Nowe oblicze konserwatyzmu

11.12.12, 22:40
Mutti sie jeszcze nie zgodzila na zrownanie praw zarejestrowanych par homoseksulanych z prawami malzenstw w niemieckim prawie podatkowym. Geje i lesbijki sa rozczarowani, oswiecona prasa, radio i telewizja wysmialy zgodnie wystapienie jednego z delegatow na zjazd CDU, ktory byl zdecydowanie przeciwko.
Co sie miedzynarodowce gejow i lesbijek nie udalo w Niemczech ma szanse na powodzenie w Wielkiej Brytanii.
"Konserwatywny" rzad Camerona przygotowal wlasnie projekt projekt prawa pozwalającego osobom tej samej płci zawieranie małżeństwa cywilnego i dającego możliwość zawierania małżeństw homoseksualnych w miejscach kultu religijnego, pod warunkiem zgody władz duchownych.

O tym, jakie beda nastepne kroki srodowiska homoseksualnego dywaguje portal Wpolityce.pl i obawiam sie, ze niedlugo pewien europejski trybunal nakaze przyjecie podobnego ustawodawstwa w calej Europie.
wpolityce.pl/wydarzenia/42490-czy-to-pierwszy-krok-do-terroryzowania-kosciolow-wielka-brytania-legalizuje-malzenstwa-homoseksualne-tez-w-miejscach-kultu-religijnego
    • wojciech.2345 Re: Nowe oblicze konserwatyzmu 11.12.12, 22:57
      Mara,
      jesteś zacofana. Pan z panem lub pani z panią to przeżytek.
      Trzeba wiedzieć co tak naprawdę w trawie piszczy.
      Należy zaakceptować nie tylko pary tej samej płci, ale układ
      np. pan, pani, dziecko, zwierzątko.

      Każde z tych stworzeń ma prawo realizować swe potrzeby
      poniżej pasa.


      PS. Chciałbym być na emeryturze i nie myśleć o tych "wynalazkach".
      • mara571 Re: Nowe oblicze konserwatyzmu 12.12.12, 21:30
        wiem, ze jestem zacofana, ale sie tym sie przejmujem.
        Ciekawe bedzie starcie wielkiej rzeszy milosnikow zwierzat, chyba najwiekszej spolecznosci w Europie z kochajacymi zwierzeta inaczej.
        A potem przyjdzie czas na pedofilow i zaspokojenie ich potrzeb.
        A moze tego juz nie dozyjemy...
    • eva15 Re: Nowe oblicze konserwatyzmu 12.12.12, 00:44
      Ech, było kiedyś takie pojęcie. wolność SUMIENIA. Teraz sumienie będzie uregulowane i skontrolowane przez władze.
      • maly.jasio Nie z nami, Aniele :) 12.12.12, 21:36
        DOPUKI kazdy placi podatki - to bendzie mial wolnosc sumienia.

        przynajmniej w wolnorynkowym kapitalizmie.
      • mara571 dodam jeszcze 12.12.12, 21:41
        wolnosc WYZNANIA i z nim zwiazana wolność tworzenia zrzeszeń religijnych.
        Teraz kazda parahomoseksualna bedzie mogla zaskarzyc zwiazek wyznaniowy i uzyskac postanowienie sadowe nakazujace udzielenie slubu w swiatyni.
        Skoro adopcyjny osrodek katolicki juz zamknieto z powodu odmowy przekazywania dzieci gejom i lesbikom, mozna oczekiwac, ze zamkna po kolei wszstkie koscioly katolickie na Wyspach.
        I tak wrocimy do czasow Nerona.
        • eva15 Re: dodam jeszcze 12.12.12, 22:30
          Wolność sumienia jest podstawą wolności wyznania.
          • mara571 Re: dodam jeszcze 12.12.12, 23:00
            nie ma sie o co spierac: wiekszosc konstytucji i deklaracja praw czlowieka wymieniaja wolnsoc sumienia i wyznania lub religii.
    • felusiak1 tradycyjna moralność w odwrocie 13.12.12, 18:07
      właśnie wczoraj czytałem artykuł skąd się biorą homoseksualiści. profesura naukowa wymienia tzw. epi-marks jako sprawcę, czyli jest to zakodowane w genach a zatem nie jest to choroba.
      byłem przeciwnikiem małżeństw homoseksualnych i stałem się ich zwolennikiem. Jeśli państwo chce dozwolić zawieranie takowych to jestem ZA. Pełne równouprawnienie ze wszystkimi przywilejami i obowiazkami. Zaadoptowaliście dziecko i teraz Wacek znalazł sobie innego Stefka? Wacek musi płacić alimenty. Ale proszę sądu mówi Wacek, ja nie jestem biologicznym ojcem/matką. A sąd na to: Obywatelu Wacek, zaadoptowaliście i staliście się prawnym ojcem/matką i niestety musicie bulić. A Wacek na to: To ja się rozwiodę. Obywatelu Wacek, rozwód nie zwalnia was z płacenia.... tylko samobójstwo.
      • wojciech.2345 Re: tradycyjna moralność w odwrocie 13.12.12, 21:00
        Felusiak,
        masz rację. Kolarze chcą mieć prawa takie
        jak nie-kolarze.

        Ale o obowiązkach myśleć nie chcą.
      • eva15 Re: tradycyjna moralność w odwrocie 13.12.12, 21:12
        Cóż to za ekstremalne pomysły? Nikt przytomny nie twierdzi, że homoseksualizm to choroba wymagająca leczenia.

        Natomiast małżeństwo to już co innego. Szczególne prawa małżeństwa wynikają z jego szczególnych FUNCJI , czyli niejako niepisanych "obowiązków" - oczekiwań społecznych w zamian za danie przywilejów. Tą funkcją ("obowiązkiem") jest dawanie życia i wychowywanie następnych pokoleń.
        Homoseksualiści tych funcji wypełniać nie mogą, natura tego nie przewidziała i żeby nie wiem jak naginać prawo, natura się nie ugnie i pederasta dziecka nie urodzi..
        Skoro tak, to nie ma podstaw do nadawania im takich samych praw, jakie mają ci wypełniający funcje społecznie oczekiwane i potrzebne.
        • wojciech.2345 Re: tradycyjna moralność w odwrocie 13.12.12, 21:20
          Eva,
          dobrze to napisałaś. Małżeństwo potwierdzane przez
          państwo, Kościół, ... , to umowa.
          Obie strony tej umowy mają prawa, obowiązki i korzyści.


          Kolarze korzyści państwu, społeczeństwu nie dają.
        • eva15 Zawracanie rzek na Syberii 14.12.12, 00:11
          I jeszcze jedno a propos twojego piżdzenia o adopcji dzieci przez homoseksualistów, feluś:

          ty koncentrujesz się tylko i wyłącznie na aspekcie finansowym, alimentacyjnym w sytuacji, gdy dwa homosie się rozejdą. Dla ciebie dziecko tkwiące w środku to tylko czynnik ekonomiczny, koszt, który trzeba uczciwie podzielić między facetów bawiących się nieskutecznie w"rodzinę".

          A rzecz jest zupełnie w czym innym:

          skoro natura, Bóg wie czemu - chyba na złość homoseksualistom- wymyśliła dwie płcie zamiast jednej, to znaczy, że socjalizacja dzieci w środowisku rodzinnym - tym najbardziej pierwotnym i dającym inprinting na całe życie - POWINNA się odnosić do OBU płci. A to zapewnia tylko związek heteroseksualny.
          Twoje (co gorsza wcale nie tylko niestety twoje) pomysły są żywcem ze Stalina.
          Ten swego czasu ustalił, że można rzucić wyzwanie naturze i zawracać bieg rzek na Syberii.

          Zwycięstwo nad prawami natury byłoby największym zwycięstwem komunizmu na ziemi.

          To już niejako wyzwanie rzucone Bogu - a takimi wyzwaniami komunizm się w gruncie rzeczy zajmował. Niestety to natura i jej odwieczny bieg rzeczy załatwiła Stalina na amen.
          A rzeki syberyjskie płyną jak zawsze, od wieków.
          • felusiak1 Re: Zawracanie rzek na Syberii 14.12.12, 00:34
            myślę, że się zagalopowałaś.
            • eva15 Re: Zawracanie rzek na Syberii 14.12.12, 01:02
              I to już koniec twoich "argumentów"? Jeśli tak, to bardzo cienko "argumentujesz".

              Mnie można do wszystkiego przekonać, jeśli argumentacja będzie spójna, logiczna i mądra. W sprawie małżeństw homoseksualnych, a już zwłaszcza w sprawie adopcji dzieci jeszcze na taką nie trafiłam.
              Jak dotąd mam wrażenie, że to walka z prawami przyrody, z tradycją, kulturą - całkiem jak za komuny.
              • kylax1 Dlatego chorych nie powinno się leczyć. 14.12.12, 18:41
                W naturze tak wymyślono, że chory umiera. Lekarze i szpitale to zwycięstwo komunizmu nad prawami naturalnymi.
                • eva15 chorych powinno się leczyć! 14.12.12, 18:52
                  po przeczytaniu twoich postów stwierdzam z całą stanowczością, że chorych powinno się leczyć!
                  • kylax1 Znowu się plączesz. 15.12.12, 00:22
                    Niedobrze, niedobrze...
              • felusiak1 galop 14.12.12, 19:08
                zagalopowałaś się evuniu. Może ubiegło to twojej jakże wyczulonej uwadze, ale ja nie argumentuję. Wszystko co powiedziałem sprowadza się do zaniechania opozycji. Jeśli chcą to niech sobie mają ale wraz z przywilejami przychodzą obowiazki.
                Małżeństwo to nie prawo lecz uznany przez państwo kontrakt a zgodnie z zasadami demokracji osoby pełnoletnie posiadają zdolność prawną do zawierania takowych. Kontrakt przy tym nie zawiera klauzuli obowiazku rodzenia dzieci. Jest mowa o poszanowaniu, wierności, zaufaniu, na dobre i na złe ale nie ma "i róbcie dzieciaki".
                Jeśli małżeństwo twoim zdaniem to rodzenie dzieci i to dyskwalifikuje homoseksualistów to jak pogodzić z tym aborcję? Może wprowadzić klauzulę zobowiazujacą małżonkow do zaniechania aborcji?
                • eva15 Re: galop 14.12.12, 20:05
                  Ty lubisz przekręcać cudze słowa. Chodzi o funkcję nie o obowiązek prawny, dlatego "obowiązek" napisałam w cudzysłowiu. Jedynie małżeństwo heteroseksualne (czy bardziej ogólnie -związek heteroseksualny) jest w stanie zapewnić powstawanie dzieci. Stąd jego szczególne funkcje, "obowiązki" i potencjalne możliwości, których inne związki nie posiadają. Skoro związki homoseksualne nie są w stanie wypełniać takich samych funkcji (zadań), bo nie mają stosownego potencjału (biologicznego) , to czemu miałyby mieć te same prawa?
                  • borrka Ja sie z Toba, Effciu... 14.12.12, 21:35
                    Zupelnie zgadam.
                    Ale dla swietego spokoju zgodzilbym sie na daleko idace uprawnienia zwiazkow homoseksualnych.
                    Z zasadniczym wyjatkiem - zadnych zabaw w tate , mame i dzieci.
                    Wychowanie czlowieka nie moze byc na pastwie politpoprawnosci naszych czasow.
                    O, TAKIGO !
                    • borrka Takiego..., jak PL cala ! 14.12.12, 21:37

                    • eva15 Re: Ja sie z Toba, Effciu... 14.12.12, 21:51
                      borrka napisał:

                      > Z zasadniczym wyjatkiem - zadnych zabaw w tate , mame i dzieci.

                      No właśnie, niby czemu dzieci mają być tą zabawką. Dotychczas dobro dziecka było dobrem nadrzędnym, teraz dobre samopoczucie homoseksualisty ma mieć większą wartość niż dobro dziecka.
                  • felusiak1 Re: galop 14.12.12, 21:56
                    Z praktyki wiemy, ze nie każdy związek heteroseksualny zapewnia rodzenie dzieci. Czasami jedno z małżonków jest niepłodne ale to nie dyskwalifikuje ich zatem nie może być argumentem przeciwko homoseksualistom. Zawsze można dzieci zaadoptować. Argument przeciwko takim adopcjom nie wytrzymuje starcia z politycznie poprawna biurokracją. Ponadto ten aspekt pominałem celowo koncentrujac sie na aspekcie prawnym bo o to idzie walka i ta walka wydaje sie być przegrana. Opozycja topnieje w oczach i jest tylko kwestią czasu uznanie małżeństw homoseksualnych. Zatem nie ma sensu walczyć.
                    Nie zapominaj też, ze homoseksualiści głosują w wyborach i głosują na tych którzy im sprzyjają a takich nie brakuje. Wszak najważniejszym celem polityka jest być wybranym ponownie.
                    • eva15 Prawo do bezprawia 14.12.12, 22:21
                      Ty o przypadkach szczególnych, a ja o POTENCALNYCH możliwościach biologicznych, bo o nie tu chodzi i o nic innego.
                      Nawet jeśli 30% - 40% małżeństw (związków) heteroseksualnych z jakiś względów nie ma dzieci, to jednak zdecydowana większość je płodzi. Natomiast w związku homoseksualnym nawet 0, 0000000001 % par dziecka nie spłodzi, nie ma POTENCJAŁU.
                      Niepłodne pary heteroseksualnwe stwarzają dziecku prawidłową, bo dwupłciową socjalizację, ten inprinting, o którym pisałam. Pary homoseksualne nie.

                      Z faktu, że coś stanie się paragrafem prawnym nie znaczy, że jest moralne, etyczne i dobre dla dziecka. Kiedyś prawo karało homoseksualizm więzieniem i nie znaczy to, że było to moralne, etyczne i dobre dla homoseksualistów.
                      Dziś szykuje się najwyraźniej zastąpienie jednej nieprawości drugą, też ubraną w paragrafy i togi sędziowskie.

                      Wyborcy:
                      wrzaskliwa mniejszość tak głośno wrzeszczy, że może powstać wrażenie, że stanowi kilkadziesiąt % społeczeństwa. tymczasem homoseksualizm dotyczy KILKU % społeczeństwa. Tak więc politycy kłaniają się homoseksualistom i im ustępują wcale nie z powodu ich liczby.
                      • eva15 Re: Prawo do bezprawia 14.12.12, 22:22

                        > Niepłodne pary heteroseksualnwe stwarzają dziecku adoptowanemu prawidłową, bo dwupłciową socjalizację, (...)
                        • borrka Masz dobry dzien Effciu... 14.12.12, 22:29
                          Argumentacja nie do zbicia.
                          Chociaz ... bronisz tezy, ze czarne jest jednak czarne:)
                          Proste zadanie.
                          • eva15 Re: Masz dobry dzien Effciu... 14.12.12, 22:43
                            No popatrz - proste zadanie... A jakoś nikt nie umiał się go podjąć.
                            • felusiak1 Re: Masz dobry dzien Effciu... 14.12.12, 22:50
                              evuniu starałem się wykazać ci, że na każdy argument jest kontrargument i to sensowny.
                              To co piszę dotyczy mojego stosunku do sprawy i nie staram się nikogo do niego przekonać. Uznałem, że sprawa jest przegrana tan samo jak globalne ocieplenie. leftyści wygrali oba.
                              Malżeństwa homoseksualne staną się już niedługo codziennością a globalne ocieplenia przejawia się głównie w ataku na nasze portfele i w zasadzie o to chodziło w pierwszej fazie. Druga faza ograniczy nam prawa a trzecia pozbawi własności prywatnej.
                              I po cholerę był walczyć z komuną?
                              • eva15 Re: Masz dobry dzien Effciu... 14.12.12, 23:02
                                felusiak1 napisał:
                                > evuniu starałem się wykazać ci, że na każdy argument jest kontrargument i to se
                                > nsowny.

                                Nie, homoseksualiści nie mają sensownych, logicznych argumentów, stąd wrzask, bo wrzask ZAGŁUSZA.

                                > I po cholerę był walczyć z komuną?

                                Ależ, piszesz jakbyś był mną:-)
                                Pomijając fakt, że komuna była złem oswojonym i z czasem złagodniałym, coraz bardziej bezzębnym, to miała w kontekście naszej dyskusji jeszcze i tą zaletę, że nie wystawiała bzebronnych dzieci na pastwę wyrównywania rachunków za wcześniejsze prześladowania homoseksualistów.
        • kylax1 Bayerowski bełkot. 14.12.12, 18:40
          Wiem, że u Was w Bayern, przeciętny Helmut jest konserwatywny, ale bardziej cywilizowana część Europy (czyli poza Bayern), uważa, że ludzie są równi i osoby tej samej płci mogą zarówno zawierać małżeństwa jak i adoptować dzieci.
          • eva15 Bełkot geografa. 14.12.12, 18:44
            kylax1 napisał:
            > Wiem, że u Was w Bayern,
            ?

            >osoby tej samej płci mogą zarówno zawierać małżeństwa jak i adoptować dzieci.

            Skoro mogą zawierać małżeństwa jak heteroseksualiści to dlaczego nie mogą sobie urodzić dzieci jak heteroseksualiści? KTO im broni?
            • kylax1 Dlaczego chore dzieci nie umierają? 14.12.12, 18:45
              Przecież tak kiedyś było i tak dalej jest w naturze.
              Po co leczymy np. dzieci chore na białaczkę?
              • eva15 Ty masz głowę 14.12.12, 18:50
                Sądzisz, że skoro lekarze są w stanie leczyć dzieci chore na białaczkkę, to są też w stanie spowodować, by pederasta zaszedł w ciążę z drugim pederastą?

                No, jeśli tak, to masz rację - niech lekarze się nimi zajmą. To wcale niegłupi pomysł.
                • kylax1 Przecież leczenie to "zwycięstwo komunizmu" nad na 15.12.12, 00:23
                  turą. Sama tak pisałaś...
    • kylax1 Won do Moskwy. 14.12.12, 18:35
      Tam będziesz sobie mordował homoseksualistów, jak Rosjanie mają w "zwyczaju".

      Faktem natomiast jest, że Niemcy są narodem konserwatywnym (poza dużymi miastami jak Berlin, Koln, czy Hamburg) i prawa związków tej samej płci są bardziej ograniczone.

      Niemcy mają w tej materii jeszcze trochę do zrobienia. UK pod tym względem jest bardziej cywilizowana, podobnie jak Holandia, Belgia, Szwecja, Norwegia.

      Jak się nie podoba, to won do Moskwy, tudzież do Rijadu.
      • spokojnaglowa33 Mam wrażenie, 15.12.12, 00:55
        że całe to podgrzewanie PROBLEMU to klasyczna tematyka zastępcza. Ale może się mylę ...
        • kylax1 No pewnie, prawa człowieka są tematyką zastępczą. 15.12.12, 01:13
          Przecież "prawdziwe" tematy, to brzozy smoleńskie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja