deszczowo.i.pochmurno
25.08.12, 13:55
No i Breivik będzie miał lepsze warunki ode mnie. Bo on będzie ćwiczył na siłowni codziennie swoją sylwetkę, a mnie na to nie stać. Lokalowo mnie nie stać na postawienie atlasu w pomieszczeniu, ani na karnet miesięczny na siłkę z konsultacją od trenera. A jak mu się laptop na którym będzie pisał książkę popsuje to na koszt państwa naprawią, albo nowy kupią (ciekawe czy będzie miał stałe łącze i będzie można z nim na czacie siedzieć i gadać? gadu:)))gadu :))). A jak mi się komp popsuje to idę do komisu i kupuję stary używany sprawny komputer za kilkaset złotych bo mnie na nowy na gwarancji od dawna nie stać. Mnie państwo polskie ani otaczający ludzie w mojej pracy twórczej raczej nie pomogą, a ile razy zostanę oszukany, czy okradziony to moje. I metraż - prywatnie strefę życiową - mam mniejszą, niż on celę.