Wyspa szczęśliwości

06.03.13, 21:29
Mieszkam nieopodal Austin, Texas na wiosce. Moja wioska jest tuż przy granicy miasta a miasto to jest wyspą szczęśliwości i dbałości o naturalne srodowisko. W mojej wiosce są bardzo ładne sklepy gdzie w dalszym ciągu pakują z uśmiechem w plastikowe torebki ale tuż za granicą trzeba przynieść swoją torebkę ba obowiazuje zakaz. taka plastikowa torebka zabija matkę ziemię.
a jak sie torebki nie ma ze sobą to towar jest luzem.
ale co jest w tych zakazanych torebkach co już nie jest zapakowane w plastikową torebkę lub pojemnik? wszystko, dosłownie wszystko jest już w plastiku.
nie ulega wątpliwości, że leftyści nie mają mózgów i są wybierani przez innych bezmózgowców a ja muszę cierpieć.
W metropolii swiatowej, new york city, burmistrz pragnie ograniczyć głosność w słuchawkach ipodów i mp3 players. tak dba o zdrowie. soda tylko w małych kubeczkach, zakaz soli i cicha muzyka z całą pewnością uszczęśliwią nowojorczyków.
    • igor_uk felus. 06.03.13, 21:41
      A jak pisze o tym,ze to w Ameryce jest bolszewizm w czystej postaci,to ty ze mna klocisz sie.
      • wojciech.2345 Re: felus. 06.03.13, 21:52
        igor_uk napisał:
        > A jak pisze o tym,ze to w Ameryce jest bolszewizm w czystej postaci,to ty ze
        > mna klocisz sie.
        ----------------------
        Igorku,
        od amerykańskiego "bolszewizmu" do raju rosyjskiego jest
        bardzo daleko.

        Przecież z Rosji do USA uciekłoby ok. 95 Rosjan.
        To oczywiste.
    • malkontent6 Re: Wyspa szczęśliwości 06.03.13, 21:46
      W stanie Maryland były kiedyś sugestie aby koty musiały być na zewnątrz na smyczy, bo właściciele psów czuli się dyskryminowani.

      Czy muszę dodawać, że w Marylandzie od zawsze wygrywają Demokraci?
      • melord Re: Wyspa szczęśliwości 06.03.13, 22:51
        uszczesliwiaja wszedzie na sile...i bez sensu
        tutaj....przez lata prali ludziom mozgi by wode oszczedzali(nowy departament oszczedzania powstal...i dalej dziala!!)
        poskutkowalo,oszczedzaja
        teraz doszli do wniosku,ze za malo kasy za wode zbieraja
        rozwiazanie szybko znalezli, podwyzka ceny...
        biurokracja nie proznuje,w kazdej sytuacji sie wyzywi
    • misterpee Re: ale Felus pisze o Teksasie , nie o Washingtoni 06.03.13, 23:03
      W Teksasie jest nawet bajorko zktorego Felus pije i nic !
    • melord Re: Wyspa szczęśliwości 06.03.13, 23:05
      jak juz poprzednio pisalem,tutaj demokratyczne zmiany szybciej docieraja niz w USA
      farmerzy za deszczowke placa od 2 lat
    • przyjacielameryki Re: Wyspa szczęśliwości 07.03.13, 08:29
      felusiak1 napisał:

      > Mieszkam nieopodal Austin, Texas na wiosce. Moja wioska jest tuż przy granicy m
      > iasta a miasto to jest wyspą szczęśliwości i dbałości o naturalne srodowisko. W
      > mojej wiosce są bardzo ładne sklepy gdzie w dalszym ciągu pakują z uśmiechem w
      > plastikowe torebki ale tuż za granicą trzeba przynieść swoją torebkę ba obowia
      > zuje zakaz. taka plastikowa torebka zabija matkę ziemię.
      > a jak sie torebki nie ma ze sobą to towar jest luzem.
      > ale co jest w tych zakazanych torebkach co już nie jest zapakowane w plastikową
      > torebkę lub pojemnik? wszystko, dosłownie wszystko jest już w plastiku.
      > nie ulega wątpliwości, że leftyści nie mają mózgów i są wybierani przez innych
      > bezmózgowców a ja muszę cierpieć.
      > W metropolii swiatowej, new york city, burmistrz pragnie ograniczyć głosność w
      > słuchawkach ipodów i mp3 players. tak dba o zdrowie. soda tylko w małych kubecz
      > kach, zakaz soli i cicha muzyka z całą pewnością uszczęśliwią nowojorczyków.


      Dodaj do tego jeszcze zakaz palenia, praktycznie wszędzie w USA. Miałem z tym duży problem w 2009 r. jak zwiedzałem zachodnią część USA, a wtedy jeszcze paliłem. Chodzi mi głównie o miejsca publiczne jak parkingi, parki, miejskie place, itp. Nigdzie w takich miejscach nie było koszy czy popielniczek, musiałem pety albo ukradkiem zakopywać albo chować do słoika. Raz w hotelu przez nieuwagę mieliśmy pokój dl niepalących i w całym hotelu nie było miejsca do palenia, trzeba było wyjść na zewnątrz. Niby słuszne bo palenie szkodzi ale mocno upierdliwe i chyba przesadzone w drugą stronę. A jak w NY kupowałem piwo to ekspedientka poprosiła ode mnie dowód tożsamości, żeby sprawdzić czy mam powyżej 18 lat(bo taki ma obowiązek), było mi bardzo miło że miała wątpliwości co do mojego wieku ale chyba przesadziła odrobinkę. Z drugiej strony prawo to prawo a obowiązek to obowiązek, ale w Polsce jest to jednak trochę inaczej rozumiane.
      • 5magna Re: Wyspa szczęśliwości 07.03.13, 08:36
        news.goldseek.com/GoldenJackass/1362603600.php
      • darekvtb p-a, jestes blisko prawdy! 07.03.13, 09:21
        "Z drugiej strony prawo to prawo a obowiązek to obowiązek, ale w Polsce jest to jednak trochę inaczej rozumiane."

        Wlasnie sformulowal Pan sedno roznicy w rozumieniu prawa miedzy WSCHODEM i ZACHODEM!
        Dla zachodniej cywilizacji prawo jest wartoscia absolutna! Prawo jest ponad logika, sensem, czlowiekiem, zdrowym rozsadkiem.
        Dla wschodu, prawo to zapisane na papierze zasady wspolzycia dla zebezpieczenia harmonijnego rozwoju spoleczenstwa. Wiec jesli jakis paragraf w danym miejscu, w danej chwili przeczy tej harmonii, to moze byc nie egzekwowany.

        Ja jestem zwolennikiem teorii ze zdrowy rozsadek powinien byc ponad prawem i paragrafami..
        • wojciech.2345 Re: p-a, jestes blisko prawdy! 07.03.13, 18:08
          Darek,
          mamy takie dwie sfery: etyka i prawo.
          Starożytny Rzym wniósł do historii ludzkości niewiele poza prawem.
          Dopasował prawo do etyki. Prawo to język władzy, a etyka to język
          plebsu. Po tym dopasowaniu obie strony wiedziały czego mogą od siebie
          oczekiwać. Taki rodzaj paktu, umowy,... . Zachód umiał to zrobić,
          a Wschód NADAL tego nie potrafi. To tak najkrócej.


          A na deser przeczytaj to sobie przynajmniej kilkanaście razy.
          I polski król o tym nie wie albo na to pozwala?
          • j-k doprawdy niewiele ? 07.03.13, 18:14
            wojciech.2345 napisał:
            > Starożytny Rzym wniósł do historii ludzkości niewiele poza prawem.

            a organizacja panstwa, podzial na prowincje, nowoczesny i przejrzysty system podatkowy
            - to to "niewiele"
            • wojciech.2345 Re: doprawdy niewiele ? 07.03.13, 18:18
              j-k napisał:

              > wojciech.2345 napisał:
              > > Starożytny Rzym wniósł do historii ludzkości niewiele poza prawem.
              >
              > a organizacja panstwa, podzial na prowincje, nowoczesny i przejrzysty system po
              > datkowy
              > - to to "niewiele"
              ------------------
              Niestety poszło i nie mogłem skorygować tekstu.
              Powinno być do "historii nauki."

              Sorry.

              PS. Co do Twoich uwag pełna zgoda.
            • przyjacielameryki Re: doprawdy niewiele ? 07.03.13, 18:38
              j-k napisał:

              > wojciech.2345 napisał:
              > > Starożytny Rzym wniósł do historii ludzkości niewiele poza prawem.
              >
              > a organizacja panstwa, podzial na prowincje, nowoczesny i przejrzysty system po
              > datkowy
              > - to to "niewiele"

              O drogach i mostach zapomniałeś? A kanalizacja?. W ogóle infrastruktura.
              • wojciech.2345 Re: doprawdy niewiele ? 07.03.13, 18:42
                To skutki mojej niedokładności.
                Starożytny Rzym = pragmatyzm.

                Dzisiaj kwintesencją pragmatyzmu są Jankesi.
                • przyjacielameryki Re: doprawdy niewiele ? 07.03.13, 19:32
                  wojciech.2345 napisał:

                  > To skutki mojej niedokładności.
                  > Starożytny Rzym = pragmatyzm.
                  >
                  > Dzisiaj kwintesencją pragmatyzmu są Jankesi.

                  Daj spokój, bardzo ładnie to określiłeś a prawo zawsze jest pierwsze i jest podstawą kolejnych działań.

                  Ps. A swoją drogą zawsze się zastanawiałem jaki wkład w rozwój obecnej zachodniej cywilizacji miało chrześcijaństwo? Czy w ogóle miało i czy gdyby nie było tej religii świat zachodni wyglądałby tak jak dzisiaj?
                  • wojciech.2345 Re: doprawdy niewiele ? 07.03.13, 19:40
                    przyjacielameryki napisał:
                    > Ps. A swoją drogą zawsze się zastanawiałem jaki wkład w rozwój obecnej zachodni
                    > ej cywilizacji miało chrześcijaństwo? Czy w ogóle miało i czy gdyby nie było te
                    > j religii świat zachodni wyglądałby tak jak dzisiaj?
                    -------------------
                    Chrześcijaństwo kładzie nacisk na doskonalenie relacji międzyludzkich (przykazanie
                    miłości bliźniego). A cywilizacje wschodnie na doskonalenie jednostki. Jakość relacji
                    wg wschodu jest pochodną elementów w nią wchodzących - nad jakością układu
                    relacji nie pracuje się.
              • j-k nie jestem malostkowy :) 07.03.13, 20:25
                przyjacielameryki napisał:
                > O drogach i mostach zapomniałeś? A kanalizacja?. W ogóle infrastruktura.

                nie jestem malostkowy...
                Kobiece problemy Evelein rozumiem :)
      • felusiak1 Re: Wyspa szczęśliwości 07.03.13, 17:19
        bo żyjemy w surrealiźmie. nie wolno palić tytoniu ale można palić marychę.
        widocznie dym z marychy jest zdrowszy.
    • j-k Felek, mam wapros (pytanie) 07.03.13, 20:28
      jak dlugo Wy na tej Wyspie Szczesliwosci wydjerzatie/wytrzymiecie ? :)
      • felusiak1 Re: Felek, mam wapros (pytanie) 07.03.13, 20:38
        przecież napisałem, że mieszkam na wiosce obok wyspy ale jak zacznie doskwierać to przeprowadzę się do williamson county a tam rządzą republikanie i takich bzdur nie uchwalają.
        niestety uchwalają inne bzdury
        • jabbaryt Na tym polega piękno systemu politycznego w USA 08.03.13, 08:47
          na decentralizacji. Każda wiocha ustała sobie własne prawa. Może są czasami śmieszne w Bostonie jedna gmina jest republika ludową radziecką a amerykańskim purytańskim zadupiu obowiązuje zakaz seksu w pozycji na jeźdzca.
          To może bawić albo wkurzać, tylko na tym polega demokracja lokalna.
          Taki system pozwala na eksperymenty prawne czy społeczne. Tylko lepiej wprowadzać przepisy na terenie jednej gminy i zobaczyć czy się sprawdzą, niż narzucać bzdurne przepisy odrazu całym narodom.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja