Magiczny trójkąt: Al Geciras-Ceuta –Gibraltar

28.12.12, 19:15
W poszukiwaniu egzotycznej Europy trafilem do Gibraltaru.

Jak widzisz podobienstwo miedzy Al Geziras i al – „al dzazira” – wyspa - to pogratuluj sobie – to znaczy wyspa po arabsku. Al Terek nazywal sie dowodca maurow ktoryzy zeszli na wybrzezu andaluzji.

Al Dzereb plus al terek `= gibraltar. Góra tarika.

Jeden z najbardziej egzotycznych punktow Europy - Ceuta
- kolonia hiszpanska na terytorium Maroka. ( 8 / metrowa siatka dzieli europe od afryki.

Chcialem podejsc do samej siatki ale sie wycofalem. Grupa znarkotyzowanych Marokanczykow zatrzymala mnie.

Woda 5 stopni cieplejsza niz na brzegu polnocnym.

A w Melilli jesczce 10 C cieplejsza.

Hiszpania na terytoruijm Maroka ’ irytacja.

Gibraltar - Anglia n a terytorium Hiszpanskim. Irytacja. Brytania na pld europy .

Architekura , jezyk, kawa, jedzenie. Po 3 godzinach chcesz uciekac do hiszpanii. Lustrzane miasto nazywa sie Sie „linea da la concepcion.”
    • walter622 Re: Magiczny trójkąt: Al Geciras-Ceuta –Gib 28.12.12, 22:10
      zeitgeist2010 napisał:

      > W poszukiwaniu egzotycznej Europy trafilem do Gibraltaru.

      Z nieskrywaną zazdrością i ciekawością oczekuję twoich kolejnych tekstów.

      "coś za coś" :
      piosenka napisana przez anonimowego "Maura" z oddziałów Franko - niesłychanie popularna
      wśród żołnierzy republikańskich.

      www.youtube.com/watch?v=CpYlIdYXIxQ
      • zeitgeist2010 Re: Magiczny trójkąt: Al Geciras-Ceuta –Gib 28.12.12, 22:33
        Moczylem dzisiaj nogi w na plazy w Melilli – hiszpanskiej enklawie w Afryce.
        Jak zwykle znalazlem sie w nietypowym srodowisku. Promenada , gdzie przechadzaly sie wylacznie pary marokanskie (tak mi sie wydaje).
        Jutro zdobędę sie na odwagę i zagadnę.

        Oni byli tak zdziwieni moim widokiem jak ja ich.

        Jutro wyrusze na poszukiwanie swiątyn. W Ceucie znalazlem zamozny meczet i BARDZO wykwintną synagoge.
    • edek_vilola Re: Magiczny trójkąt: Al Geciras-Ceuta –Gib 28.12.12, 22:43
      Z turystycznego punktu widzenia, patrzac okiem obywateli krajow trzecich, to jest pewnie bardzo ciekawe - kawalek Hiszpanii w Afryce i kawalek Anglii w Hiszpanii. Ale dla Hiszpanow i Marokanczykow to pewnie powod do kompleksow. Moze w 21-szym wieku powinni oddac te skrawki ladu "prawowitym wlascicielom". Do Anglii naleza rowniez np. Wyspy Normandzkie, polozone blizej wybrzeza Francji, ktorych ludnosc mowi glownie po francusku. Podczas II WS bylo to jedyne terytorium Wielkiej Brytanii okupowane przez Niemcow.
      • zeitgeist2010 z politycznego i kulturowego 28.12.12, 23:02
        edek_vilola napisał(a):

        > Z turystycznego punktu widzenia, patrzac okiem obywateli krajow trzecich, to jst pewnie bardzo ciekawe - kawalek Hiszpanii w Afryce i kawalek Anglii w Hiszpanii. Ale dla Hiszpanow i Marokanczykow to pewnie powod do kompleksow. Moze w 21-szym wieku powinni oddac te skrawki ladu "prawowitym wlascicielom". Do Anglii naleza rowniez np. Wyspy Normandzkie, polozone blizej wybrzeza Francji, ktorych ludnosc mowi glownie po francusku. Podczas II WS bylo to jedyne terytorium Wielkiej Brytanii okupowane przez Niemcow.

        punktu widzenia "no way". an independent british overseas territory" i podobie po hiszpansku w ceucie i melilli. to samo Falklandy. Ludnosc w tych enklawach jest zasiedziala i konserwatywna. to ich dom. do tego dochodzi klimat i jakosc zycia w giblartarze , ceucie i melilli. niebieskie niebo i slonce, - kompensuje ewentualne braki organizacyjne.

        Gibraltar to "british in a nutshell" - mowa , architektura, jedzenie ... jak oni moga. Podobnie na falklandach. W Argentynie tak bogatsza i roznorodniejsza kultura ...
        • edek_vilola Re: z politycznego i kulturowego 29.12.12, 00:29
          zeitgeist2010 napisał:

          > Gibraltar to "british in a nutshell" - mowa , architektura, jedzenie ... jak on
          > i moga. Podobnie na falklandach. W Argentynie tak bogatsza i roznorodniejsza ku
          > ltura ...

          Tak przypuszczalem. Odswiezylo to w mojej pamieci artykul sprzed lat na temat Gibraltaru ze zdjeciem napisu na scianie "Juan Carlos of Spain - go to hell".

          Trudno porownywac kulture Falklandow z kultura Buenos Aires, juz predzej moznaby ja porownac z kultura Ziemi Ognistej, tego poludniowego, niemal arktycznego skrawka Argentyny (i Chile). A Buenos Aires porownywac z Londynem.
          • zeitgeist2010 Porównanie przejsc granicznych 29.12.12, 10:01
            uczy o prawdziwych podzialach i granicach kulturowych.

            Granica miedzy Gibraltarem a La Línea de la Concepción jest europejska. Otwarta. Pokazujesz paszport albo i nie i przechodzisz. Jedynym momentem irytujacym sa zgraje podekscytowanych handlarzy papierosami, które oni pakami kupuja po stronie brytyjskiej i z powrotem do hiszpanii.
            Jakims zbiegiem okolicznosci wszyscy malego wzrostu i na rowerach, bo to najlepszy srodek lokomocji tutaj.

            Zupelnie co innego Ceuta i Maroko. 8 metrowy mur. Guardia civil wszedzie. I wszedzie Marokanczycy. Tlumy z tobolami koczuja na ziemi i na cos czekaja, inni we wlasnych samochodach.Tam i z powrotem.
            Troche nietypowo grupy cpających i pijących arabow, bo oni tego zazwyczaj nie robią.

            Natomiast Marokanczycy na ulicach Ceuty wygladaja zamoznie. Meczet rowniez jest nowozbudowany.
    • j-k Sprawy do zalatwienia 29.12.12, 01:01
      1. Hiszapnie resztki tych kolonii niezadlugo oddadza
      2. Z Giblartarem bedzie gorzej -a le Anglicy w koncu te ziemie opuszcza (nie ma juz strategicznego znaczenia)
      3. Wyspy Jersey i Guersney - tez ukradli Francuzom.
      tu bedzie najtrudniej, ale kiedys i te miejsca opuszcza, podobnie jak Pln.Irlandie/Ulster.
      • zeitgeist2010 enklawy te nikomu 29.12.12, 10:06
        nie przeszkadzają. Przeciwnie. Ciekawostki polityczne i turystyczne. Trzeba korzystac z okazji dopoki są.
        • mara571 Re: enklawy te nikomu 30.12.12, 17:02
          obawiam sie, ze kiedys przestana istniec.
          A z Giblartaru Brytyjczycy sie nigdy z wlasnej woli nie wycofaja.
          • zeitgeist2010 zakladam sie na powaznie 30.12.12, 20:05
            mara571 napisała:

            > obawiam sie, ze kiedys przestana istniec.
            > A z Giblartaru Brytyjczycy sie nigdy z wlasnej woli nie wycofaja.


            ze nie za naszego zycia
            • j-k ja rowniez. 30.12.12, 21:18
              Girlaltar nie ma dzis dla Anglii zadnego znaczenia :)

              Gdy tylko Przestanie istniec GB i powstanie Wolna, niepodlegla Szkocja, problem Giblartaru przestanie istniec.
              • zeitgeist2010 dla ciebie wlasnorecznie zrobione zdjecia 31.12.12, 18:54
                z Gibraltaru

                No Euros in Gibraltar

                Fish and chips. A co?!?
      • edek_vilola Re: Sprawy do zalatwienia 29.12.12, 13:46
        j-k napisał:

        > 3. Wyspy Jersey i Guersney - tez ukradli Francuzom.

        Byc moze masz racje - musze cos wiecej przeczytac aby odswiezyc sobie w pamieci historie tych wysp. Wydaje mi sie jednak, ze sprawa wyglada nastepujaco:

        1) Francuska Normandia zostala w dawnych wiekach podbita przez Wikingow ze
        Skandynawii - Normanow.
        2) Usadowiwszy sie tam na dobre, Normanowie ci przejeli po pewnym czasie kulture i jezyk
        francuski.
        3) W roku 1066 dokonali udanej inwazji na Anglie, gdzie nastepnie rzadzili przez dlugie lata i
        narzucili miejscowej ludnosci (Sasom) jezyk francuski, przez co angielski to dzis mieszanka
        "germansko-lacinska" jezeli chodzi o slownictwo.
        4) Po podbiciu Anglii przez Normanow centrum tego panstwa, ktore bylo poczatkowo w
        Normandii, przenioslo sie z biegiem czasu do Anglii.

        I choc sama Normandia zostala pozniej przylaczona do panstwa francuskiego, to Wyspy Normandzkie sa reliktem tych dawnych czasow, kiedy Normandia i Anglia stanowily jedno panstwo.
        • zeitgeist2010 Najwieksza sensacja historii 30.12.12, 20:22
          edek_vilola napisał(a):

          Wikingowie z Norwegii podbijaja celtycko/romansko/germanski – czyli niemiecki obszar. Przyjmuja ich jezyk no bo kto jak Boga kocham zrozumie – „kan du stryka min skjorta älskling” :) - lepiej juz uzyc "wulgarnej laciny" – dam se spokoj i nie znam – jescze moglbym wywabic bywszego i mongola na arene :).

          Opanowuja celtyckie wyspy brytyjskie. Gdzie juz jesttroche laciny wylgarnej. Cellarium – cellar. Sucurus – secure.

          I tu jest ta sensacja. Na wyspach nie ma tylko anglo-sasow i celtow. Przybywaja INNI wikingowie i zaludniaja. I tutaj spotykaja sie wikingowie ktoryz zapnmienl i sowjego jezyka z wikingami, ktorzy mowia swoim jezykiem nordyckim.

          Wala sie po mordach ale i integruja, to jest proces wielowiekowy.

          No i dzisiaj mamy to co mamy. Jezyk angielski, ktory z przyzwyczajenia jest klasyfikowany jako germanski ale jest de facto pseudo- izolatem.

          60 % slownictwa romanskiego i – troche trudno nazywac angielski jez germanskim

          2j-k napisał:
          > > 3. Wyspy Jersey i Guersney - tez ukradli Francuzom.
          > Byc moze masz racje - musze cos wiecej przeczytac aby odswiezyc sobie w pamieci
          > historie tych wysp. Wydaje mi sie jednak, ze sprawa wyglada nastepujaco:
          >
          > 1) Francuska Normandia zostala w dawnych wiekach podbita przez Wikingow ze
          >
          > Skandynawii - Normanow.
          > 2) Usadowiwszy sie tam na dobre, Normanowie ci przejeli po pewnym czasie kultur
          > e i jezyk
          > francuski.
          > 3) W roku 1066 dokonali udanej inwazji na Anglie, gdzie nastepnie rzadzili prze
          > z dlugie lata i
          > narzucili miejscowej ludnosci (Sasom) jezyk francuski, przez co angielski t
          > o dzis mieszanka
          > "germansko-lacinska" jezeli chodzi o slownictwo.
          > 4) Po podbiciu Anglii przez Normanow centrum tego panstwa, ktore bylo poczatko
          > wo w
          > Normandii, przenioslo sie z biegiem czasu do Anglii.
          >
          > I choc sama Normandia zostala pozniej przylaczona do panstwa francuskiego, to W
          > yspy Normandzkie sa reliktem tych dawnych czasow, kiedy Normandia i Anglia stan
          > owily jedno panstwo.
          • edek_vilola Po Celtach w Anglii prawie nic nie zostalo 30.12.12, 23:05
            Celtowie uciekli przed Anglami i Sasami do Walii, Szkocji i Francji (Bretania) natomiast na terenie Anglii pozostalo po nich bardzo niewiele, prawie nic. Niemal tak, jakby ich tam nigdy nie bylo.

            "W roku 410, kiedy Imperium Rzymskie znalazlo sie w potrzasku, legiony rzymskie wycofaly sie z Wielkiej Brytanii i pozostawily Celtow swojemu losowi. Na skutek naporu pogan [Anglow i Sasow] wielu Celtow zostalo wchlonietych lub zabitych. Inni pouciekali do najbardziej oddalonych na zachod zakatkow wysp albo przez kanal do Francji, gdzie powtalo ich skupisko w Bretanii, co bylo niejako powrotem Celtow na kontynent.
            Celtowie, pomimo swojego dlugiego pobytu w Anglii w porownaniu z Rzymianami (conajmniej 1000 lat w porownaniu z 367 latami) pozostawili po sobie niezwykle malo. Wiele nazw angielskich miejscowosci lub rzek posiada pochodzenie celtyckie (np. Avon, Thames) lub rzymskie ("-chester" w Mancheste i "-caster" w Lancaster wywodza sie z rzymskich slow okreslajacych "oboz"). Jednak jesli chodzi o slownictwo dnia codziennego Celtycka przeszlosc jest zupelnie niewidoczna (nie wiecej niz 20 slow). Jest to tym bardziej dziwne, ze Anglosasi juz przed przybyciem na Wyspy Brytyjskie czerpali "pelnymi garsciami" z jezyka Rzymian (street, pillow, wine, inch, mile, table, chest i mnostwo innych)...
            Niezadlugo Anglia i jej "raczkujacy" nowy jezyk germanski znalazly sie pod nowym "obstrzalem" - tym razem przez najezdzcow ze Skandynawii i Danii. Te ludy byly spokrewnione z Anglo-Sasami zarowno pod wzgledem krwi jak i jezyka. W istocie, byli tak blisko spokrewnieni, ze mogli sie nawzajem z grubsz porozumiec. Bylo to niewielkie pocieszenie dla duchownych, farmerow i kobiet, ktorzy padali ofiara ich rozboju."

            (Bill Bryson, "The Mother Tongue", fragment)
            • zeitgeist2010 Mur Hadriana 31.12.12, 19:06
              edek_vilola napisał(a):

              Celtowie uciekli przed Anglami i Sasami do Walii, Szkocji i Francji (Bretania) natomiast na terenie Anglii pozostalo po nich bardzo niewiele, prawie nic. Niemal tak, jakby ich tam nigdy nie bylo(...)

              Jezykowo i kulturowo zgadza sie. Ale genetycznie ostala sie jasna cera i czerwone wlosy celtow.
              Do tego pamiec o niezwyklej walecznosci Celtow / Piktow. Swiadczy o tym mur Hadriana. MOge sobie wyobrazic jak przeklinali rzymscy majstrowie i miejscowi robole budujacy te zapore w ciemnosci i wilgoci pln anglii.

              Ten nieposklomiony szkocki duch zyje chyba do dzisiaj. Nie maja co prawda jezyka jak Irlandczycy czy Walijczycy ale ten wysubliwonay duch szkocki zyje.

              No i jezykowo jakby nie bylo: whiskey. uisge beatha = "lively water" or "water of life".
    • zeitgeist2010 Refleksja o Hiszpanii i Polsce 30.12.12, 20:27
      Czasami to mi sie wydaje, ze Hiszpanie to narod prostactwa i rozpitych mord. Wynalezli sieste , zeby dojsc do siebie po nocy pijactwa, rozpusty i przezarcia.
      Nie kapuje jak oni mogli podbic ameryke poludniowa i kilka innych enklaw na innych kontynentach. Jedyne wytlumaczenie socjologiczne to do dostęp do morza i kultury zeglowania. A pozniej pokazywac krzyz i walic.

      Innymi slowy, gdybym obsadził kilka karawel naszymi chłopakami, to oni po opróznieniu butelek uzyliby je jako broni do podbicia jakiegokolwiek srodowiska! :)

      Przetwazajac to na wspolczesne. Donald działa racjonalnie werbujac Radka i Rostkowskiego. Sztuka polega na tym, aby zatrudnic tych „chlopakow z butelkami”.
      „Wysylac” ich do Irlandii i Anglii to chałtura.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja