mara571
21.09.12, 22:09
Przy okazji kryzysu finasowego 2008 weszlo do powszechnego slownika okreslenie: banki ważne dla systemu ( systemrelevant).
Dzisiaj wycieklo ze zrodel zblizonych do rzadu niemieckiego, ze systemrelevant sa takze elektrownie, co mnie wlasciwie nie dziwi.
Idzie zima, dni, chociaz w Niemczech sloneczne, sa coraz krotsze, a co za tym idzie spadnie ilosc pradu wyprodukowanego przez solary, ktore zamontowano juz na wszystkich poludniowych dachach domow zamozniejszej czesci spoleczentwa.
Do rzadzacycych Niemcami dotarlo, ze moga wystapic problemy z zaopatrzeniem ludnosci i przemyslu w prad elektryczny, zwlaszcza w bezwietrzne dni.
Prad musza dostarczac elektrownie konwencjonalne i pozostale w sieci atomowki. A koncerny energetyczne robia bokami, zwalniaja masowo ludzi i powaznie mysla o wylaczaniu elektrowni, potrzebne sa takze remonty.
Wkrotce bedzie istnial obowiazek meldowania powyzszych zamiarow w rocznych wyprzedzeniem i w razie potrzeby agencja rzadowa bedzie miala prawo zakazu wylaczenia. Jesli wylaczenie elektrowni zostanie zakazane jej wlasciciel dostanie rekompensate, maksymalnie 287 millionow euro na rok. Te koszty pokryja w calosci odbiorcy pradu.
Jak widac na tym przykladzie Niemcy pod wodza wychowanej w DDR A.Merkel zmierzaja duzymi krokami w kierunku modelu gospodarczego nieboszczki NRD.