Gość: ABE
IP: *.dialup.xtra.co.nz
18.07.04, 04:33
Ponoc ten mur to w celach "obrony wlasnej". Tak mowia Izraelczycy.
Przeanalizujmy wiec co mozna nazwac obrona wlasna, i czy poczynania Izraela
sie kwalifikuja.
Po pierwsze: dzialanie w obronie wlasnej musi byc skierowane przeciwko
atakujacemu. Czy budowa muru separajucego bogu ducha winne rodziny
palestynskie, matki od dzieci, braci od siostr itd jest rzeczywiscie
skierowana przeciwko wlasciwym osobom, tz terrorysta? ALez nie. To jest
zwykly szantaz nie obrona wlasna. To jest cos w rodzaju: jak ty mnie jeszcze
raz uderzysz to ja twoja matke zamkne w klatce na 10 dni bez wody, czyli
skieruje moja akcje przeciwko komus innemy niz atakujacy.
Po drugie: srodki w celu obrony wlasnej musza byc wspolmierne do srodkow
atakujacego. Czy budowa muru ktory jest srodkiem gettyzacji i izolacji
mniejszosci etnicznej, jest wspolmierna do indywidualnych atakow
terrorystycznych tylko pewnych przestawicieli tejze mniejszosci. Chyba raczej
mamy tu do czynienia z odpowieedzialnoscia zbiorowa niz obrona wlasna. Czyli,
jak ty mnie uderzysz to ja uderze spowrotem ale zamiast ciebie to w cala
twoja rodzine, krewnych i sasiadow. Za twoje fizyczne uderzenie ja pozbawie
ich srodkow do zycia, dostepu do miejsca pracy, wolnosc poruszania sie itd
itd.
Po trzecie: broniacy sie, aby moc uzyc "obrony wlasnej" jako sytuacji
mitigujacej, nie moze posunac sie dalej niz wymaga to bezposrednie
niebezpieczenstwo w ktorym go atakujacy postawil. Znaczy sie: jak ktos sie
wlamie do mnie do domu i zaatakuje mnie nozem to mam oczywiscie prawo bronic
sie nozem czy pistoletem, czy czymkolwiek co mi w rece wpadnie. Jednakze jak
ten wlamywacz ucieka z moim laptopem przez plot na ulice, to ja wyszlabym
poza ramy obrony wlasnej gdybym teraz mu strzelila w placy. To juz nie obrona
wlasna - to jest atak. A wiec w przeniesieniu na grunt izraleski: budowa mury
na ziemiach spornych idzie dalej niz limitacje obrony wlasnej. Uzycie wymowki
obrony wlasnej aby budowac konstruckcje "graniczne" na cudzym terrytorium,
nie jest dopuszczalne prawnie. Jest to po prostu aneksja, i wcale ona nie
wyplywa z koniecznosci obrony wlasnej.
Kochani Izraelczycy, Z Daleka szczegolnie, z "obrona wlasna" jako
uzasadnienie waszego mury daleko nie zajedziecie - co zreszta widac po
decyzji w Hadze. Postarajcie sie wymyslec cos inteligentniejszego, jesli w
waszsej zaslepionej nienawisci i zadzy cudzej ziemi pozostalo jakies miejsce
na logike.
PS Przefarbowalam wlosy na kolor brazowy, wiec epitet "blondynki" nie ma juz
do mnie zastosowania