polski_francuz
19.11.12, 07:43
Francuzi uwazaja sie za tworcow demokracji. Gdziekolwiek na swiecie pojawi sie jakis dyktator, zaraz Francuzi pouczaja go ze lepiej byc demokrata, w domysle takim demokrata jak Francuz.
Tym wieksze obrzydzenie odczuwa sie przypatrujac sie niesmialym probom demokracji partyjnych. Kilka lat temu pani Aubry stala sie szefem socjalistow po wyborach bardzo podejrzanych, w ktorych wyeliminowano pania Royal.
Dzisiejszej nocy partia opozycyjna UMP nie byla w stanie wybrac przewodniczacego. Kilkaset glosow roznicy ich dzieli do chwili obecnej co nie przeszkodzilo jednemu i drugiemu kandydatowi oglosic sie blazensko za zwyciezce.
Kilka tygodni temy "mianowano" bez zadnej demokratycznych pozorow szefa partii socjalistow aparatczyka, Harlem Desir. Tedy droga. Demokracja to trudny system w ktorym trzeba wierzyc, ze wszyscy sa rowni. tej wiary brakuje i stad te zabawy w demokracje sie nie udaja.
PF