Oszukiwanie?

18.01.13, 19:21
Lance Armstrong przyznał się do dopingu ale powiedział też, ze nie uważał tego za zdrożne bo wszyscy byli na dopingu i jego zdaniem wyrównywał jedynie swoje szanse. Mozna to przyjąć albo odrzucić ale jedno jest pewne, sport na najwyzszym poziomie jedzie na dopingu od lat. z jednej strony komiitety antydopingowe wypracowują coraz to nowe metody wykrywania z drugiej sportowcy wypracowuja coraz to nowe metody oszukania. to jest tak jak z podatkami. wszyscy oszukują a ci najwięcej zarabiajacy zatrudniaja specjalistów od oszukania. gra idzie o to aby nie dać się złapać. faktem jest, ze armstrong nigdy nie został złapany ale tzw. świadkowie zeznali pod pistoletem, ze brał i w końcu się przyznał.
zadaję sobie pytanie jakie to ma znaczenie? moim zdaniem nie ma zadnego. nadal bedą brać i nadal bedą ich łapać.
    • mara571 Re: Oszukiwanie? 18.01.13, 19:49
      jest alternatywa: zezwolic na doping pod warunkiem podania przez lekarza prowadzacego listy stosowanych srodkow.
      Mozna potem zrobic tabele, ktora odejmuje np. 20 cm w rzucie mlotem za uzywanie srodka X, a srodek Y bedzie premiowany -25 cm.
      To dopiero bedzie ciekawe. Recze ci, ze na stadionach i przed telewizorami bedzie siedzialo wiecej widzow niz teraz. Szczegolnie tych mlodszych. Oni maja gdzies wszelkie normy i idealy.
      • misterpee Re: moze wygram maraton i bede wygladac jak Arny? 18.01.13, 20:06
        zaraz ide do apteki po jakies pigulki na muskuly i dobra kondycje do maratonu. Jak zazyje wlasciwy przekladaniec to wygram i na dodatek bede mogl wystapic w nastepnej seri Terminator'a. Nasz wielki prezydent Bush the moron dopowal sie zwyklym alkohole i cala Ameryka byla w nim zakochana. Nawet Felus nie dal powiedziec zlego slowa na tego geniusza.
        A jezeli wykryja po fakcie, to kasa i tak bedzie moja.
        • tojabogdan właśnie, to chodzi przede wszystkim o kasę 18.01.13, 21:48
          i to dużą kasę. Sport jest tylko jednym ze sposobów dochodzenia do dużych pieniędzy, gdy nie ma się innych możliwości (talentów).
          Ale, albo bawimy się w sport, albo wynaturzamy te perwersyjne cyrkowe imprezy coraz bardziej.
          Tzw. spowiedź Armstronga była wymuszona. I jemu chodzi o to, by dalej zarabiać w ten sposób. Przez wywołanie współczucia i ewentualnie wybaczenie.
          Podobno Amerykanie byliby w stanie wybaczyć mu doping, ale nie kłamstwa.

    • melord Re: Oszukiwanie? 18.01.13, 22:01
      >sportowcy wypracowuja coraz to nowe metody oszukania. to jest tak jak z podatkami.

      jest jednak zasadnicza roznica felus
      za oszustwa podatkowe mozna pujsc do pudla a pieniadze, czesto z kara nalezy oddac
      za oszustwa w sporcie glownie odbieraja tytuly mistrzowskie

      gdyby tylko sponsorzy Armstronga kazali mu zwrocic zarobione na oszustwie pieniadze
      bylby dzisiaj dziadem i to byloby najwieksza przestroga dla kolejnych "szprycujacych" sie
      • polski_francuz Prawnie 18.01.13, 22:07
        sie ten s.o.b. pewnie zabezpieczyl. Placono mu za nazwisko i za wyniki i nie dodano zapewnie klauzuli "za wyniki bez dopowania". Stopnieje mu majatek z 100 mln na 30 mln co jest i tak duzo za duzo dla tego oszusta.

        PF
        • misterpee Re: ten wywiad telewizyjny z Oprah 19.01.13, 03:02
          tez mial jakis public relation cel, i zapewne dostal za to pieniadze. Wiec nie jest koniec koniunktury.
    • 5magna Re: Prawnie 19.01.13, 03:27

      A clearly inebriated woman, stark naked, jumped into a taxi in New York City and laid down on the back seat.

      The cab driver, an old Jewish gentleman, opened his eyes wide and stared at the woman. He made no attempt to start the cab.

      The woman glared back at him and said, "What's wrong with you, honey? - Haven't you ever seen a naked woman before?"

      The old Jewish driver answered, "Let me tell you sumsing, lady - I vasn't staring at you like you tink; det vould not be proper vair I come from."

      The drunk woman giggled and responded, "Well, if you're not staring at my boobs or ass sweetie, what are you doing then?"

      He paused a moment, then told her..."Vell, M'am, I am looking and I am looking, and I am tinking to myself,'Vair in da hell is dis lady keepin de money to pay for dis ride?

      Now, that's a REAL Businessman!!!!







Inne wątki na temat:
Pełna wersja