UE tonie - a Świat ma to gdzieś...

09.02.13, 13:16
...czyli "Głos wołającego na puszczy"

Ludzie, gdzie wam mózg?
Polską kasą się cieszycie?
Nawet do I klasy Titanica dostać się, to sukces bardzo relatywny.
Nie zrozumieliście jaki rozkaz padł z mostka kapitańskiego?
"CAŁA WSTECZ!"
Pierwsze co poleciało za burtę dla odciążenia kadłuba zmierzającego ku katastrofie to ROZWÓJ I INOWACJE.
Góra Lodowa czeka na was z tamtej strony mgły, jaką wam media na kilogramy ładują.
Wybaczcie Majom tę drobną pomyłkę...

    • ubiquitousghost88 Sorry for N 09.02.13, 13:17
      ...
    • eva15 Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 09.02.13, 13:27
      Miałam o tym otworzyś wątek, bo to b. ważny temat, który natychmiast rzucił mi się wczoraj w oczy. Ale dałam sobie spokój, po co psuć bystrzakom radość, że dostaną 300 mld na kolejne przekręty przy budowie autostrad, które się za kilka lat zawalą?
      • ubiquitousghost88 Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 09.02.13, 13:37
        Pozdrawiam.
        Ta kasa kółko zrobi i wyląduje tam gdzie zawsze.
        W dniu upadku muru, telefon z Sycylii do swoich w Berlinie (przechwycony przez Stasi):
        "Jedź natychmiast do Polski i kupuj wszystko! Hai capito? Tutto, tutto!"...
      • j-k bzdury technicznej ignorantki 09.02.13, 13:42
        Trasa Lazienkowska w Warszawie - budowana "na tempo" znacznie gorszym technologicznie sprzetem, niz obecnie - wytrzymala caly planowany okres eksploatacji - zanim (etapami) trafila
        do generalnego remontu.

        Nie ma zadnych podstaw by sadzic, ze teraz bedzie inaczej.
        Przekrety zawsze i wszedzie bywaja, jednak nie sa regula, gdyz kazda przekazywana do uzytku nowa trasa jest poddawana technicznej kontroli.
    • mara571 o tym wiadomo od dawna, ze UE tonie 09.02.13, 13:40
      ale skoro jest okazja to trzeba wziac. Moze uda sie przed zatonieciem usunac obecny rzad i to co dostaniemy wykorzystamy efektywniej.
      Masz oczywiscie racje, ze najwiekszym grzechem obecnego budzetu jest obciecie srodkow na rozwoj i innowacje to katastrofa.
      Dlugie lata komisarzem rolnym byl Austryjak Fischler, ktory walczyl o zmiane zasad dotacji rolniczych: chcial doplacac do rolnika i jego rodziny. Lobby arystokratow i wielkich koncerow produkujacych zywnosc nie pozwolilo. I wszyscy francuscy prezydenci tez byli przeciw.
      • j-k ciekawe, bo ja jakos nie wiem... 09.02.13, 13:45
        mara571 napisała:
        > ale skoro jest okazja to trzeba wziac. Moze uda sie przed zatonieciem usunac ob
        > ecny rzad i to co dostaniemy wykorzystamy efektywniej.

        Proponujesz Kaczke ponownie na Premiera, czy tym razem zadowoli go stanowisko
        Ministra Propagandy (Sukcesu) ?
        • mara571 Jasiu ja nikogo nie proponuje 09.02.13, 13:55
          wiem jedno: coraz wiecej ludzi ma dosc obecnego rzadu.
          Zacznij czytac prawicowe portale, poogladaj na youtube ludzi prawicy, ich konferencje, spotkania w kraju ze zwyklymi obywatelami to sie przekonasz, ze oni pracuja u podstaw nad swoim przyszlym zwyciestwem.
          A czlonkowie PO zajmuja sie zgarnianiem forsy i stanowisk, rozdawaniem stolkow, a D.T juz nad tym nie panuje.
          Przypominam ci, ze przed ostatnimi wyborami przyrzekal, ze kandyduje ostatni raz.
          • j-k To odetchnalem. 09.02.13, 14:33
            mara571 napisała:
            > wiem jedno: coraz wiecej ludzi ma dosc obecnego rzadu.

            i co z tego ?
            uprawnione jest zawsze pytanie o powazna ALERNATYWE dla D.T.
            - a takiej nie ma.
            narzekac , to kazdy potrafi.
            Angela tez nie jest bohaterka moich snow, ale wole jednak ja - niz Sw. Trojce z SPD...
      • eva15 Re: o tym wiadomo od dawna, ze UE tonie 09.02.13, 13:58
        Zastanów sią, jak mogło do tego dojść, że praktycznie jedyny podbudżet jaki ostro okrojono, to wydatki na innowacje i naukę. Czemu delegacja polska walczyła o wydatki na spójność jak lew, a na naukę, innowacje jakoś nie?
        • mara571 Re: o tym wiadomo od dawna, ze UE tonie 09.02.13, 14:03
          Wiesz o rosnacym polskim bezrobociu?
          Jak sadzisz, gdzie uda sie zatrudnic wiecej ludzi: w nauce czy przy budowie infrastruktury?
          • eva15 Re: o tym wiadomo od dawna, ze UE tonie 09.02.13, 16:28
            Jak sądzisz, gdzie da się więcej kasy na lewo wyprowadzić? W budownictwie czy w nauce? Gdzie się lepiej zaopatrzy rodzinę na dwa pokolenia do przodu? Z kasy na infrastrukturę mają korzyść całe rzesze polityków, urzędników , szefów firm budowlanych i rodzin ich wszystkich. Kasa na naukę tego nie da.
            To jest system perfidny, ale dla E. Zach.w sumie jest na rękę, skoro Polacy chcą iść tą samą drogą co Hiszpanie cz Grecy. Starej Unii nie wyrasta konkurent, a infranstruktura napędzana oszustwami i korupcją i tak za kilka(-naście?) lat padnie.
            • j-k bzdury ignorantki technicznej 09.02.13, 22:27
              eva15 napisała:
              > a infranstruktura napędzana oszustwami i korupcją i tak za kilka(-naście?) lat
              > padnie.

              ile razy mam ci pisac, ze trasa lazienkowska dzialala bez zarzutu tzgodnie z planem 30 lat ?
        • ubiquitousghost88 Bo delegacja w podłej robocie wyćwiczona... 09.02.13, 18:18
          25 lat temu, na fali Solidarności wywalało się R&D z polskich stoczni.
          Znaczy, UE zostało 20 lat (jak dobrze pójdzie)...
    • j-k Co tam UE - caly Zachodni Świat tonie... :) 09.02.13, 13:48
      Przeciez z US - nie lepiej - zadluzenie
      a o Rosji - to lepiej nie mowic - korupcja, alkoholizm i dzieci brak...

      Pewien filozof francuski powiedzial w roku 1900:
      - Zachod gnije, ale jaki piekny wydaje przy tym zapach... :)

      mam wiec te skromna nadzieje, ze ten proces gnicia zachodu jeszcze przynajmniej
      z 50 lat potrwa :)

      J.K.
      ekonomista.
      • mara571 Re: Co tam UE - caly Zachodni Świat tonie... :) 09.02.13, 13:57
        zapomniales, ze dwukrotnie w tych stu latach zapach byl wyjatkowo nieprzyjemny i to dopiero ten drugi doprowadzil do opamietania?
        • j-k Przeciwnie... 09.02.13, 14:36
          mara571 napisała:
          > zapomniales, ze dwukrotnie w tych stu latach zapach byl wyjatkowo nieprzyjemny
          > i to dopiero ten drugi doprowadzil do opamietania?

          Przeciwnie. okreslenie "zapach" - to w koncu tkzw. Licentia Poetica :)

          Bo na powaznie, to obie te awantury (wojenne) doprowadzily do postepu technologicznego,
          a nie do Upadku Zachodu.
    • bogo200 widocznie swiat wie lepiej 09.02.13, 13:50
      ubiquitousghost88 napisał:
      > Ludzie, gdzie wam mózg?(...)
      • bogo200 ja mam swoje nadmiary w zlocie... 09.02.13, 13:56
        a twoje gdzie sa, jezeli moge, niedyskretnie ,zaapytac..!?
        bogo200 napisał(a):

        > ubiquitousghost88 napisał:
        > > Ludzie, gdzie wam mózg?(...)
    • przyjacielameryki Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 09.02.13, 14:51
      UE nie tonie ale masz rację ten budżet unijny jest fatalny. Obcięcie środków na naukę, transport, projekty energetyczne, innowację to gigantyczny błąd przy jednoczesnym marnotrawieniu środków na tzw. politykę rolną. Właśnie te środki na rolnictwo to największa zakała i słabość tego i wcześniejszych budżetów. Polityka spójności z mojej polskiej perspektywy jest ważna a budowa kolejnych autostrad, linii kolejowych, infrastruktury gazowo-wodno-kanalizacyjno-elektrycznej, . . . etc. przełoży się na wzrost gospodarczy(kolejne bezpośrednie inwestycje zagraniczne, logistyka, rozwój portów kontenerowych w Gdyni i Gdańsku i zwiększenie transportu towarów do całej Europy Środkowo-Wschodniej po dokończeniu autostrady A1 do granicy z Czechami).
      Ale to już ostatni taki budżet a Polska całkowicie zmodernizuje kraj. Zresztą w Polsce Pani min. E. Bieńkowska zapowiada zmianę wydatków w nowych kresie 2014-2020 właśnie w kierunku innowacji, nowych technologii(Już działa ponad 30 Parków Technologicznych i teraz pójdą kolejne konkretne projekty) i rozwoju przedsiębiorstw.
      • bogo200 ja zyje w kawalku swiata. dla ktorego EU, to zadna 09.02.13, 16:24
        powazna wiadomosc jest....! czy tonie , czy nie tonie,. to gance gal....!

        przyjacielameryki napisał:

        > UE nie tonie ale masz rację ten budżet unijny jest fatalny.(...)
      • mongolszuudan Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 09.02.13, 20:03
        Jaka tam nauka, inowacje. To ostatni budzet UE. Nastepnego nie bedzie, jak nie bedzie samej UE. Nic nie bedzie. Moze choc drogi jakis pozostana sie. Zeby w III WS czolgi bystriej przez Europe jezdzili i mniej pola glodnych rolnikow niszczyli.
    • ubiquitousghost88 Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 09.02.13, 19:59
      Igruszka, przestań umierać od spraw pilnych (jak przegłębiony lotniskowiec), zacznij żyć ważnymi...
      Odwagi, nie poszczuję cię jamnisiem...
      • jabbaryt unijne innowacje hehe 10.02.13, 00:31
        Kasa wydana przez unijne agencje na tzw innowacje to kasa stracona. jest bardzo prosta definicja czym się różni innowacja od nauki.
        Nauka; wkładamy pieniądze i uzyskujemy wiedzę
        Innowacja: wkładamy wiedzę a otrzymujemy pieniądze.
        Innowacjami powinny zajmować sie firmy , korporacje czy start-upy ale nie rządowi biurokraci.
        podstawą innowacji jest nie tylko wiedza naukowa ale przede-wszytkim rynkowa.
        To działy marketingu czy sprzedaży muszą znaleźć nisze rynkowe, ocenić ich potencjał, sprawdzić opłacalność. Dopiero potem wchodzą naukowcy.
        • edek_vilola UE wcale nie tonie 10.02.13, 00:50
          A kapitan nowego "Titanica" powinien kazac rozstrzelac wszystkich agentow siejacych panike i gloszacych, ze statek zbliza sie do gory lodowej. Ma to jedynie na celu obnizenie morale pasazerow i zniszczenie statku ich wlasnymi rekami poprzez paniczne spuszczenie szalup, ogolocenie z nich statku, i ucieczke z pokladu "w sina dal" oceanu. Kiedy to nastapi statek rzeczywiscie zostanie bez zalogi, zacznie dryfowac - nie bedzie nikogo, zeby nim kierowac. Wreszcie zderzy sie z gora lodowa, o co wlasnie siejacym panike chodzi. :))
          • 5magna Re: UE wcale nie tonie 10.02.13, 01:35
            To jest statek z gnojowka zdazajacy nie wiadomo w ktora strone. Gora lodowa bedzie uciekac na boki aby sie w gnoju nie usmarowac.....

            theeconomiccollapseblog.com/archives/category/europe
            • 5magna Re: UE wcale nie tonie 10.02.13, 04:23
              From: "Ivona Shchurek" [ivonabee@yahoo.ca]
              Date: 02/08/2013 10:18 PM
              Subject: Fw: Jur.............


              Witajcie Przyjaciele.. przekazuje Wam list z wierszykiem, ktory otrzymalam z Polski; o Polsce... warto przeczytac... Ivona


              Witaj Iwonko

              Cieszę się ze nawiązaliśmy dialog….Iwonko …Nie jest tak jak mi napisałaś. Jest o wiele gorzej. Gorzej jest tym którzy zostali i żyją w Polsce. Podaje Ci przykład z Warszawy. HGW ( Hanna Gronkiewicz Waltz finansowana przez Soroża)…ma swoją armię, tak jak SA w Niemczech przed drugą wojną. To agencja ochrony, 200 uzbrojonych mężczyzn. Oni są utrzymywani z niby legalnych opłat (haraczy) jakie zbierają od handlowców z podziemi dworca centralnego. Niedawno ta armia w nocy wdarła się do tych punktów sprzedaży . Zarekwirowała towar, a tych którzy stawiali bierny opór zakuli w kajdanki pobili i wyrzucili. Niektórzy wylądowali w szpitalu. Film i opis jak to się odbywało eksponowałem nie tylko ja na Facebooku. 6 razy tygodniowo tam przechodzę (Na dializy) i widzę kto zajął miejsca po Polakach. Azjaci (Islam) i firmy zachodnie, a Polacy i ich rodziny zostały bez środków do życia….Dziś się dowiedziałem, że jest likwidowana częściowo Huta Warszawa i inne polskie huty bo stal sprowadza się nielegalnie z zagranicy, bez płacenia podatku. Jest niszczone wszystko co polskie, patriotyczne , katolickie itd…Nawet obok mnie, w Parku Krasińskich wycieli drzewa i coś budują. Ludzie protestują, ale armia HGW i policja czuwa . ….Dziewczyny z Kazachstanu przyjechały do Polski, bo im w tym pomogła Wspólnota Polska. Pewnie wolały by do Kanady. Gdy skończą studia pewnie tam pojadą. Ja popierałem pomysł żeby tam Polakom dać paszporty , poszukać wsparcia i niech sobie jadą gdzie chcą. Niestety Liberałom zależy na niszczeniu narodu polskiego. Tusk (Kaszub)powiedział: Polskość to nienormalność. Już z tym się nie kryją. Dlaczego tak się dzieje???....Wyjaśnia poniższy tekst:

              „Polacy…… Nie można zaanektować ich państwa, bo trzeba byłoby się dzielić z Prusami, Austrią, Turcją i Bóg wie jeszcze z kim; narzuca to europejska równowaga sił. Po drugie nie można tego zrobić od ręki, gdyż są to znakomici żołnierze, a cały naród gdy otwarcie zagrożony, przypomina wściekłego wilka w nagonce. Zbyt dużo by to kosztowało, należy więc zdemoralizować ich do szpiku kości. Trzeba ... rozłożyć ten naród od wewnątrz, zabić jego moralność... Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, należy przynajmniej sprawić, żeby był jako chory ropiejący i gnijący w łożu... Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę... Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze gdzieś szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Będą Oni walczyć długo, bardzo długo, nasze prochy przepadną, ale przyjdzie czas gdy sami sprzedadzą swój kraj, sprzedadzą go jak najgorszą dziwkę. My rozpoczniemy ten proces Panin! Korupcją "milczących psów", którzy będą nimi rządzić. Bogactwem i głodem, które biednych podjudzą przeciw możnym, tych drugich zaś napełnią takim strachem i podłością, że uczynią wszystko dla zachowania swego bogactwa. Zepsujemy ich kultem prywaty, złodziejstwa, rozpusty, wszelaką demoralizacją i wiodącym ku niej alkoholem. Stworzymy tam nową oligarchię, która będzie okradać własny naród nie tylko z godności i siły, lecz po prostu ze wszystkiego, głosząc przy tym, że wszystko co czyni, czyni dla dobra ojczyzny i obywateli. Niższe szczeble tych krwiopijców będą uzależnione od wyższych w nierozerwalnej strukturze formalnej i nieformalnej piramidy. Trzeba będzie starać się, by w piramidę wpasowany był każdy zdolny i inteligentny człowiek, by zechciwiał w niej i spodlał. Niedopasowywalnych szaleńców, nieuleczalnych fanatyków, nałogowych wichrzycieli i każdą inną wartościową jednostkę wyeliminujemy operacyjnie. Zadanie to jest wielkie Panin, lecz i efekty będą wielkie. Polska zniknie w samych Polakach! Wtedy właśnie, gdy będzie wydawało się im, że mają wolność. Ale ja tego nie doczekam Panin, zaczniemy jednak ten proces"…………..
              W prawdzie nie ma Carycy, ale metody są te same. A kto to robi? Ci co chcą przejąć władzę nad światem, a Polska jest dla nich Mekką. Mieszkam na Muranowie koło ich pomnika i widzę codziennie kilka autokarów i ich setki na terenie dawnego Getta. To tyle na dziś bo jestem już zmęczony. Pozdrawiam Cię serdecznie ……Jur…….

              Piekło
              Śniło mi się piekło bez wielkich otchłani
              Nie było w nim diabłów i kotłów ze smołą
              Siedzieli w nim ludzie normalnie ubrani
              Serdeczni i mili, śmiali się wesoło

              Wszystko było takie jak w normalnym świecie
              Pośród braw, uścisków przyjmowano gości
              Wszyscy wyglądali mądrze, przyzwoicie
              Zgodnie z zasadami zwykłej poprawności

              A potem ujrzałem światła i kamery
              Przy nich przyczajeni stali mali ludzie
              Odmienił się obraz poprawny i szczery
              On wielki niepokój w moim sercu wzbudził

              Ten obraz stworzony z kolorowych kropek
              Był tak kolorowy, że aż ranił oczy
              Przedstawiał nam nową, wolną Europę
              Pełną dobrobytu, potęgi i mocy

              I na tle błękitu, na szklanym ekranie
              Jak na niebie lśniły gwiazdy szczerozłote
              I głos usłyszałem, jak wielkie przesłanie
              Jakby ktoś uderzył w dzwon olbrzymim młotem

              Ten głos mnie zapewniał, że będę bogaty
              Że zamieni w luksus mój dzień smutny, szary
              Że ubrany w piękne, aksamitne szaty
              Będę otrzymywał najpiękniejsze dary

              Tylko musze oddać trochę swojej duszy
              I w sercu zaszczepić trochę innej wiary
              Poprawnością muszę sumienie zagłuszyć
              Zamienić złotówki na euro-dolary

              Potem ojcowiznę sprzedać za dwa centy
              Oddać piękne pola, lasy i ogrody
              Potem jak Jaś głupi, wolny, uśmiechnięty
              Iść w świat, żeby szukać źródła żywej wody

              Myślałem, że zmienię się w posąg z kamienia
              Gdy patrzyłem z dala na ojczyste strony
              I gdy sen się skończył, drżałem z przerażenia
              Na łóżku usiadłem zimny i spocony

              Potem się modliłem do samego rana
              O wolność Ojczyzny, o mądrość narodu
              I żeby ta wolność z rąk obcych wyrwana
              Znowu nie zginęła wśród kłótni, niezgody

              Zły koszmar się skończył, ale lęk pozostał
              Chciałbym, żeby koszmar był tylko koszmarem
              Bo choć dzisiaj wolność lśni piękna, jak wiosna
              Znów do nas wracają dni smutne i szare
          • zeitgeist2010 UE jako Tytanik 10.02.13, 11:25
            edek_vilola napisał(a):

            A kapitan nowego "Titanica" powinien kazac rozstrzelac wszystkich agentow siejacych panike i gloszacych, ze statek zbliza sie do gory lodowej. Ma to jedynie na celu obnizenie morale pasazerow i zniszczenie statku ich wlasnymi rekami poprzez paniczne spuszczenie szalup, ogolocenie z nich statku, i ucieczke z pokladu (...)

            Tytanik obroni sie od dywersji i prowokacji piratow ze wschodu a moze nawet buntu zalogi i pasazerów.
            Wielu krytycznych ale wierzacych w idee europejskiej integracji marynarzy i pasazerow pracuje cięzko, aby uniknac gory lodowej.

            Problematyka jest jednak realna. Na mostku kapitanskim tloczy sie 27 bosmanow, ktorzy maja rozne opinie o kursie. Wsrod pasazerow jest wielu na gapę, ktorzy weszli na poklad dzięki oszukanstwu i falszerstwu.

            W maszynowni jest kilku uczciwych i kompetentnych inzynierow ale obsluga restauracji i baru jest zbyt liczna i rozpita. A ocean jest wzburzony. Ten rejs będzie trudny


            • mara571 Re: UE jako Tytanik 10.02.13, 11:57
              zeitgeist2010 napisał:

              > Tytanik obroni sie od dywersji i prowokacji piratow ze wschodu a moze nawet bun
              > tu zalogi i pasazerów.
              > Wielu krytycznych ale wierzacych w idee europejskiej integracji marynarzy i pas
              > azerow pracuje cięzko, aby uniknac gory lodowej.
              >
              > Problematyka jest jednak realna. Na mostku kapitanskim tloczy sie 27 bosmanow,
              > ktorzy maja rozne opinie o kursie.
              Wsrod bosmanow nie ma kapitana. Jest trzech kandydatow ale jeden z nich mowi, ze statek plynie za szybko i chetnie wylaczylby kilka silnkow, aby sytuacja na pokladzie i na morzu sie uspokoila.
              Najgorsze jest, ze kursuje plotka, ze gdzies urzeduje rada nadzorcza armatora, tylko nikt nie zna jej skladu i nie wie jaki cel wytyczyla. Nieznana jest tez stuktura wlascicieli armatora.
              > Wsrod pasazerow jest wielu na gapę, ktorzy w
              > eszli na poklad dzięki oszukanstwu i falszerstwu.
              >
              > W maszynowni jest kilku uczciwych i kompetentnych inzynierow ale obsluga restau
              > racji i baru jest zbyt liczna i rozpita. A ocean jest wzburzony. Ten rejs będzi
              > e trudny
              Inzynierom nie dano wystarczajaco duzo czasu na budowe solidnego statku.
              Najgorsze jest to, ze w barze i restauracji rozdaja wiele napojow i posilkow za darmo.
              • zeitgeist2010 Re: UE jako Tytanik 10.02.13, 12:21
                mara571 napisała:

                Wsrod bosmanow nie ma kapitana. Jest trzech kandydatow ale jeden z nich mowi, ze statek plynie za szybko i chetnie wylaczylby kilka silnkow, aby sytuacja na pokladzie i na morzu sie uspokoila.
                Najgorsze jest, ze kursuje plotka, ze gdzies urzeduje rada nadzorcza armatora, tylko nikt nie zna jej skladu i nie wie jaki cel wytyczyla...


                Istnienie jakiejs rady nadzorczej tajemniczego armatora to chyba tylko plotki.

                Przy takim wzburzeniu morza i nastrojow na pokladzie nie wykluczylbym koniecznosci wysadzenia na ląd czesci pasazerow na gape i co rozrzutniejszych kelnerow.

                Skierowalbym rowniez statek do najblizszego portu aby spokojnie w dokach dac inzynierom czas na dokladny przegląd maszyn, ukladu sterowniczego i sruby.

                Utrzymywanie za wszelkIstnienie jakiejs rady nadzorczej tajemniczego armatora to chyba tylko plotki.

                Przy takim wzburzeniu morza i nastrojow na pokladzie nie wykluczylbym koniecznosci wysadzenia na ląd czesci pasazerow na gape i co rozrzutniejszych kelnerow.

                Skierowalbym rowniez statek do najblizszego portu aby spokojnie w dokach dac inzynierom czas na dokladny przegląd maszyn, ukladu sterowniczego i sruby.

                Utrzymywanie za wszelka cene na wodzie statku w takim sztormie z takimi brakami to ogromne ryzyko



              • zeitgeist2010 Sam sie skoryguje 10.02.13, 15:27
                mara571 napisała:

                Najgorsze jest, ze kursuje plotka, ze gdzies urzeduje rada nadzorcza armatora, tylko nikt nie zna jej skladu i nie wie jaki cel wytyczyla. Nieznana jest tez s tuktura wlascicieli armatora.

                i zgodze ze istnieje operujaca w cieniu nieformalna rada nadzorcza, ktora wydaje sie miec duzy wplyw na UE.

                juz 15 lat temu ERT - the European Round Table of Industrialists - Visse Dekker ex-szef Philipsa, Pehr Gyllenhammar – ex-szef Volvo itd.

                15 000 lobbystow w brukseli. Wiecej jest tylko w Washington DC.

                European services Forum, Friends of Europe et cetera.

                80 % decyzji jest podjęta pod wplywem przemyslu lobbystycznego.

                Lobbyści - Networkers, Facilitators, ambassadors , movers and shakers... Wielkie koncerny i finansjera. Kontakty do Lehman brothers itp. Jest wsrod nich rowniez nasz swoj Leszek Balcerowicz – „a notorious deregulator”, ktory ma kontakty z US prawicowymi kregami np. Cato Institut.

                Neoliberalna agenda, ktora wplywa na, dyktuje? decyzje Komisji.


        • przyjacielameryki Re: unijne innowacje hehe 10.02.13, 10:14
          jabbaryt napisał:

          > Kasa wydana przez unijne agencje na tzw innowacje to kasa stracona. jest bardzo
          > prosta definicja czym się różni innowacja od nauki.
          > Nauka; wkładamy pieniądze i uzyskujemy wiedzę
          > Innowacja: wkładamy wiedzę a otrzymujemy pieniądze.
          > Innowacjami powinny zajmować sie firmy , korporacje czy start-upy ale nie rządo
          > wi biurokraci.
          > podstawą innowacji jest nie tylko wiedza naukowa ale przede-wszytkim rynkowa.
          > To działy marketingu czy sprzedaży muszą znaleźć nisze rynkowe, ocenić ich pote
          > ncjał, sprawdzić opłacalność. Dopiero potem wchodzą naukowcy.

          Masz absolutną rację. Niemniej jednak państwo czy np. cała UE mogą stymulować, wspierać np. finansowo działania innowacyjne i chyba głównie o to chodzi a nie o ich realizację przez urzędników od początku do końca. W Polsce np. powstały Parki Technologiczne z funduszy unijnych i chociaż obecnie to tylko głównie puste obiekty, to jednak jakiś początek jest i być może w końcu ruszą poważne projekty i działania.
          • jabbaryt Re: unijne innowacje hehe 10.02.13, 11:43
            Wydaje mi się że innowacyjność to działalność czysto rynkowa i komercyjna a urzędnicy poprostu nie powinni w tym przeszkadzać. Zastanawiam się jakie są wymierne efekty działaności tych programów na innowacje.
            • borrka Trudne problemy. 10.02.13, 12:02
              Naprawde mam pare lat doswiadczenia w branzy, ale pomyslu na stymulowanie postepu nie umiem sformulowac.
              Effci musze spytac, bo Effcia zna sie na wszystkim.

              Obecnie, w I swiecie R&D jest w rekach korporacji, a te niczym sie nie roznia od firm komunistycznych, kombinatow, zjednoczen, kolchozow.
              Kadencja managementu obliczona na pare lat, jedyny skuteczny srodek kariery, to lizanie dupy, identyfikacja z firma ... zerowa.

              Mittelstandu nie stac na finansowanie badan, korporacje finansuja tysiaca "prodżektow", z ktorych nic nie wynika.
              Matuszka specjalizuje sie w badaniu zycia zurawi.
              Zapetlilo sie.
              • jorl Re: Trudne problemy. 10.02.13, 22:39
                borrka napisał:

                > Naprawde mam pare lat doswiadczenia w branzy, ale pomyslu na stymulowanie poste
                > pu nie umiem sformulowac.
                > Effci musze spytac, bo Effcia zna sie na wszystkim.

                A moze Jorla spytac?
                >
                > Obecnie, w I swiecie R&D jest w rekach korporacji, a te niczym sie nie roznia o
                > d firm komunistycznych, kombinatow, zjednoczen, kolchozow.

                Bzdury. I to w obydwu aspektach. Korporacje w zadnym przypadku nie pracuja jak w komunie. Sa w warunach kunkurencji z innymi i to daje kopniaka i to solidnego.

                > Kadencja managementu obliczona na pare lat, jedyny skuteczny srodek kariery, to
                > lizanie dupy, identyfikacja z firma ... zerowa.

                Zalezy gdzie, w Niemczech kadencje sa dlugie i dla menagerow. Zreszta i w USA az tak czesto sie nie zmieniaja, zreszta to sa troche rozne podejsca, europejskie i amerykanskie z tym ze w USA tez nie jest zle jesli chodzi o wyniki. A to w koncu sie naprawde liczy, nic innego.

                > Mittelstandu nie stac na finansowanie badan,

                Aha?? Oczywicie ze Mittelstand nie finasuje ogromnych projektow. Bo tego i tak nie moze produkowac ale jest mnostwo produktow pochodzacych z srednich i malych przedsiebiorstw ktore tez na rynku swiatowym sa konkurenyjne.
                Problem jest tylko ze wlasnie mniejsze przedsiebiorstwa nie sa tymi co produkuja wyroby na rynek konsumenta prywatnego. Bo to sa ogromne serie. Ale jest ogromny rynek produktow inwestycyjnych o ktorych drogi borrka widac nie masz pojecia a ktory do tego jest istotny aby produkty dla "ludzi" mogly powstawac. I tu sa silni sa mniejsi.
                Zreszta wiem ludzie mysla ze przemysl to tylko to co w sklepach lezy. Nie, przymysl 1 Swiata to wlasnie glownie nie to co w sklepach lezy a produkty takie jak maszyny aby moc konsupmcyjne towary produkowac. Np. w Chinach.
                Ale to duzy temat.

                Pozdrowienia


                korporacje finansuja tysiaca "prod
                > żektow", z ktorych nic nie wynika.

                • borrka Nie ucz ojca dzieci robic, Jorl. 10.02.13, 22:51
                  Takie dyrdymaly mozesz swojej ciotce opowiadac, ale nie komus kto nie dalej, jak maly x lat temu odszedl z miedzynarodowej korporacji.
                  W Niemczech korporacje przeszly na system amerykanski.

                  Z kolei mitelsztand stac na badania w zakresie optymalnego ksztaltu spinacza biurowego, a nie powazne projekty rozwojowe, zahaczajace o nauki podstawowe.
                  Po prostu, nie rozumiesz na czym polega powazny R&D .
                  Nie zetknales sie.
                  • eva15 Borrcia, znaffca R&D 10.02.13, 23:07
                    A ty borrcia, GDZIE zetnąłeś się z poważnym R&D, że te banialuki pleciesz? Konkretnie - gdzie?
                    Podejrzewam, że w PL, Pribałtyce i na Ukrainie. No bo chyba nie w Hameryce...
                    • borrka Przyjmij na wiare, Effciu. 10.02.13, 23:19
                      Zetknalem sie z najwyzsza klasa R&D i zupelnie mi sie nie podobalo, wiec odszedlem.
                      A gdzie, to wybacz...
                      Postmodernistyczny R&D, to zalosny kabaret miernot lizacych sempiterne szefa i wykonujacych tzw. prodżekty, czyli nie robiacych nic.
                      Mitelsztand moglby zrobic wszystko DUZO skuteczniej i wydajniej, lecz kosztuje to potworna kase.
                      Pozostaje optymalizacja ksztaltu spinaczy biurowych :))))
                      • eva15 Effcia na wiarę przyjmuje. 10.02.13, 23:54
                        Na wiarę przyjmuję i to, że odszedłeś z pracy w koncernie i to, że w domu metodą chałupniczą robisz R&D na poziomie, że ho, ho, świat nie widział i również to, że w ten sposób ratujesz Matuszkę, Pribałtykę i Ukrainę.
                        Czytałam w prasie niemieckiej, że przy tobie niemiecki Mittelstand to jak bezzębne babuszki z Miedwiekowa robiące na drutach skarpetki. A że w Rosji zima sroga to niemieckie skarpetki się sprzedają.
                        Lubię twoje wpisy.
                        • borrka Chybiony sarkazm. 11.02.13, 09:11
                          Nie pracuje juz w R&D.
                          W korporacyjnym wyscigu szczurow nie uczestnicze, bo przeciez nie jestem miernotą :)
                          Wolami, zurawiami i babuszkami nie zaciagna mnie wiecej do korporacji.

                          Poswiecam sie outsoursingowemu ratowaniu Matuszki i produktow Jej rozpadu.
                          Natomiast swietnie znam uwarunkowania R&D miedzynarodowych firm i ograniczone mozliwosci mitelsztandu.
                          Wiecej pytan nie masz, mila Effciu.
                  • jorl Re: Nie ucz ojca dzieci robic, Jorl. 10.02.13, 23:11
                    Pojecia nie masz borrka...
                    Co mozesz w tej biednej Polsce wiedziec? Jakie korporacje w Polsce prowadza badania, takie powazne? Zadne drogi borrka. Wiec mozesz opowiadac co sie tylko Tobie wybzdura.
                    A co do malych i srednich przedsiebiorstw tez nie masz pojecia. Bo skad?


                    Pozdrownia
                    • borrka Opatentuj ksztalt spinacza, Jorl :))) 10.02.13, 23:23
                      To twoje rozumienie R&D.
                      A skad JA wiem, co wiem, to prywatna informacja, nie na forum.
                      • jorl Re: Opatentuj ksztalt spinacza, Jorl :))) 10.02.13, 23:36
                        borrka napisał:

                        > To twoje rozumienie R&D.


                        Pojedz na tagi przymslowe np. do Hannoveru, ale nie ten Cebit czy jakos tam, tylko te przemyslowe. Zobacz jakie mnostwo firm tam wystawia o ktorych nigdy nic nie slyszales.
                        Kup sobie tam taki katalog firm, gruba ksiazka na pareset stron, firma i krotki opis co robi. Nic z artykolow "dla ludzi". Zreszta takich targow nie "dla ludzi" jest np. w Niemczech duzo wiecej. Znam pare z mojej dziedziny sa i nie elektroniczne tez o ktorych tylko wiem, nie bylem.

                        I nie wystawiaja spinaczy tylko, zareczam.

                        > A skad JA wiem, co wiem, to prywatna informacja, nie na forum.

                        Nie slyszalem aby w Polsce popowstawaly wielki dzialy R&D jakichkolwiek zachodnich korporacji. Jak cos popowastawalo to dzialy sprzedarzy produktow z korporacji.
                        Wiec nie masz praktyki w R&D a wiec i pojecia o tym.

                        Pozatym bys nie mogla siedziec an Forum jak siedzisz jakbys tam pracowal.
                        Pozdrowienia




                        • jabbaryt Re: Opatentuj ksztalt spinacza, Jorl :))) 10.02.13, 23:48
                          .
                          >
                          >
                          >
                          > I nie wystawiaja spinaczy tylko, zareczam.
                          >
                          > > A skad JA wiem, co wiem, to prywatna informacja, nie na forum.
                          >
                          > Nie slyszalem aby w Polsce popowstawaly wielki dzialy R&D jakichkolwiek zachodn
                          Jorl wybacz ale o wielu rzeczach nie słyszałeś i z mojego puntu widzenia Twoj post jest wybitnie humorystyczny bo zaprzeczasz rzeczom oczywistym.
                          >
                          >
                          >
                          >
                    • przyjacielameryki Re: Nie ucz ojca dzieci robic, Jorl. 11.02.13, 09:20
                      jorl napisał:

                      > Pojecia nie masz borrka...
                      > Co mozesz w tej biednej Polsce wiedziec? Jakie korporacje w Polsce prowadza bad
                      > ania, takie powazne?
                      >
                      Powstało np. Centrum Badawczo_Rozwojowe Samsunga w Warszawie, CBR firmy UTC Aerospace we Wrocławiu czy CBR Napędów Lotniczych przy PZL Rzeszów. To tak na prędce, ale jest tego dużo, dużo więcej i powstają kolejne.
                      • ubiquitousghost88 Od tych licznych "Centrum" to Peryferia na zmywaku 11.02.13, 10:53
                        ...w Londynie skończyła?
          • kaszebe12 5magna... 10.02.13, 11:56
            Jakze piekny i smutnie prawdziwy tekst.-Przeczytalem dwa razy...

            P.S. -Pozwole sobie na francuska dygresje odnoszaca sie do slowa "innowacja".-To slowo kryje cala niewiarygodnie kosztowna scieme polegajaca na tworzeniu wszelakich parkow technologicznych parkow,stref przemyslowych , centrow innowacyjnokonsultacyjnych i temu podobnych agencji sluzacych , de facto, zatrudnianiu calej armii parapanstwowych aparatczikow zajmujacych sie "ekspertyzami , projektami,informacja itd , itp". -Przepiekne kompleksy architektoniczne , a w nich.....?
        • mara571 jabbaryt, czy ty wiesz jak wydawane sa 10.02.13, 11:59
          pieniadze z funduszy na tzw innowacje?
          • jabbaryt Re: jabbaryt, czy ty wiesz jak wydawane sa 10.02.13, 16:20
            Mara
            Masz na myśli POIGi? Nie wiem ale chciałbym sie dowiedzieć jak to wygląda. I jakie są tego efekty ekonomiczne. Szukam sensownej informacji.

            Borrka
            Korporacje w przeciwieństwie do państw mogą upaść, mogą zostać połknięte przez większe. Tak więc naturalna selekcja darwinowska wymuszą jakąś efektywność ich działów R&D. Jednym z pozytywów korporacji jest to, że potrafią skomercjalizować jakieś odkrycie/wynalazek na całym świecie dostosowując do lokalnego rynku. To jeden z benefitów tzw globalizacji.

            Cóż parę lat temu rzuciłem pracę w JBRze. Mam nadal kontakt z dawnymi kolegami i powiem że trochę zmienia się na lepsze. Wchodzą konkretne projekty wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw. Nie jest to już tylko produkcja papieru i publikacji w czasopismach o wysokim IF.
            Nie wiem natomiast czy te programy to są unijne czy nasze krajowe.

    • ubiquitousghost88 Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... Nie dziwota 10.02.13, 18:06
      O ile mi jest wiadomo, ani UE, ani żadne z jej państw członkowskich nigdy nawet nie potrudziło się ustalić wymiernych kryteriów oceny efektywności projektów rozwojowo-innowacyjnych, uzależniając z kolei (bo byłoby to logiczne) stopień zwrotu kosztów poniesionych przez badaczy od wyników takiej oceny merytorycznej ich pracy.
      Tak "ustawione" EU-R&D stało się w rękach Barroso & Co. an excellent "sacrificial item", rzucony na pożarcie Cameronowi, w celu ratowania wiejskich półanalfabetów Europy, którzy nie tylko rozbijają się Mercedesami, ale i głosują na "takie Europe"...

      CAŁĄ WSTECZ jeszcze żadnego statku nie uratowano.
    • jk2007 Ukraincy ratuja Polske 10.02.13, 19:37
      90% рaбoчих мигрaнтoв Пoльши — из Укрaины
      Стaтиcтикa пoкaзывaет, чтo 90% вcех трyдoвых мигрaнтoв в Пoльше приехaли из Укрaины. Тaкие дaнные cooбщилo пoльcкoе миниcтерcтвo трyдa.
      telegraf.com.ua/mir/europa/90-rabochih-migrantov-polshi-iz-ukrainyi.html
      • borrka Z polskiego punktu widzenia Ukraincy i Bialorusini 10.02.13, 19:47
        To najwartosciowsi imigranci - kulturowo i etnicznie niezwykle zblizeni sasiedzi.
        Witamy !
        • 5magna Re: Z polskiego punktu widzenia Ukraincy i Bialor 10.02.13, 19:51
          Tak jest wypedzic tych co sa od Polakow bardzo daleko a jeszcze szkodza i chca opanowac caly narod i zrobic z niego lokaji...PS. Tych co juz ukradli Polske....
    • jorl Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 10.02.13, 22:27
      mara571 napisała:

      > pieniadze z funduszy na tzw innowacje?

      Coz, a ja jorl wiem jak sie to odbywa. Sam wlasnie przed paru miesiacami zakonczylem taki 4letni projekt popierany finasowo przez EU.
      A wiec jak to wyglada. To nie jest ze jacys biurokraci prowadza badania! Po prostu biurokraci maja pule pieniedzy ktore sa przydzielana na zgloszone przez przemysl ale i przy wspolpracy z nauka czyli jakimis instytutami na opracowanie czegos nowatorskiego. Rzad, kiedys tylko np. niemiecki, teraz jest EU (jest to jak wiele innych sprawa przesuniete na Bruksele) ustala jakie kierunki sa warte dofinansowania. I akurat uwazam ze te kierunki o jakis ja zgrubsza wiem, sa tego warte. Np. przed moze 20 albo i 30 laty dofinasowywano (tez) budowe numerycznie sterowanych obrabiarek i troche tez dzieki temu wlasnie Niemcy sa w tej dziedzinie naprawde swiatowa potega.
      Sa rozna programy, dla srednich i malych przedsiebiorstw ale wiem ze tez i duze maja swoja dzialke. W moim przypadku byla to dziedzina magnetycznych sensorow, wspolpracowaly firmy mogacy ten projekt zastowac w swoich produktach, jak my tez, a tez jeden instytut naukowy ktory do tego mial teorie. Bo bez niej ani rusz.
      Przedsiebiorstwa musza gwarantowac ca. 50% swojego wkladu w projekt praca jest rozliczana i za swoj wklad (tej czesci innej, nie wlasnej) dostaje sie z odpowiedzniego urzedu zwrot kosztow. Oceny pracy jest robiona przez zatrudnionych w urzedach nawet fachowcow, mysmy mieli dr. fizyki ktory dosc rozumial o co w tym chodzi a bywal na spotkaniach.
      Niby ladnie i sensownie ale problem jest inny. Jako ze to panstwowe to dla mnie jak komuna. Do tego nie ma obowiazku aby byl faktyczny efekt z tych prac. Ma prawo sie nie udac jako produkt. A ze ludzie sa ludzmi to jak nie ma nacisku, jak w prywatnej gospodarce, na wynik pozytywny, czesto go i tam nie ma.
      Zaleta jest ze prywatne firmy zajmuja sie jakims faktycznie nowatorskim zagadniniem jak w takim projekcie nie wyjdzie to dosc czesto, ale ma sie juz know-how, prowadzi sie w tym kierunku dalej pracy ale juz metoda kapitalistyczna czyli musi byc wynik i faktycznie nastapi postep w takiej dziedzinie. Gdyby nie bylo dofinansowania panstwowego to by zapewne dlugo jeszcze ta dziedzina lezala odlogiem.
      Osobna sprawa jest to ze w bylym NRD jest tego mnostwo. Jako ze to nie jest oparte na prywatnych sprawnych przedsiebiorstwach ktore jak co pociagna juz bez panstwa projekt dalej, bo w bylym NRD tego jest co kot naplakal, wiec projekty sa robione, pieniadze brane ale one nie daja potem faktycznych rynkowych produktow. Jak w bylym RFN (albo moim Westberlinie). To takia pomoc dla inzynierow w bylym NRD aby nie zgnili.
      Tez w Polsce uwazam sa bez sensu to sie nigdzie na nic nie przelozy tylko jacys ludzie beda cos tam robic a ze sa bez oparcia o sprawna gospodarke kapitalistyczna ktora bez tego calkiem prywatnie tworza innowacje, wiec nawet jakem mizerne wyniki nie beda podstawa do faktycznej pracy aby byl z tego produkt.

      Tylko prosze mi tu nie opowiadac w USA jest lepiej. Tam wydaje sie wiecej na zbrojenia na to firmy prywatne dostaja panstwoa kase, marnotrawi sie jak w tych projektach europejskich ale dzieki temu te prywatne firmy uzyskuja know-how ktore dalej jest podstawa do faktycznej prywatnej pracy.
      Wyglada mi na to ze Rosja teraz tez i dlatego sie zbroi aby innowacyjnosc pobudzic ktory potem przejdzie do sektora cywilnego. W kocu przewaga USA w np. elektronice wziela sie od ogromnych zamowien wojskowych w latach 60tych.

      No i smieszy mnie te krakanie nad tonaca EU. Wcale nie jest tonaca, jest dobrze, bedzie lepiej. Ale jak sie komu nie podoba to won z EU. Wolna droga.

      Pozdrowienia


      • jabbaryt Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 10.02.13, 22:39
        A masz może jakieś zestawienia zbiorcze jakie to korzyści ekonomiczne przyniosły unijne programy ramowe a teraz poigi? Konkretnie?
        • jorl Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 10.02.13, 22:49
          jabbaryt napisał:

          > A masz może jakieś zestawienia zbiorcze jakie to korzyści ekonomiczne przyniosł
          > y unijne programy ramowe a teraz poigi? Konkretnie?

          Przeciez takich zestawien nie ma i byc nie moze! To jest niewidoczne dla zadnych statystyk. Jakiekolwiek statystyki ktore ktos na ten temat zrobi przeciez mozna o kant d.. rozbic.
          Tylko praktyka, opisalem wlasnie to, daje jakiekolwiek odpowiedzi. Opisalem mechanizmy uwazam ze np. przymysl maszynowy w Niemczech tez sie rozwinal jaki jest dlatego ze go kiedys popierano.
          Sam przerabialem projekt ktory wlasnie nie wyszedl, ale zastanawiamy sie czy nie pociagnac go dalej ale juz kapitalistycznie. Czyli kopa w d.. i do roboty. Tez tych naukowcow z instytutu pogonic.
          I dlatego tez wiem ze projekty jak moj w Polsce nie maja sensu. Bo nie maja oparcia w sprawnych strukutrach prywatnych przesiebiorstw ktore moga wyniki, nawet te nieudane, ale ktore daly know-how,wykorzystac pozniej juz w udany sposob.

          Samo Twoje pytanie mowi ze nie masz pojecia praktycznego w opracowywaniu produktow ale takich konkurenycyjnych. Wiec i moje tlumaczenie do Ciebie drobi jabb nie dotrze, wiem.


          Pozdrowienia


          Pozdrowienia


          • jabbaryt Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 10.02.13, 23:07
            Jak by Ci to grzecznie powiedzieć ale właśnie że ja pracuje w dziale R@D tylko, że u Jankesów. I głośno się zastanawiam jaka jest metodyka oceny efektywności finansowej tychże unijnych programów? I czy takowa w ogóle istniej? Po Twoim poście obawiam się że może jej nie być.
            • jorl Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 10.02.13, 23:17
              jabbaryt napisał:

              > Jak by Ci to grzecznie powiedzieć ale właśnie że ja pracuje w dziale R@D tylko,
              > że u Jankesów. I głośno się zastanawiam jaka jest metodyka oceny efektywności
              > finansowej tychże unijnych programów? I czy takowa w ogóle istniej? Po Twoim po
              > ście obawiam się że może jej nie być.

              No wlasnie, nie moze byc. Oczywiscie takich co mialyby sens.
              Ale ogolna ocena projektow unijnych, kiedys tylko narodowych w moim przypadku niemieckich, przy calym marnotrawstwie kasy przy tym jest jakos sumarycznie pozytywana. Dlatego sa prowadzone i finansowane.
              Z tym ze nie maja sensu w Polsce jak i nie maja sensu w bylym NRD.

              Pozdrowienia


              • ubiquitousghost88 Szan. Koledzy! "Nie może być", czy istnieje duże.. 11.02.13, 11:06
                ...prawdopodobieństwo, że 80% UE-"badaczy" skończyłoby na bruku, gdyby tylko ktoś pokusił się o opracowanie metodologii oceny efektywności "projektów b+r", chociażby tych zasilanych z kasy europejskiej?

                Jak się już powiedziało A - "nie ma obowiazku aby byl faktyczny efekt z tych prac..."
                to wypada powiedzieć i B...
        • el_matador9 Re: UE tonie - kocham Hollande'a 10.02.13, 22:55
          kocham prezydenta F, Hollande/a ,premier Cameron chciał się z nim w czasie szczytu w Brukseli spotkać, po pierwsze - w czasie przelotnego spotkania prezydent Hollande nie podał mu ręki,
          po drugie wyłączył na amen w czasie przerwy w obradach telefon i był dla tego brytyjskiego, rozbijackiego mydłka absolutnie niedostępny....
          • ubiquitousghost88 Ale przyznaj, że Cameron przeszedł po tym całym... 11.02.13, 11:11
            ...towarzychu jak czołg.
            I od razu ich uszczęśliwił!
            Wszyscy wrócili do domów szczęśliwi, usatysfakcjonowani, uskrzydleni wielkim sukcesem...
            Z Europą tylko tak należy rozmawiać.
            Next time Holland will put even his shaver off...
      • przyjacielameryki Re: UE tonie - a Świat ma to gdzieś... 11.02.13, 11:36
        jorl napisał:

        > mara571 napisała:
        >
        > > pieniadze z funduszy na tzw innowacje?
        >

        > Niby ladnie i sensownie ale problem jest inny. Jako ze to panstwowe to dla mnie
        > jak komuna. Do tego nie ma obowiazku aby byl faktyczny efekt z tych prac. Ma p
        > rawo sie nie udac jako produkt. A ze ludzie sa ludzmi to jak nie ma nacisku, ja
        > k w prywatnej gospodarce, na wynik pozytywny, czesto go i tam nie ma.

        Twoje informacje są nieścisłe. Być może tak było kiedyś w RFN. Obecnie wszystko zależy od tzw. kryteriów dostępu, zdefiniowanego celu głównego i celów szczegółowych jakie się zamierza osiągnąć w ramach realizowanego projektu. Kryteria dostępu określają wymogi jakie musi spełnić każdy projekt, np. że innowacja musi być wprowadzona trwale do działalności firmy. Cel główny, cele szczegółowe i rezultaty projektu są określone wskażnikami które trzeba zrealizować i jeżeli się ich nie zrealizuje to pieniądze trzeba zwrócić. Jeżeli z kolei założy się zbyt łatwe cele i wskazniki to nie otrzyma się dofinansowania bo wszystko odbywa się na zasadzie konkursu i tylko część z biorących udział w konkursie, zakłada się że najlepsze projekty - otrzyma dofinansowanie. Niestety dużo zależy od postawionych kryteriów i oceniających a z tym bywa różnie. Jednak nie jest że pieniądze można spokojnie wydać bez żadnych problemów. Obecnie trzeba się bardzo mocno starać.
        Jeżeli wymogi są mądrze zdefiniowane i oceniający są kompetentni to te programy mogą wnieść dużo do firm.



        > No i smieszy mnie te krakanie nad tonaca EU. Wcale nie jest tonaca, jest dobrze
        > , bedzie lepiej. Ale jak sie komu nie podoba to won z EU. Wolna droga.
        >

        Tym razem całkowita zgoda!


    • jk2007 socjalistyczna UE 11.02.13, 08:19
      wedlug niemieckich planow
      Сoвременный ЕС вo мнoгoм cтoит нa ocнoвaх идеи «Единoй Еврoпы», рaзрaбoтaннoй нaциcтcкими бюрoкрaтaми в 1939-44 гг. Кaк и cегoдня, нaциcты тoгдa видели глaвнoй ocь Берлин-Пaриж. В 1944-м coтрyдникoм aппaрaтa Рoзенбергa – Дaйцем был придyмaн термин «еврocoциaлизм», ведь ЕС ими виделcя coциaлиcтичеcким. Еврoпa – этo coвременный кoнтинент, «неoжидaннo» cocтaвленный пo лекaлaм нaциcтoв. Еврoпейcкий coюз и глaвенcтвo в нём Гермaнии, прoтивocтoящий им aнглo-caкcoнcкий мир (ocoбеннo Англия), рacпaд СССР и Югocлaвии и их вхoждение в Еврoпy нa прaвaх cырьевых и трyдoвых придaткoв. Мнoгoе coвпaлo вплoть дo детaлей – прoгермaнcкий клaн вo глaве Рoccии и влacoвcкий трикoлoр в кaчеcтве гocфлaгa РФ. Тaким oбрaзoм, изyчaя плaны нaциcтoв пo coздaнию «Объединённoй Еврoпы», мoжнo предyгaдaть, чтo ждёт в бyдyщем и в целoм кoнтинент, и в чacтнocти – Рoccию. Ведь зa предыдyщие 50 лет cтрoительcтвo ЕС пoчти не oтклoнялocь oт плaнa нaциcтcкoй бюрoкрaтии.
      ttolk.ru/?p=15795
      • ubiquitousghost88 «неoжидaннo» ????? 11.02.13, 11:33
        www.relay-of-life.org/pl/chapter.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja