octoberlove
11.11.12, 03:12
Błądzę w nicości..
Nie wiem na jakie studia iść,
najchętniej to bym wyjechał za granicę...
W maju piszę maturę. Jeszcze do niedawna planowałem po maturze wybrać się na studia związane z chemią ale odpuściłem, nie umiem tak do końca tej chemii dobrze i to nie jest to co chcę w życiu robić.
Potem pojawił się pomysł by pójść na studia Sinologiczne ( prosto mówiąc Chińska filologia ).
Z jednej strony otwierają się po tym ciekawe perspektywy, bacząc na to że Chiny jako gospodarka będą królowały przez następne dziesięciolecia...
I tu pojawia się problem.
Mój cel życiowy to zamieszkać za granicą. Docelowo w USA lub UK ( chociaż UK to tak średnio ale nie mówię nie). Moja ciocia chrzestna mieszka w stanach, więc mógłbym dostać od niej zaproszenie od członka rodziny plus w staraniu się o wizę opierać się na tym, że moja siostra i kuzynka były tam wiele razy i na czas wracały. Problemu z wyjechaniem tam by nie było.
I jestem w ciemnej dupi*. Serce mówi mi by lecieć do stanów, życie jest krótkie. A rozum by iść na studia, skończyć je i dopiero wyjechać... .
No tak jak ? Jeśli pójdę na studia Sinologiczne, to w Stanach/UK raczej nic nie zdziałam bo tryliony Chińczyków uczą się angielskiego i różne firmy raczej wybierałyby native speakerów.
Prosiłbym o jakieś rady.. co robić ? Jeśli studia to jakie... ? Ehh. ;(