felusiak1
20.02.13, 23:13
W zeszłym roku rosyjska Duma, w odwecie za magnitsky act, uchwaliła ustawę zakazujacą
adopcji rosyjskich dzieci przez amerykańskie rodziny. Zakaz wszedł w zycie 1 stycznia tego roku.
Ale okazuje się, że zakaz nie obowiazuje do 2014 ponieważ Rosja podpisała dwustronną umowę z USA i wypowiedzenie jej zajmuje rok. A w tej chwili około 500 rosyjskich dzieci jest w trakcie załatwiania adopcji.
No i na pomoc w zablokowaniu tych 500 dzieci przyszedł tragiczny przypadek Maxa Kuzmina.
Kreml oskarzył przybraną matkę o zamordowanie 3 letniego chłopca nie mając absolutnie zadnych dowodów. W Rosji los adoptowanych przez amerykanów dzieci obchodzi wszystkich. Cały naród, posłowie, politycy, prasa, radio, telewizja i internet aż kipią. Rzecz jasna należy zablokować te 500 adopcji a wogóle to zabronić jakichkolwie adopcji za granice.
Rosja jest wielka i sama zaopiekuje się swoimi dziećmi. Eszystkie Rosyjskie dzici są drogie narodowi i pisłom i politykom i dziennikarzom, nawet te, które sasiad każdego dnia tłucze .