Francophonie - wielka kolonialna maskarada

13.10.12, 16:55
Kazdy kolejny szef republikanskiego Panstwa przewodzi tradycyjnie temu cyrkowi , ktory dzisiaj odbywa sie w DRK.-Znamiennym jest ,ze zglosilo sie mniej afrykanskich "mezow stanu" , bo tylko pietnastu. -W zeszlym roku bylo ich 40-u. - To nawet lepiej - bedzie mniej megalapowek do mielenia.
    • spokojnaglowa33 Re: Francophonie - wielka kolonialna maskarada 13.10.12, 19:16
      kaszebe12 napisał:
      > Znamiennym jest ,ze zglosilo sie mniej afryka
      > nskich "mezow stanu" , bo tylko pietnastu. -W zeszlym roku bylo ich 40-u.

      Przestawiają zwrotnice na pociąg z Pekinu. Chyba wszyscy Francuzi mieszkający i pracujący w dawnej Afryce francuskiej mają świadomość schyłku epoki.

      • kaszebe12 Re: Francophonie - wielka kolonialna maskarada 13.10.12, 19:26
        Oni ,jak politycy,zyja zludzeniami o potedze. -Ale , poki co , Elf i zbrojeniowka dobrze sie maja...i ci dajacy i bioracy lapowki.
        • edek_vilola Re: Francophonie - wielka kolonialna maskarada 13.10.12, 19:50
          Nie takie to znowu zludzenia. Potega Unii Europejskiej ich podpora, bo Francja to jeden z glownych filarow unii. A i w tych krajach afrykanskich jezyk francuski pozostanie urzedowym jeszcze dlugo. Nie przejda przeciez na chinski.
          • spokojnaglowa33 Re: Francophonie - wielka kolonialna maskarada 13.10.12, 20:06
            edek_vilola napisał(a):
            > Nie przejda przeciez na chinski.

            Tak, dla warstw wykształconych francuski jest bezcenny - zapewnia kontakt ze światem. Ale uczą się chińskiego, owszem. Chińczycy otwierają jeden po drugim swoje ośrodki kultury, zapewniają darmowe kursy języka, uczą swoich tańców, są nawet konkursy chińskiej poezji (!). Inna rzecz, co z tych nauk wyniknie, moim zdaniem niewiele.
            • edek_vilola Re: Francophonie - wielka kolonialna maskarada 13.10.12, 22:41
              spokojnaglowa33 napisał:

              > Inna rzecz, co z tych nauk wyniknie, moim zda
              > niem niewiele

              Moim zdaniem rowniez niewiele. To UE jawi sie dla tych Afrykanczykow najwieksza atrakcja i jest dla nich "ziemia obiecana". Dostac sie do niej chocby na lodzi przez Morze Srodziemne i chocby i na Sycylie. A potem to juz "jak w domu" - przeciez jakby nie bylo wladaja francuskim, jednym z najwazniejszych jezykow unii. A ewentualnie wloskiego, hiszpanskiego, nawet niemieckiego latwo sie naucza. Kto z nich chcialby wyjechac do Chin? Murzyn we Francji, jak ma talent (np. jazzman) zostanie doceniony. A Murzyn w Chinach? Historia nie napisala jeszcze takiej karty, a jesli napisze to nie wiadomo jaka ona bedzie.
              • kaszebe12 Re: Francophonie - wielka kolonialna maskarada 14.10.12, 07:47
                Tak na marginesie , Edziu...zauwazylem , ze w Polsce docenia sie talenty Murzynow.-We Francji przyjal sie schemat " magistra filozofii na stanowisku ochroniarza supermarketu",he,he...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja