Dodaj do ulubionych

Platynowy dolar...sposob na kryzys finansowy

08.01.13, 21:27
www.smh.com.au/business/world-business/us1-trillion-coin-debt-solution-gains-currency-20130108-2cdn4.html
The Treasury secretary has the authority to mint platinum coins in the denomination of his choosing. Minting a $US1 trillion coin, then depositing it at the Fed, the Treasury could acquire enough cash to sidestep the debt ceiling - while doing no economic harm at all

Kiedys lokowano nadwyzki budzetowe w zlotych 20 dolarowkach(rowniez w swinkach-ruble czy tez krugerrandach)...czyzby zlota zabraklo w Fort Knox?
Ciekawy jestem czy ten platynowy pomysl sie zmaterializuje,jesli tak na jak dlugo wystarczy.
Coprawda mowia o trylionie dolarow ale przy 15-16 trylionach dlugu nie wiele to chyba zmieni,
biurokracja przezre przynajmniej polowe


Obserwuj wątek
        • felusiak1 Re: a cene, kto ustali? 09.01.13, 18:23
          Przecież na monecie stoi dużymi literami ONE trillion dollars.
          Monetę weźmie FED i da w zamian papierowe dolary, które dodrukuje.
          Tym sposobem dług nie wzrośnie i nie będzie potrzeby podwyższania limitu długu w kongresie.
            • felusiak1 Re: Tak? 09.01.13, 18:39
              Tu nie ma się nad czym zastanawiać. Prawo mówi, że Sekretarz Skarbu może wybić platynowe monet o dowolnej denominacji.

              Section (k) of 31 USC § 5112, "Denominations, specifications, and design of coins" plainly states that the Treasury Secretary can create arbitrary quantities of new legal tender as long as it's made out of platinum:
              (k) The Secretary may mint and issue platinum bullion coins and proof platinum coins in accordance with such specifications, designs, varieties, quantities, denominations, and inscriptions as the Secretary, in the Secretary’s discretion, may prescribe from time to time.
              • igor_uk Re: Tak? 09.01.13, 18:52
                felus,czy wiesz co w jezyku polskim oznacza slowo denominacja ( po angelsku - redenomination)?
                Moge sie mylic,ale po polsku prawidlowo bylo by powiedziec :
                "Departament Skarbu może, nie pytając nikogo, wybić jedną monetę o dowolnym nominale ale moneta musi być platynowa".

                p.s. ja naprawde nie czepiam sie,a tylko chce wiedziec,jak jest prawidlowo.
    • eva15 Kuglarskie sztuczki noblistów od ekonomii 09.01.13, 19:05
      Gdyby rząd samodzielnie zaczął "bić" monetę (lub drukować banknoty) i puszczał je w ekonomiczny krwiobieg, byłoby to wydarzenie przełomowe, które skręciłoby FEDowi kark.

      Ale wybicie monety o dużym nominale tylko po to, by oddać ją FEDowi i w zamian otrzymać od niego kasę to jest tylko kuglarska sztuczka, zrobiona w celu ominięcia oficjalnego pułapu. W rzeczywistości niczym to się nie różni od wypususzczania obligacji rządowych.

      Pomysły amerykańskich ekonomistów-noblistów (tu: Krugmana) potwierdzają tylko, że ekonomia nie jest nauką. To sztuka kuglarska na usługach danego panującego systemu.


      • felusiak1 Re: Kuglarskie sztuczki noblistów od ekonomii 09.01.13, 19:12
        Gdyby rząd mógł drukować pieniądze to gospodarka swiata zostałaby już dawno zniszczona.
        Rząd niemiec też nie drukuje i nie drukował marek. Tym zajmował się bank centralny tak jak zajmuje się tym w Polsce drukujac złotówki.
        Dużo szumu robiliście pisząc, że fed drukuje dolart i drukarnia idzie na trzy zmiany tymczasem FED nie drukował lecz stosował tzw. repo agreements. ale to wydaje się zbyt skomplikowane.
        • eva15 Re: Kuglarskie sztuczki noblistów od ekonomii 09.01.13, 19:20
          Taaak, umowa o odkupieniu, czy jak to się po polsku nazywa.... To też żonglerka i kuglarstwo, jeśli to odpowiednio ustawić. Ale o to mniejsza.
          Skąd biorą się nadwyżkowe miliardy kasy na rynkach, jeśli FED ich nie drukuje? Znów opowiesz, że to są oszczędności małych, drobnych ciułaczy.

          Co do FED - owszem państwo nie powinno mieć nieograniczonej kontroli nad bankiem emisyjnym. Podobnie jak nie powinien mieć tej kontroli kartel prywatnych banków(czyli FED) .
          • felusiak1 Re: Kuglarskie sztuczki noblistów od ekonomii 09.01.13, 20:46
            przecież to proste skąd sie biorą. banki są w posiadaniu obligacji rządu federalnego na sumę ponad 11 trylionów dolarów. Aby wprowadzić na rynek dodatkowy trylion "gotówki" fed wchodzi w repo agreement i wypożycza od banku taki bon i wstrzykuje w to miejce "gotówkę". Po jakimś terminie bank odkupuje od fedu ten bon a fed niszczy "gotówke"
            Tym sposobem żongluje się podażą pieniądza na rynku i zachowuje możliwość jego likwidacji.
            Pieniądza przybywa też z przyczyn obiektywnych. Niska 3 procentowa inflacja jest zdrowa dla gospodarki i jest celowo utrzymywana. Wzrost gospodarczy też pociąga za sobą zwiekszenie masy pieniądza.
        • mara571 Re: Kuglarskie sztuczki noblistów od ekonomii 09.01.13, 19:23
          podobna taktyke przejal EBZ, drukuje i daje bankom.
          A w rzeczywistosci gospodarczej male firmy skarza sie, ze kredytu jak nie mozna bylo dostac tak nie mozna.
          Ale fundusz Cumuls zarobil miliony zakladajac sie, ze w grudniu spadna giedowe ceny pradu w Niemczech dzieki slonecznej pogodzie.
          Ja juz nie wiem czy sie smiac czy plakac...
          www.spiegel.de/wirtschaft/unternehmen/hedgefonds-verdient-millionen-mit-wette-auf-deutsches-winterwetter-a-876549.html
    • gambit_smolenski2 pozwólcie, że podsumuję sprawę/problem, 09.01.13, 21:21
      bez zbytniego oceniania kwestii (tak, to byłby "zalegalizowany" przekręt o naprawdę trudno przewidywalnych konsekwencjach), przeklejając mój wpis/wątek z innego forum. Bo, jak się okazuje, jest to możliwe i zgodne z prawem, hehe; choć budzące spore kontrowersje i znaczną konsternację. Prawdziwym problem są potencjalne konsekwencje tegoż; na ile taki proceder byłby kontrolowany i akceptowalny przez świat (polityczno-militarnie, ekon.-gosp., społ.-kulturowo), a na ile wymykający się spod kontroli i generujący np. krach/zapaść gosp., hiperinflację, wojny (wojnę światową?)...? Zatem:

      "Krugman: wybijcie 1-bilionową, platynową monetę!

      Zaprawdę powiadam Wam, iż żyjemy w ciekawych czasach (wedle chińskiego życzenia-przekleństwa)...

      Niedawno głośno było w mediach o przeciągających się negocjacjach między opozycyjnymi republikanami a administracją Obamy w sprawie podatków (przedłużenia ulg podatkowych; spór toczył się o ich wysokość i progi dochodowe); Obama z tegoż powodu miał nawet przerwać rodzinne wakacje na Hawajach i powrócić na negocjacje do Waszyngtonu. Tam po jakimś czasie osiągnięto tymczasowy kompromis. O tym było właśnie głośno. Jednak ustalono również coś jeszcze, o czym było już znacznie ciszej w mediach. Otóż podniesiono o kolejny bilion (czyli tysiąc miliardów) dopuszczalne zadłużenie Stanów Zjednoczonych; dziś wynosi ono jakieś 16 i pół bln USD.

      Komentując powyższe, Paul Krugman zaproponował, aby amer. rząd rozwiązał problem lawinowo narastającego, dziś już gigantycznego długu USA, poprzez wybicie platynowej monety o nominale 1 biliona dollarów! Monety mającej pokryć/sfinansować to rosnące zadłużenie. Jak mniemam, póżniej następnych, hehe. Jak się okazuje, nie jest to li tylko prowokacja intelektualna w ramach publicystyki/felietonistyki Krugmana, lecz pomysł zgodny z obowiązującym w USA prawem! Otóż okazuje się, że amer. prawo zobowiązuje FED do przyjęcia od rządu takiej monety i uznania jej nominalnej wartości! Następnie FED, zobowiązany jest na żądanie Waszyngtonu do "wymienienia" tej monety na... zwykłe dollary, czyli tzw. zielone papierki... Rzecz w tym, iż musi to być platyna; taki wymóg, hehe... Prawdziwa magia Proszę:

      "Section (k) of 31 USC § 5112, "Denominations, specifications, and design of coins" plainly states that the Treasury Secretary can create arbitrary quantities of new legal tender as long as it's made out of platinum:
      (k) The Secretary may mint and issue platinum bullion coins and proof platinum coins in accordance with such specifications, designs, varieties, quantities, denominations, and inscriptions as the Secretary, in the Secretary’s discretion, may prescribe from time to time."

      I co Wy na to? Jak sądzicie, Stany w dzisiejszych czasach/obecnej rzeczywistości mogłyby się do tego posunąć? Do tak dalece rażącego w oczy, co prawda legalnego, ale jednak... "przekrętu"...? (sic!) Jak taki proceder wpłynąłby na świat, na globalną ekon. i gosp., na inflację USD i stan euro, na ceny złota, srebra i... platyny (hehe), na Chiny (jaka byłaby ich reakcja?)?

      Linki:
      wyborcza.biz/Waluty/1,111132,13166159,_Magiczna_moneta__uratuje_USA_przed_bankructwem_.html
      www.smh.com.au/business/world-business/us1-trillion-coin-debt-solution-gains-currency-20130108-2cdn4.html

      PS. Przypomniała mi się sprawa sprzed lat, o której kiedyś się rozpisywano, iż w czasach Zimnej Wojny/Wyścigu Zbrojeń, na wypadek wojny nuklearnej czy jakiejś większej katastrofy, na wypadek upadku rządu i załamania się państwowości (państwa), specjalnym dekretem któregoś z prezydentów zarządzono wybicie kilku/kilkunastu/kilkudziesięciu metalowych płytek, ze szlachetnego kruszcu (dziś, jak mniemam, również była to platyna), opiewających na wielomiliardowe nominały, które po owej wojnie/katastrofie, miałyby posłużyć do sfinansowania odbudowy kraju i państwowości. W pierwszych latach odbudowy. O ile dobrze pamiętam, zrobiono to w czasie narastającej obawy przed konfrontacją nuklearną z CCCP (lata 50- i 60-te); a same "płytki" schowano w jednej z amer. baz wojskowych. Kojarzycie tę sprawę?
      • felusiak1 niestety twoje podsumowanie jest błedne 09.01.13, 22:24
        1. limit długu nie został podniesiony w grudniu. W sierpniu 2011 został podniesiony do 16394 mld.
        2. Nie chodzi o rozwiązanie problemu długu lecz o ominiecie limitu długu. Technicznie rząd pożyczyłby tryllion dolarów nie musząc negocjować z kongresem.
        Nie ma to nic wspólnego z gospodarką, kryzysem, zadłużeniem itd Byłby to manewr stricte polityczny.
        Administracja Obamy wydaje pieniądze jak pijany marynarz i nie jest zainteresowana obniżeniem deficytów budzetowych.
        • melord Re: niestety twoje podsumowanie jest błedne 09.01.13, 23:00
          felusiak1 napisał:

          > Administracja Obamy wydaje pieniądze jak pijany marynarz i nie jest zainteresow
          > ana obniżeniem deficytów budzetowych.
          >

          Administracja Obamy.....przeciez ten moloch administracyjny zostal rozbudowany przez Busha miedzy innymi do walki z teroryzmem
        • gambit_smolenski2 Felusiak, już odpowiadam 10.01.13, 00:24
          > 1. limit długu nie został podniesiony w grudniu. W sierpniu 2011 został podnies
          > iony do 16394 mld.

          Masz rację, mój błąd. Zasugerowałem się wypowiedzią sprzed 2 czy 3 dni jednego z redaktorów tvn CNBC, zamiast doczytać w Wybiórczej. To wcale jednak nie zmienia clou sprawy.

          > 2. Nie chodzi o rozwiązanie problemu długu lecz o ominiecie limitu długu. Techn
          > icznie rząd pożyczyłby tryllion dolarów nie musząc negocjować z kongresem.
          > Nie ma to nic wspólnego z gospodarką, kryzysem, zadłużeniem itd Byłby to manewr
          > stricte polityczny.
          > Administracja Obamy wydaje pieniądze jak pijany marynarz i nie jest zainteresow
          > ana obniżeniem deficytów budzetowych.

          Jednak z jakichś powodów ów limit ustalono i wprowadzono do amer. prawa. Tak jak i w większości państw europejskich czy w ogóle w większości krajów I-ego świata; tych najbardziej rozwiniętych cywilizacyjnie, gospodarczo, posiadających liczącą się walutę (wymienialną globalnie). W tym i w Polsce. Jedyną różnicą jest to (a "dziwadłem" w USA), iż w większości przypadków ten limit jest stały, tak też i zapisany w prawie, ustalany wedle stałych parametrów ekonomicznych, np. w relacji do PKB; a u niektórych także zapisany w konstytucji. Po to, aby utrudnić kolejnym rządom manipalcje tym czynnikiem. Natomiast w USA - na co wychodzi - jest to legislacyjno-parlamentarna "guma od majtek", rozciągana zależnie od uznania i woli większości parlamentarnej. Wówczas to rzeczywiście taki limit pozbawiony jest sensu; matematycznej treści.
          • gambit_smolenski2 kontynuując... 10.01.13, 00:36
            Kontynuując:

            Felusiak, masz rację; jednak skala zadłużenia i problemy Obamy to nie wina akurat jego administracji, lecz konsekwencje poczynań serii poprzedników. I szaleństwa afgańsko-irackiego oraz wojny z terroryzmem Busha, i hurraoptymizmu Clintona, przyzwalającego na zniesienie poprawki Steagalla-Glassa, znoszącej zakaz łączenia bankowości inwestycyjnej (spekulacyjnej) z detaliczną (konsumencko-kliencką). To oni wpierniczali cukierki i batony bez umiary, zapominając o myciu zębów; Obama tylko obawia się już koniecznej wizyty u dentysty, a w konsekwencji - dużego bólu wywołanego borowaniem lub wyrywaniem zęba...

            To, że TERAZ rocznie trzeba i dalej będzie trzeba zwiększać limit o średnio 1 bln USD corocznie, to skutek, a nie przyczyna. No bo i ile mld zwiększył wydatki budżetowe Obama tą kontrowersyjną reformą ubezp. zdrowotnego?

            PS. Napisz, czy coś o tych JUŻ WYBITYCH kilka dekad temu platynowych płytkach o wielomiliardowych nominałach, słyszałeś/wiedziałeś?
            • felusiak1 Re: kontynuując... 10.01.13, 04:24
              Glass-Steagall nie ma nic do kryzysu ale Community Reivestment Act ma i to dużo, był siłą sprawczą.
              Pierwszy upadł Bear Strerns, który nie przyjmował depozytów, po nim upadł Lehman Bros, który też depozytów nie przyjmował a następnie upadł Merrill Lynch, też nie przyjmował depozytów.
              Zatem dlaczego banki, które nie podlegały i nie korzystały z nowelizacji Glass-Steagall upadły?
              Dlaczego JPMChase nie upadł i był zdrowy chociaż przyjmował depozyty i zajmował się handlem obligacjami hipotecznymi?
              Dlaczego nie przywrócono Glass-Steagall do formy obowiazującej przed 1998?
              Rząd federalny wydał w 2008 2550 mld plus 400 mld na ratowanie banków i GM.
              W 2009 Obama wydał 3100 plus 400 mld na ratowanie banków ale już w następnych latach odpowiednio 3500, 3500 i 3800. Wydatki państwa wzrosły w stosunku do 2008 o niemal 50%.
              Od 2009 Kongres nie uchwalił budżetu i wszystko idzie na autopilocie.
              Reforma ubezpieczeń medycznych nie weszła jeszcze w zycie i Obama nie wydał na to grosza.
              To teraz pomyśl co będzie kiedy w przyszłym roku wejdzie w zycie.
    • melord Wykorzystanie sprytnie tworzonych ustaw 09.01.13, 22:21
      jesli wierzyc art. w GW
      "Ustawa z 1996 roku zezwala mu na bicie monet z platyny o dowolnej wartości. Autorzy ustawy mieli na myśli oczywiście monety dla kolekcjonerów o rozsądnych nominałach, ale teraz Departament Skarbu może absolutnie w zgodzie z prawem zlecić mennicy w West Point w stanie Nowy Jork wybicie platynowej monety o wartości biliona dolarów."

      zapewne znow jakis noblista mocno "glowkowal" nad ta ustawa...


    • j-k Tak i slusznie. 10.01.13, 09:15
      Platyna, jak i zloto - nigdy nie rdzewieje.
      wiadomo - metale szlachetne
      (pisze powaznie - bez ironii)

      zasoby zlota sa ograniczone.
      zasoby platyny tez.
      wprowadzenie platyny na rynek finansowy
      oznacza - de facto rozszerzenie rynku metali szlachetnych.

      metoda dobra.
      na 2 - 3 lata odsuwa Kryzys.

      J.K.
      chemik i ekonomista.
      • igor_uk Jasiu, mozno sie zesrac. 10.01.13, 17:11
        czytajac banaly,podpisane przez doktorka forumowego. Platyna juz dawno jest obecna na tynku finansowym.O tym,ze ma odsunac kryzys finansowy,to w ogole glupota,godna wojtusia od ziemniakow.
        • j-k Belkot ignoranta ekonomicznego... 10.01.13, 18:06
          oczywiscie, ze jest obecna , ale nie jest popularna w "masach"

          nie musze ci , hloopcze opisywac kazdego detalu, gdyz nie do ciebie ten post.
          rozszerzenie rynku metali szlachetnych nie rozwiazuje zadnego problemu, tyle, ze go lagodzi i odsuwa rozwiazanie go w czasie -a w koncu to jedno co mozna zrobic - gdy brak innych pomyslow/rozwiazan.

          Tfuj), jak zawsze, Dr. J.K.
          • igor_uk Belkot starego alkoholika. 10.01.13, 18:14
            Jasiu,przestan robic z siebie poosmiewisko.Jedynie wtedy jestes dowcipny,to kiedy czestujesz wszystkich koszerem .I tylko tego trzymaj sie.Bo jak tylko probujesz cos napisac z "sensem",to robisz sie zalosny.
            Miej troche szacunku dla siebie!
            • ubiquitousghost88 Wywal jeszcze raz palancie prymitywny... 10.01.13, 18:53
              Metody "wychowawcze" naiwnego jamnika Igruszki

              forum.gazeta.pl/forum/w,154812,141604008,141661915,Tak_naprawde_.html
              "Nie masz nic do powiedzenia.Puste slowa,za ktorymi probujesz ukryc pustke.
              Przypominasz mnie faceta z rosyjskiej TV,na poczatku lat 90-ch,ktory przez pare miesiecy pokazywal sie w telewizji i mowil,ze przyjdzie czas i on cos powie.
              Jak czas nadszedl,okazalo sie,ze on nie mial nic do powiedzenia,poniewaz mial tylko czytac reklamy. Pomysl byl tak idiotyczny,ze kompania reklamowa nie odniosla zadengo sukcesu i skonczyla sie,tak na dobre nie zaczawszy. Tak i z toba.Czekalem na to,ze cos powiesz,bo wieloznaczaco nie domawiasz i nareszcie ty przemowiiles,zakladajac watek na "Swiat". Okazales sie kolejnym pajacem. To byl ostatni post do ciebie.
              Od tej chwile wszystkie nastepne twoi posty bede kasowal.Chyba ze przeprosisz nas wszystkich i podpiszesz lojalke,ze nigdy wiecej nie bedziesz latac w Swiat na skarge."


              Mnie, jamnikowi Ubi jeszcze się udało jak psu kość - bo tylko teczkę TW JAMNIK UBI założył (kopia dla IPN-u)!
              A od dziś, to on będzie wymagał (od nowicjuszy, of course) w "Rosji i świecie" nie tylko podpisywania "lojalki", ale i składania przysięgi na wierność Jamnikowi Igruszce.
              "Od jutra nie ma włóczenia się od puba do puba, sikania po zaułkach itp, itd. Co wolno Wojewodzie to nie tobie smrodzie! Przysięgaj na Sierp i Młot!"

              Igruszce, niestety, brak wyobraźni niezbędnej u moderatora. Taki się już udał mamusi, nie jego wina. Jemu do głowy nie przychodzi, że jamnik Ubi za bardzo kocha wolność, żeby ją opchnął, jak on, za 30 srebrników i żeby się otwartych nieprzyjaciół musiał obawiać bardziej niż fałszywych druzjej...

              Agoń na mienia, Igruszka paganaja!
              Bo jak jeszcze kilka takich tekstów z Ubi wymienisz to, mniejsza o twoje towarzystwo wzajemnej adoracji, - sam Michnik odwróci się do ciebie plecami i zdejmie twój program inteligentnego soft opluwania Rosji między rzędami jej "popierania". To i w UK nieszczęście przynosi. Pomyśl tylko jak przymus powrotu do kraju wpływa na łagodność Polek...
              • igor_uk kundelek88. 10.01.13, 19:01
                I tu mozesz tazac sie w gownie,a od Rosji trzymaj sie z daleka.
                Takich,co opluwaja Rosje,tu nie brakuje,bedziesz miec dobre towarzystwo.
    • igor_uk moneta o nominale 1 trln baksow. 10.01.13, 17:17

      Szybciutko podliczylem ,ile ma wazyc taka moneta .

      Przy obecnej cenie platyny (ca 1625$ za uncje) moneta musiala by wazyc wprawie 20 000 ton.
      Policzymy ile uncje miesci sie w 1 trln baksow.
      1 000 000 000 000 :1625 =615384615.3846154 .
      Jedna uncja to - 31,1034768 g.
      Czyli 615384615.3846154 x 31,1034768 =19140601107.69231 g.
      Co stanowi 19140601.10769231 kg lub 19140.60110769231 ton .
      Rocznie na Swiecie wydobywa sie mniej niz 200 ton. Czyli na to,zeby ta moneta odpowiadala wartosci w 1 trln$,caly Swiat musial by przez 10 lat caly urobek wysylac do Stanow. Oczywiscie swiat powinien zapomniec o katalizatorach,bo kilkadziesiat ton tego kruszcu idzie na ich produkcje.Nu i nasze piekne kobiety musza zapomniec o blyskotkach z platyny.Bo rocznie blisko 50 ton idzie wlasnie na te potrzeby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka