Koniec świata - Rosyjska dominacja pożądana?

27.02.13, 22:28
Tak świętokradcze i bluźniercze pytanie stawia niejaki Jakub Korejba - pewnie jakiś komsomolec.

Teza dosyć śmiała i dyskusyjna, szczególnie dla wojtusiów i przyjaciółczegośtam.

Fajnie jednak gość podsumował "zdobycze" polityczne i gospodarcze poradzieckich republik, do których (z wyjątkiem Białorusi) Polska tak się umizguje:

Niepiękni dwudziestoletni

Suwerenny byt byłych republik radzieckich, z których większość oddzieliła się od Kraju Rad siłą inercji, czyniąc dość marny użytek z niepodległości, wyczerpał potencjał rozwoju dla zamieszkujących je ludzi.

O ile trudności pierwszych lat samodzielności można wytłumaczyć brakiem przygotowania społeczeństw i elit politycznych do stawienia czoła nowym wyzwaniom, o tyle nie można usprawiedliwiać bilansu przeszło dwóch dekad, które – zarówno w wymiarze sytuacji wewnętrznej, jak i prowadzonej polityki zagranicznej – wypadają kiepsko.

Większość republik, zaraz po tym, jak nagle otrzymała niepodległość, nawet nie próbowała stworzyć zrębów ustroju demokratycznego czy gospodarki wolnorynkowej. Oprócz republik bałtyckich, które otrzymały ogromną pomoc finansową i do których napłynęło wielu reemigranów ze Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej, żaden z tych krajów nie spełnia nawet najbardziej podstawowych norm współczesnego państwa prawa. Co więcej, na tle byłych republik związkowych, Rosja może uchodzić dziś za wzór demokracji, reformatorskiego zapału i politycznego pluralizmu.

Wystarczy pobieżny przegląd sytuacji, aby przekonać się, że zwiększenie rosyjskiej potęgi może wpłynąć na nie w sposób pozytywny. Białoruś to polityczny skansen wspierający się na gospodarczej fikcji finansowanej związanej z „pomocą” wyczekującego zjednoczenia sąsiada. Ukraina to trzeszczący w szwach projekt biznesowy, w którym władza centralna zamiast prowadzić politykę, pełni na zmianę funkcję instytucji równoważącej oligarchiczne interesy i narzędzia do wykańczania konkurencyjnych klanów. Mołdawia jest dysfunkcjonalnym quasi-państwem, którego największym problemem jest określenie, czy stanowi część Rumunii czy Rosji. Armenia to konglomerat klanów, utrzymujący się z dolarów przysyłanych w kopertach przez diasporę i z rosyjskiej pomocy wojskowej. Gruzja stanowi przykład niewiarygodnego sukcesu medialnego, ale jednocześnie kraju, który zacznie ponownie rozpadać się na części, jak tylko Zachód przestanie udzielać mu pożyczek. Azerbejdżan to nieźle zarządzany rodzinny punkt handlu ropą i gazem, który w terminie opłaca lukratywne kontrakty, ale lepiej nie pytać, co stało się z konkurentami kierownika interesu. Kazachstan jest z kolei oświeconą dyktaturą, z niezłymi perspektywami rozwoju, jeśli tylko uznać brak wolności słowa, istnienie więźniów politycznych i eliminację opozycji za nieuchronne efekty uboczne modernizacji. Uzbekistan to zamordystyczny kacykat, w którym morderstwa polityczne, porwania przeciwników i czystki etniczne przestały budzić większe emocje. Turkmenistan, w którym jeszcze niedawno dzieci w szkołach zaczynały dzień od recytacji dzieł genialnego wodza, subtelnie retuszując wizerunek, umacnia system neosułtanatu. Kirgizja jest dysfunkcjonalnym zlepkiem plemion pozbawionych efektywnej władzy centralnej, który w zawrotnym tempie przekształca się w chińską kolonię. Tadżykistan to państwo upadłe, którego istnienie wynika jedynie z konieczności zapewnienia schronienia dla przerzucających afgańska heroinę klanów, które zamiast mordować się między sobą, skupiły się na dzieleniu zysków z kontrabandy.

www.new.org.pl/2013-02-11,rosyjski_dominacja_w.html
    • yurek11111 Koniec świata - bo Rosja chce byc pożądana? 27.02.13, 22:36
      Kreml niechetnie wypuszcza ofiary ze swoich lapsk,ale tobie lubat tlumaczyc to strata czasu...
    • wojciech.2345 cymes 27.02.13, 22:45
      Putin ... może skupić się na realizacji największego marzenia jego życia i skorygowania „największej geopolitycznej tragedii XXI wieku”, czyli upadku Związku Radzieckiego.

      (ten sam link)
    • jk2007 Rosja wedlug Coca-Cola HBC - jak Nigeria 27.02.13, 23:01
      В cвoем aнaлитичеcкoм oбзoре Coca-Cola HBC делaет aкцент нa cледyющих мoментaх:
      – Для Рoccии, Нигерии и Рyмынии хaрaктернa непocледoвaтельнocть гocyдaрcтвеннoй пoлитики. Этo мoжет негaтивнo cкaзaтьcя нa прoдaжaх Coca-Cola нa этих рынкaх.
      – Глaвнoе, чтo cближaет Рoccию и Нигерию – прaвoвaя неoднoзнaчнocь. Этoт риcк ocoбеннo хaрaктерен именнo для этих двyх cтрaн и мoжет oкaзывaть cильнoе влияние нa бизнеc кoмпaнии.
      – В Рoccии cлишкoм cлoжен aппaрaт гocyпрaвления. Нaциoнaльные, региoнaльные и мyниципaльные влacти мoгyт принимaть прoтивoречaщие дрyг дрyгy решения и выдвигaть рaзнooбрaзные требoвaния, чтo мoжет yвеличить рacхoды кoмпaнии.
      – В Рoccии и Нигерии иcтoричеcки oчень выcoкий yрoвень кoррyпции. Пocкoлькy Coca-Cola HBC в cвoей рaбoте рyкoвoдcтвyетcя зaкoнoм США o зaпрете кoррyпции зa рyбежoм, oнa мoжет oкaзaтьcя в нерaвных кoнкyрентных ycлoвиях c дрyгими yчacтникaми рынкa.
      – Неoпределеннocть рoccийcких зaкoнoв мoжет влиять нa прибыльнocть бизнеca кaк нaпрямyю (изменение регyлятoрнoй бaзы), тaк и кocвеннo – гoтoвнocть пoтребителей трaтить деньги нa пoкyпкy тoвaрoв не первoй неoбхoдимocти (coки и гaзирoвкy) мoжет неoжидaннo cнизитcя.
      svpressa.ru/society/article/64866/
    • johnny-kalesony Re: Koniec świata - Rosyjska dominacja pożądana? 28.02.13, 00:44
      lubat napisał:

      > Azerbejdżan to nieźle zarządzany rodzinny punkt handlu ropą i gazem, który w
      > terminie opłaca lukratywne kontrakty, ale lepiej nie pytać, co stało się z kon
      > kurentami kierownika interesu. Kazachstan jest z kolei oświeconą dyktaturą, z n
      > iezłymi perspektywami rozwoju, jeśli tylko uznać brak wolności słowa, istnienie
      > więźniów politycznych i eliminację opozycji za nieuchronne efekty uboczne mode
      > rnizacji. Uzbekistan to zamordystyczny kacykat, w którym morderstwa polityczne,
      > porwania przeciwników i czystki etniczne przestały budzić większe emocje.

      Czyli jednak nie wszyscy oddzielili się od Rosji ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • eva15 Rosyjska dominacja pożądana? Dla kogo? 28.02.13, 00:49
      Ku uciesze kretynów forumowych, którzy guzik pojęli z moich wypowiedzi, pisałam już kilka lat temu, że dla Rosji nie było tragedią oddzielenie się E. Wsch. (PL, Czech, Słowacji, Węgier etc) ale poważnym problemem było oderwanie się republik azjactyckich.

      E. Wsch. to były w większości przypadków kraje o tradycji własnej państwowości czekające tylko niejako na okazję, by ją odzyskać. Po części były to kraje na wyższym poziomie cywilizacyjnym niż ZSRR jako całość. Czechom, Węgrom, czy zwłaszcza Niemcom z NDR ZSRR niewiele miał do zaproponowania (pomijając poziom zbrojeń, lotnictwa, lotów kosmos etc.).
      Z drugiej strony dla Rosji te kraje też nie były/nie są specjalnie cenne - nie mają żadnych bogactw, przemysłu na światowym poziomie, nie mają super rozwiniętej nauki, własnych koncernów, bankowości etc.. etc. Za to niektóre z nich mają wielkie ambicje. Niech więc EU je realizuje:-) i niech Niemcy się bawią w finansowanie, jak niegdyś Rosja w ZSRR.

      Zupełnie inaczej natomiast było/jest z Azją Centralną.

      Dla byłych azjatyckich republik ZSRR ta dominacja dzisiejszej Rosji jest pożądana, nawet jeśli one tego (jeszcze) nie rozumieją i zachłystują się dziś swoją "wolnością". Ta wolność bez koncepcji/tradycji państwowości (skąd mieliby ją mieć) i bez siły normatywnej i finansowej EU jest ich tragedią i drogą do upadku. Jeśli nie chcą stać się XIX-wieczną Afryką dla kolonizatorów zachodnich, którzy ich tak właśnie potraktują jak tąże Afrykę, to alternatyw za bardzo nie mają.

      A i dla Rosji po raz kolejny nie ma alternatywy - Europy nie podbije (przynajmniej na razie:-)) a ponowna ekspasja na wschód da jej to, co miała za carów i ZSRR, czyli potęgę, MIMO kosztów. Jeśli natomiast na stałe wlezie tam Zachód/USA i ich wasale, a obok będą rosnące w siłę Chiny, to Rosja będzie wzięta w tzw. dwa ognie.

      Cytat z artykułu:

      Zanim więc zaczniemy z przerażeniem ostrzegać przed odradzającym się rosyjskim imperializmem, warto pomyśleć, czy przypadkiem Putin, realizując swoje osobiste ambicje, nie inwestuje potencjału Rosji w stabilizację regionu, który nie przestaje stwarzać problemów i dla nas.

      Artykuł Korejby jest dobry jako analiza stanu faktycznego, ale słaby odnośnie wniosków. Zachodowi wcale nie zależy na stabiizacji tego regionu i napewno nie życzy Putinowi sukcesu. Zaba nierozumnie podsuwa nogę do podkucia - nikt Polski nie będzie pytał, co dla niej jest problemem. Zresztą - ona nie ma żadnych interesów finansowych, korporacyjnych w Azji Srodkowej, Sprawy tego regionu dotyczy ją tak samo wielce, jak tzw. światowy terroryzm.

      Zamiast cieszyć się, że nie dotyczy, Polska wystawia nogę do podkucia i koniecznie pcha się przed orkiestrę.
      • marko125 Ewa 28.02.13, 11:54
        Sądzisz, że Rosja zdola odbudować choć po części potęgę z czasów ZSRR ? Ja myślę, że to będzie bardzo trudne.
        Mimo, że Rosja była główną siła ZSRR ok 60 % PKB i 50 % siły roboczej to jednak reszta republik jako całość też stanowiło potężną siłę. Przecież ZSRR liczył prawie 300 mln ludzi. Tak więc rozpad ZSRR nie wyszedł wcale dobrze Rosji jeśli chodzi o jakieś większe aspiracje. 143 milionowa Rosja o gospodarce powiedzmy na poziomie Włoch nie ma szans raczej na większe aspiracje czy też stanowienie jakiejś przeciwwagi dla Zachodu czy Chin.
      • marko125 Ewa 28.02.13, 17:41
        >a ponowna ekspasja na wschód da jej to, co miała za carów i ZSRR, czyli potęgę, MIMO kosztów

        W jaki sposób ekspansja na te biedne republiki post radzieckie w Azji ma im dać potęgę Ewa ?
        • eva15 Re: Ewa 28.02.13, 19:46
          W jaki sposób ma dać potę? Toś sam napisałeś:

          > ok 60 % PKB i 50 % siły roboczej to jednak reszta republik jako całość też stanowiło >potężną siłę. Przecież ZSRR liczył prawie 300 mln ludzi. Tak więc rozpad ZSRR nie wyszedł >wcale dobrze Rosji


          Zdecyduj się może...
          • eva15 Re: Ewa 28.02.13, 19:47
            Sorry:

            W jaki sposób ma dać potęgę? Toć sam napisałeś:
            >
            > > ok 60 % PKB i 50 % siły roboczej to jednak reszta republik jako całość też stanowiło >potężną siłę. Przecież ZSRR liczył prawie 300 mln ludzi. Tak w
            > ięc rozpad ZSRR nie wyszedł >wcale dobrze Rosji
            >
            >
            Zdecyduj się może...

            • marko125 Wyjaśniam 01.03.13, 08:16
              Ewa chodzi o to, iż za czasów ZSRR reszta republik Sojuza była integralną częścią gospodarki całego ZSRR. Wszystko było ze sobą powiązane itp. W byłych republikach była rozwinięta infrastruktura, przemysł, biura projektowe, ośrodki badawcze itp, To wszystko było tworzone przez dekady istnienia ZSRR. Obecnie byłe republiki ZSRR to w dużej części skansen jak zresztą piszą w tym artykule. Infrastruktura w rozpadzie, zakłady rozkradzione poupadały, biura porjektowe zlikwidowane, przemysł strasznie podupadły. Więc jak teraz Rosja nawet stworzy jakąś tam Unię to nie wiele im to da raczej ?
              Do tego chodzi o republiki azjatyckie a tam przemysł nie byl aż tak chyba rozwinięty. A co z Ukrainą która stanowiła 1/6 ZSRR i tam właśnie było sporo przemysłu , biur projektowych i tak dalej. Do tego teraz to wszystko odtwarzać.
              Do tego Putin chce stworzyć tą Unię tylko z częścią bylych republik ?
              • eva15 Nasz wiele racji 01.03.13, 12:13
                To prawda, co piszesz, przemysł, ifrastruktura dla niego (biura konstrukcyjne, ośrodki badawcze etc.) zostały w tych republikach zniszczone. Otworzyć je można, wszak Rosja odtwarza własne, zniszczone za Jelcyna. Potrwa to ale jest realne.
                Problem z b. republikami jest w czym innym - one nie mają sprawnych rządów, administracji państwowej, stosownych regulacji prawnych etc. Tak więc odtworzenie czegokolwiek będzie niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe. Co innego, gdyby te państwa znów podlegały rządom Moskwy.

                Jak piszą forumowi Rosjanie za ZSRR Ukraina - będąca jedną z lepiej rozwiniętych i zasobnych republik - pyszczyła, że utrzymuje cały ZSRR.
                Ledwo przestała "utrzymywać" i stała się samodzielna to padła. Padła tak skutecznie, że chyba sama bez ponownego "utrzymywania" Rosji raczej się nie podniesie.
                No chyba, że zacznie "utrzymywać" EU.



                • borrka Cos takiego pisza ? Nie zauwazylem. 01.03.13, 12:24
                  Ale to, akurat, prawda.
                  Tyle, ze Ukraina byla "kompatybilna" z reszta czerwonej Matuszki CCCP.
                  A dzis CCCP nie ma, a Ukrainie zostal przestarzaly i energochlonny przemysl.

                  Jesli sadzisz, Effciu, ze istnieje najmniejsza szansa powrotu Ukrainy pod skrzydla krola zurawi, to nie znasz zupelnie zagadnienia.
                  Swiadomsc odrebnosci rosnie z dnia na dzien, a Ukraincy sa jeszcze tacy staromodni, ze nie wystawia na sprzedaz Niepodleglosci.
                  Sytuacja jest jednak zla i ja obawialbym sie raczej jakiejs faszyzacji Ukrainy.
                  • eva15 Re: Cos takiego pisza ? Nie zauwazylem. 01.03.13, 12:32
                    Romrus o tym niedawno wspomniał.

                    Ukraina była kompatybilna z Rosją, a Rosja z Ukrainą, jeśli po ubu stronach równania jest minus, to się on znosi (neutralizuje) .
                    Rosja nie pada, wręcz przeciwnie - niedokarmiana przez Ukrainę wychodzi na prostą. Ukraina pada mimo, że już utrzymywać Rosji nie musi.

                    Masz rację, Ukraian nie rwie się do powrotu na łono Matuszki. ale chodzi tu o elity i o oligarchów - czyli tych, którzy by na tym stracili. Te stołki, te żyrandole, te czerwone dywany rozciągane przed przywódcą państwa, te lewe, przez nikogo nie kontrolowane interesy - kto oddałby to dobrowolnie w imię dobra ojczyzny? Na pewno nie elity ukraińskie.

                    Faszyzacja to grozi również i EU. Jak się nic nie zmieni, to EU będzie mogła powoli dorównać stopniem upadku przemysłu, bezrobocia, , zadłużenia i degradacji społeczeństw Ukrainie. Wtedy przyjdzie pora na przyjęcie Ukrainy do Unii.
                    • borrka Bledne kategorie: 01.03.13, 12:57
                      Nikt nie wie, kto kogo dokarmial, zarowno wewnatrz czerwonej Matuszki, jak i na zewnatrz.
                      Pewnie roznie, w roznych czasach bywalo.
                      Po stanie wojennym tak mnie dokarmili cukierkami Made in CCCP, ze ... zwrocilem.

                      Bez watpienia struktura gospodarcza Ukrainy nie pasuje do niepodleglosci i to jest powodem problemow gospodarczych.

                      Oczywiscie oligarchowie boja sie Kremla, bo to oznacza nowe uklady, nowe mafie, nowe lapowki.
                      I oni ksztaltuja opinie publiczna Kraju.

                      Jako narod, Ukraincy nie sa antyrosyjscy, ale juz swiadomi odrebnosci.
                      Nawet bez banderowskiej tradycji i strachu oligarchow.
                  • romrus Re: Nie zauwazylesz? 01.03.13, 12:54
                    borrka napisał:
                    > Sytuacja jest jednak zla i ja obawialbym sie raczej jakiejs faszyzacji Ukrainy.

                    100 razy pisalem jak Ukraincy 75 lat darli morde, ze karmia caly ZSSR.
                    Rozpad pokazal, kto kogo karmil.

                    Co do faszyzacji, to wlasnie tak bedzie.
                    Naiwpierw faszyzacja, potem rozpad.
                    • borrka Nie licz na rozpad. 01.03.13, 13:00
                      Co najsilniej jednoczy Ukraincow, to integralnosc Kraju.
                      Przelacz kurek od ropy i gazu na Kijow, to zamienicie sie pozycja gospodarcza w 3 miesiace :)))
                      • romrus Re: Nie licz na rozpad. 01.03.13, 13:13
                        borrka napisał:
                        > Co najsilniej jednoczy Ukraincow, to integralnosc Kraju.
                        > Przelacz kurek od ropy i gazu na Kijow, to zamienicie sie pozycja gospodarcza w 3 miesiace


                        Juz widze ta jednosc pomiedzy banderowcami, a mieszkancami okregu Donieckiego i calego Wschodu. Jedni 9 maja marszeruja pod portretami Stalina, drodzy w mundurach SS-manow.

                        Opowiadaj dalej swoi bajeczki propagandowy.


                        Trzeba bylo kiedys nie zrec slonine, popijajac gorzala, a wywalczyc sobie Syberie, kurek sie znajduje wlasnie tam.
                      • eva15 Ukrianie nic nie pomoże 01.03.13, 13:16
                        Nie, to są zupełne bzdury. Kurek z ropą i gazem mieli i Gorbi i Jelcyn a doprowadzili kraj do upadku. Kijów zrobiłby to samo nawet mając ten kurek.

                        Obok bogactw najważniejszy dla sukcesu kraj jest sprawny suwerenny rząd, dobry i konsekwentny plan działania oraz organy wykonowcze. To I TYLKO to pozwoliło 1,3 mld Chińczyków wyjść w ciągu JEDNEJ generacji z kompletnej nędzy. To pozwala Rosji wychodzić z upadku lat 90.

                        Co do rozpadu Ukrainy:

                        scenariusz teraz może mało realny, ale to zależy, co będzie dalej. Elity są antyrosyjskie, ale Ukraińcy już nie, bo sami są po części Rosjanami (mieszane małżeństwa) lub mają rodziny w Rosji. Jeśli kontrast między odrodzeniem gospodarczym Rosji a upadkiem Ukrainy będzie zbyt wielki, to przynajmniej wschodni Ukraińcy zaczną się pytać, po co im ten bajzel? Po to, by kacyki chodziły po czerwonych dywanach?
                        To tylko kwestia ciśnienia w kotle.
                        • romrus Re: Ukrianie nic nie pomoże 01.03.13, 13:25
                          eva15 napisała:
                          > scenariusz teraz może mało realny, ale to zależy, co będzie dalej. Elity są antyrosyjskie, ale Ukraińcy już nie, bo sami są po części Rosjanami (mieszane małżeństwa) lub mają rodziny w Rosji. Jeśli kontrast między odrodzeniem gospodarczym Rosji a upadkiem Ukrainy będzie zbyt wielki, to przynajmniej wschodni Ukraińcy zaczną się pytać, po co im ten bajzel?
                          Po to, by kacyki chodziły po czerwonyc> h dywanach?

                          Oni juz dawno o tym pytaja.



                          > To tylko kwestia ciśnienia w kotle.

                          A cisnenie to tylko kwestia czasu.
                          Lepiej nie bedzie, bo nie ma z czego.
                          • eva15 Re: Ukrainie nic nie pomoże 01.03.13, 13:32
                            No właśnie, nie ma z czego być lepiej. Kacyki ukraińskie liczyły na kasę z EU, tymczasem EU sama stacza się po równi pochyłej i jest już dostatecznie obciążona różnymi "Ukrainami" u siebie, następnej nie udźwignie.
                            W dodatku EU stawia twardze warunki niż Rosja. W sumie jest jasne, że UE chce oddać Ukrainę do zagospodarowania w ręce swoich koncernów i właściwie tylko do tego jej potrzebuje. Chodzi o ekspansję na nowe rynki. To z kolei koliduje z interesami ukr. oligachów.
                            • borrka Ty Effciu... 01.03.13, 14:09
                              Opowiadasz gorsze bzdurki, niz tow. Dugin.
                              Kazdy niemowlak w Matuszce wie, ze bez surowcow, bylaby d..a blada.
                              Ukrainie surowce wyeksploatowala Matuszka CCCP, a pozostale, czyli wegiel, poki co sa niemodne.
                              Romrus, to wielkoruski sowok, a Ty nic z tej Ukrainy nie rozumiesz.
                              • romrus Re: Ty Effciu... 01.03.13, 14:18
                                borrka napisał:
                                > Ukrainie surowce wyeksploatowala Matuszka CCCP, a pozostale, czyli wegiel, pokico sa niemodne.

                                Jaki jeszcze surowcy wyeksploatowala, banderowcu?

                                Zezarla slonine i wypila gorylke?
                                Oprocz zelaza i wieglu nic godnego uwagi tam nigdy nie bylo.


                                > Romrus, to wielkoruski sowok, a Ty nic z tej Ukrainy nie rozumiesz.

                                Wylazi sloma z butow banderowcu, nierwy puszczaja.
                                Jak cos nie pasuje - sowok, czekista, etc.
                                • borrka Z powodu Ukrainy nerwy, to wam puszczaja :))) 01.03.13, 14:36
                                  Masz mentalnosc wielkoruskiego sowka i nie bardzo wiem, jak to prosciej okreslic.

                                  CCCP przez lata zerowalo na ukrainskiej rudzie - to malo ?
                                  Wyeksploatowalo, mimo posiadania innych, wszystkie zloza ukrainskiej ropy - to malo?
                                  O rolnictwie nie mowie, bo ziemia zostala.

                                  Po prostu, punkt wyjsciowy po rozpadzie CCCP, byl dla Ukrainy trudniejszy.
                                  • romrus Re: Nie mam nerwow:-) 01.03.13, 14:52
                                    borrka napisał:
                                    > Masz mentalnosc wielkoruskiego sowka i nie bardzo wiem, jak to prosciej okreslic.

                                    Polecam lekture:
                                    www.livelib.ru/book/1000005720
                                    Bedziesz wiedzial, co to sowok, a co patriota.

                                    Sowok to ty jestesz, bo pisalesz, jak "miliony rabow" stracila Rosja z rozpadem ZSSR, to znaczy ze siebie tez do tych rabow zaliczalesz. To wlasnie sowok.


                                    > CCCP przez lata zerowalo na ukrainskiej rudzie - to malo?

                                    Lepiej bylo nie budowac zakladow na Ukrainie, zeby Ukraincy slome zarli?
                                    Na Uralu zelaza wbrud, ukrainskie nie bylo koniecznym.

                                    > Wyeksploatowalo, mimo posiadania innych, wszystkie zloza ukrainskiej ropy - to malo?

                                    Ukrainska ropa istnieje wylacznie w chorej wyobrazni banderowcow.

                                    20 lat po rozpadzie ZSSR dostawaliscie rope i gaz prawe za friko, co pozwolilo na istnienie sztucznego stworu pod nazwa "panstwo Ukraina".
                                    Хaлявa зaкoнчилacь.


                                    > Po prostu, punkt wyjsciowy po rozpadzie CCCP, byl dla Ukrainy trudniejszy.


                                    20 lat Ukraina rzadza sami palanci, z taka elita kierunek jest jeden - na dno.
                                    • borrka Idzie na dno... 01.03.13, 15:02
                                      Ale do was nie chce.
                                      Rozumiem, jak to boli...
                                      Zbyt wiele razy slyszalem placze nad "zagranicznym" Kijowem, kolebka Rusi.
                                      I nie ma Kijowa.
                                      I nie bedzie Kijowa.
                                      Macie Miedwiedkowo na pocieche.
                                      • romrus Re: Idzie na dno... 01.03.13, 15:11
                                        borrka napisał:
                                        > Ale do was nie chce.
                                        > Rozumiem, jak to boli...

                                        Kto cie powiedzial, ze ktos ja chce?
                                        Sa rzeczy naturalny i czesc terenow powroci po rozpadzie.
                                        Reszta nich spada.


                                        > Zbyt wiele razy slyszalem placze nad "zagranicznym" Kijowem, kolebka Rusi.
                                        > I nie ma Kijowa.
                                        > I nie bedzie Kijowa.


                                        To ty i Dugin macie urojenia panslawistkie.
                                        Mnie Tatarzy blizej, niz Ukraincy, a Kiew mam gdzies, chociaz ladne miasto.
                              • eva15 Borrcia, masz coraz większy odlot! 01.03.13, 14:23
                                borrka napisał:

                                > Ukrainie surowce wyeksploatowala Matuszka CCCP,

                                A konkretnie to jakie surowce Matuszka do cna wyekspoatowała?
                                • borrka W duzym stopniu rude i rope. 01.03.13, 14:39
                                  W zunifikowanej gospodarce CCCP rekompensata byly inne surowce.
                                  Dzis, zyjaca z surowcow FR, ma lepsza pozycje i to wszystko.
                                  • eva15 Ciąg dalszy borrciowego odlotu! 01.03.13, 14:45
                                    Poważnie? Rosja wyżłopała całą ukraińską ropę i wydobyła wszystkie złoża rud?

                                    W jakie ukraińskiej gazecie takie bzdury piszą?
                                    • borrka Nie wiem. 01.03.13, 14:59
                                      Nie czytam gazet ukrainskich.
                                      Znam wyczerpane zloza boryslawskie i mocno zuzyte Krzywego Rogu.
                                      • eva15 Ukrańska polityka w ramach ZSRR 01.03.13, 15:02
                                        No popatrz, co ci Ukraińcy narobili będąc we władzach najwyższych ZSRR!
                                        No ale przynajmniej Krym udało im się ukraść jako zadośćuczynienie za swą grabieżczą politykę !
                                        Tyle, że ten Krym to raczej nie na długo.
                                        • borrka Smieszne. 01.03.13, 15:05
                                          Matuszka nie pisnie w sprawie Krymu.
                                          Matuszka otwiera nowe Mc Donalds i to jest priorytet !

                                          PS. Musze sprawdzic ilosc US fast foodow na Miedwiedkowie !
                                          To priorytetowe.
                                          • eva15 Smieszne jak dla kogo. 01.03.13, 15:24
                                            Matuszka się maskuje! Zaczaiła się niczym tygrys i skoczy, gdy przyjdzie moment.
                                            Albo nawet będzie odwrotnie - głodujący Krym sam zagłosuje nad powrotem do Matuszki.
                                            Kradzione nie tuczy, to widać po Ukrainie, bo chudnie w oczach!
                                            • romrus Re: Smieszne jak dla kogo. 01.03.13, 16:07
                                              eva15 napisała:
                                              > Albo nawet będzie odwrotnie - głodujący Krym sam zagłosuje nad powrotem do Matuszki.
                                              > Kradzione nie tuczy, to widać po Ukrainie, bo chudnie w oczach!


                                              Dzis odbyla sie akcja w Sewastopolu:

                                              "Мы не любим Укрaинy"
                                              "Хoтите гaз - верните Крым Рoccии!"

                                              www.regnum.ru/news/polit/1630789.html#ixzz2MIiO4Bsb

                                              • eva15 Re: Smieszne jak dla kogo. 01.03.13, 16:20
                                                Romrus, o co dokładnie chodzi w tym sporze konstytucyjnym Kymu z Kijowem? Jaki jest stan faktyczny?
                                              • borrka Upadla nam Matuszka za krola zurawi. 01.03.13, 16:22
                                                Wygrywa wojny z Gruzja, konflikty dyplomatyczne z Estonia, a straszy wajha do zakrecania kurka gazowego !
                                                A byly "schwatki bojewyje"....
                                                • borrka Jednak "wajcha" ! 01.03.13, 16:37

                • marko125 Re: Nasz wiele racji 01.03.13, 12:33
                  one nie mają sprawnych rządów, adm
                  > inistracji państwowej, stosownych regulacji prawnych etc. Tak więc odtworzenie
                  > czegokolwiek będzie niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe. Co innego, gdyby te
                  > państwa znów podlegały rządom Moskwy.


                  No tak ale czy w ogóle jest sens aby część bylych republik podlegała Moskwie. Rosja musiałaby pewnie sypnąć nieco kasą aby choć po części odbudować byłe republiki ZSRR a przecież obecnie sami mają bardzo dużo roboty na swoim podworku. I odtwarzają u siebie częsć przemysłu, który wcześniej pozostał poza granicami Rosji np na Ukrainie itp.
                  Do tego o jakie republiki chodzi ? Bo jak na razie wygląda na to, iż nikt z byłch republik ZSRR nie chce wejść pod skrzydła Moskwy pomim, iż klepią biedę a i powiązania z Moskwą byłby już na innych zasadach niż za czasów Sojuzu. Tam dalej rządzą kacykowie a oni chcą być niezależni...
                  Co ROsja miałaby z tego ? Szczególnie jeśli chodzi o biedne republiki azjatyckie? Chodzi o kontrole surowców czy o jakieś szersze plany. Przecież raczej nie wskrzeszą ZSRR-bis czy coś podobnego. ? To takie moje rozważania być może są jeszcze inne ważne aspekty.

                  Myślisz Ewa, że FR będzie wstanie odbudować po części swoją pozycję z czasów ZSRR ? Ja uważam, że nie. Myślę, że będą liczącym się graczem z coraz bogatszym społeczeństwem ale nie zostaną drugim czy trzeci biegunem. Tutaj już chyba Chiny będą grały większą rolę, szczególnie przez demografię. Rosja demograficznie jest za słaba a te azjatyckie republiki niewiele wniosą.
                  Generalnie ciekawe czy uda im się stworzyć tą Unię.
                  • eva15 Re: Masz wiele racji 01.03.13, 12:40
                    Mimo wszystkich minusów (część z nich wyliczyłeś) geopolitycznie jest to dla Rosji niezwykle ważne. Inaczej w to środkowoazjatyckie vakuum ktoś wejdzie - albo Chiny, albo USA. Clintonica mówiła wyraźnie, że USA zrobią wszystko, by nie dopuścić do reaktywacji jakiejkolwiek formy ZSRR-bis.
                    Jak myślisz, czemu USA tak zależy na tych biednych, zacofanych republikach środkowoazjatyckich?
                    • marko125 Re: Masz wiele racji 01.03.13, 12:54
                      No tak ale co Rosji to da, że przejmie te republiki. ? W jaki sposob one zwiększą znacznie geopolityczne Rosji? Przecież tam oprócz surowców nie ma nic. Nawet nie zwiększą jakoś demografi tej Unii. Gospodarczo to jest kpina wręcz, więc wszystko to będzie trzymać Rosja tak więc przez to nie zwiększy się potencjał gospodarczy FR.

                      Jak myślisz, czemu USA tak zależy na tych biednych, zacofanych republikach śro
                      > dkowoazjatyckich

                      Surowce? Chcieli przkierować swego czasu surowce z b republik ZSRR przez między innymi gazociąg Nabucco do UE z pominięciem Rosji itp? A poza surowcami chcą się zainstalować przy Rosji od południowej strony?
                      • eva15 Po co Azja Sr. potrzebna jest USA? 01.03.13, 13:04
                        Wcale nie jest konieczne formalno-prawne przejęcie tych krajów, ale konieczne jest uzależnienie ich militarnie i gospodarczo od Rosji.

                        Po co? Ano właśnie po to, by Rosja miała bufor przed apetytami USA czy być może i Chin.
                        Dokładnie z tych samych powodów USA chcą mieć kontrolę nad tymi krajami. Obok surowców ważne jest odebranie Rosji tego buforu, czyli otoczenie jej, sztanie u jej granic. W Euopie to się dość skutecznie powiodło (spójrz jak rozszerzono NATO). Teraz pora na Azję, zwłaszcza, że tam przenosi się środek ciężkości.
                        • marko125 Re: Po co Azja Sr. potrzebna jest USA? 01.03.13, 13:09
                          Po co? Ano właśnie po to, by Rosja miała bufor przed apetytami USA czy być może
                          > i Chin.
                          > Dokładnie z tych samych powodów USA chcą mieć kontrolę nad tymi krajami. Obok s
                          > urowców ważne jest odebranie Rosji tego buforu, czyli otoczenie jej, sztanie u
                          > jej granic. W Euopie to się dość skutecznie powiodło (spójrz jak rozszerzono NA
                          > TO). Teraz pora na Azję, zwłaszcza, że tam przenosi się środek ciężkości

                          Racja ale to będzie tylko zabezpieczenie południowych granic FR. Nie wzmocni to jednak znacząco pozycji geopolitycznej Rosji. Nie poprawi im się również gospodarka ani demografia. Tak więc o odbudowie pozycje choć po części tej z czasów ZSRR raczej nie ma mowy. To tylko środek zapobiegawczy przed ich dalszym otaczaniem i minimalizowanie pozycji FR.
                          • eva15 Re: Po co Azja Sr. potrzebna jest USA? 01.03.13, 13:18
                            Oczywiście, że może wzmocnić gospodarkę - eksport produktów, import taniej siły roboczej, ekspansja rosyjskich koncernów etc. etc.
                            • marko125 Re: Po co Azja Sr. potrzebna jest USA? 01.03.13, 15:18
                              > Oczywiście, że może wzmocnić gospodarkę - eksport produktów, import taniej sił
                              > y roboczej, ekspansja rosyjskich koncernów etc. etc.

                              Ewa jaki to będzie eksport do takiej biedoty ? Co to za małe rynki są. Oczywiście zawsze coś tam się zwiększy ale nie na tyle aby zmienić sytuacje geopolityczną Rosji. Ja twierdze właśnie, że nawet jak im się uda wziąść pod skrzydło tych kilka republik niewiele to zmieni w sytuacji geopolitycznej Rosji. Rosja ani nie zwiększy jakoś znacząco swojej gospodarki, ani demografi, czyli pozostanie na podobnym poziomie. Więc nie będzie żadnego ZSRR bis.
                              Ekspansja rosyjskich koncernów nie wiem czy ma to sens nie lepiej już tą ekspansje próbować prowadzić w UE?
                  • romrus Re: Masz wiele racji 01.03.13, 12:50
                    marko125 napisał:
                    > No tak ale czy w ogóle jest sens aby część bylych republik podlegała Moskwie. Rosja musiałaby pewnie sypnąć nieco kasą aby choć po części odbudować byłe republiki ZSRR


                    Nie ma zadnego sensu.
                    American way - czyli placic wodzu tubylcow za baze wojskowa, zamiast utrzymywac caly kraj, jest o wiele bardzej skuteczny.


                    Do wlspolnego panstwa powroci Bialorus i czesc Ukrainy po jej rozpadzie.
                    Reszta - balast.

                    Jest jeszcze Kazachstan, jego powrot bez krwi jest niemozliwy, chociaz balastem nie jest.
                    W kazdym razie Rosjanie z Kazachstanu sa mile widziany w Rosji, miesjca nie brakuje.
                    • eva15 US-model podboju jest różnorodny 01.03.13, 12:58
                      romrus napisał:

                      > Nie ma zadnego sensu.
                      > American way - czyli placic wodzu tubylcow za baze wojskowa, zamiast utrzymywac
                      > caly kraj, jest o wiele bardzej skuteczny.

                      To prawda, ale do tego potrzebny jest jakiś stopień integracji. Ten american way, w formie jak opisujesz, dotyczy tylko podbitych krajów zamorskich lub ogólnie ujmując - odległych. Na własnym podwórku i przy wspólnych granicach (Kanada, Meksyk) obok baz ważne jest podporządkowanie gospodarcze, ba wręcz kompletne uzależnienie tych krajów sąsiednich .
                      • romrus Re: US-model podboju jest różnorodny 01.03.13, 13:08
                        eva15 napisała:
                        > To prawda, ale do tego potrzebny jest jakiś stopień integracji. Ten american way, w formie jak opisujesz, dotyczy tylko podbitych krajów zamorskich lub ogólnie ujmując - odległych. Na własnym podwórku i przy wspólnych granicach (Kanada, Meksyk) obok baz ważne jest podporządkowanie gospodarcze, ba wręcz kompletne u zależnienie tych krajów sąsiednich.


                        Kanada i nawet Meksyk to nieodpowiedni przyklady, mowime o "-stanach', czyli 100% odpowiedniku bananowych panstewek. Z nimi przy wspolnych granicach wystarcze muru i drutu kolczastego.

                        Przy tym wszystkim, podporzadkowanie gospodarcze istnieje.
                        Na liscie 20 naibedniejszych krajow znajduje sie Turkmenistan z jego gazem, ale nie ma ani Tadzykistanu, ani Uzbekistanu, gdzie nie ma ani surowcow, ani przemyslu.
                        Czemu?
                        Turkmenom zabroniono wyjezdzac z kraju po prace do Rosji.
                        Tadzycy w 2012 wyslali do domu ponad 18 mlrd.$, i to tylko oficialnie, czyli jeszcze wiecej.

                        Jeden nieodpowiedni krok rzadu Tadzykistanu = wprowadzenie wiz = rewolucja w kraju.
                        • eva15 Re: US-model podboju jest różnorodny 01.03.13, 13:22
                          Meksyk to też taki "stan", to nie jest cywilizowane państwo,. Inna rzecz, że ten swój upadek w znacznym stopniu zawdzięcza USA, ale to już osobny temat.

                          O związkach gospodarczych Rosji ze "stanami" piszę do Marko, po części to samo co Ty.
                    • pijatyka Re: powroci Bialorus i czesc Ukrainy 16.07.14, 18:53
                      Sromrusy pisały swoje zanim komukolwiek śnilo się o majdanach i banderowcach.

                      A wy się, debile, jeszcze groteskowo zastanawiajcie "komuż, ach, komuż może zależeć na rozpadzie i podziale Ukrainy?"
    • przyjacielameryki Re: Koniec świata - Rosyjska dominacja pożądana? 28.02.13, 10:11
      Rosja lubiła i lubi "pomagać" innym, w szczególności swoim sąsiadom. Może jednak niech najpierw pomoże sobie. Przecież Rosja to kraj który zupełnie sobie nie radzi(niepokoje społeczne, odpływ kapitału zagranicznego, fatalna infrastruktura, brak nowoczesnych dróg, zacofanie technologiczne, oparcie gospodarki na jednym produkcie - ropa +gaz, olbrzymie terytorium które jest zaniedbane ale które trzeba bezproduktywnie dotować, pilnować granice, . . . . . . etc.). Jak długo może taki organizm funkcjonować?
      • pijatyka Re: Rosja niech najpierw pomoże sobie 16.07.14, 13:39
        W punkt ;)
    • wojciech.2345 najbardziej zbrodnicza książka świata 28.02.13, 12:13
      Amerykański etyk chrześcijański Benjamin Wiker twierdzi, że "Manifest komunistyczny" to najbardziej zbrodnicza książka świata. Jego zdaniem sam fakt, że liczbę ofiar komunizmu szacuje się dzisiaj na ponad 100 milionów jest ostatecznym argumentem w tej sprawie.

      ksiazki.wp.pl/gid,15369663,tytul,Najbardziej-zbrodnicza-ksiazka-swiata-165-rocznica-opublikowania-Manifestu-komunistycznego,galeria.html?ticaid=110255
      • przyjacielameryki Re: najbardziej zbrodnicza książka świata 28.02.13, 12:20
        Hitler przy komunizmie to pikuś, to niewiniątko!
        • ubiquitousghost88 A ty przy Hitlerze, to jego wypierdek... 28.02.13, 14:26
          ...bo bąk... brzmiałby zbyt dumnie...
        • ukos Hitler był równie zbrodniczy jak Stalin 28.02.13, 14:33
          przyjacielameryki napisał:

          > Hitler przy komunizmie to pikuś, to niewiniątko!

          Jeśli uwzględnić, że Hitler rządził krócej od Stalina, to okaże się, że rocznie mordował on podobny procent populacji pozostającej pod jego władzą co Stalin. Hitler był więc zbrodniarzem równym Stalinowi - dobrali się jak dwa ziarnka w korcu maku. Ostatecznie mniejsza liczba ofiar Hitlera wynika jedynie z jego wcześniejszej likwidacji.
          • herr7 mały pikuś 28.02.13, 18:35
            tylko że na konto Stalina zapisuje się wszystkie ofiary po 1917 r również te do których on się nie może odnosić, np. zbrodnie popełnione na rozkaz Lenina, Trockiego czy Dzierżyńskiego oraz ofiary wojny domowej zamordowane przez białych. Jeżeli przyjąć 100 milionów jako zbrodnie komunizmu to musimy już uznać ze 20 mln jako zbrodnię kapitalizmu w Europie Wschodniej po 89 r.
            • pijatyka Re: Jeżeli przyjąć 25.07.14, 12:40
              Jeżeli przyjąć 100 milionów jako zbrodnie komunizmu to musimy już uznać ze 20 mln jako zbrodnię kapitalizmu w Europie Wschodniej po 89 r.


              Jeżeli przyjąć, że pierwsza liczba zapewne jest przesadzona, to druga jest już kompletnie absurdalna.
              Poza tym - kiedy liczby ofiar idą w miliony licytacja kto większym, a kto mniejszym zbrodniarzem traci sens; to rozważania dla wariatów w typie JKM.
    • j-k Ale kto jej pożąda ? -chyba tylko autor artykulu ? 28.02.13, 14:53
      Bo jakos nie moge sie doczytac, by owej (rosyjskiej) dominacji ktos w post-radzieckich riespublikach pożądal...

      - nawet samym rosyjskim politykom zalezy tylko na trzech bywszych riespublikach:
      Ukrainie, Bialorusi i Kazachstanie. - Bo tylko one sa cos dla nich warte.

      pozostale, to postradziecki smietnik, ktory sprawialby im wiecej klopotu, niz dawal korzysci.
    • herr7 Re: Koniec świata - Rosyjska dominacja pożądana? 28.02.13, 18:26
      Rosja nie różni się tak bardzo od Ukrainy. System gospodarczy w obu krajach jest podobny i jest skutkiem identycznych procesów, który dał początek oligarchii. Ani jedni, ani drudzy oligarchowie nie marzą o wskrzeszeniu ZSRR. W przypadku Rosji powód jest taki, że budowa "imperium" sporo kosztuje, np. imperium musi mieć silną armię i prowadzić agresywną politykę. A oligarchom zależy na stabilności ale nie na rozwoju - dla nich najlepszy jest obecny układ polityczny z prezydentem udającym maczo, ale takim który nikogo nie jest w stanie skrócić o głowę. W przypadku oligarchów ukraińskich to oni Moskwy i Kremla do niczego nie potrzebują. Mają w końcu swoje biznesy w coraz większym stopniu zorientowane na Zachód.

      Co do Azji Centralnej to tam zaszły podobne procesy, z tym że oligarchowie są jeszcze bardziej zrośnięci z tronem niż w Rosji. Prawda oczywiście jest taka, że na rozpadzie ZSRR najmniej zyskał prosty lud, zresztą nie tylko w dawnym ZSRR ale też w demoludach. Ale rozpad ZSRR był spiskiem elit, które nie chciały się dłużej krępować za pomocą socjalistycznego gorsetu tylko kraść ile wlezie. I to jej się rzeczywiście udało.
      • darekvtb Prosty lud po upadku ZSRR wymarl w ilosci 20 mln. 01.03.13, 12:39
        "..na rozpadzie ZSRR najmniej zyskał prosty lud.."

        Z poprzednimi Pana tekstami mozna bylo polemizowac, ale po tym.. rozumiem ze nie ma Pan zadnego pojecia o Rosji i Rosjanach..
        • herr7 Re: Prosty lud po upadku ZSRR wymarl w ilosci 20 01.03.13, 12:44
          Z Pańskiego tekstu nic nie wynika. Przyjmujesz z sufitu jakąś tezę bez żadnego uzasadnienia. Polemika polega na przytoczeniu własnych argumentów. W pańskim poście jest ich dokładnie zero.
      • pijatyka Re: Rosja nie różni się tak bardzo od Ukrainy 16.07.14, 13:36
        No, właśnie - koncepcja autora artykułu, z jednej strony jakoś tam nawet racjonalna, przypomina propozycję leczenia dżumy cholerą...


        PS Aktualny link do artykułu: www.new.org.pl/1185,post.html
    • borrka Raczej czekista, niz komsomolec. 01.03.13, 09:30
      Korejba to znany stypendysta FSB, po studiach w Matuszce.
      Jak to mowia, kto placi ten wybiera muzyke :)))
      • przyjacielameryki Re: Raczej czekista, niz komsomolec. 01.03.13, 11:25
        Dobrze, że to borka wyjaśniłeś. Ja pierwszy raz słyszę to nazwisko. Nikt jednak chyba nie czyta tych głupot i facet jest tylko śmieszny łącznie z tymi swoimi bzdurami ale nie szkodliwy. Coś tak jak nasz forumowy głupek - Igor.

        Ps. Ale zafascynował się tymi bredniami wielbiciel putinowskiej Rosji niejaki lubat. Ciekawe czy on sam wybierze dominację rosyjską i przeniesie się do Rosji. Zdaje się, że on mieszka w Niemczech. To by znaczyło, że tak jak Eva15 woli dominację niemiecką od rosyjskiej.
        • borrka Jest problem, Przyjacielu. 01.03.13, 11:51
          Tak naprawde, nie wiemy, czy te Lubaty, Bukwary, Wanie 666, to nie sa multi-nicki jednego emerytowanego czekisty w zatluszczonych zarekawkach.
          Nie bralbym ich "osobowosci" calkiem serio.

          Przekonywujace sa nicki wyrozniajace sie glupota, lub bystroscia.
          To trudno podrobic !
          • eva15 Re: Jest problem, Przyjacielu. 01.03.13, 12:24
            Jako czekistka zapewniam cię, że popełniasz bląd!
            • jabbaryt Mam wrażenie że wszytkie postsowieckie -stany 01.03.13, 12:48
              straciły na rozpadzie ZSSR. W tym regionie jest taki model cywilizacyjny że wszytkie państwa są biedne, chyba że siedzą na ropie. Gruzja i Armenia mam wrażenie że nie pójdą drogą europejską i predzej czy póżniej zostaną zwasalizowane przez Rosję. Szkoda bo kraje te to stara chrześcijańska kultura ale sa za małe, a UE jest za daleko aby coś razem działać.
              Ukraina i Białoruś te państwa to dla mnie niewiadoma. Być może Białorus połączy się z Rosją ale Ukraina jest zbyt duża i jednak silna aby dac sie podporządkowac Rosji.
              • eva15 Re: Mam wrażenie że wszytkie postsowieckie -stany 01.03.13, 12:52
                jabbaryt napisał:

                > straciły na rozpadzie ZSSR. W tym regionie jest taki model cywilizacyjny że wsz
                > ytkie państwa są biedne, chyba że siedzą na ropie. Gruzja i Armenia mam wrażeni
                > e że nie pójdą drogą europejską i predzej czy póżniej zostaną zwasalizowane prz
                > ez Rosję. Szkoda bo kraje te to stara chrześcijańska kultura ale sa za małe, a
                > UE jest za daleko aby coś razem działać.

                Sądzisz, że Rosja wypędzi z nich to chrześciajństwo i tylko EU mogłaby temu przeciwdziałać? Np. poprzez promocję homoseksualizmu?
                • jabbaryt Re: Mam wrażenie że wszytkie postsowieckie -stany 01.03.13, 14:13
                  Twierdzę że UE to organizacja która zrzesza państwa wyrosłe w kulturze cherzscijańskiej, tak jak Gruzja czy Armenia. Myślę że mieszkańcy Armenii i Gruzji chętniej widzieliby sie w UE niż w euroazjatyckiej zonie montowanej przez Rosję. Natomiast jest problem geograficzny i geopolityczny.
                  • eva15 Re: Mam wrażenie że wszytkie postsowieckie -stany 01.03.13, 14:24
                    W EU jest w międzyczasie mniej więcej tylu muzułmanów ilu w Rosji.
                    • jabbaryt Re: Mam wrażenie że wszytkie postsowieckie -stany 01.03.13, 14:29
                      Co to ma do rzeczy?
                      Myślisz że Armeńczyków i Gruzinów od UE odstaszają europejscy muzułmanie? I dlatego wolą się unifikowac z Rosją?
                      • eva15 Re: Mam wrażenie że wszytkie postsowieckie -stany 01.03.13, 14:48
                        Ma wiele do rzeczy. Mieszkam od lat w Niemczech i widzę, jak one się ostatnio zmieniają. To już inny kraj, niż ten do którego przyjechałam, w szkołach podstawowych i na ulicach jest czarno, a kościoły są sprzedawane na meczety.
                        Jeśli Gruzja czy Armenia chcą szukać krajów dbających o chrześcijaństwo, to niech raczej jadą do Rosji niż do E. Zachodniej.
                        • jabbaryt Re: Mam wrażenie że wszytkie postsowieckie -stany 01.03.13, 15:48
                          Ewo
                          nie wiem czy tym przkonasz Gruzinów i Ormian.
                          Kraje europejskie może już nie są tak chrześcijańskie jak wcześniej, ale nadal ich instytucje szkoły, sądy sa kierowane przez ludzi kierujących sie etyką i kodeksem moralnym, który dostali od chrześcijańskich dziadków czy rodziców.
                          Niemiecka biurokracja nadal ma ducha fryderycjańskiego czy bismarckowskiego. I to ona kieruje masami kolorowej emigracji.
                  • romrus Re: Polska to ostatni bastion 01.03.13, 14:41
                    jabbaryt napisał:
                    > Twierdzę że UE to organizacja która zrzesza państwa wyrosłe w kulturze cherzscijańskiej, tak jak Gruzja czy Armenia.


                    1 - UE juz nie jest wiecej organizacjej chrzescianskiej, a Polska to ostatni bastion chrzescianstwa w Europie, prawda z lekka przesada, co powoduje odejscie ludzi od kosciolu, ale zycie z calego sierca zeby im pozostala;

                    2- Gruzini i Ormianie sa prawoslawni, wiec z europejskim chrzescianstwem maja nie wiele wspolnego.
                    • eva15 Włochy to ciekawy przypadek 01.03.13, 14:54
                      Włochy i Portugalia są jeszcze dość chrześcijańskie (katolickie). Natomiast cherześcijaństwo w Hiszpanii EU szybko i skutecznie zdołowała.

                      Co ciekawe, mimo dużych wysiłków z Włochami tak łatwo nie poszło. No ale tam jest Watykan, no i poza tym Berlusconi ma w ręku ponad połowę mediów. Ja nie żartuję - rola mediów w niszczeniu religii jest nie do przecenienia.
                      Z reguły koncerny medialne są ponadnarodowe, więc Berlusconi jest znienawidzonym wyjątkiem. Ma "czysty rasowo/narodowo" potężny koncern.
                    • j-k co za bzdury co do Gruzji 01.03.13, 16:26

                      > 2- Gruzini i Ormianie sa prawoslawni, wiec z europejskim chrzescianstwem maja n
                      > ie wiele wspolnego.

                      Maja bardzo wiele wspolnego.
                      przyjeli Chrzescijanstwo jako pierwsi na Swiecie poza Imerium Rzymskim w 4 w. ne.
                      Gdy Imperium jeszcze istnialo.
          • przyjacielameryki Re: Jest problem, Przyjacielu. 01.03.13, 12:50
            Słuszna uwaga borka, ale w gruncie rzeczy to jest jednak bez znaczenia czy to kilka osób czy jedna osoba. Chodzi o meritum, np. Eva15 wybrała niemiecką dominację a nie rosyjską(zresztą bardzo słusznie i wcale jej się nie dziwię), gdyby na mnie padło też wybrałbym niemiecką!
            Rosyjską dominacją są zainteresowani tylko sami Rosjanie i nikt inny.
            • edek_vilola Dominacja Peru nad Liechtensteinem :) 01.03.13, 13:13
              Gdyby te kraje graniczyly ze soba, dominacja Peru wchodzilaby w rachube tylko i wylacznie dlatego, ze to kraj o wiele ludniejszy i wiekszy obszarowo od Liechtensteinu, a wiec duzo silniejszy.
              Poza tym Peru nie ma raczej nic atrakcyjnego do zaoferowania poza swoja ciekawa historia, przyroda, dziejami Inkow itd. I tylko ktos, kto jest potomkiem Inkow lub ma mentalnosc Inkow moze byc dominacja Peru zainteresowany. Poza tym - nikt.
              • romrus Re: Dominacja Peru nad Liechtensteinem :) 01.03.13, 13:21
                edek_vilola napisał(a):
                > Gdyby te kraje graniczyly ze soba, dominacja Peru wchodzilaby w rachube tylko i wylacznie dlatego, ze to kraj o wiele ludniejszy i wiekszy obszarowo od Liechtensteinu, a wiec duzo silniejszy.
                > Poza tym Peru nie ma raczej nic atrakcyjnego do zaoferowania poza swoja ciekawa historia, przyroda, dziejami Inkow itd. I tylko ktos, kto jest potomkiem Inkow lub ma mentalnosc Inkow moze byc dominacja Peru zainteresowany. Poza tym - nikt.


                Zapomnial Pan o pare warunkow dla tego wspanialego przykladu.

                -mieszkancy Lichtensztejnu sa kilkakrotnie biedniejszy, niz mieszkancy Peru;
                -1/3 doroslych mieszkancow Lichtensztejnu jest zmuszona pracowac w Peru.
                -4/5 mieskancow Lichtensztejna rozmawiaja w jezyku Inkow, polowa ma mentalnosc Inkow;

                Teraz Pan moze rozwinac temat dalej.
                • edek_vilola "I'm singing in the rain" 01.03.13, 13:55
                  Chcialem tylko podkreslic, ze zaden kraj na swiecie nie jest w stanie osiagnac takiej pozycji w dziedzinie atrakcyjnosci wlasnej kultury dla innych krajow, jak USA. Mam tu na mysli nie tylko filmy "gangsterskie", ktorych nie cierpie, ale rowniez takie gatunki jak "western", "music hall" i inne. Wynika to z tej prostej przyczyny, ze narod amerykanski powstal jako mieszanina imigrantow wszystkich narodow swiata, a wiec to co daje swiatu, jest rowniez czescia kultury kazdego innego narodu. U podstaw tej kultury legla od samego poczatku jej roznorodnosc. I zadna inna kultura - turecka, chinska, arabska, rosyjska lub inna nie jest w stanie takiej pozycji kiedykolwiek osiagnac. To sa kultury pojedynczych narodow, a wiec niejako "jednobarwne" i przez to atrakcyjne tylko dla poszczegolnych "koneserow". Na przyklad kultura niemiecka rowniez nie ma takiej swiatowej "sily przebicia", bo jest zbyt "wyrafinowana" dla czesci swiata poza Europa. W Polsce jest bardzo atrakcyjna, bo to kraj lezacy blisko Niemiec i pod ich wplywem. Kultura rosyjska? Mysle, ze jest atrakcyjna tylko dla tych Polakow, ktorzy maja mentalnosc zblizona do rosyjskiej. A nie wszyscy Polacy ja maja.
                  • romrus Re: "I'm singing in the rain" 01.03.13, 14:08
                    edek_vilola napisał(a):
                    > Chcialem tylko podkreslic, ze zaden kraj na swiecie nie jest w stanie osiagnac takiej pozycji w dziedzinie atrakcyjnosci wlasnej kultury dla innych krajow, jak USA.

                    Mam odmienne zdanie, bo kultura francuzska czy wloska jest mnie o wiele blizej, ale sily przebicia kutury amerikamskiej nie da sie ukryc.

                    >Mam tu na mysli nie tylko filmy "gangsterskie"

                    Akurat ich lubie:-)


                    > Mysle, ze jest atrakcyjna tylko dla tych Polakow, ktorzy maja mentalnosc zblizona do rosyjskiej. A nie wszyscy Polacy ja maja.


                    W artykule nie chodzi o Polske czy kraje baltycki, ale o aziacki "-stany", Ukraine i Bialorus, czyli niejaka wspolnote euroaziacka, i raczej nie o kulture, a o situacje gospodarcza i zarzadzanie od czasow ich niezalerznosci.

                    Polska i kraje balticki do Eurazii nie nalerza, to czysta Europa.
                    • wojciech.2345 Re: "I'm singing in the rain" 01.03.13, 17:40
                      romrus napisał:
                      > W artykule nie chodzi o Polske czy kraje baltycki, ale o aziacki "-stany", Ukra
                      > ine i Bialorus, czyli niejaka wspolnote euroaziacka, i raczej nie o kulture, a
                      > o situacje gospodarcza i zarzadzanie od czasow ich niezalerznosci.
                      --------------------------
                      Ani dla Ukrainy, ani dla Białorusi Rosja nie ma oferty cywilizacyjnej.
                      Szantaż energetyczny działa, ale na bardzo krótki dystans.

                      Rosja przegrała w 1989 r.

            • pijatyka Re: Rosyjską dominacją zainteresowani tylko sami 16.07.14, 14:06
              Rosyjską dominacją zainteresowani tylko sami Rosjanie - i nikt inny


              Bingo.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja