darekvtb
04.03.13, 08:42
Otworzylem oddzielny watek bo pisze tak rzadko ze odpowiadac w watkach ktore upadly juz daleko z „topu” nie ma sensu..
To Romrus:
Iranczycy czesto sa wqwieni na biurokracje, drozyzne, fanatykow co doslownie egzekwuja prawo szariatu. Ale zdaja sobie sprawe ze alternatywa – to los Libii i Syrii. Dlatego prozachodnie poglady trafiaja sie wsrod mlodziezy ktora ma niewiele do stracenia. Dorosli, z rodzinami, dziecmi, domami i praca – nie zaryzykuja nowej rewolucji bo przed ich oczami majaczy widmo Libii.
To p-a:
Skoro Pana syn po ukonczeniu studiow, pracujac w W-we moze sobie pozwolic kilkakrotne wyjazdy na narty do odleglych o < 1000km Alp, i uwaza Pan to za powod do dumy, to odwoluje moj przyklad i polecam lepszy!
Moja pasierbica z przyjaciolmi co roku wyjezdzala na narty w gory:
2009 – Finlandia
2010 – Austria
2011 – Francja
W 2012 porzucila narty i pojechala do Wenecji – 1 raz, do Barcelony 2 razy i raz do Holandii.
Wszystkie podroze na narty odbywaly sie w czasie ferii zimowych, bo pasierbica jest studentka. Ona pracuje i studiuje wieczorowo. W czerwcu broni dyplomu. Wszystkie swoje wyjazdy oplacala sama. Sama kupila Grand Vitara. Wiec studentka w Moskwie moze pozwolic sobie wiecej niz mlody informatyk po studiach w W-we..
Pozwole sie powtorzyc:
Chwalic sie kilkakrotnymi wyjazdami na narty do Alp, mozna przed Polakami – dla Rosjan to zadna atrakcja..
To Eva:
Na temat niemieckiego „kregoslupa”..
Wczoraj goscilem znajomego Niemca. Laczy nas to ze obaj jestesmy z tego samego rocznika, nasze corki urodzily sie w tym samym roku, nasze zony sa Rosjankami i mamy zbiezne poglady na polityke. Jak juz pare razy wypilismy to spytalem Kurta czy Niemcy nadal sa tacy zastraszeni? On mi odpowiedzial ze owszem – duza grupa spoleczenstwa pilnuje scisle poprawnosci politycznej, ale jest juz dynamika... Jesli kiedys nic nie mowiono o „tabu”, po tem na te tematy zartowano, to teraz sa ludzie ktorzy mowia juz otwarcie.
Opowiedzial mi jedna historie.
Robil z zona zakupy w Bawarii, w pobliskim sklepie. Tam byl wlaczony telewizor i pokazywali Chile. On zaczal prowokacyjnie glosno wyjasniac zonie: „Biedni Chilijczycy! Tam nad nimi znecal sie Pinochet. Jak to dobrze ze my zyjemy w WOLNYM i DEMOKRATYCZNYM kraju!”. Po tych slowach spojrzal wokol siebie – prawie wszyscy sarkastycznie sie usmiechali! Niemcy moga sobie zabronic mowic, ale nie moga zabronic myslec i te ironiczne usmiechy wydawaly ich poglady :-))