krolowa_bona
03.07.04, 10:59
Czy Szanownemu Panstwo nie nasunelo sie to na mysl? Przeciez Saddam pociagany
jest do odpowiedzialnosci za przestepstwa ludobojstwa (Halabja, Shia muslims
etc) i atak na Kuwejt. Nad tego rodzaju przestepstwami ma jurisdykcje Sad w
Hadze. Szczegolnie, ze Saddam byl obalony przez sily obcego kraju, a nie
wewnetrzny coupe - co przenioslo kwestie z torow wewnetrznych Iraku na tory
miedzynarodowe.
A zatem dlaczego nie do Hagi? Tak jak na przyklad Milosevic.
Naiwnoscia byloby wierzyc w propagandowy slogan, ze Saddam musi byc osadzony
przez Irakczykow za przestepstwa popelniony przeciwko Irakczykom. Bo przeciez
byly rowniez przestepstwa przeciwko Kuwejtczykom. Iranczykom, etc.
Czy nie wydaje wam sie to rowniez intrygujace,ze Saddama US oddalo pod
iraccki wymiar sprawiedliwosci dopiero po tym jak w Iraku przywrocono kare
smierci? Czy nie jest to wyrazna "zacheta" ze strony US dla irackiego sadu
azeby te wlasnie kare smierci wymierzyl.
BO przeciez w Hadze kary smierci by nie mogl dostac. Czyz intencje US nie sa
klarowne?
Ale to nie wszystko. Najgorsze dla US jest to,ze Sad w Hadze wymagalby
DOWODOW winy Saddama - rzeczowych, konkretnych dowodow, swiadkow, documentow
winy potwierdzajacych, ze Saddam wydal bezposrednie rozkazy (albo swiadomie
przyzwolil) na masowe egzekucje. Takich dowodow US nie ma. Tak jak nie ma
dowodow na BMR. A wiec Sad w Hadze jako obiektywny, neutralny wymiar
sprawiedliwosci dla rzekomego zbrodniarza przeciwko ludzkosci nie jest
odpowiednim dla interesow US forum na rozpatrzenie sprawy ich wczesniejszego
protege a obecnego wroga No.1 - Saddama Husseina. Sad w Hadze by
prawdopodobnie sprawe Saddama umorzyl do czasu przedstawienia wiarygodnych
dowodow. Natomiast sad w Iraku bedzie opieral sie na emocjach i honorze, nie
na dowodach - na co US bardzo liczy.
US maja nadzieje, ze Saddama Iracczycy szybciutko osadza, skaza i kulka w
lep. Czym szybciej tym lepiej, zanim Saddam zacznie sypac o jego
wczesniejszych zwiazkach z Ameryka, co by US bardzo skompromitowalo w oczach
swiata. Dlatego tez zorganizowali sad niby w Iraku i przez Irakczykow ale
"w imieniu koalicji" i pod US bezposrednim nadzorem. Czyli jak to Saddam
trafnie ujal - teatr. Ja tylko dodam, ze to teatr papetkowy. Rezultaty sa z
gory znane.
A jednak Saddam nie daje sie wziac z zaskoczenia. To on ich zaskakuje
trafnoscia swoich komentarzy. Bo coz bardziej trafnego niz jego nieuznanie
auterytetu sedziego dzialajacego w imeniu koalicji, ktorej atack na Irak byl
nielegalny jako ze nie byl usankcjonowany przez ONZ. Atak nielegalny, a wiec
i sad dzialajacy w imieniu atakujacego jest nielegalny.
A coz na temat jego drugiego komentarza w odopowiedzi na stwierdzenie, ze
jest sadzone w ramach praw irackich, ktore obowiazywaly juz w czasach jego
prezydentury. Saddam slusznie stwierdzil, ze w takim razie przysluguje mu
immunitet od tychze praw. No przeciez do czasu nastepnych wolnych wyborow w
Iraku, on jest wciaz demokratycznie wybranym prezydentem Iraku i przyslugiwac
mi powinien immunitet. Rzad Tymczasowy w Iraku NIE JEST RZADEM WYBRANYM PRZEZ
IRACKI NAROD. Kto jest wiec prezydentem Iraku z woli IRAckiego narodu jak nie
Saddam?
Musze przyznac, ze Saddam nie jest wcale taki zdruzgotany i zalamany jak go
amerykanskie media probuja przedstawiac. Wie co gada, zna swoje prawa
(studiowal prawo w Kairze) i jeszcze o nim uslyszymy.
A w Bialym Domu pewnie Czarna Rozpacz, szczegolnie jak Saddam powolal Busha
na swego wspol-oskarzonego.
Ale jaja!!!