eva15
11.08.12, 01:32
Pytam, bo ostatnio miałam mało czasu, by sprawy śledzić, a to co pobieżnie zauważyłam wskazuje na to, że "powstańcy" wycofują się w Aleppo na tak zwane z "góry upatrzone" pozycje. Wycofując się o mordują bohatersko generałów rosyjskich, emerytów żyjących spokojnie w Moskwie i ogólnie mają wielkie ponoć sukcesy. W Turcji z kolei z tego co widzę, dorobiono się terenach przygranicznych małej (ak na razie) wojny i trudno się połapać, kogo powinien popierać demokratyczny Zachód , bo demokraci walczą po obu stronach. Buha, ha,
Czyżby reżyserzy tracili kontrolę nad scenariuszem? Czyli - gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Czyżby zbyt wielu mieszało w tym kotle?
Jedynie słuszny zachodni mainstream nabiera cosik wody w zlotouste usta....