaja miastom, dzialkom i innym obiektom wartosc poprzez tworzenie infrastruktury. Moznaby o tym cale tomy pisac.

        Przykro mi, ale mam inne, niz Ty wyobrazenie o "Heuschreckach" (szaranczy)
        • polski_francuz Zacznijmy zatem od podstaw 23.07.12, 20:28
          Nie ma sily, ktora by zmusila kogos do sprzedania dobrze funkcjonujacej firmy. Jesli sie ja sprzedaje, tzn. ze:
          a) wlasciciel chce isc na emeryture, przebiesc sie na Lazurowe Wybrzeze i pojezdzic se jachtem;
          b) interesy niezbyt dobrze ida;
          c) wlasciciel potrzebuje forsy na zakup czegos innego...

          Twoje rozwazania o forsie sa abstrakcyjne. Jeden sprzedaje, drugi kupuje, srodkiem tej zmiany wlasciciela sa pieniadze.

          I czesc

          PF
          • felusiak1 Re: Zacznijmy zatem od podstaw 23.07.12, 23:36
            włascicielami nie są fzyczne osoby lecz firmy. na przykład (efki ulubiony) goldman sachs jakiś czas temu kupił jakąś firmę od niemieckiego goldmana i teraz ją sprzedał niemieckiemu goldmanowi. a niemiecki goldman sprzedał coś innego chińskiemu goldmanowi.
            inwestorzy tego typu wkładają pieniadze aby polepszyć cash flow a nie pakować i wywozić i kraść technologię itd.
            • mara571 Re: Zacznijmy zatem od podstaw 24.07.12, 10:37
              moze nie uwierzysz, ale w Niemczech wlascicielami firm sa jeszcze czesto pan X lub Y , czasami z rodzina, czasami fundacja przez nich zalozona.
              Tak jest z Aldi ( dwie firmy-giganty), tak bylo z Porsche ( wlasnie sie konczy w wyniku pojedynku kuzynow o wladze).
              Jest taki holding technologiczny Heraeus Holding GmbH, prawie 14 tys zatrudnionych, prawie 5 mld euro obrotow rocznie., aktywnosc na calym swiecie. Jürgen Heraeus sprzedawal od czasu do czasu niektore spolki corki, zatrudnil do zarzadzania managerow spoza rodziny, ale nigdy nie zgodzilby sie na wprowadzenia na gielde lub sprzedaz firmy.
              Podobnie jak rodzina Oetker, Bentler, Liebherr, Würth, Helm , Maxingvest nalezacy do rodziny Herz, Otto, Boehringer Ingelheim , Fresenius, Henkel, Bertelsmann itd.
              To sa giganty, ktore moga pasc po smierci patriachow w wyniku sporu spadkobiercow.
              Mniejsi maja troche trudniejsza sytuacje i faktycznie wielu zrezygnowalo jak pisze PF i sprzedalo firme dobrowolnie. Czesto wielkim koncernom technologicznym, ktore niekoniecznie stoja na pierwszych stronach dziennikow gospodarczych i wtedy najczesiej problemow nie ma.

              To jednak nie dotyczy private equity. One robia dkladnie to czemu ty zaprzeczasz piszac:
              "inwestorzy tego typu wkładają pieniadze aby polepszyć cash flow a nie pakować i
              wywozić i kraść technologię itd. "
              Historia firmy Grohe ( technika sanitarna) opowiada inna bajke. Najpierw BC Partners zaciagnal na konto firmy 700 mln kredyt, wymusil na zalodze obnizenie plac, zredukowal wydatki na rozwoj produktow w koncu sprzedal Grohe za 1,8 mld euro Texas Pacific Group i bankowi Credit Suisse. W zadluzonej firmie zamknieto niektore fabryki, zaczeto sprowadzac takie odlewy z Chin, ktore obnizyly jakosc i doprowadzily do spadku sprzedazy wyrobow w Europie.
              Firme uratowala budowa fabryk w Tajlandii i w Kanadzie.
              Niemieckim pracownikom ich miejsc pracy nikt nie przywrocil.
              Aha dzieki sztuczkom podatkowym , przeniesienu siedziby firmy do Szwajcarii krotko przed tranzakcja czlonkowie rodziny nie zaplacili prawie zadnego podatku od dochodu.
              • polski_francuz Logika finansowa 24.07.12, 10:53
                Fundusz rent (wezmy takich inwestorow za przyklad) chce miec 6-7 % rocznego zysku by moc placic renty rencistom. A gospodarka rosnie (jesli rosnie) o 2-3%. Skad wziac reszte?

                Ano wlasnie z tego restrukturowania. Wycinania bardziej dochodowych aktywnosci i sprzedawania ich komu innemu, zwalniania ludzi, delokalizacji firm itd.

                Jeszcze 20 lat temu wielu, w tym ja, wierzylo ze inwestorzy w kapitale firm sa objawem demokracji (firma nalezy do ludu). Obecnie widac, ze logika finansowa zabija logike rozsadnego wzrostu gospodarczego.

                Pytanie jest tylko, jak mozna temu zapobiec. Ano, innej drogi jak pozostawania poza zasiegiem inwestorow chyba nie ma. Tzn rozsadnie gospodarzyc i dlugow, za duzo, nie robic.

                PF
        • eva15 Ech, te dyskusje ze specami... 23.07.12, 20:47
          Naturalnie, że masz rację, a poczciwina francuska plecie.
          Sama piszę u góry, że jest to zamiana wirtualnych dolarów (euro) na realne assets,m czyli dobra materialne (firmy, budynki, technologie, patenty, know-how etc)

          Plecenie, że sprzedawane są firmy marne i że to o nie zabijają się zachodni inwestorzy należy zostawić bez komentarza, podobnie jak plecenie, że chodzi o firmy emerytów i rencistów, którzy odchodząc z życia zawodowego nie mogą znaleźć następców. Na brak następców narzekają czasem niektóre firmy rzemieślnicze, gastronomia i/lub co drobniejsi budowlańcy, ale nigdy firmy z półki high-tech, a to na nie rzucają się anglosascy i kuplowscy (i od niedawna chińscy) inwestorzy, a nie na firmy rzemieślnicze i tym podobne.
          • j-k Ech te dyskusje z marzycielami :) 23.07.12, 20:53
            Przypominam, ze Rzad niemiecki nie moze zmusic prywatnych firm - by sie sprzedaly...
            Natomiast moze im owszem tego zabronic.
            Przeplyw kapitalu poza granice UE - jak najbardziej moze byc regulowany.

            Tu nie JUESEJ :)
          • polski_francuz Eben 23.07.12, 20:55
            Dokladnie to przyszlo mi do glowy, ze ta podaz wynika z kiepskiej demografii Niemcow, "którzy odchodząc z życia zawodowego nie mogą znaleźć następców".

            Kupcy kupuja co im sie podoba. Zapytam raz jeszcze skad ta nagla podaz?

            I w koncu "zamiana wirtualnych dolarów (euro) na realne assets czyli dobra materialne" to wlasnie definicja inwestycji.

            Co zlego, ze ktos chce inwestowac? Niezbyt rozumiem.

            PF

            PF
            • eva15 Re: Eben 23.07.12, 21:08
              Tłumaczyłam w 1. poście dość dokładnie, skąd ta nagła podaż, ale nie zrozumiałeś, a powtarzać mi się nie chce.
              • polski_francuz Wytlumaczylas 23.07.12, 21:38
                skad sie bierze popyt.

                Pytanie moje jest o podaz. Skad sie bierze tyle firm do sprzedania? To jest info, ktore mnie interesuje.

                PF
                • wtopek a co to są 23.07.12, 21:55
                  "bezwartościowe zielone papiery"?

                  które każdy na świecie akceptuje i za które można wszystko kupić?
                • eva15 Re: Wytlumaczylas 23.07.12, 22:02
                  To jest w znacznym stopniu wyjaśnione w artykule.
                  • mara571 Re: Wytlumaczylas 24.07.12, 10:54
                    padaja nazwy srednich firm, ktore Niemcy sprzedaja, ale dziwnym zbiegiem okolicznosci to firmy z z takimi czy innymi duzymi problemami:
                    Schiesser AG spaljtowal, Kiekert i Braun Haushaltskleingerätenie byly juz w niemieckich rekach, dostawcy czesci zamiennych do samochodow mieli problemy ( konkurencja ze wschodu Europy?).
                    Zostaje z listy FAZ Putzmeister. Redaktor pisze, ze firma jest zdrowa, ale ja sobie dobrze przypominam, ze w 2009 miala olbrzymie klopoty. Wiele wskazuje na to, ze w Europie specjalnego popytu na beton w nastepnych latach nie bedzie. W Chinach zapewne tak.
    • felusiak1 wielki lament i dużo piany 23.07.12, 23:23
      jak zwykle efka nie przeczytała artykułu a jedynie tytuł i pierwszy akapit. po czym uznała, że i tak już to wszystko wie. nastepnie w pocie czoła wystukała całe 247 kilogramów bzdur.
      chetnych do bzdurzenia na tym forum nie brakuje. no i oczywiście każdy z bzdurzących ma racje i wnosi do dyskusji poważny wkład.
      tym razem muszę pochwalić francuskiego. brawo.
      rzecz jasna efka rozumie przejmowanie akcji przedsiebiorstwa jako wyprzedaż, pakowanie i wyjazd firmy. nawet szkoda z taką logiką dyskutować.
      rzecz jasna efka nie rozumie, że niemcy są eksporterem kapitału netto a tera kapitał importują.
      i jeszcze jedno, w artkule jest sobie taka tabelka z kótrej wynika, że owa wyprzedaż nie jest niczym nowym i w zasadzie jest w normie. niemcy wyprzedawały się znacznie bardziej w poprzednich latach. efka oczywiście nie powiedziała, że jest to codzienna codzienność w gospodarce a przecież wie bo ona wszystko wie. tranzakcje tego typu to chleb powszedni businessu. sprzedają jedno, kupują drugie. efka nie napisała, że w tym samym czasie niemcy kupili 151 firm zagranicznych.
      ewa nie napisałe, że 4 największe tranzakcje wartości 6.5 mld euro to nabytki niemieckich firm. trzy zagraniczne jedna niemiecka. W pierwszej dziesiątce największych tranzakcji tylko dwie niemieckie firmy zostały nabyte przez zagranicznych kupców. jedną nabyli amerykanie a jedną cjińczycy. niemcy kupili 3 firmy amerykańskie i 3 firmy brytyjskie oraz 2 niemieckie.
      • felusiak1 ps. po niemiecku ani w ząb 23.07.12, 23:39
        a jednak zdołałem rozszyfrować a ty efka poliglotka i nie potrafilaś?
        potrafiłaś ale gdybyś rozszyfrowała to nie mogłabyś założyć takiego watku.
        • eva15 Jaki ekonomista taki germanista 23.07.12, 23:47
          felusiak1 napisał:

          > a jednak zdołałem rozszyfrować a ty efka poliglotka i nie potrafilaś?
          > potrafiłaś ale gdybyś rozszyfrowała to nie mogłabyś założyć takiego watku.

          Naturalnie, że ty rozszyfrowałeś, a ja po niemiecku nie kumam.
          Z tobą jest niemniej uciechy niż z p.a. i kalesoniarzem.

          Feluś dotąd byłeś ekonomistą, teraz jesteś i germanistą. Jedno warte drugiego.
      • eva15 Re: wielki lament i dużo piany 23.07.12, 23:42
        felusiak1 napisał:

        > jak zwykle efka nie przeczytała artykułu a jedynie tytuł i pierwszy akapit. po
        > czym uznała, że i tak już to wszystko wie. nastepnie w pocie czoła wystukała ca
        > łe 247 kilogramów bzdur.

        No nareszcie szybko się nauczyłeś niemieckego i efekty widać. Teraz mnie będziesz uczyć, co jest w artykule.

        > rzecz jasna efka rozumie przejmowanie akcji przedsiebiorstwa jako wyprzedaż, pa
        > kowanie i wyjazd firmy. nawet szkoda z taką logiką dyskutować.

        Znów zobaczyłeś więźcej, bo jesteś mąąądry. Gdzie efka napisała, że firmy się pakują i wyjeżdzają? Objaśnij, bystrzaku.

        > rzecz jasna efka nie rozumie, że niemcy są eksporterem kapitału netto a tera kapitał importują.

        Poważnie, gdzie wykryłeś, że tego nie rozumiem, skoro o tym piszę? Właśnie w tym rzecz, że kapitał jest masowo importowany (czyli napływa) do Niemiec w celu zakupów. Ty feluś prostych teksów nie kumasz.

        > i jeszcze jedno, w artkule jest sobie taka tabelka z kótrej wynika, że owa wypr
        > zedaż nie jest niczym nowym i w zasadzie jest w normie. niemcy wyprzedawały się
        > znacznie bardziej w poprzednich latach. efka oczywiście nie powiedziała, że je
        > st to codzienna codzienność w gospodarce a przecież wie bo ona wszystko wie. tr
        > anzakcje tego typu to chleb powszedni businessu. sprzedają jedno, kupują drugie
        > . efka nie napisała, że w tym samym czasie niemcy kupili 151 firm zagranicznych
        > .
        > ewa nie napisałe, że 4 największe tranzakcje wartości 6.5 mld euro to nabytki niemieckich firm. trzy zagraniczne jedna niemiecka. W pierwszej dziesiątce najwi
        > ększych tranzakcji tylko dwie niemieckie firmy zostały nabyte przez zagraniczny
        > ch kupców. jedną nabyli amerykanie a jedną cjińczycy. niemcy kupili 3 firmy ame
        > rykańskie i 3 firmy brytyjskie oraz 2 niemieckie.

        Radzę poszukać dokładniejszego translatora, zanim zabierzesz się za dyskusję . Tabelka, którą jako tako umiałeś odczytać, daje tylko WYCINEK całości. A mnie się nie chce tłumaczyć ci za darmo, co jest w tekście.
        • felusiak1 Re: wielki lament i dużo piany 23.07.12, 23:52
          podobnie jak malkontent lubię wedlowskie ptasie mleczka a moja małżonka woli wedlowski torcik. a oprócz tego pogoda jest piekna i woda w basenie w odcieniu lazurowym.
          • eva15 Re: wielki lament i dużo piany 24.07.12, 00:26
            Ja to rozumiem. Dziwię się tylko, że porywasz się za tematy niezwiązane z wedlowskim ptasim mleczkiem. Po co wystawiasz się na śmieszność, skoro razem z malkontencikiem i małżonkami mógłbyś otworzyć wątek na którym się znasz?
      • mara571 ano wlasnie tytul i tezy 24.07.12, 11:00
        niezbyt pasuja do faktow przytoczonych przed redaktora.
        Niemcy tez kupuja i wydaja na to sporo pieniedzy.
        Tylko nie wiem czego sie pozbywaja: euro czy dolarow? A moze funtow?
        Co mnie osobiscie martwi to te duze tranzakcje na rynku nieruchomosci, bo to chodzi o dawne mieszkania socjalne i oznacza podwyzki czynszow dla najslabszych, czyli wieksze wydatki podatnikow na zasilki mieszkaniowe.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja