"Hanoi Jane" - Jane Fonda jaką nie znacie.

IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 15:57
"...Mówiąc o wynoszeniu śmieci na ołtarze Politycznej Poprawności nie sposób
pominąć niejakiej Jane Fondy, która była swego czasu popularną aktorką,
pieszczoszką Hollywood i jego właścicieli. Otóż ktoś, jak zwykle w USA,
rzucił hasło skompletowania listy 100 najwybitniejszych kobiet amerykańskich
ostatniego stulecia i pomysł ten natychmiast chwycił, stając się przedmiotem
dyskusji milionów ludzi. Na liście kandydatek pojawiło się też nazwisko Jane
Fondy, skądinąd znanej jako “Hanoi Jane”. Niedługo potem, podziemny świat
Politycznej Niepoprawności obiegła informacja o tym, skąd się wzięło to
przezwisko J. Fondy.

Jako jeden z pierwszych zareagował Jerry Driscoll “River Rat”, w czasie wojny
w Wietnamie pilot myśliwca F-4E. Strącony nad terytorium wroga, ratował się
katapultowaniem z płonącego samolotu i w rezultacie trafił do jednego z wielu
obozów koncentracyjnych Północnego Wietnamu. Właśnie tam, któregoś dnia
wyciągnięto go na wpół żywego ze śmierdzącego dołu, nakarmiono oraz ubrano w
nowiuteńką pidżamę. Po kilku godzinach odpoczynku kazano mu stawić się przed
wizytującą aktywistką światowego pokoju i opowiedzieć jej, jak bardzo jest on
zadowolony z “pobłażliwego i ludzkiego” traktowania go przez komunistyczną
władzę. Aktywistką tą okazała się być Jane Fonda. W odpowiedzi amerykański
pilot tylko na nią splunął. W rezultacie nastąpiło nieludzkie bicie jeńca
wojennego, w trakcie którego zbrukał on własną krwią buty komendanta obozu.
Według słów samego Jerry Driscolla, spowodowało to wybuch nowej wściekłości i
tłuczenie go drewnianą pałą. W rezultacie tego “ludzkiego” traktowania do
dziś pułkownik Driscoll widzi podwójnie, co związane jest z poważnym
uszkodzeniem części mózgu..."
www.starwon.com.au/~korey/Hanoi%20Jane.htm
    • Gość: . A co powiesz na ta falszywke? IP: *.arcor-ip.net 27.06.04, 16:12
      Rownie prymitywna, no nie?

      www.heise.de/tp/deutsch/special/auf/16787/16787_2.jpg

      Buszmeny tona, buszmeny klamia nadal, buszemny to buszmeny, bolszewia w nowym
      wydaniu.

      • Gość: jane fonda czego amerykanie szukali w wietnamie? IP: *.dip.t-dialin.net 27.06.04, 17:43
        milion zamordowanych wietnamczykow, zburzony a przede wszystkim skazony dioxyna
        (jako tzw. defoliant), czego skutki do dzis i jeszcze przez pokolenia odczuwac
        beda mieszkancy tego kraju, a nawet ci, ktorzy to swinstwo nad dzungla
        rozpylali. Jesli byly najzdzca widzi podwojnie, to pol biedy. Co robili ci
        obroncy prawdy, wolnosci i demokracji z jencami wojennym, z ludnoscia cywilna
        (masakra my-lainp.), co robia z jencami i teraz(guantannamo, afganistan, iraq).
        • Gość: polit Re: czego amerykanie szukali w wietnamie? IP: *.pool.mediaWays.net 27.06.04, 21:14
          Tego samego co rusy w Polsce!
          Zapomniales tesz o probach nuklearnych, czy o nabojach uranowych w Iraku, w
          Ameryce jak podal jeden stary profesor niemiecki na Phenixsie cierpia rodziny
          tych zolnierzy ktorzy strzelali bo dzieci rodza sie kaleke.
        • Gość: Gaal Re: czego amerykanie szukali w wietnamie? IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 27.06.04, 21:27
          To o co się pytasz to całkiem inna sprawa. A odpowiedź nie jest prosta, bo
          można zaraz podawać przykład My Lai i wielu wielu innych wiosek. I to, że
          Amerykanie nie odróżniali ludności cywilnej od Viet-congu i dlatego poniekąd
          przegrali (propagandowo i militarnie). Ale z drugiej strony należy pamiętać,
          że to wszystko odbywało się na tle "Zimnej wojny" i Wietnam był polem walki USA
          kontra blok sowiecki i ChRL (oddzielnie). "Zimnej wojny" o mało co nie
          przekształconej w "normalną" za sprawą ekspansji komunizmu...
          To wszystko (bardzo ważne) nie jest jednak tematem mojego wątku "Hanoi Jane"
          czyli podłości w/w osoby (i kręgu jej towarzystwa).
    • Gość: krzychu To prawda - "Hanoi Jane" popierała komunistów IP: 216.65.64.* 27.06.04, 16:15
      Za zdradę własnego kraju i współobywateli nie spotkała jej żadna kara. Może poza moralnym napiętnowaniem przez co rozsądniejszych Amerykanów. To możliwe tylko w demokracji. W "Socjalizmie" czy arabskim zamordyzmie jakakolwiek próba poparcia wroga skończyłaby się powolną śmiercią w straszliwych męczarniach.
    • Gość: Mars wspaniala kobieta IP: *.fnj1.hawkcommunications.com 27.06.04, 16:32
      niedosc ze piekna to i z wielkim sercem..
      miala odwage jako jedna z nielicznych 'celebrities' , glosno
      obnazac ludobojcze ciagoty militarno-zydowskich kol stojacych za
      amerykanska 'demokracja' zbrodniami w Wietanamie..
    • buka7 Re: "Hanoi Jane" - Jane Fonda jaką nie znacie. 27.06.04, 17:16
      "There's no disputing that Jane Fonda toured North Vietnam, propagandized on
      behalf of the communists, and participated in an orchestrated "press
      conference" with American POWs in 1972. There's no denying that she defamed
      POWs by whitewashing the Viet Cong's treatment of them and later calling them
      liars when they spoke out."
      urbanlegends.about.com/library/weekly/aa110399b.htm
      "She did enough to place her name in the trash bin of history...None of us need
      to make up stories on her."
      I relacja Michaela Benge, zamieszczona w Advocacy And Intelligence Index For
      Prisoners Of War/Missing In Action, za:
      urbanlegends.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?
      site=www.pray4pows.org/controversies/100%5Fgreat%5Fwomen%
      5Ffonda/objections%5Fbenge.html
      Rzeczywistosc jest wystarczajaca okrutna, ze nie trzeba jej koloryzowac. Tym
      zajmuje sie propaganda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja