Dodaj do ulubionych

Anna German.

03.03.13, 18:30
Ciekawy artykuł na temat Anny Germa i jej popularności w Rosji.

muzyka.onet.pl/publikacje/polka-z-rosyjska-dusza,1,5435264,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • przyjacielameryki Re: Anna German. 03.03.13, 18:41
      W TVP leci teraz serial o A.German. Bardzo ciekawa historia. Jej matką była Holenderka a ojcem Niemiec, mieszkali w Uzbekistanie w ZSRR. Ojciec jako Niemiec był prześladowany przez bolszewików i zakatowany w jakimś łagrze.Matka z córką musiały cały czas chować się i uciekać przed bolszewikami. Koszmar, faktycznie nie ludzka ziemia.
      • g-48 Re: Anna German. 04.03.13, 16:01
        Lubilem ja !
        Co do rodziny to jest ciekawie jak oni wyladowali w ZSRR ?
        A co do Rosjan to mieli ja za okaz sukcesu za Bugiem gdzie dla nich lezal szczesliwy Swiat.
        www.youtube.com/watch?v=qGpxObeMXsQ
        A to moja ulubiona:
        www.youtube.com/watch?v=dt-TpPLRkQ0
        • lubat Re: Anna German. 04.03.13, 16:34
          g-48 napisał:

          > Lubilem ja !
          > Co do rodziny to jest ciekawie jak oni wyladowali w ZSRR ?
          > A co do Rosjan to mieli ja za okaz sukcesu za Bugiem gdzie dla nich lezal szcze
          > sliwy Swiat.

          Jak się kogoś lubi, to warto by coś o nim wiedzieć, co w dobie internetu jest dosyć proste - o ile się nie jest bardzo leniwym.
          Otóż oni nie "wyladowali w ZSRR", oni tam się urodzili, tak jak wiele pokoleń ich przodków (niemieckich i holenderskich).
          To raczej przypadek i zrządzenie historii sprawiło, że "wylądowali" w Polsce, a polski był ich językiem wyuczonym, trzecim po rosyjskim i niemieckim.
          • przyjacielameryki Re: Anna German. 04.03.13, 17:00
            lubat napisał:


            >
            > Jak się kogoś lubi, to warto by coś o nim wiedzieć, co w dobie internetu jest d
            > osyć proste - o ile się nie jest bardzo leniwym.
            > Otóż oni nie "wyladowali w ZSRR", oni tam się urodzili, tak jak wiele pokoleń i
            > ch przodków (niemieckich i holenderskich).
            > To raczej przypadek i zrządzenie historii sprawiło, że "wylądowali" w Polsce, a
            > polski był ich językiem wyuczonym, trzecim po rosyjskim i niemieckim.

            Nie żaden przypadek, tylko ucieczka przed barbarzyńskimi bolszewikami. Ojca pochodzenia niemieckiego rozstrzelali tylko dlatego że miał takie "podłe" pochodzenie. Matka z Anną uciekały przed bolszewikami i głównym prześladowcą "kolegą" ze szkoły - wyjątkowa kanalią do Taszkientu, do Kazachstanu . . . . ! W końcu pomogli im Polacy, musiały zmienić narodowość na holenderską(Polacy też byli zakwalifikowani jako szpiedzy i byli przeznaczeni do odstrzału). Dzięki Polakom trafiły do Warszawy a potem do Wrocławia gdzie Anna ukończyła Geologię na Uniwersytecie Wrocławskim. Uciekły z nieludzkiej ziemi do Polski i tutaj już zostały.
            • lubat Re: Anna German. 04.03.13, 17:17
              amigo, ynteligencją to ty nie grzeszysz, ale w końcu nie oczekuję tego od ciebie.
              Nie streszczaj więc tych dwóch odcinków serialu, które już widziałem, i nie mieszaj do tego swojego jadu.

              A zrządzenie historii z przyjazdem do Polski, która wtedy według obecnej historiografii niczym się nie różniła od Sojuza, polega na tym, że mogli wybrać repatriację do ojczyzny przodków, czyli Holandii, czy nawet do Niemiec.

              Gdyby nie jej wielki talent i światowa kariera, to w Polsce też by była traktowana tak, jak się traktuje obecnie uchodźców z Czeczenii - w najlepszym razie by ją traktowano jako "tę pier***oną ruską", a do tego jeszcze półniemka, co wtedy było chyba jeszcze gorszym obciachem.
              • przyjacielameryki Re: Anna German. 04.03.13, 17:30
                lubat napisał:


                >
                > A zrządzenie historii z przyjazdem do Polski, która wtedy według obecnej histor
                > iografii niczym się nie różniła od Sojuza, polega na tym, że mogli wybrać repat
                > riację do ojczyzny przodków, czyli Holandii, czy nawet do Niemiec.

                Cziełowieku sowietski, jakie zrządzenie losu?? One uciekały przed bolszewikami, ratowały być może życie a do Polski trafiły dlatego, bo pomagali im Polacy, bo miały adres w Warszawie, bo już wiedziały że Polska to nie bandycka Rosja bolszewicka, że to normalny kraj. A w 1945 r. większość Polaków jeszcze wierzyła w niepodległość. One świadomie uciekły z nieludzkiej ziemi do Polski i takie są fakty a nie jakieś "zrządzenie losu". Sowieci bez mataczenia to ani rusz. Co za wyjątkowe badziewie. Nie rozumiesz prostych, jasnych faktów?
                • walter622 Re: Anna German. 04.03.13, 19:20
                  przyjacielameryki napisał:
                  > a do Polski trafiły dlatego

                  Fantazjujesz, a nie napisałeś najważniejszego.
                  Matka Anny German - Irma po śmierci jej pierwszego męża (Eugeniusza Hormanna) w Dżambule, dokąd była zesłana, wyszła za mąż w 1942 r. za Hermana Bernera - Polaka zesłanego do Dżambułu z terenów zajętych w 39 przez bolszewików. Jej drugi mąż walczył w dywizji Kościuszkowców i zginął pod koniec 1943 r. na terenie Białorusi. Jako żona polskiego obywatela i oficera dywizji Kościuszkowców miała wszelkie podstawy prawne ubiegania się o status repatrianta. O śmierci męża Irma dowiedziała się dopiero po przyjeździe do Polski.
                  Ten wątek ostatnio całkowicie się pomija milczeniem - wiadomo o Kościuszkowcach nie wypada pisać.

                  Natomiast co do "pomocy" obcokrajowcom i uwagi Lubata to warto byś się zapoznał chociażby z działalnością SIP i wypowiedzią na ten temat np. E. Lemondźawy (chyba nawet jakiś jej tekst, swego czasu, wydrukowała Gazeta).

                  • przyjacielameryki Re: Anna German. 04.03.13, 20:08
                    walter622 napisał:

                    > przyjacielameryki napisał:
                    > > a do Polski trafiły dlatego
                    >
                    > Fantazjujesz, a nie napisałeś najważniejszego.
                    > Matka Anny German - Irma po śmierci jej pierwszego męża (Eugeniusza Hormanna) w
                    > Dżambule, dokąd była zesłana, wyszła za mąż w 1942 r. za Hermana Bernera - Pol
                    > aka zesłanego do Dżambułu z terenów zajętych w 39 przez bolszewików. Jej drugi
                    > mąż walczył w dywizji Kościuszkowców i zginął pod koniec 1943 r. na terenie Bia
                    > łorusi. Jako żona polskiego obywatela i oficera dywizji Kościuszkowców miała ws
                    > zelkie podstawy prawne ubiegania się o status repatrianta. O śmierci męża Irma
                    > dowiedziała się dopiero po przyjeździe do Polski.
                    > Ten wątek ostatnio całkowicie się pomija milczeniem - wiadomo o Kościuszkowcach
                    > nie wypada pisać.

                    >
                    > Natomiast co do "pomocy" obcokrajowcom i uwagi Lubata to warto byś się zapoznał
                    > chociażby z działalnością SIP i wypowiedzią na ten temat np. E. Lemondźawy (ch
                    > yba nawet jakiś jej tekst, swego czasu, wydrukowała Gazeta).


                    Wszystko się zgadza, tyle że małżeństwo z Polakiem Hermanem Bernerem było fikcyjne a chodziło o umożliwienie jej matce i Annie ucieczki z Dżambułu. Ja to ująłem ogólnie - że pomogli im Polacy.
                    • walter622 Re: Anna German. 04.03.13, 20:29
                      przyjacielameryki napisał:
                      > tyle że małżeństwo z Polakiem Hermanem Bernerem było fikcyjne

                      "Fikcyjne" ???
                      Rozumiem, że musisz wypisywać niesłychane głupoty, ale chyba nie trzeba przy tym znieważać osoby.
                      >chodziło o umożliwienie jej matce i Annie ucieczki z Dżambułu.
                      To może napiszesz, kiedy wyjechały z Dżambułu ?
              • wojciech.2345 Re: Anna German. 04.03.13, 19:34
                lubat napisał:
                > A zrządzenie historii z przyjazdem do Polski, która wtedy według obecnej histor
                > iografii niczym się nie różniła od Sojuza, ...
                -------------------
                Kto mógł uciekał z bolszewii. Nikt nie miał nawet cienia wątpliwości,
                że trzeba wiać.

                O czym Ty piszesz?
            • walter622 Re: Anna German. 05.03.13, 11:27
              przyjacielameryki napisał:
              > musiały zmienić narodowość na holenderską

              Kolejny nonsens. Matka Anny - Irma z domu Martens (czasem błędnie podają - Simens) była Mennonitką ... holenderskiego pochodzenia.
              Również wśród przodków ojca Anny byli holenderscy Mennonici (rodziny: Jancen i Hiorcen).
              Natomiast rodzina Hörmann (German) przybyła do Rosji w 1819 r. z Wirtembergii, uciekając przed prześladowaniami w Niemczech Luteranów-dysydentów. Początkowo osiedlili się w rejonie doliny rzeki Berdy - tam założyli osadę Neuehoffnung. Następnie - w 1905 r. - część
              z nich (w tym pradziadek Anny - Eugen Hörmann ) przesiedliła się w rejon Pietropawłowska, gdzie założyli osadę Hermanowka.
              • przyjacielameryki Re: Anna German. 05.03.13, 11:37
                walter622 napisał:

                > przyjacielameryki napisał:
                > > musiały zmienić narodowość na holenderską
                >
                > Kolejny nonsens. Matka Anny - Irma z domu Martens (czasem błędnie podają - Sime
                > ns) była Mennonitką ... holenderskiego pochodzenia.
                > Również wśród przodków ojca Anny byli holenderscy Mennonici (rodziny: Jancen i
                > Hiorcen).
                > Natomiast rodzina Hörmann (German) przybyła do Rosji w 1819 r. z Wirtembergii,
                > uciekając przed prześladowaniami w Niemczech Luteranów-dysydentów. Początkowo o
                > siedlili się w rejonie doliny rzeki Berdy - tam założyli osadę Neuehoffnung. Na
                > stępnie - w 1905 r. - część
                > z nich (w tym pradziadek Anny - Eugen Hörmann ) przesiedliła się w rejon Pietro
                > pawłowska, gdzie założyli osadę Hermanowka.

                Ok, ale matka Anny była prześladowana jako Niemka, nikt z bandyckich bolszewików specjalnie nie zagłębiał się w szczegóły, dlatego tę narodowość holenderską musiała mocno podkreślić bo Niemcy tak jak i Polacy byli uznani za szpiegów i był przeznaczeni do odstrzelenia i taki los spotkał ojca Anny. Ten Polak Herman miał dużo szczęścia, bo utworzono LWP w ZSRR i tam został skierowany. Gdyby nie to, tez zostałby rozstrzelany tak jak ten Niemiec. Polacy i Niemcy byli tak samo negatywnie postrzegani przez bandytów stalinowskich.
                • walter622 Re: Anna German. 05.03.13, 11:58
                  przyjacielameryki napisał:
                  > Ok, ale matka Anny była prześladowana jako Niemka,

                  Nie wiem na jakiej podstawie dochodzisz do takich wniosków - czyżby skutek naoglądania się
                  jakiegoś telewizyjnego serialu. Najbardziej wiarygodne dane opublikował w Niemczech wujek Anny - Artur Hörmann i jak już na ten temat starasz się wypowiadać to warto wpierw z jego publikacją się zapoznać.
                  Prześladowana była nie z powodu "niemieckiego" pochodzenia i jakiegoś "kolegi z klasy" (to jakieś fabularne konfabulacje). Przyczyny były bardziej banalne - istniało pojecie " "żony wrogów narodu" - to wystarczało by być prześladowanym.

                  > taki los spotkał ojca Anny
                  Kolejne nieporozumienie. Ojciec Anny był prześladowany przede wszystkim z powodu swojego pochodzenia - był synem ewangelickiego pastora - stąd jego pobyt w Łodzi (tam się uczył). Prześladowania Niemców z powodu ich narodowości zaczęły się trochę później w stosunku do okresu kiedy jej ojciec był aresztowany i rozstrzelany (w Taszkiencie, w 1938 r.) - represje z tytułu niemieckiej narodowości rozpoczęły się w 1941 r.
                  • przyjacielameryki Walter. 05.03.13, 12:14
                    daj sobie spokój. Chcesz powiedzieć, że ojciec Anny był rozstrzelany bo był pastorem? Nie ośmieszaj się. Był zakwalifikowany jako potencjalny szpieg bo miał pochodzenie niemieckie, podobnie jak Polacy, i dlatego został rozstrzelany. Wielki Terror rozpoczął się w 1937 r. a nie w 1941 r. i to w ramach "polityki" tego bandyckiego terroru cała rodzina Anny była prześladowana.
                    • walter622 "przyjacielu" 05.03.13, 12:39
                      Najwyraźniej nie czytasz moich wpisów, usiłując przy tym rozpaczliwie coś udowodnić.
                      Prześladowania Niemców z tytułu ich narodowości rozpoczęły się w 1941 r. Na początek postudiuj dane Memo - to może to zrozumiesz.
                      www.lists.memo.ru/
                      > Chcesz powiedzieć, że ojciec Anny był rozstrzelany bo był pastorem?

                      Był synem ewangelickiego pastora. W latach 1937-38 z tego tytułu , właśnie, wiele osób we wspólnotach protestanckich było represjonowanych.

                      > Wielki Terror rozpoczął się w 1937 r.

                      Kolejny nonsens. Pojecie "Wieki Terror" wprowadził R.Conquest, wskazując datę 1937 r.
                      (jego książka - "Wieki Terror") , tj. konsekwencji zamachu na Kirowa. Faktycznie początku
                      "Wielkiego Terroru" należy się dopatrywać już w 1929 r. - tj. rozpoczęcia rozprawy z chłopami.
                      • przyjacielameryki Re: "przyjacielu" 05.03.13, 12:47
                        walter622 napisał:


                        > > Chcesz powiedzieć, że ojciec Anny był rozstrzelany bo był pastorem?
                        >
                        > Był synem ewangelickiego pastora. W latach 1937-38 z tego tytułu , właśnie, wie
                        > le osób we wspólnotach protestanckich było represjonowanych.
                        >
                        > > Wielki Terror rozpoczął się w 1937 r.
                        >
                        > Kolejny nonsens. Pojecie "Wieki Terror" wprowadził R.Conquest, wskazując datę 1
                        > 937 r.
                        > (jego książka - "Wieki Terror") , tj. konsekwencji zamachu na Kirowa. Faktyczni
                        > e początku
                        > "Wielkiego Terroru" należy się dopatrywać już w 1929 r. - tj. rozpoczęcia rozpr
                        > awy z chłopami.


                        Cha!, cha! Owszem, ale w 1937 rozpoczęły się rozstrzeliwania "wrogów" i "szpiegów" na masową skalę i to w tamtym czasie zginął ojciec Anny - jako potencjalny szpieg, bo miał pochodzenie niemieckie a te właśnie lata nas interesują. Kropka! Koniec dyskusji, temat został juz całkowicie wyczerpany.
                        • walter622 Re: "przyjacielu" 05.03.13, 13:03
                          przyjacielameryki napisał:
                          > Cha!, cha!

                          No właśnie "cha! cha!". Tylko nie pojmuje twej niesamowitej radości.
                          Najwidoczniej nie możesz zrozumieć elementarnej sprawy. Fale represji o charakterze
                          "narodowościowym" w tym konkretnym przypadku nie posiadają uzasadnienia.
                          - Polaków i Koreańczyków represjonowano z tego tytułu w latach 1937-38 r.
                          - Niemców, Włochów, Greków - od 1941 r.
                          - Karaczajów, Nogajów i Kałmuków - do 1943 r.
                          - Tatarów. Inguszów,Czeczenów - od 1944 r.

                          Natomiast w latach 1937 -38 rozprawiano się również z wspólnotami protestanckimi.
                          Przy tym równie dobrze mogli go oskarżyć o "agitację" lub "szkodnictwo" - to wystarczało
                          by być rozstrzelanym.
      • j-k Bo Polacy, to Slowianie Zachodni, maladjec. 04.03.13, 17:31
        igor_uk napisał:
        > Na moja zone to nie dziala w zaden sposob,chociaz lubi posluchac Anne Geman.

        Tesz lubie jej posluchac, miala piekny glos.
        jednak Polacy, to Slowianie Zachodni , jak i Czesi...
        z tym ze w Czechach jest ZERO mistyki, a w Polakach tylko troche.

        za to Russkije to Slowianie Wschodni - mistyki tam sporo
        a nawet elementy tatarsko-mongolskiego samodjerzawlja tesz sa obecne.

        Taki historyczny LOS.
              • misterpee Re: Anna z nieludzkiego kraju 05.03.13, 03:22
                tak nieludzkiego ze pozostala wierna kulturze rosyjskiej i duszy rosyjskiej. Jej przezycia sa niezwykle, przypominaja mi moja rodzinna historie. Wywiezieni w glab Rosji, wujkowie stracili zycie tam, kuzyni razem z armia Andersa i Armia Czerwona dotarli do Angli, a jeden do Polski. Dzisiejsze wnuki ukonczyly studia na zachodzie i w Rosji, odwiedzaja i kochaja Rosje jak swoja trzecia ojczyzne. Na pytanie kto ich wydal w rece NKWD, odpowiedzieli - nasi sasiedzi wiadomego pochodzenia, a oprawcami byli tez Rosjanie wiadomego pochodzenia.
                • przyjacielameryki Re: Anna z nieludzkiego kraju 05.03.13, 08:28
                  misterpee napisała:

                  > tak nieludzkiego ze pozostala wierna kulturze rosyjskiej i duszy rosyjskiej. J
                  > ej przezycia sa niezwykle, przypominaja mi moja rodzinna historie. Wywiezieni
                  > w glab Rosji, wujkowie stracili zycie tam, kuzyni razem z armia Andersa i Armia
                  > Czerwona dotarli do Angli, a jeden do Polski. Dzisiejsze wnuki ukonczyly studi
                  > a na zachodzie i w Rosji, odwiedzaja i kochaja Rosje jak swoja trzecia ojczyzn
                  > e. Na pytanie kto ich wydal w rece NKWD, odpowiedzieli - nasi sasiedzi wiadomeg
                  > o pochodzenia, a oprawcami byli tez Rosjanie wiadomego pochodzenia.

                  Jakiego wiadomego pochodzenia baranie? Chcesz powiedzieć że w cukrze nie ma cukry? Że bolszewikami i łotrami w jednym byli Żydzi? A co się stało z Rosjanami, wyparowali, pochowali się, . . . ? Wyjątkowe brednie!
                  Młode lata, dzieciństwo, są najważniejsze w życiu każdego człowieka, w jego duchowym i psychologicznym rozwoju. Każdy człowiek z natury akceptuje to co ma, a każde dziecko ma marzenia, chce pozytywnie postrzegać otaczającą rzeczywistość. Zwykli ludzie nawet w Rosji bolszewickiej byli przyjazni ale bolszewicy to była zaraza, ohyda, plugawe miernoty. Ale małe dziecko nie zdawało sobie sprawy, że bolszewiccy oprawcy zamordowali jej ojca, że są bandytami, że ich życie w Rosji też jest zagrożone i to dziecko chciało się tylko bawić, śpiewać, . . . . !
                  A zawsze wraca się do wspomnień z młodych lat, więc Anna wracała do Rosji i była tam bardzo ceniona i szanowana.
                  Potrafiła w wieku dojrzałym oddzielić zwyczajnych Rosjan którzy przychodzili na jej koncerty od barbarzyństwa bolszewików z nieludzkiej ziemi, które chciało unicestwić jej rodzinę!!
                • edek_vilola Brak logiki 05.03.13, 12:17
                  misterpee napisał:

                  > a oprawcami byli tez Rosjanie wiadomego pochodzenia.

                  Skoro twierdzisz, ze Rosjanie to tacy dobrzy ludzie, najlepsi na swiecie, to dlaczego pozwolili "obcym oprawcom" robic u siebie w domu (tzn, w swoim kraju) wszystko co chca? Czyzby nie mieli jaj? Dlaczego przygladali sie temu wszystkiemu "jak barany" i nic nie zrobili?. W ostatecznosci oni sami rowniez "bekneli" za swoja biernosc. Widocznie tych "obcych oprawcow" musialo tam byc wiecej niz Rosjan. Czy tak bylo? Jesli w autobusie chuligan napastuje pasazerow, to dobrzy i silni ludzie, tacy, ktorzy "maja jaja", natychmiast reaguja i obezwladnia chuligana. Upraszczasz przyjacielu, niezwykle upraszczasz. Bakterie atakuja nie zdrowy, tylko chory organizm, a szczury lubia mieszkac tam, gdzie jest brudno. Mozesz sobie kochac Rosjan, twoja sprawa. Poprzez twoje wpisy, dziecieco naiwne, dzialasz jednak bardzo na ich szkode - nastawiasz wielu ludzi bardziej negatywnie niz juz sa. Jak w kazdym narodzie tak rowniez i w Rosji sa ludzie dobrzy i ludzie zli. Kazdy zly sytem wykorzystuje jednak pewne negatywne sklonnosci zakodowane w mentalnosci danego narodu. Tak bylo i w Niemczech za Hitlera, i tak bylo tez w Rosji za Stalina. A Zydzi? Oni po prostu bardzo czesto widza wyrazniej od innych, rowniez i w prawach przyrody (np. Einstein). I wielu to wykorzystuje - wsrod nich sa rowniez ludzie dobrzy i ludzie zli.

                  • edek_vilola Re: Brak logiki 05.03.13, 12:25
                    >Bakterie atakuja nie zdr owy, tylko chory organizm,

                    Bakterie atakuja nie silny, tylko slaby organizm. Organizm silny fizycznie, rowniez moze byc slaby, np. psychicznie.
                    • misterpee Re: z edziem nie mozna rozmawiac 05.03.13, 14:05
                      portugalska wymowe podaje wedlug oznakowania angielskiego, o brazylijskim mowi grillu
                      pisze jak jak o chlebie powszechnym w calej Brazyli, a jest to tylko dla bogatych. Cale zlo to rosyjskie, zydowskiego nigdy nie bylo i nie bedzie. Edziu, moze przypomnisz sobie ze w Iarku zabito pare milionow ludzi, a chore dzieci jumieraja do dzisiejszego dnia i nie zrobili tego Rosjanie, Chrystusa tez nie ukrzyzowali Rosjanie, a Rzymianie. Inspiratorami zawsze byli ci sami, nie Rosjanie, nie Rzymianie, i nie Amerykanie. O tym wszyscy wiedza. ty tez.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka