e.va15
03.03.13, 12:49
Zarty się skończyły, sprzeciw przeciw temu co się dzieje zaczyna przybierać w Niemczech ramy formalno-partyjne. W najbliższych tygodniach ma być zarejestrowana partia "Alternative für Deutschland" (czyli: "Alternatywa dla Niemiec").
Partia wywodzi się z "ruchu oporu" intelektualistów (głównie profesorów ekonomii i prawa) i przedstawicieli przemysłu przeciw polityce rządu. Dotychczas sprzeciw ten skupiony był na środowisku akademickim i miał formę listów otwartych, dyskusji publicznej (artykuły), spotkań/wykładów pblicznych i platformy internetowej.
Intelektualiści słali otwarte listy protestacyjne do rządu, zaskarżali politykę rządu do Sądu Konsytucyjnego, ale to wszystko nic nie dawało. Rząd był głuchy, a Sąd serwował orzeczenia po linii i na bazie (większość sędziów pochodzi z karuzeli rządowo- partyjno- sądowniczej).
Innymi słowy, wg twórców nowej partii - łamano prawo unijne (Maastrich, no bail-out) oraz niemieckie (nadrzędność parlamentu w sprawach finansowych) i nie miało znaczenia, że renomowani profesorowie ekonomii i prawa ostrzegali przed niszczeniem państwa prawa, deptaniem demokracji oraz niszczeniem gospodarki. Skoro nie udaje się powstrzymać tego szaleństwa zwyklymi metodami zdecydowano o założeniu partii, która będzie przeciwko euro i pomocy finansowej Niemiec w ramach eurolandu.
www.faz.net/aktuell/wirtschaft/europas-schuldenkrise/alternative-fuer-deutschland-die-neue-anti-euro-partei-12100436.html#Drucken